Reklama

Zdrowie

Nowe miejsce do walki z nowotworem

Choroby nowotworowe to największa plaga XX i XXI wieku, mimo wielkich wysiłków świata nauki i medycyny ciągle zbyt często przegrywamy z nimi walkę o ludzkie życie.

Z rakiem wygrał Grzegorz Bierecki - senator RP, założyciel i twórca Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych. Mając osobiste doświadczenie z tą chorobą oraz widząc, jak inni się z nią zmagają, zdecydował się na powołanie fundacji oraz utworzenie w Gdańsku Centrum Medycyny Specjalistycznej Sanitas.

Reklama

Nowo powstały ośrodek to pierwsze miejsce w Polsce, gdzie w leczeniu nowotworów skóry wykorzystywana będzie jedna z najskuteczniejszych metod - histologia 3D według prof. Helmuta Breuningera.

Dostać drugie życie

- Można powiedzieć, że jestem przykładem skuteczności metody, którą w tej klinice będziemy stosować. Jestem człowiekiem, który zyskał szansę na dalsze życie. To bardzo zobowiązuje, postanowiłem więc, że odpłacę za ten dar, pomagając innym przez naszą fundację - mówi Grzegorz Bierecki.

Zanim dowiedział się, na co choruje, i zanim pokonał raka, odwiedził wielu lekarzy, przeszedł kilka zabiegów. Zaczęło się od choroby, której przez dłuższy okres nie udawało się zdiagnozować. W najbardziej widocznym miejscu twarzy - na czole - pojawiła się narośl, która powoli, ale systematycznie się powiększała. Okazało się, że to sarcoma, rodzaj mięsaka tkanek miękkich. Chorobę udało się zdiagnozować dopiero w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że ten rodzaj nowotworu daje przerzuty, gdy się uaktywni i przedostanie do węzłów chłonnych.

Reklama

- Jestem przekonany, choć boję się wielkich słów, że poradzić sobie z rakiem, poradzić sobie z zapowiedzianą śmiercią to przeżycie dla każdego człowieka ogromne. Przejść przez to nie jest łatwo, a bez modlitwy - dla mnie niewykonalne. Wierzę w to, że Matka Boża, do której się modliłem, wskazała mi drogę do Tybingi w Niemczech, gdzie stosowano metodę leczenia, o której nikt w Polsce nie słyszał. Wprawdzie kiedyś pojawiła się w naszym kraju, ale została zbagatelizowana, nigdy jej nie podjęto i do dziś nie jest stosowana - podkreślił założyciel kliniki Grzegorz Bierecki. - Łańcuch zdarzeń związanych z moją chorobą i poszukiwaniem ratunku naprowadził mnie na prof. Breuningera. Bałem się śmierci, jak każdy chory człowiek. W krytycznych dla mnie momentach pojawiało się przecież jakieś rozwiązanie, jakieś światełko w tunelu i moim obowiązkiem jest się za to odwdzięczyć. To tak, jakby ktoś kazał mi to zrobić w zamian za zdrowie. Jestem przekonany, że zadziałała Siła Wyższa.

Leczyć taniej i skuteczniej

Przyjaciel Grzegorza Biereckiego, lekarz, który jeździ dużo po świecie i uczestniczy w wielu zjazdach naukowych, znalazł informację o niezwykle skutecznej metodzie leczenia, opracowanej przez amerykańskiego lekarza Mohsa. Przy tej metodzie ryzyko wznowy szacowano na zaledwie 2 proc., a przy leczeniu metodami w Polsce ryzyko sięga 58 proc. Różnica była więc zasadnicza.

- Dotarłem do Tybingi. Byłem zaskoczony, bo nie było tam żadnej prywatnej kliniki dla VIP-ów, a uniwersytecki szpital nieodbiegający standardem od naszych szpitali. Miejscowi lekarze po zbadaniu podjęli się leczenia. Prof. Breuninger okazał się nie tylko doskonałym dermatochirurgiem, ale i świetnym chirurgiem plastycznym, czego jestem najlepszym dowodem - opowiada Grzegorz Bierecki.

Prof. Breuninger od lat w swej Klinice Dermatochirurgii leczy nowotwory skóry, stosując udoskonaloną przez siebie metodę chirurgii mikrograficznej Mohsa. Teraz zespół doświadczonych lekarzy został specjalnie przeszkolony przez niego, aby zastosować zdobytą wiedzę i wskazówki z korzyścią dla pacjentów Centrum Sanitas. Sam prof. Breuninger będzie stałym konsultantem Centrum, będzie także co pewien czas wykonywał zabiegi w klinice.

- Metoda trójwymiarowej histologii pozwala precyzyjnie określić, gdzie położony jest guz i w jaki sposób nacieka, co pozwala na bardzo dokładne wycięcie chorej tkanki, zachowując należyty margines bezpieczeństwa i jednocześnie oszczędzając tkanki. Daje to bardzo wysoką efektywność leczenia - ponad 98 proc. pacjentów zostaje wyleczonych skutecznie. W dodatku ta metoda wcale nie jest bardziej kosztowna, będzie zatem mieć duże znaczenie z punktu widzenia dobra Polaków - mówi prof. Breuninger.

Co równie ważne, zastosowanie tej metody łączy się ze stosunkowo krótkim czasem leczenia oraz brakiem konieczności przyjmowania tzw. chemii. W Europie metoda chirurgii mikrograficznej Mohsa stosowana jest tylko w trzech miejscach, dzięki senatorowi Biereckiemu dotarła również do Polski.

- Jeszcze jako pacjent zapytałem prof. Breuningera, czy nie zechciałby mi pomóc we wprowadzeniu tej metody do Polski, ponieważ w naszym biednym kraju leczymy drożej i gorzej. Leczenie takiego pacjenta jak ja kosztowało nasz kraj 180 tys. zł, podczas gdy w Niemczech łącznie 36 tys. zł. W moim przypadku leczenie z pewnością jeszcze by trwało i jako pacjent dalej obciążałbym nasz budżet państwowy. Przypominam też, że ryzyko wznowy to u nas 58 proc. W tej różnicy, w tych liczbach tkwi pytanie, dlaczego my w Polsce nie leczymy raka tą metodą. Powinno to być zadaniem publicznej służby zdrowia.

Otwarcie kliniki

Uroczyste otwarcie Centrum Medycyny Specjalistycznej Sanitas na gdańskiej Zaspie (ul. Pilotów 21) miało miejsce 10 października br. Placówce dyrektorować będzie Andrzej Kałużny, radny sopocki, były dyrektor Szpitala Studenckiego.

Otwarcie Centrum poprzedziła konferencja prasowa, na której prof. Breuninger oraz dr Jacek Wiejek przybliżyli ideę stworzenia kliniki i zalety stosowania metody Mohsa. Obecny podczas ceremonii otwarcia ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny „Niedzieli”, podarował klinice figurę bł. Jana Pawła II. W swej wypowiedzi zauważył, że Ojciec Święty również spędził w klinikach wiele dni i nieobce mu było cierpienie, będzie więc z pewnością dobrym orędownikiem pacjentów i personelu Centrum.

Symbolicznego przecięcia wstęgi dokonali razem senator Bierecki, prof. Breuninger oraz o. Tadeusz Rydzyk CSsR, który poświęcił nowo powstałą klinikę.

Senator Bierecki podczas spotkania podkreślał, że bez wsparcia przyjaciół - m.in. takich ludzi, jak Grzegorz Buczkowski, prezes towarzystwa SKOK Ubezpieczenia, Andrzej Sosnowski, prezes Kasy Stefczyka, Zbigniew Puniewski - oraz bez zaangażowania wielu przyjaciół lekarzy, m.in. dr. hab. med. Piotra Czauderny, nie byłby w stanie zobowiązania, które podjął kilka lat temu, wypełnić.

Centrum Sanitas będzie się zajmować nie tylko leczeniem nowotworów skóry. W ośrodku Fundacji Sanitas oprócz operacji dermatochirurgicznych mają być wykonywane również zabiegi z zakresu chirurgii ogólnej, plastycznej, dziecięcej, chirurgii ręki, ortopedii, urologii i in. Do dyspozycji pacjentów zostaną oddane przestronne, nowocześnie wyposażone gabinety, m.in.: internistyczny, laryngologiczny, okulistyczny, ginekologiczny, dermatologiczny, alergologiczny, urologiczny i endokrynologiczny.

Klinika będzie działać na rynku prywatnym, ale dzięki współpracy z Fundacją Sanitas pomoc znajdą w niej także ci, których nie stać na kosztowne leczenie w innych placówkach medycznych.

- Fundacja Sanitas będzie tworzyć w tym celu finansową rezerwę przeznaczoną na wspieranie chorych. Jednym z jej celów statutowych jest niesienie pomocy osobom dotkniętym poważnymi, trudno uleczalnymi schorzeniami i oczekującym na trudne bądź kosztowne zabiegi medyczne - wyjaśnia Grzegorz Bierecki. Jak podkreśla - najważniejsze jest, abyśmy tutaj pomagali ludziom wracać do zdrowia, bo taki jest cel fundacji i tylko tym nasza fundacja będzie się zajmować.

2012-10-29 13:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

PiS zawiesił Biereckiego

[ TEMATY ]

Bierecki

SKOK

Archiwum SKOK'ów

Cieszą się bowiem dziennikarze toczący z Grzegorzem Biereckim i SKOK-ami wieloletnie boje. Dla nich to potwierdzenie ich tezy, że spółdzielcze kasy trzeba zlikwidować i zamienić na normalne banki. Przeżywają więc chwile tryumfu. Cieszą się jednak również twardzi zwolennicy PiS. Przeczytawszy, że Bierecki gdzieś wyprowadził kilkadziesiąt milionów (o tym za chwilę) mogą przynajmniej powtarzać z wyższością: „Patrzcie, jakie u nas wysokie standardy.”

I faktycznie, Bartłomiej Sienkiewicz, którego nagrano w „Sowie i Przyjaciołach” kiedy – państwo wybaczą ten język – domykał deale z prezesem NBP, w wyniku których stanowisko stracił wicepremier Rostowski krzywdy nie ma. Owszem, musiał odejść z MSW, ale teraz zarabia jeszcze lepiej w platformerskim Instytucie Obywatelskim. Tak, tak, ten sam Sienkiewicz, którego „Wyborcza” oskarżyła, że nagrywał i potajemnie śledził byłych oraz obecnych szefów służb kłamiąc przy tym przed sądem! Więc Sienkiewicz kwitnie, a Biereckiego zawiesili. Wniosek: w PiS panują wysokie standardy.

CZYTAJ DALEJ

Słowacja: Na papieskiej Mszy w Preszowie może być nawet 50 tys. wiernych

2021-07-23 19:06

[ TEMATY ]

Msza św.

Słowacja

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Na Mszy św. w obrządku wschodnim, którą celebrować będzie papież Franciszek we wrześniu w Preszowie, na wschodzie Słowacji, może być nawet 50 tys. wiernych - prognozowali w piątek przedstawiciele Kościoła i tego słowackiego miasta. Przed 26 laty do Preszowa pielgrzymował św. Jan Paweł II.

Wizyta Franciszka ma szczególne znaczenie dla grekokatolików, ponieważ papież będzie przewodniczyć liturgii w ważnym dniu, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego - powiedział greckokatolicki metropolita Preszowa, arcybiskup Jan Babjak.

CZYTAJ DALEJ

Tradycja zamknięta w rezerwatach [FELIETON]

2021-07-25 09:00

Robert Karp

Msza św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego sprawowana 20 czerwca w kościele św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich.

Msza św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego sprawowana 20 czerwca w kościele św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich.

Kiedy 2 tygodnie temu pisałem felieton pt. „Wara od Summorum Pontificum”, nie sądziłem, że papież Franciszek podniesie rękę na owy dokument Benedykta XVI tak szybko i w tak surowy sposób. Także dla mądrzejszych i bardziej ode mnie obeznanych w temacie, decyzja ta była jak grom z jasnego nieba.

Traditionis Custodes, a więc motu proprio wydane przez ojca świętego Franciszka zmieniło diametralnie sytuację środowisk tradycji katolickiej oraz miejsce samej nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego w Kościele. Od tej pory (bez nawet najmniejszego vacatio legis) jedynym wyrazem lex orandi (normy modlitwy) rytu rzymskiego stała się tzw. nowa Msza. Jest to odwrót o 180 stopni od podejścia Benedykta XVI, który stwierdził, że równocześnie obok siebie powinny funkcjonować forma zwyczajna i nadzwyczajna będące wyrazem tej samej lex orandi. Zapisy motu proprio ojca świętego Franciszka są więc jawnym uderzeniem w koncepcję papieża seniora, któremu dodatkowo przypisuje się błędne intencje, jakoby jedynym celem Summorum Pontificum było wyciągnięcie ręki do lefebrystów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję