Reklama

Sztuka

Ołtarz „Gwiazda Kazachstanu” przybył do Krzeszowa

Niedziela legnicka 45/2012, str. 1

[ TEMATY ]

bursztyn

ołtarz

Ks. Piotr Nowosielski

Ołtarz usytuowano w prezbiterium krzeszowskiej bazyliki

Od niedzieli 28 października, przez najbliższe trzy tygodnie, w sanktuarium krzeszowskim będzie przebywał ołtarz Bożego Miłosierdzia „Gwiazda Kazachstanu”. To już drugi ołtarz – po Tryptyku „Niebiańska Jerozolima” – z pracowni gdańskiego artysty bursztynnika i jubilera Mariusza Drapikowskiego, który w drodze do miejsca swego przeznaczenia, odwiedza naszą diecezję

„Gwiazda Kazachstanu” jest ołtarzem adoracji pięcioskrzydłowym. Po rozłożeniu ma 7,5 m szerokości oraz 2,5 m wysokości. Podobnie, jak w poprzednim ołtarzu, w centrum znajduje się stylizowana postać Matki Bożej, trzymającej w ramionach swego Syna. Tym razem ołtarz jest nazywany także ołtarzem Bożego Miłosierdzia, gdyż umieszczono w nim relikwie bł. Jana Pawła II i św. s. Faustyny Kowalskiej. Główną ideą ołtarza jest ukazanie Bożego Miłosierdzia, które szczególnie jest przedstawione na kartach Ewangelii św. Łukasza. Są też odniesienia do patrona Kazachstanu – Abrahama i Maryi Królowej Pokoju. „Te wszystkie odniesienia znajdziemy, zatrzymując się przed ołtarzem i adorując Pana Jezusa, zanosząc modlitwę o pokój, który mamy odnaleźć zarówno u Chrystusa, jak i we własnym sercu. Wtedy on rozszerza się na życie rodzinne, społeczne. Taka jest idea naszego działania, tak chcemy wpływać na emocje ludzi, którzy poprzez sztukę mogą także poznawać Pana Jezusa” – mówi wykonawca ołtarza Mariusz Drapikowski.

„Warto zaznaczyć, że ołtarz został poświęcony przez papieża Benedykta XVI 10 października, dzień przed uroczystą inauguracją Roku Wiary. Te nasze działania dość mocno wpisują się w Rok Wiary i Nową Ewangelizację, w której Ojciec Święty mocno podkreśla i zachęca do udziału osoby świeckie. Ponieważ te działania docierają także do różnych miejsc na świecie, zatem możemy powiedzieć, że jest to także swoista działalność misyjna” – mówi o ołtarzu Piotr Ciołkiewicz, prezes Stowarzyszenia Communita Regina della Pace, w kręgu którego zrodził się pomysł stworzenia w ciągu najbliższych lat dwunastu tego typu ołtarzy, które byłyby rozsiane w różnych zakątkach świata i gromadziłyby ludzi na nieustannej modlitwie adoracyjnej. Celem Stowarzyszenia jest apostolstwo modlitewnej adoracji Eucharystycznego Chrystusa oraz wspieranie wszelkich inicjatyw, podejmowanych na rzecz budowania pokoju i pojednania między ludźmi (więcej na ten temat na www.reginapacis.pl).

Ostatecznym miejscem przeznaczenia ołtarza (tak, jak ostatecznym miejscem pierwszego z nich stała się kaplica IV stacji Drogi Krzyżowej w Jerozolimie) jest sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Oziornoje w Kazachstanie. Do tego miejsca w czasach stalinizmu zostali bezprawnie przesiedleni Polacy z Ukrainy. Pierwsze lato przeżyli w namiotach, a do nadejścia zimy, dzięki pomocy lokalnych mieszkańców, zdążyli wybudować ziemianki. Ówczesne władze zabroniły repatriantom wyjeżdżać bez przepustki, nakazano im meldować się u tamtejszych sowieckich władz. Panował głód i szerzyły się choroby, które dziesiątkowały ludność. Pomimo ciężkich warunków, represji i prześladowań, mieszkańcy Oziornoje pokładali wielką ufność w Bogu i orędownictwu Matki Bożej, co wyrażało się w modlitwie, zwłaszcza różańcowej. W marcu 1941r. w pobliżu wioski niespodziewanie utworzyło się jezioro. Było w nim mnóstwo ryb, dzięki którym przesiedleńcy ocaleli od śmierci głodowej w czasie wojny.

Reklama

Po dziesiątkach lat doczekali czasu, w którym w końcu mogli wybudować swój kościół. Kard. Józef Glemp 9 sierpnia 1992 r. poświęcił ściany wznoszonego budynku, a konsekracji kościoła 27 czerwca 1993 r. dokonał bp Jan Paweł Lenga.

Po spotkaniu z obecnym, kazachstańskim abp. Tomaszem Petą, członkowie Stowarzyszenia zaproponowali powstanie takiego ołtarza i umiejscowienia go w sanktuarium. Ołtarz odbywa swoistą peregrynację, odwiedzając różne miejsca i gromadząc wiernych na adoracji Najświętszego Sakramentu. Wreszcie omodlony, dotrze do miejsca przeznaczenia 6-7czerwca 2013 r. aby na stałe pozostać już w kazachstańskim sanktuarium.

Ołtarz w naszej diecezji, będzie obecny w Krzeszowie do końca listopada. Zachęcamy do odwiedzenia tego miejsca i modlitwy przy nim, kontemplując tajemnice naszego zbawienia.

2012-11-08 11:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdańsk: w bazylice św. Brygidy został odsłonięty i poświęcony Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny

[ TEMATY ]

bursztyn

abp Sławoj Leszek Głódź

Gdańsk

G. Mehring/Twitter.com

Bursztynowy ołtarz w bazylice św. Brygidy w Gdańsku

To jest nasze wotum wdzięczności Bogu za Jego obecność na drogach naszej historii, za dar Ojczyzny i ewangeliczny siew Kościoła, z którego wyrastało to, co wielkie i twórcze na polskiej drodze – powiedział abp Sławoj Leszek Głódź podczas uroczystej Mszy św. sprawowanej w bazylice św. Brygidy w Gdańsku z okazji odsłonięcia i poświęcenia Bursztynowego Ołtarza Ojczyzny, wzniesionego na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. W Eucharystii wziął udział prezydent Andrzej Duda, który osobiście dokonał odsłonięcia ołtarza, a poświęcił go nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio.

W bazylice św. Brygidy zgromadzili się także stoczniowcy i górnicy oraz inni związkowcy "Solidarności" i kombatanci, a także członkowie rządu i parlamentarzyści, przedstawiciele władz samorządowych oraz współtwórcy Bursztynowego Ołtarza.

Listy do uczestników uroczystości wystosowali premier Mateusz Morawiecki i marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Uroczystości zostały zaplanowane z okazji 47. rocznicy krwawej masakry robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. oraz 36. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Ich centralnym punktem jest odsłonięcie i poświęcenie Bursztynowego Ołtarza Ojczyzny w kościele św. Brygidy, świątyni świata pracy i polskiej „Solidarności”, której patronuje bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

- Tu czcimy relikwie św. Jana Pawła II i bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To właśnie decyzją Stolicy Apostolskiej, którą dziś reprezentuję, błogosławiony ks. Jerzy został ustanowiony patronem „Solidarności” - przypomniał na wstępie liturgii abp Pennacchio.

16 grudnia 1970 r. był tragiczną datą w dziejach Gdańska, kiedy padły pierwsze strzały do protestujących stoczniowców.

"Przystępując do sprawowania Eucharystii wspominamy też bolesne rocznice, które dziś obchodzimy: 47. rocznicę Wydarzeń Grudniowych w Gdańsku i Gdyni oraz 36. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Modlitwą otaczamy wszystkie ofiary. Niech Pan Bóg obdarzy ich nagrodą życia wiecznego" - powiedział nuncjusz apostolski.

W homilii abp Sławoj Leszek Głódź nazwał bazylikę św. Brygidy, gdzie zbudowano Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny, „szańcem narodowej pamięci”, w którym znajduje się wiele pamiątkowych tablic, epitafiów i pomników – znaków trudu i cierpienia, jakie dokonały się w historii Polski.

Pomysłodawcę stworzenia Bursztynowego Ołtarza, ks. Henryka Jankowskiego, proboszcza parafii pw. św. Brygidy metropolita gdański nazwał z kolei tym, który w latach 70. ub. wieku podniósł z ruin tę świątynię, do której wstępu broniły komunistyczne władze.

Tragedia Grudnia 1970 i Grudnia 1981 na Wybrzeżu Gdańskim – rocznice, jakie ma upamiętniać Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny - były „ogniwem narodu na drodze ku wolności”, a wspomnienie o tych krwawych wydarzeniach wciąż trwa – podkreślił abp Głódź.

„W wielu waszych sercach, bracia i siostry, zapisany jest tamten czas. Pamięć o poległych, zakatowanych, o prześladowanych, o łamaniu sumień, ale także o emigracji tysięcy” – powiedział metropolita gdański.

Abp Głódź zaznaczył, że „chrześcijańskie przebaczenie nie generuje zaniku pamięci, nie odwraca się od obowiązku świadczenia prawdy, ale także nie obraża poczucia sprawiedliwości i zwykłej ludzkiej przyzwoitości”.

„I nie dawajmy posłuchu tym manipulatorom o wypalonym sumieniu, wyzbytym empatii do krzywdy tamtych lat, ani tym, którzy kiedyś stawali także w pierwszym szeregu podziemnego oporu przeciw represjom stanu wojennego” – podkreślił abp Głódź.

Metropolita gdański nawiązał także do postaci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Przypomniał, że w swoim nauczaniu, kształtując etos pokolenia stanu wojennego, z uporem powtarzał on słowa św. Pawła „Nie daj się zwyciężyć złu”. – I taka powinna być chrześcijańska miara: miara dobra, także naszych czasów roku 2017, naszych postaw i naszych sporów – zaznaczył abp Głodź.

Dzisiejsza modlitwa – mówił hierarcha – odmawiana jest za ofiarę tych, którzy polegli w 1970 i 1981 roku. – Modlitwa za bohaterów polskiej wolności trwa – dodał abp Głódź.

Kaznodzieja zaznaczył, że dziś ten dzień ma szczególny akcent, jakim jest odsłonięcie i poświęcenie Bursztynowego Ołtarza Ojczyzny. – To jest nasze wotum wdzięczności Bogu: za Jego obecność na drogach naszej historii, za wiano polskich dziejów, za dar Ojczyzny, za ewangeliczny siew Kościoła, z którego wyrastało to, co wielkie i twórcze na polskiej drodze; za pokolenia idące przez swój czas z Chrystusem i Jego Matką, za ludzi wiernych, miłujących, co Polskę kochają, a nie złorzeczą – wymieniał metropolita gdański.

Dodał, że Ołtarz jest też wotum wdzięczności za „to, co dobre stało się na Pomorzu Gdańskim” oraz gdańskiej wotum za Niepodległą, która przed stu laty odrzuciła pęta niewoli”.

Polska – zaznaczył abp Głódź – przeszła w tym stuleciu wiele tragicznych doświadczeń, ale „pozostała wierna imperatywowi wolności, wierze ojców, tradycji chrześcijańskiego narodu”.

Po homilii odsłonięcia Bursztynowego Ołtarza Ojczyzny dokonał prezydent Andrzej Duda, a poświęcił go abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce.

W modlitwie poświęcenia prosił Boga, by pobłogosławił „ten Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny, który wznosimy upamiętniając stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości”.

Po Mszy św. głos zabrał prezydent Andrzej Duda. Wyraził wdzięczność za możliwość odsłonięcia Bursztynowego Ołtarza Ojczyzny, który wieńczy dzieło odbudowy bazyliki św. Brygidy, rozpoczęte 47 lat temu przez ks. Henryka Jankowskiego.

Przypomniał o wielkich patronach "Solidarności" - św. Jana Pawła II i bł. ks. Popiełuszki - których wizerunki znajdują się w gdańskiej świątyni. Nazwał ją "kościołem Solidarności". Z tragicznych wydarzeń Grudnia 1970 i 1981 wyrosło wielkie dzieło odrodzenia Rzeczypospolitej, zrzucenia kajdan i przywrócenia Polakom godności, a państwu wolności, niepodległości i suwerenności - mówił prezydent.

"To niezwykle ważne dni dla Polski i dla Gdańska - dni pamięci i patriotycznego uniesienia, że możemy złożyć to wotum dziękczynne dla Boga i Jego Matki za opiekę nad naszą Ojczyzną, za odzyskanie wolności" - powiedział prezydent Andrzej Duda.

Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny zaprojektował prof. Stanisław Radwański, były rektor gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, a współautorem projektu i zarazem jego głównym wykonawcą jest słynny pomorski artysta bursztynnik Mariusz Drapikowski. Prace nad nim trwają od 17 lat i jeszcze się nie zakończyły.

Śmiały projekt kompozycji, mierzącej 12 m wysokości, biegnącej półkolem długości 10 m, został doskonale wkomponowany w gotycką przestrzeń świątyni. Konstrukcja ołtarza o powierzchni 120 m jest ze stali, gałęzie winnego krzewu z pozłacanej prawdziwym złotem miedzi oraz bardzo dużo elementów ze srebra najwyższej próby, a każdy element nasączony jest bursztynem.

Centralnym elementem ołtarza jest niezwykły obraz Matki Bożej, patronki świata pracy, namalowany po masakrze grudniowej z 1970 r. przez ks. Franciszka Znanieckiego, artystę z Pelplina.

Madonna i Dzieciątko otrzymały bursztynowe korony, poświęcone przez Jana Pawła II 6 lipca 2001 r. i wspaniałą, rzeźbioną sukienkę z unikatowej odmiany białego bursztynu. W mosiężnych koronach dla Maryi i Dzieciątka znalazło się 28 rubinów, upamiętniających 28 robotników Wybrzeża, który zginęli w Grudniu 1970. Korony zostały ufundowane przez prezydenta Lecha Wałęsę i jego małżonkę Danutę. Poniżej znajduje się logo "Solidarności".

Po obydwu stronach obrazu rozmieszczono figury św. Brygidy Szwedzkiej (patronki Europy) i św. Elżbiety Hesselblad - brygidki, która podczas wojny pomagała rodzinom żydowskim w Rzymie, chroniąc je przed Zagładą. Po bokach prezbiterium zasiadają majestatyczne, zadumane figury z brązu Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego, przewodników ku wolności.

W ołtarzu znalazły miejsce relikwie męczennika Solidarności, jak i piękny, bursztynowy relikwiarz św. Jana Pawła II - oba metrowej wysokości. Poniżej obrazu Matki Bożej została umieszczona monstrancja z bursztynu o wysokości 1,73 metra, wykorzystywana w latach 2000-2014 podczas procesji Bożego Ciała ulicami Gdańska. W monstrancji widnieje drzewo życia, z którego wyrasta Jezus na krzyżu.

Całą konstrukcję ołtarza spina olbrzymich rozmiarów winorośl, a pod sklepieniem zrywa się do lotu biały bursztynowy orzeł. Na tej samej wysokości instalowane są właśnie polskie krzyże: niepodległościowe, solidarnościowe, partyzanckie i te z przydrożnych kapliczek. "Symbolizują one drogę ojczyzny do wolności - poprzez krzyż i cierpienie" - wyjaśnił KAI abp Sławoj Leszek Głódź.

Ołtarz będzie nadal rozbudowywany. Kolejnym elementem będą złote łany zbóż z bursztynowymi kłosami, symbolizujące Eucharystię.

Pierwszą ideę stworzenia Bursztynowego Ołtarza Ojczyzny w prezbiterium kościoła św. Brygidy wysunął z okazji jubileuszowego roku 2000, ówczesny proboszcz oraz kapelan "Solidarności" ks. Henryk Jankowski oraz gdańscy bursztynnicy - jako wyraz wdzięczności za dar wolności i pontyfikatu Jana Pawła II postanowili stworzyć „dzieło klasy niezwykłej” – największy bursztynowy ołtarz na świecie.

Natomiast inspiratorem i pomysłodawcą nowej, znacznie rozszerzonej koncepcji ołtarza jest metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. W 2014 r. na plebanii kościoła św. Brygidy zebrał na nowo twórców ołtarza - prof. S. Radwańskiego i M. Drapikowskiego oraz Mariusza Gliwińskiego. Zespół pod kierunkiem arcybiskupa zdecydował się na dalszą realizację dzieła.

CZYTAJ DALEJ

81 lat temu zmarła św. Urszula Ledóchowska

[ TEMATY ]

św. Urszula Ledóchowska

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK

M. Urszula Ledóchowska była matką dla zakonnic, ale też najlepszą opiekunką, zatroskaną jak matka o najmłodszych

Dziś przypada 81. rocznica śmierci m. Urszuli Ledóchowskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, Matki Niepodległości zasłużonej w kształtowaniu opinii elit europejskich na temat Polski, "apostołki uśmiechu". W 1983 r. Urszula Ledóchowska została beatyfikowana a w 2003 r. kanonizowana przez Jana Pawła II. W kalendarzu liturgicznym 29 maja przypada jej wspomnienie.

Żyła na przełomie wieków (1865-1939) i czasów. Na jej oczach zmieniała się Europa i świat. W pracy apostolskiej matka Urszula niejednokrotnie decydowała się na rozwiązania awangardowe, na owe czasy wręcz rewolucyjne, które do dziś nie straciły na aktualności, przeciwnie – znalazły pełne potwierdzenie w tendencjach i zaleceniach II Soboru Watykańskiego.

Julia Ledóchowska urodziła się 17 kwietnia 1865 r. w Loosdorf w austriackiej diecezji Sankt Pölten. Jej rodzicami byli Antoni Ledóchowski, polski emigrant polityczny i Józefina ze szwajcarskiej rodziny Salis-Zizers. Uczęszczała do szkoły, prowadzonej przez Instytut Panien Angielskich w Sankt Pölten, tam też przyjęła pierwszą Komunię świętą oraz sakrament bierzmowania. Dzięki atmosferze domu rodzinnego miała szczęśliwe dzieciństwo. Pobierała lekcje malarstwa, literatury i języków obcych, lubiła sport, jeździła konno i na łyżwach, pływała, chętnie tańczyła. Co najważniejsze jednak, od najwcześniejszych lat doświadczała i uczyła się wzajemnej miłości, dobroci i radości. Z tym kapitałem weszła w dorosłe życie.

Głębokie życie religijne rodziców, umiłowanie obowiązku i otwartości na potrzeby innych sprzyjały w rodzinie Ledóchowskich rozwojowi wybitnych osobowości. Spośród siedmiorga rodzeństwa troje najstarszych Bóg powołał do swojej służby: Maria Teresa (beatyfikowana w 1975 r.) założyła Sodalicję Św. Piotra Klawera dla Misji Afrykańskich, Julia dała początek nowej gałęzi urszulańskiej, a Włodzimierz wstąpił do zakonu jezuitów, w którym w latach 1915-42 pełnił funkcję generała. Ich stryjem był prymas Polski, kard. Mieczysław Ledóchowski.

W 1883 r. rodzina przeniosła się do Lipnicy Murowanej w pobliżu Krakowa. W wieku 21 lat Julia wstąpiła w 1886 r. do zakonu urszulanek w Krakowie i przy obłóczynach otrzymała imię Urszula. Jednocześnie prowadziła bardzo ożywioną działalność pedagogiczną. Była pełna poświęcenia i dobroci dla młodzieży i współsióstr.

W 1907 r. przedstawiła papieżowi Piusowi X projekt zmian w konstytucjach zakonnych oraz zamiar stworzenia instytucji wychowawczej dla młodzieży polskiej na terenie Rosji. Projekt zyskał aprobatę papieża. W tym samym jeszcze roku, na prośbę proboszcza polskiej parafii św. Katarzyny wyjechała do Petersburga, aby objąć kierownictwo internatu dla dziewcząt przy parafialnym gimnazjum. W dwa lata później rozszerzyła zakres działalności wychowawczej i apostolskiej na Finlandię, dokąd przeniosła się na stałe w 1911 r. po zintensyfikowaniu wymierzonych w nią represji ze strony władz rosyjskich w Petersburgu. Nad Zatoką Fińską powstał Merentähti (Gwiazda Morza) – dom dla wspólnoty i realizujące idee pedagogiczne m. Urszuli gimnazjum z internatem dla dziewcząt.

Z chwilą wybuchu I wojny światowej w 1914 r. została wydalona z imperium rosyjskiego jako poddana austriacka; wyjechała do Sztokholmu, a następnie do Danii. Wkrótce rozpoczęła działalność apostolską: gromadziła katoliczki na dyskusje religijne i rekolekcje, założyła Sodalicję Mariańską dla pań, zaczęła wydawać miesięcznik „Solglimtar” (Iskry Słoneczne) – jedyne wówczas czasopismo katolickie w Szwecji. Jeździła też z odczytami oraz organizowała placówki wychowawcze i charytatywne. Uczyła się języków tych wszystkich krajów, w których przebywała. Wraz z siostrami zorganizowała m.in. szkołę dla skandynawskich dziewcząt, potem m.in. ochronkę dla sierot po polskich emigrantach. Włączyła się też w życie miejscowego Kościoła i środowiska oraz podjęła współpracę z Komitetem Pomocy Ofiarom Wojny, założonym w Szwajcarii przez Henryka Sienkiewicza.

Miała świadomość, jak ważne jest ukształtowanie opinii elit na temat walczącej o niepodległość Polski, dlatego starała się nawiązać kontakty z intelektualistami, politykami, działaczami społecznymi. Byli wśród nich pisarka i aktywistka ruchu kobiecego Ellen Key czy ceniony poeta i pisarz szwedzki Verner von Heidenstam. Dotarła do szwedzkiego i norweskiego dworu królewskiego. W kolejnych miejscach tworzyła lokalne komitety pomocy Polsce. W Szwecji wchodziły w ich skład takie osobistości, jak pisarka i noblistka Selma Lagerlöf, dyrektor Muzeum Narodowego Oscar Montelius, wybitny slawista Alfred Jensen. W skład komitetu kopenhaskiego weszli zaś: Harald Ostenfeld, naczelny biskup ewangelicki, biskup katolicki Johennes von Euch oraz nadrabin kopenhaski. Matka Ledóchowska doskonale współpracowała też z socjalistą Ignacym Daszyńskim czy Georgiem Brandesem, żydowskim wolnomyślicielem, wielkim przyjacielem Polski, którego pozyskała dla sprawy mimo okresu jego wrogości i krytycyzmu wobec Polaków.

Docierała też do prasy – w ciągu jej sześcioletniej emigracji (1914-1920) ukazało się w prasie skandynawskiej około 180 publikacji prasowych życzliwych Polsce. Potrafiła zrobić ze swych odczytów wydarzenia medialne. W ramach popularyzacji swojego kraju zainicjowała wydanie kilkujęzycznego zbioru tekstów, poświęconych Ojczyźnie, który ukazał się w 1917 r. pod tytułem „Polonica”. Ellen Key napisała esej o „Chłopach” Reymonta, zamieszczono artykuły o twórczości Matejki i Szopena, o Kościuszce i królowej Jadwidze. Wstęp do książki podpisali Duńczyk Aage Meyer Benedictsen, Norweg Jens Raabe, Szwed Alfred Jensen – znani tłumacze i akademicy.

Jednak największe wrażenie robiła akcja odczytowa m. Ledóchowskiej. Ta, jak mówiła o sobie, „jałmużnica, prosząca za Polską”, która dysponowała „ głosem-królem”, starsza kobieta – opowiadała o dziejach swojego narodu, zapewniała, że Polska zawsze będzie istniała, bo żyje w sercach swoich dzieci, choćby los rzucił je do miast amerykańskich czy na Saharę. „Wszystkie państwa wojujące mniemają, że niepodległość Polski jest koniecznością. Przyłączcie się do tej opinii i powiedzcie również, że Polska powinna być wolna” – apelowała w 1916 roku w Danii. Pytana o powody swego niecodziennego jak na zakonnicę zaangażowania, odpowiadała: „To Bóg chce, bym Polsce pomagała”.

Do Polski m. Ledóchowska wróciła w 1920 r. Zyskała aprobatę Kościoła dla założonej przez nią polskiej gałęzi urszulanek. Osiadła w Pniewach koło Poznania i wraz z siostrami włączyła się w odbudowę kraju ze zniszczeń, zwłaszcza poprzez działalność edukacyjno-wychowawczą, mającą na celu formowanie przyszłych obywateli, zaangażowanych – jak mówiła – na rzecz „ojczyzny ziemskiej” i „ojczyzny niebieskiej”.

Siostry prowadziły szkoły i zakłady wychowawcze dla dzieci i młodzieży od przedszkola aż po uniwersytet, katechizację w szkołach państwowych, organizowały kursy dla katechetek świeckich i zakonnych, zajmowały się formacją religijną dzieci (m. Urszula zaszczepiła na grunt polski Krucjatę Eucharystyczną – dziś: Eucharystyczny Ruch Młodych), prowadziły stołówki dla studentów i ludzi samotnych, kuchnie dla bezrobotnych itp. Prace te miały często prawdziwie misyjny charakter, rozwijane były w trudnych warunkach na najbardziej zaniedbanych terenach – przedmieściach wielkich miast (Warszawa, Łódź, Rzym), czy na Polesiu, którego ludność podatna była na propagandę komunistyczną. Siostry podejmowały pracę apostolską w różnych środowiskach, zwłaszcza wśród ludzi potrzebujących będąc przekonane, że „dziś świat unika zakonów, więc zakony powinny iść między ludzi”.

Taki proces „wtapiania się w środowisko” kryje niejedno niebezpieczeństwo. Toteż matka Urszula ukazywała jednocześnie źródła, które dodadzą sił i pomogą w odczytywaniu znaków czasu: głębokie zjednoczenie z Bogiem, szukanie w działaniu przede wszystkim woli Bożej, odkrywanie tej woli przez codzienny kontakt z Chrystusem w Ewangelii i Eucharystii, pokorna służba bliźnim. Na znak tej służby habit sióstr szarych urszulanek wzorowany jest na fartuchu służącej.

Powszechnie ceniono ją i szanowano za poświęcenie dla innych (zwłaszcza dzieci) oraz pogodę ducha, którą sama uznawała za świadectwo więzi z Chrystusem.

W 1930 r. Józef Piłsudski uhonorował ją Krzyżem Niepodległości.

Urszula Ledóchowska zmarła w opinii świętości 29 maja 1939 r. podczas wizyty w Rzymie. Już wówczas mówiono, że „zmarła święta”. Jan Paweł II beatyfikował ją 20 czerwca 1983 r. w Poznaniu, a kanonizował 18 maja 2003 r. w Rzymie.

W 1989 r., w 50. rocznicę śmierci, zachowane od zniszczenia ciało bł. Urszuli zostało przewiezione z Rzymu do Pniew i złożone w kaplicy domu macierzystego, który odtąd stał się jej sanktuarium. „Długa była Twoja droga, która Cię z ziemi ojczystej wyprowadziła. Wyprowadziła na szlaki Ewangelii” – mówił Jan Paweł II 11 maja 1989 r. modląc się podczas nabożeństwa majowego przy relikwiach bł. Urszuli.

Zgromadzenie zapoczątkowane i kierowane przez matkę Urszulę rozwijało się dynamicznie w Polsce, we Włoszech i Francji. W chwili śmierci Założycielki liczyło 35 placówek i ok. 800 sióstr. Obecnie Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego (urszulanek szarych) liczy ponad 900 sióstr w 14 krajach: w Polsce, we Włoszech (od 1928), Francji (od 1930), a także w Kanadzie, Argentynie, Brazylii, Finlandii, Niemczech, na Ukrainie, Białorusi, w Tanzanii, na Filipinach oraz w Boliwii i w Rosji.

W 1997 r. bł. Urszula została ogłoszona patronką archidiecezji poznańskiej i Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego. W 2016 roku, w 77. rocznicę śmierci świętej, za swoją patronkę obrały ją Pniewy – miasto, z którym była związana przez 19 lat i – jak podkreślił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki - znacząco zasłużyła się dla jego społeczności, zwłaszcza w sferze społeczno-wychowawczej.

Imieniem św. Urszuli Ledóchowskiej nazwano parafie m.in. na lubelskim Węglinie, bydgoskim Miedzyniu, w Chełmie Pomorskim oraz w Gdyni. Jej imię noszą też hospicja, szkoły, przedszkola, czy drużyny harcerskie. Od 2006 r. św. Urszula jest patronką Sieradza, a od 2009 r. ma swoją ulicę w Warszawie. W warszawskiej Świątyni Opatrzności znajdują się też od 2015 roku relikwie świętej. Św. Urszula jest pierwszą kobietą, której szczątki zostały wprowadzone do Panteonu wielkich Polaków.

O Urszuli i Teresie Ledóchowskich pamięta też ich rodzinna parafia. W kościele parafialnym przy ulicy Ledóchowskiej w austriackim Loosdorf znajduje się figura dwóch sióstr Ledóchowskich: Urszuli oraz Marii Teresy (1863-1922), która w 1894 r. w Salzburgu założyła Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Św. Piotra Klawera (klawerianek) i została beatyfikowana w 1975 r. Od dnia kanonizacji Urszuli Ledóchowskiej figury sióstr otaczają ogromne bukiety białych lilii i płonące światła.

Dom przy Albrechtsberger Strasse 6, w którym w Loosdorf mieszkała rodzina Ledóchowskich, odwiedzają często pielgrzymi z Polski i Ukrainy sądząc, że zorganizowano tam muzeum. Jest to tylko jeden niewielki pokój, w którym znajduje się dokumentacja fotografii z życia św. Urszuli. W domu rodzinnym w Loosdorf pozostały po niej jedynie książeczki do nabożeństwa i skórzana teczka. „Od dziecka czytałam Biblię” – zanotowała w swoim dzienniku. Willę, w której przyszła na świat trójka Ledóchowskich: Urszula, Maria Teresa oraz Ignacy Kazimierz (późniejszy generał Wojska Polskiego), zamieszkuje obecnie kilka rodzin.

CZYTAJ DALEJ

Papież do Centrum Astalli: dziękuję za obronę prawa do azylu

2020-05-29 20:52

[ TEMATY ]

uchodźcy

Włochy

jezuici

papież Franciszek

Vatican News

Papież Franciszek postawił jezuickie Centrum Astalli, jako przykład pracy na rzecz migrantów i uchodźców, który może wzbudzić w naszym społeczeństwie odnowione zaangażowanie w autentyczną kulturę przyjęcia i solidarności. Działające od prawie 40 lat centrum podejmuje wiele działań, które służą obronie praw tych, którzy przybywają do Włoch uciekając od wojny i przemocy.

Centrum Astalli służy uchodźcom w wielu ośrodkach na terenie Włoch w procesie integracji ze społeczeństwem. Ojciec Święty napisał list do dyrektora rzymskiego oddziału, który, w różnych punktach Wiecznego Miasta, tylko w ubiegłym roku objął pomocą 11 tys. uchodźców i osób ubiegających się o azyl. Franciszek doskonale zna realia tego jezuickiego dzieła, które odwiedził zaraz na początku swego pontyfikatu. Apelował wówczas o solidarność z ludźmi potrzebującymi wszelkiej pomocy. Wielokrotnie powtórzył trzy słowa, które według niego powinny być kluczem do postawy wobec najbiedniejszych imigrantów i uchodźców: „bronić, służyć, towarzyszyć”.

W obecnym liście skierowanym do o. Camillo Ripamontiego, przy okazji publikacji dorocznego raportu mówiącego o działaniach podejmowanych przez Centrum Astalii, Franciszek dziękuje za odwagę z jaką stawia ono wyzwaniu migracji, przede wszystkim broniąc prawa do azylu w naszych czasach, gdy tak wielu ludzi musi uchodzić przed wojnami, prześladowaniami i poważnymi kryzysami humanitarnymi. Papież dziękuje jezuitom i wolontariuszom zaangażowanym w prowadzenie centrum za to, że przyjmują potrzebujących z braterską miłością. Zachęca wszystkich, by nie tracili nadziei na świat pełen pokoju, sprawiedliwości i międzyludzkiego braterstwa.

Centrum Astalli wydaje każdego dnia 15 tys. ciepłych posiłków, udziela schronienia uchodźcom oraz zapewnia im opiekę medyczną i pomoc prawną.
Prowadzeni też szkoły języka i kultury włoskiej, aby ułatwić integrację w społeczeństwie. Centrum powstało w 1981 roku w Rzymie, z inicjatywy ówczesnego generała jezuitów o. Pedro Arrupe, głęboko dotkniętego tragedią tysięcy Wietnamczyków uciekających z rozdartego wojną kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję