Reklama

Beskid Sądecki

Góry dla leniwych

Leżący przy granicy ze Słowacją Beskid Sądecki to nie tylko Krynica. Mniej znane miejscowości, jak Piwniczna, Rytro, Żegiestów, i rzadziej odwiedzane góry, jak Radziejowa, też mają sporo do zaoferowania. To świetne punkty wypadowe dla wycieczek po niezbyt wysokich, ale pięknych górach

Niedziela Ogólnopolska 33/2011, str. 38-39

Tadeusz Ogórek

Pijalnia wód w Piwnicznej

Pijalnia wód w Piwnicznej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Beskid Sądecki nazywany jest górami dla leniwych. Na dole są wioski, między domami kolorowe pola, wyżej łąki, a potem sosnowe albo świerkowe bory i góry po horyzont. Niewiele szczytów przekracza 1200 m n.p.m. Od wysokości nie zakręci się więc w głowie. Może zakręcić się jednak od kolorów, które zmieniają się tam co kilka tygodni. Najciekawsze są jednak późną wiosną, gdy przeważają różne odmiany soczystej zieleni, i jesienią, gdy okolica spowija się w brązach.
Te góry nie są tak oblegane jak np. Tatry, Karkonosze czy Bieszczady. Turystów przyciąga w Beskid Sądecki także ciekawa architektura: drewniane kościoły i cerkwie, ruiny zamków i drewniana zabudowa niektórych miejscowości. Ze względu na piękno krajobrazu, w Beskidzie Sądeckim utworzono Popradzki Park Krajobrazowy.
Zarówno pasmo, jak i park krajobrazowy dzieli na dwie części malowniczą doliną rwący w kamienistej dolinie Poprad. Wypływa na Słowacji, a uchodzi do Dunajca k. Starego Sącza. Zachodnia część to Pasmo Radziejowej, wschodnia - to Pasmo Jaworzyny Krynickiej. Osobną pozostającą na uboczu grupę tworzy gniazdo Zimnego i Dębnego między Popradem, doliną Muszynki a granicą państwową ze Słowacją.
Pasmo Jaworzyny jest popularniejsze wśród turystów, a leżąca w tej części Krynica to przecież wciąż jeden z najbardziej znanych polskich kurortów. Najmodniejszym polskim uzdrowiskiem już w XIX wieku stała się Krynica. Bywali tu m.in. Henryk Sienkiewicz, Jan Matejko, Adam Asnyk, Helena Modrzejewska. W okresie międzywojennym zjeżdżała do wód śmietanka towarzyska. Stałym bywalcem kurortu był śpiewak Jan Kiepura, który miał tu swoją willę Patria. Oficjalna nazwa miasta to Krynica-Zdrój, nigdy natomiast nie obowiązywał dodatek „Górska”, często używany dla odróżnienia od Krynicy Morskiej.
Choć w części wschodniej Beskidu Sądeckiego więcej jest łąk i polan widokowych, część zachodnia jest jednak ciekawsza dla górskich łazików. Szlaki są bardziej urozmaicone i mniej uczęszczane. Przeważają tu gęste, nieraz wciąż dziewicze lasy. Także w tej części łatwiej, przy odrobinie cierpliwości i szczęścia, podpatrzeć dziko żyjące zwierzęta, w tym dość pospolite tu, w wyższych partiach dolin, jelenie karpackie oraz w niższych partiach - sarny i dziki. Niełatwo dostrzec żyjącego tu rysia, żbika i borsuka, trzeba się zadowolić ich śladami.

Widok na Tatry i Pieniny

Reklama

Najlepszymi punktami startowymi w tę część Beskidu Sądeckiego są Rytro i Piwniczna. Rozpoczynające się w tych miejscowościach szlaki wiodące na Radziejową, Prehybę czy Złocisty Wierch są odwiedzane przede wszystkim latem. Zimą pieszy ruch zamiera, wtedy ściągają tu narciarze, a przyciąga ich przede wszystkim leżąca w pobliżu Piwnicznej Sucha Dolina, gdzie zimą główną atrakcją są liczne wyciągi i trasy zjazdowe.
Sucha Dolina to górna część malowniczej doliny Czercza. Kończy się przełęczą Obidza, w grzbiecie między Wielkim Rogaczem i Eliaszówką. Na Obidzy stoi Bacówka - ładne schronisko, gdzie są podawane m.in. dania regionalne. Można je spożywać, podziwiając piękną panoramę okolicy.
Wiedzie tamtędy szlak na najwyższą górę tej części Beskidów: na Radziejową (1262 m n.p.m.). Można wejść na nią i z Piwnicznej, i z Rytra. Z Rytra szlak wiedzie najpierw uroczą doliną Roztoki, by potem wznosić się stromo do bocznego ramienia odchodzącego od Prehyby. Szlak wspina się dalej, mijając ciąg sympatycznych śródleśnych polan, nazywanych Wdżarami oraz efektowne rozpadliny i bliki skalne. Wreszcie doprowadza do podszczytowej polany ze sławnym wśród beskidzkich turystów schroniskiem na Prehybie. Niestety, gęsty las powoduje, że nie można tu liczyć na rozległe widoki. Podobnie zresztą jak na Radziejowej, oddalonej już tylko o godzinę wędrówki. Widokami trzeba napawać się przy wejściu lub potem, przy zejściu z gór.
Z Piwnicznej na Radziejową można wejść przez Trześniowy Groń. Droga wiedzie najpierw wzdłuż malowniczych łąk i pól. Potem krętą i stromą drogą wiodącą na zmianę przez buczyny i polany dochodzi się do rozległej polany łączącej szlaki żółty i czerwony. Warto tędy pójść: łany traw, błękitne niebo i zieleń Pasma Radziejowej. Stąd niecała godzina na szczyt Wielkiego Rogacza (1182 m n.p.m.), obok którego znajduje się jeden z najlepszych punktów widokowych w Beskidzie Sądeckim. Widać Tatry, Pieniny, a nawet Babią Górę i Turbacz. Na Radziejową z Rogacza idzie się już tylko pół godziny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przez „piwniczną szyję”

Reklama

Rytro, duża wieś wczasowa usadowiona u ujścia Wielkiej Roztoki do Popradu, kiedyś czerpała zyski z przewożonych doliną Popradu towarów. Była tu strażnica celna. Dziś Rytro rozwija się dzięki turystom, a pamiątką po średniowiecznej warowni są ruiny zamku na zalesionym wzgórzu, opadającym stromo na brzeg Popradu.
W Rytrze góry przysuwają się do siebie i zaczyna się przełom Popradu. W pobliżu jest najciaśniejsze jego miejsce - Piwniczna. Nazwa wzięła się od górali, którzy uznali przed wiekami, że rzeka przeciska się tu przez góry jak przez „piwniczną szyję”. Między Piwniczną a Muszyną rzeka tworzy interesujące meandry (zakola). Tym odcinkiem biegnie granica państwowa między Słowacją a Polską. Po polskiej stronie prowadzi transkarpacka linia kolejowa z Nowego Sącza do Koszyc i Budapesztu.
W sądeckich wsiach i miasteczkach czas na ogół płynie wolno i leniwie. Czuć klimat dawnych lat. Piwniczna-Zdrój to stary gród założony jeszcze przez Kazimierza Wielkiego. W rynku - ładnie utrzymany bruk i ławeczki, na których miło przysiąść. Niestety, miasta nie omijają powodzie. Ślady tej ostatniej, z ubiegłego roku, widać tam do dziś.
Po wschodniej stronie Popradu wyrasta ponad Piwniczną góra Kicarz, z której roztacza się wspaniały widok na miasto i dolinę. Pod koniec XIX wieku w okolicy odkryto zdrowe wody. Słonawą Piwniczankę (pomaga przy wrzodach żołądka) pije dziś pół Małopolski. W Beskidzie Sądeckim znajdują się chyba najbardziej znane z polskich złóż mineralnych. To właśnie tutaj znajduje się jedna czwarta ich polskich zasobów. To głównie dzięki nim uzdrowiska w Muszynie, Piwnicznej, Żegiestowie, a przede wszystkim w Krynicy cieszą się sławą w Polsce. Żeby w Piwnicznej napić się wody prawdziwie mineralnej, trzeba zrobić sobie spacer do łazienek zdrojowych na wschodnim brzegu Popradu, w dzielnicy zwanej Zawodzie.

Łopata Polska

Między Piwniczną a Muszyną leży wieś Żegiestów. Źródła leczniczych wód odkryto tutaj w XIX wieku. Najdynamiczniejszy etap rozwoju uzdrowiska przypadł na okres międzywojenny. Wzniesiono wtedy nowe łazienki i ok. 50 pensjonatów, których architektura do dziś nadaje charakterystyczny styl miejscowości.
Atrakcją Żegiestowa jest przełom Popradu i Łopata Polska. Ta intrygująca nazwa określa ostro wcięty półwysep powstały wewnątrz dużego zakola Popradu, na jego najbardziej przełomowym odcinku. Sąsiedni meander tworzy po drugiej stronie Łopatę Słowacką i oddziela ją od Żegiestowa.
Dobry punkt wypadowy w Beskid Sądecki, szczególnie w grupę Zimnego i Dubnego, ale także na Jaworzynę Krynicką, stanowi Muszyna. Miasteczko jest pięknie położone w zakolu doliny Popradu, w miejscu, gdzie do rzeki wpada potok Muszynka. Początek miejscowości dał zameczek, który został wzniesiony na wzgórzu nad Popradem już - jeśli wierzyć tradycji - w XII wieku. Od końca XIII wieku Muszyna była stolicą należącego do biskupów krakowskich tzw. Państwa Muszyńskiego, które przetrwało aż do rozbiorów. W zamku stacjonowały oddziały wojska biskupiego - tzw. harnicy, którzy potrafili - jeśli była taka potrzeba - przywołać do porządku mieszkańców okolicznych wsi.

Figura z Wawelu

Warto odwiedzić w Muszynie kościół św. Józefa i zwrócić uwagę na gotyckie rzeźby Madonny z Dzieciątkiem w głównym ołtarzu oraz św. Jadwigi i św. Otylii w kaplicy południowej. Jeszcze niedawno wydawało się, że jest dziełem słynnego niegdyś rzeźbiarza Jakuba z Sącza. Okazało się jednak, że to błąd, a figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem przybyła tutaj z Krakowa, z katedry wawelskiej. Wiadomo o tym z notatki znalezionej w dokumentach należących do Kapituły Katedralnej Krakowskiej. Jest najpewniej dziełem krakowskiego rzeźbiarza z Wawelu - nieznanego z imienia i nazwiska, a zwanego przez historyków sztuki mistrzem ołtarza Świętej Trójcy.
W pobliżu Muszyny warto skręcić do Powroźnika. Tutejszą dawną cerkiew św. Jakuba wielu uznaje za najładniejszą drewnianą cerkiew połemkowską na Sądecczyźnie. Zachwyca zgrabną sylwetką, strzelistą wieżą i misternym gontowym pokryciem. Wzniesiona w XVII wieku, po powodzi w XIX wieku została przeniesiona na inne miejsce i przebudowana. We wnętrzu cerkwi, użytkowanej jako kościół rzymskokatolicki, można podziwiać barokowy ikonostas z bardzo cennymi ikonami.
Jedną z największych atrakcji okolicy jest spływ Popradem. Trasa liczy ok. 10 km i prowadzi zakolami rzeki z Piwnicznej do Rytra. Oglądane z wody góry wydają się bardzo strome, a wędrujący turyści przypominają alpinistów. Chętnych na takie widoki jest znacznie mniej niż na niedalekim Dunajcu. Tłumy turystów - na szczęście - nie odkryły jeszcze doliny Popradu.

2011-12-31 00:00

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

106 lat temu Karol Wojtyła otrzymał sakrament chrztu św.

2026-06-20 09:10

[ TEMATY ]

Karol Wojtyła

św. Jan Paweł II

Portret Jana Pawła II (aut. Zbigniew Kotyłło), fot. wikimedia / CC BY-SA 3.0

Karol Wojtyła, przyszły papież Jan Paweł II, otrzymał sakrament chrztu świętego przy chrzcielnicy w kaplicy Świętej Rodziny w Bazylice Ofiarowania NMP w Wadowicach 20 czerwca 1920 r. „Trzeba by świętować dzień chrztu nie mniej niż dzień urodzin” – powiedział już jako papież.

„Z głęboką czcią całuję próg domu Bożego – wadowickiej fary, a w niej chrzcielnicę, przy której zostałem wszczepiony w Chrystusa i przyjęty do wspólnoty Jego Kościoła” – powiedział papież Jan Paweł II 16 czerwca 1999 roku przybywając do wadowickiej bazyliki.
CZYTAJ DALEJ

Bł. Benigna: w walce o dochowanie dziewictwa straciła życie [+ modlitwa za młode dziewczęta]

[ TEMATY ]

patron dnia

Autorstwa Ablakok - Praca własna, commons.wikimedia.org

Benigna z Wrocławia

Benigna z Wrocławia

Benigna pochodziła z Kujaw. Urodziła się w rodzinie rycerskiej w XIII w. Udała się na Śląsk i wstąpiła do klasztoru cysterek w Trzebnicy, pociągnięta sławą świętości oraz dziełami miłosierdzia św. Jadwigi Śląskiej.

Tu zapragnęła całkowicie poświęcić się Bogu. Zginęła w Trzebnicy lub Wrocławiu podczas najazdów tatarskich w 1241 r. Wraz z innymi schroniła się przed napadem w murach miasta. Broniła swego dziewictwa przed atakiem jednego z tatarskich najeźdźców. Przed wiekami uznawano ją za jedną z patronek Polski. Jest szczególnie czczona we Wrocławiu i na Kujawach.
CZYTAJ DALEJ

700 lat parafii w Strzelcach

2026-06-20 19:32

Maciej Rajfur

Mszy św. przewodniczył bp Maciej Małyga

Mszy św. przewodniczył bp Maciej Małyga

Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Marcina w Strzelcach, w dekanacie Namysłów - Wschód obchodzi w tym roku 700‑lecie swojego istnienia. To jeden z najstarszych ośrodków życia religijnego na ziemi namysłowskiej. Uroczystej Mszy świętej jubileuszowej przewodniczył bp Maciej Małyga, który w homilii zaprosił wiernych do duchowej „wędrówki do serca Kościoła”.

Biskup rozpoczął od obrazu świątyni Salomona, wskazując, że każda wspólnota potrzebuje miejsca, w którym może się modlić i wzrastać. Odnosząc te słowa do Strzelec. - Kościół jest, tak na pierwszy rzut oka, miejscem, które dobrze znamy. Ktoś z Was mógłby powiedzieć, że wkręcał tutaj wtyczkę czy kontakt. Albo ktoś by powiedział: to ja kosiłem trawę, albo na tym trawniku po raz pierwszy zobaczyłem swoją przyszłą żonę. Albo to jest miejsce, gdzie przyjmowałem pierwszą Komunię Świętą. Więc to jest miejsce naszego życia, różnych wydarzeń - wskazał biskup.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję