Reklama

Nowy atak Dana Browna

Niedziela Ogólnopolska 3/2010, str. 10-11

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Włodzimierz Rędzioch: - Od wielu lat zajmuje się Pan działalnością pisarską Dana Browna. Jak Pan ją ocenia?

Prof. Massimo Introvigne: - Nie jestem krytykiem literackim, natomiast jako socjologa religii interesuje mnie fakt, że wielu ludzi uważa książki Dana Browna nie tylko za powieści, ale za teksty ukazujące ukrywane prawdy historyczne. Sam Brown gra na tej dwuznaczności - raz mówi, że jego książki to tylko powieści, innym razem opowiada, że to, co pisze, to tylko prawda. Z punktu widzenia socjologicznego nie jest ważne, czy jego książki są dobrze, czy źle napisane. Liczy się to, że pod wpływem jego książek miliony ludzi zmieniają swe przekonania religijne.

- W dzisiejszym świecie coraz mniej ludzi studiuje podręczniki historii, a coraz więcej czyta książki Dana Browna. Czy nie istnieje ryzyko, że w przekonaniu opinii publicznej wydarzenia opisywane przez Browna zaczną być postrzegane jako fakty historyczne?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Gdy w kinach Wielkiej Brytanii film „Kod da Vinci” odnosił wielkie sukcesy, przeprowadzono ankietę, z której wynikało, iż większość Brytyjczyków uważała, że Jezus był żonaty z Marią Magdaleną i miał dzieci (stwierdziłem podobną sytuację wśród uczniów szkół średnich we Włoszech). Jeżeli podobne pytanie zadano by ankietowanym przed ukazaniem się książki „Kod Leonarda da Vinci”, prawdopodobnie nikt by nie odpowiedział, że Jezus miał żonę. Co gorsza, prawdopodobnie miliony ludzi są przekonane, że Jezus nigdy nie uważał się za Boga - miałby to być wymysł cesarza Konstantyna. Oczywiście, chodzi o wierutne brednie, ale ludzie czytają je w „Kodzie”.

- Pan Profesor oskarżył publicznie Dana Browna o antykatolicyzm. Jaka była reakcja zainteresowanego?

- Brown odpowiedział na moje zarzuty w wywiadzie dla włoskiego tygodnika „Panorama”: „Obiekcje tego krytyka [Massimo Introvigne] odpowiadają prawdzie - jestem bardziej przychylny masonerii niż Watykanowi” („Panorama”, 29 października 2009 r.).

- Za tym dyplomatycznym stwierdzeniem kryje się cała prawda o Danie Brownie, a mianowicie fakt, że jest on zagorzałym wrogiem chrześcijaństwa, a szczególnie Kościoła katolickiego; jednocześnie jest bardzo przychylny masonerii, której poświęcił swą najnowszą książkę. Co należałoby wiedzieć o „Zaginionym symbolu”?

Reklama

- „Zaginiony symbol” to reklama i propaganda masonerii. Na pytanie: Czym w rzeczywistości jest masoneria? - odpowiedziałem w mojej najnowszej książce „Odnaleziony symbol”. Przede wszystkim katolik powinien wiedzieć, że masoneria odrzuca jakikolwiek dogmat i zasady, które nie podlegałyby dyskusji; posługuje się metodą demokratycznej dyskusji, w której każdy może przedstawić swój punkt widzenia, by w końcu dzięki mediacji znaleźć „prawdę”. Metoda ta może być dobra na przykład na posiedzeniach rady miejskiej, która ma zadecydować, gdzie przeprowadzić kanalizację, lecz gdy stosujemy ją w dyskusji nad wielkimi kwestiami etycznymi i filozoficznymi, popadamy w relatywizm, tak często piętnowany przez Jana Pawła II i Benedykta XVI. Metoda masońska jest jak program komputerowy - to, co wychodzi z komputera, zależy od tego, co do niego „włożymy”. Kościół piętnuje więc sam „program”, tzn. metodę masońską, bez względu na uzyskiwane rezultaty, gdyż wprowadza relatywizm i grozi utratą wiary. Dlatego Kościół w deklaracji Kongregacji Nauki Wiary o masonerii („Quaesitum est: de associationibus massonicis” - przyp. W. R.), przygotowanej przez kard. Josepha Ratzingera i zatwierdzonej przez Jana Pawła II, naucza, że „pozostaje jednak niezmieniona negatywna opinia Kościoła w sprawie stowarzyszeń masońskich, ponieważ ich zasady zawsze były uważane za niezgodne z nauką Kościoła i dlatego przynależność do nich pozostaje zakazana”. Chociaż więc nowy Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 r. nie mówi wyraźnie o ekskomunice masonów, „wierni, którzy należą do stowarzyszeń masońskich, są w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej”, jak stwierdza deklaracja. Niektórzy masoni twierdzą, że skoro w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego nie używa się już wyrażenia „ekskomunika”, katolicy mogliby bez problemów przynależeć do stowarzyszeń masońskich. Ma się rozumieć, że jest to jedynie punkt widzenia masonerii, a nie Kościoła katolickiego. Oczywiście, w tej materii katolicy mają respektować nauczanie Kościoła, a nie opinie masonerii. Nawet jeżeli w Kodeksie nie ma wyrażenia „ekskomunika”, fakt, że wierni należący do masonerii „nie mogą przystępować do Komunii Świętej”, wyjaśnia wszystko. Poza tym wspomniana deklaracja podkreśla, że poszczególni biskupi nie mogą modyfikować formalnej i definitywnej decyzji Stolicy Apostolskiej.

- Na czym polega zbieżność idei Dana Browna i masonów?

- Brown nie jest głębokim myślicielem, lecz w swojej książce „Zaginiony symbol” dość wyraźnie ujawnia swe idee. Uważa, że Kościół katolicki uciska wiernych takimi pojęciami, jak grzech i łaska, podczas gdy duchowość, która wyzwala człowieka, powinna umieścić w centrum swego nauczania fakt, że człowiek jest istotą boską. To stara teza odwiecznego wroga Kościoła - herezji gnostycznej, z którą Brown się identyfikuje. W „Zaginionym symbolu” stwierdza: „Jedyna różnica między tobą [człowiekiem] a Bogiem to ta, że zapomniałeś, iż jesteś istotą boską”. Brown przedstawia masonerię w sposób bardzo uproszczony, gdyż nie ukazuje różnic między różnorodnymi stowarzyszeniami masońskimi, różnorodnymi epokami historycznymi czy kontekstami geograficznymi. Tym niemniej przypisywanie szerokiemu nurtowi masonerii stwierdzenia, że prawdziwym Bogiem jest człowiek, nie jest błędne. W tym przypadku poglądy masonerii pokrywałyby się z ideami Browna.

- Ukazanie się w Polsce „Zaginionego symbolu” będzie szeroko reklamowane, tak jak każda książka Dana Browna. Sięgnie po nią również wielu katolików. Powinni jednak zdawać sobie sprawę z tego, że autor jest filomasońskim antyklerykałem, a jego książki są narzędziem nie tylko do zbijania wielkich pieniędzy, ale także do walki z Kościołem katolickim.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Olsztyn - U Matki Bożej Miłosierdzia – Olsztyńskiej Pani Ostrobramskiej

2026-05-22 20:39

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

olsztyn.kapucyni.eu

Olsztyńska Pani Ostrobramska

Olsztyńska Pani Ostrobramska

Z Mazowsza nasza jubileuszowa droga prowadzi nas na północ, do krainy tysiąca jezior – na Warmię. Docieramy do Olsztyna, by pokłonić się Tej, która wita wszystkich przybywających do serca tego miasta. Matka Boża Miłosierdzia, czczona tutaj w wiernej kopii wizerunku z wileńskiej Ostrej Bramy, jest dla mieszkańców Warmii znakiem łączności z dawnymi Kresami i dowodem na to, że miłosierdzie Boże nie zna granic. Pod opieką duszpasterzy i w duchu franciszkańskiej wrażliwości na ludzką biedę, Maryja otwiera tu swoje dłonie dla każdego strudzonego wędrowca.

Kiedy stajemy przed tym wizerunkiem, widzimy Maryję bez Dzieciątka, z rękami skrzyżowanymi na piersiach w geście pokornego przyjęcia Bożej woli. To „Matka Miłosierdzia”, która wpatruje się w nas z taką samą czułością, jak z wysokości wileńskiej bramy. Historia tego obrazu w Olsztynie jest nierozerwalnie związana z powojennymi losami Polaków, którzy przywieźli ze sobą miłość do Ostrobramskiej Pani jako najcenniejszy skarb. To tutaj, w cieniu wiekowych murów, Maryja uczy nas, że prawdziwa siła tkwi w łagodności i przebaczeniu.
CZYTAJ DALEJ

Łask: usunięto wizerunek Matki Bożej z gmachu Urzędu Miejskiego

2026-05-20 09:55

[ TEMATY ]

Łask

petycje-fideidefensor.pl

Mieszkańcy Łasku są oburzeni usunięciem wizerunku Matki Bożej Łaskiej - Patronki miasta i gminy Łask z urzędu. W petycji skierowanej do władz, czytamy: "nie kwestionujemy zasad funkcjonowania instytucji publicznych, jednak nie mogą one prowadzić do eliminowania symboli, które mają charakter wspólnotowy i historyczny, a nie wyłącznie światopoglądowy".

Matka Boża Łaska została ustanowiona Patronką miasta i gminy Łask w wyniku formalnej, zgodnej z prawem procedury, obejmującej inicjatywę mieszkańców, uchwałę Rady Miejskiej oraz zatwierdzenie przez Stolicę Apostolską. Dekret Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, wydany z upoważnienia Ojca Świętego Franciszka, jednoznacznie potwierdza ten fakt.
CZYTAJ DALEJ

Papież w miejscu śmierci z powodu skażenia: służmy życiu!

2026-05-23 12:31

[ TEMATY ]

skażenie

Papież Leon XIV

miejsce śmierci

służmy życiu

Vatican Media

Leon XIV podczas spotkania z mieszkańcami tzw. „Ziemi Ognisk”,

Leon XIV podczas spotkania z mieszkańcami tzw. „Ziemi Ognisk”,

Weźmy odpowiedzialność każdy za siebie, wybierzmy sprawiedliwość. Dobro wspólne jest ważniejsze niż interesy nielicznych, niż partykularne interesy — małe czy wielkie - apelował Leon XIV podczas spotkania z mieszkańcami tzw. „Ziemi Ognisk”, gdzie były składowane i palone odpady toksyczne. Wizyta ma miejsce w przededniu 11. rocznicy ogłoszenia encykliki Laudato si’.

Papież podkreślił, że tzw. „Ziemia Ognisk” zapłaciła wysoką cenę, związaną ze śmiercią „wielu swoich synów, była świadkiem cierpienia dzieci i niewinnych”. Zaznaczył, że „wartość i ciężar tego bólu zobowiązują nas, by wspólnie próbować być świadkami nowego przymierza. Jesteście w drodze ku czasowi odrodzenia, który nie jest czasem wymazywania pamięci, lecz etycznego działania i twórczej pamięci”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję