TOMASZ M. KORCZYŃSKI: - Księże Dyrektorze, niedawno media podały wstrząsającą wiadomość: 16 października br. doszło do morderstwa 17-letniego chrześcijanina. Młody Kopt - Ayman Nabil Labib został zamordowany z zimną krwią przez nauczyciela i muzułmańskich uczniów. Dopiero w ubiegłym tygodniu rodzice zabitego chłopaka przełamali strach i opowiedzieli o tym tragicznym zdarzeniu.
KS. DR WALDEMAR CISŁO: - Tak. Chrześcijanin został pobity przez nauczyciela i uczniów w klasie podczas lekcji! Kiedy za swoje poglądy religijne ginie młody, niewinny człowiek, wzbudza to gniew w sercu każdego. Nie może być zgody na takie barbarzyństwo. Powodem tego mordu był fakt, że chłopak miał na swoim nadgarstku wytatuowany krzyż i nie zgodził się go ukrywać. Egipt to kraj brutalnych prześladowań chrześcijan. Miarka się przebrała. Egipskie media i politycy egipscy nie mogą już dłużej zaczarowywać i zafałszowywać rzeczywistości, to oni są winni, że do głosu dochodzą radykałowie.
- Nie jest to jedyny przypadek prześladowań chrześcijan w ostatnim czasie…
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
- 9 października wojsko, policja, media, ekstremiści i zwykli bandyci urządzili krwawą masakrę podczas pokojowej demonstracji Koptów. Zamordowano 26 młodych chrześcijan. Czołgi wjeżdżały w tłum Koptów i ich miażdżyły. Media egipskie informowały świat, że to chrześcijanie byli agresorami. Świat im uwierzył. Kłamstwo nie może dłużej trwać.
- Po upadku reżimu prezydenta Mubaraka dla chrześcijan w Egipcie - którzy od czasu ekspansji rdzennych ziem chrześcijańskich (koptyjskich) przez arabskich muzułmanów stali się z biegiem lat mniejszością dyskryminowaną i brutalnie zwalczaną - miała nastąpić nowa era. Tymczasem ich sytuacja raptownie się pogorszyła.
- Egipt nie jest pierwszym takim przypadkiem. Przed obaleniem innego dyktatora, Saddama Hussajna, chrześcijanie nie byli krwawo prześladowani. Teraz ich los jest tragiczny.
- To znaczy, że Egipt może pójść śladami Iraku, który rozwija politykę czystki religijnej, której ofiarą są chrześcijanie?
- Oczywiście! Przewidziane wybory pod koniec listopada wyłonią zwycięzców w postaci radykalnych islamistów z Bractwa Muzułmańskiego i spośród salafitów, którzy chcą islamskiej republiki i prawa szariatu, państwa, gdzie islam jest religią państwową, a zatem takiego, w którym nie ma miejsca dla wyznawców innych religii, chyba że zgodzą się na los bycia ludźmi drugiej kategorii.
- Co możemy zrobić w tej sytuacji, my, Polacy?
- Apeluję do polskich polityków, aby w sposób zdecydowany zareagowali. Sejm polski wciąż ma narzędzie w postaci Zespołu Parlamentarnego ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji i Prześladowaniom Chrześcijan. Śmierć tego młodego człowieka przelała czarę goryczy. Apeluję również do Polaków, chrześcijan i ludzi dobrej woli, aby zareagowali, pisali petycje do ambasadora egipskiego w Polsce, manifestowali i wyrażali swój sprzeciw wobec tej sytuacji. Polacy mogą bardzo boleśnie dać odczuć Egiptowi swoją dezaprobatę. W Europie to właśnie polscy turyści są czołówką wydającą pieniądze w egipskich kurortach. Ich brak byłby sygnałem dla polityków, że mniejszość chrześcijańską należy chronić, bo prześladowanie ich może się po prostu ekonomicznie i politycznie nie kalkulować. Przypominam, że to nie kiedyś, gdzieś, przed wieloma laty miał miejsce krwawy zamach na kościół w Aleksandrii, ale w tym roku. Ponadto proszę o stałą modlitwę za prześladowanych chrześcijan w Egipcie. To miejsce, w którym znalazła schronienie Święta Rodzina, kiedy ratowała się ucieczką przed brutalnym prześladowaniem Heroda. Módlmy się, aby Egipt stał się takim bezpiecznym miejscem dla współczesnych chrześcijan.