„Jeśli jesteś Synem Bożym, rozkaż, żeby te kamienie stały się chlebem (...) rzuć się w dół” (Mt 4, 3. 6). Diabeł uderza w tożsamość Jezusa, podważa Jego Boskie synostwo. Kiedy? Gdy Jezus jest głodny po długim poście i zmęczony pobytem na pustyni. Gdy już jest na granicy wytrzymałości. Do nas też diabeł przychodzi z pokusą, kiedy spodziewa się zwycięstwa.
I też uderza w naszą tożsamość dziecka Bożego, dziedzica królestwa, współobywatela świętych i domownika Boga. Szepcze albo mówi przez innych, jacy to jesteśmy słabi, beznadziejni, nieudolni... W czym sobie nie damy rady, co nas pokona i jaka mizerna przyszłość nas czeka. Jesteśmy słabi, ale to nie jest cała prawda o nas, zostaliśmy bowiem wykupieni drogocenną Krwią Chrystusa – Baranka niepokalanego i bez zmazy; mamy wartość Jego Krwi i tego nikt nigdy nie zmieni. Jezus zwyciężył słowem Bożym, niech to słowo i w nas zwycięża.
Pomóż w rozwoju naszego portalu

Tekst pochodzi z książki s. Gertrudy Bociąg MSC Zobacz