Reklama

Słowo Redaktora Naczelnego

Wielka praca w Wielkim Poście

Niedziela łowicka 10/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dźwięczą nam jeszcze w uszach słowa liturgii Środy Popielcowej: „Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz” (Rdz. 3, 19). Mają one wymiar filozoficzny. Zawierają bowiem myśl o człowieku, o tym, że życie człowieka szybko się kończy. W XX wieku, który przeżyliśmy, ludzie wiele wycierpieli. Prochy ludzkie stały się, szczególnie w Europie, spuścizną zniszczenia, nienawiści, wszystkiego, co skierowane jest przeciwko człowiekowi, najbardziej zaś spuścizną ateizmu. Jednak drugie wezwanie: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, jest bardziej pozytywne, teologiczne, Chrystusowe, ewangeliczne. Te dwie formuły funkcjonują razem i są razem bardzo ważne. Z jednej strony zawierają myśl antropologiczną o człowieku, o jego filozofii, przemijaniu, a z drugiej mówią o łasce nawrócenia i o nadziei, która płynie z Ewangelii.
Zawsze, gdy myślimy o Chrystusie, który wzywa do nawrócenia, który mówi o samozaparciu się i daje swoim słuchaczom tak niezwykłe wskazania, zastanawia jedna myśl - jak genialny był Chrystus nawet od tej strony spojrzenia ludzkiego. Pamiętajmy, że to wszystko działo się dwa tysiące lat temu. Myśl Chrystusa o człowieku, o pracy nad sobą, o rozwoju wewnętrznym, o kulturze wewnętrznej jest niesamowicie głęboka. Moglibyśmy zrobić porównanie - to, co działo się tysiąc lat po narodzeniu Chrystusa wśród narodów pogańskich, a kultura, którą zaproponował Chrystus, tak wielka, niezwykła, bogata wewnętrznie. Oczywiście, jest to kultura namaszczona Bożą obecnością, Bożą łaską. To łaska odkupienia przez Chrystusa.
Z tej kultury ewangelicznej można czerpać nieskończenie wiele i są to moce, które mają nam towarzyszyć w Wielkim Poście. Bo Wielki Post jest okresem bardzo mocnego domagania się człowieka o wnętrze pozytywne. Dzisiaj, zwłaszcza w naszej Ojczyźnie, trzeba pomyśleć naprawdę o tych dwóch sprawach. Z jednej strony trzeba pokazać człowiekowi, że jest słaby, że sam z siebie nic nie może i jest nicością. To jest także jakieś przypomnienie zjawiska pychy. Człowiek żyje bowiem nieraz w poczuciu wielkiej dumy, faktu posiadania lub dążenia za rzeczami, które go materialnie bogacą. Niejeden w tym celu depcze przykazania Boże, zapominając, że jest prochem, że to wszystko kiedyś się skończy, i że - jak mówi Hiob: „nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę” (1, 21). Taka jest ogromna prawda filozoficzna, która przekłada się na prawdę teologiczną, ewangeliczną.
Podczas rekolekcji, które powinniśmy odprawić w Wielkim Poście - nawet rekolekcji zamkniętych, jeśli to tylko możliwe - postarajmy się wyciszyć i posłuchać, co mówi do nas Bóg.
Polska potrzebuje ludzi sumienia - mówił o tym Ojciec Święty i widzimy dziś tę potrzebę doskonale. I to jest chyba największy krzyk w dzisiejszej Polsce, że nie mamy ludzi sumienia, że ciągle dzieją się jakieś rzeczy niedobre, ludzie mieniący się być wartościowymi, o tych wartościach zapominają. A przecież ludzie sumienia to są ludzie modlitwy, żyjący nauką Ewangelii, a nie tylko mówiący o niej; którzy mają świadomość wpływu zła na człowieka i wiedzący, że trzeba wciąż w Bożym świetle korygować swoje postępowanie wobec bliskich, swego otoczenia, społeczeństwa. Wypracowywanie człowieka sumienia to wielkie wyzwanie, które powinniśmy podjąć teraz, gdy rozpoczynamy czas Wielkiego Postu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ataki na katolików w Europie i Ameryce Łacińskiej są coraz bardziej powszechne i tolerowane

2025-04-05 21:10

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

Adobe Stock

Ataki na katolików w Europie i Ameryce Łacińskiej są coraz bardziej powszechne i tolerowane - wynika z dwóch ważnych raportów.

Według danych z 2024 r. Raport Obserwatorium Nietolerancji i Dyskryminacji Chrześcijan w Europie (OIDAC), w 2023 r. w 35 krajach europejskich odnotowano 2 444 przestępstwa z nienawiści wymierzone w chrześcijan. Prawie połowa tych ataków miała miejsce we Francji, a liczba przestępstw przeciwko chrześcijanom znacznie wzrosła również w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Ataki wahały się od nękania i gróźb po przemoc fizyczną.
CZYTAJ DALEJ

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie kościoła

2025-04-02 10:08

[ TEMATY ]

Niemcy

profanacja

edomor/fotolia.com

Nieznani ludzie oddają mocz za ołtarzem, załatwiają swoje „potrzeby” w kościele lub na jego terenie np. w chrzcielnicach. W Moguncji (Niemcy) wiele kościołów zmaga się z problemem wandalizmu.

Kapłan Thomas Winter, jest przerażony: „Naprawdę denerwuje mnie sposób, w jaki traktowane są kościoły w Moguncji!” 51-latek opiekuje się pięcioma parafiami w Moguncji: św. Ignacego, św. Piotra, św. Stefana, św. Kwintyna i parafią katedralną św. Marcina. Twierdzi, że wolałby całkowicie zamknąć kościoły na dwa tygodnie i otworzyć je wyłącznie na czas nabożeństw.
CZYTAJ DALEJ

Franciszek i s. Francesca - nieoczekiwane spotkanie papieża z 94-letnią zakonnicą

2025-04-06 17:32

[ TEMATY ]

spotkanie

Watykan

papież Franciszek

Bazylika św. Piotra

s. Francesca

Włodzimierz Rędzioch

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.

Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję