Reklama

Chcą korespondować

„Niedzielna” rubryka „Chcą korespondować” cieszy się bardzo dużą popularnością. Każdego dnia do naszej redakcji w Częstochowie przychodzi nowa porcja listów od osób, które poszukują przyjaciół i chcą na łamach „Niedzieli” umieścić swój anons lub zamierzają nawiązać kontakt z osobami, których korespondencja już została wydrukowana. Ze względu na to, że liczba zgłoszeń przerasta możliwości cotygodniowej stałej rubryki „Chcą korespondować”, zdecydowaliśmy się oddać tym razem całą kolumnę „Niedzieli” na korespondencję Czytelników poszukujących przyjaciół.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

4278. Małgorzata z zachodniej Polski

Pragnę nawiązać kontakt tylko z paniami, które interesują się książką religijną, psychologią, które mają zainteresowania humanistyczne i głęboką wiarę. Mam 47 lat, wykształcenie średnie, jestem mężatką.

4279. Justyna z Podkarpacia

Mam 17 lat, chciałabym za pośrednictwem „Niedzieli” poznać przyjaciół w wieku od 13 do 18 lat. Jestem wesołą, sympatyczną, pogodną i otwartą dziewczyną, uwielbiam pisać listy, chodzić na spacery i rozmawiać na różne tematy. Lubię poznawać nowych ludzi, dlatego tą drogą chciałabym poznać osoby, które mają poczucie humoru i też lubią rozmawiać na różne tematy. Czekam na listy z całej Polski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

4280. Agata

Jeśli chcesz znaleźć sens życia - módl się. Gdy potrzebujesz serca, bliskości i zrozumienia dla swego samotnego życia - to napisz do mnie. Jestem już emerytką (l. 62), ale wciąż aktywną, jestem altruistką i chyba optymistką. Chcę być komuś potrzebna, chcę wspólnie wielbić Boga i kochać się nawzajem. Przerwijmy swoją samotność!

4281. Halina

Jestem osobą samotną (l. 50). Chciałabym nawiązać kontakt z osobami w podobnym wieku. Mieszkam na wsi, lubię przyrodę i wypoczynek na łonie natury. Jestem osobą wierzącą i praktykującą.

4282. Małgorzata z woj. lubuskiego

Reklama

Jestem 33-letnią panną, ceniącą wartości chrześcijańskie oraz takie cechy, jak szczerość, uczciwość, dobroć, zaradność, poczucie humoru. Kocham przyrodę i zwierzęta. Bardzo lubię spacery, podróże, dobre filmy, książki, muzykę, aktywne spędzanie wolnego czasu oraz poznawanie nowych, ciekawych miejsc. Chętnie poznam kogoś o zbliżonych zainteresowaniach, pogodnie i optymistycznie nastawionego do świata i ludzi.

4283. Czytelnik z woj. małopolskiego

Mam 40 lat, jestem kawalerem, praktykującym katolikiem. Lubię dobrą książkę, aktywny wypoczynek, wycieczki. Podziwiam przyrodę, szczególnie góry. Szukam bratniej duszy.

4284. Ewa z okolic Warszawy

Jestem wdową, katoliczką, osobą otwartą, szczerą, opiekuńczą, o dobrym sercu. Mam 58 lat. Nie lubię kłamstwa ani obłudy. Lubię podróże, muzykę rozrywkową, lubię też czytać książki chrześcijańskie. Kocham ludzi i zwierzęta. Pragnę za pośrednictwem „Niedzieli” poznać bliską mojemu sercu osobę, z którą mogłabym dzielić swoje dalsze losy.

4285. Jerzy

Jestem kawalerem po pięćdziesiątce, mam wykształcenie średnie. Cenię wartości chrześcijańskie. Pasjonują mnie pielgrzymki, szczególnie te piesze, wędrówki górskie, wycieczki itp. Chciałbym tą drogą poznać osobę, z którą mógłbym dzielić dalsze losy.

4286. Jurek z Wielkopolski

Mam 44 lata, jestem praktykującym katolikiem. Moje zainteresowania to: kontakt z przyrodą, wycieczki w zabytkowe miejsca, zwiedzanie katedr, sanktuariów, dobra książka, film, majsterkowanie. Jestem kawalerem, domatorem o dobrym sercu, trochę nieśmiałym. Cenię szczerość, prawdę, poczucie humoru. Pracuję w handlu. Poznam osobę, która nada sens mojemu życiu.

4287. Czytelniczka ze Świdnicy Śląskiej

Mam 43 lata. Nie jestem zainteresowana korespondencją. Chciałabym tą drogą nawiązać kontakt z paniami w zbliżonym wieku, w celu odbywania wspólnych wycieczek pieszych po Dolnym Śląsku. Proszę o kontakt (z telefonem) wyłącznie panie ze Świdnicy Śląskiej.

4288. Kinga z Radomia

Reklama

Mam 36 lat, jestem wdową. Mam 13-letnią córkę. Jestem osobą wierzącą o spokojnym usposobieniu. Cenię sobie szczerość i ciepło domowego ogniska. Pragnę nawiązać kontakt z osobami ceniącymi podobne wartości.

4289. Czytelniczka z woj. podkarpackiego

Mam 41 lat, jestem panną ze średnim wykształceniem, praktykującą katoliczką. Cenię szczerość i uczciwość. Lubię wycieczki, podróże i pielgrzymki, kocham morze, góry i lasy. Pragnę poznać osoby o podobnych zainteresowaniach, najchętniej z okolic Jasła lub Krosna.

4290. Halina z Gdańska

Mam 76 lat, jestem na emeryturze. Lubię długie spacery, kilkudniowe wyjazdy w ciekawe okolice. Dzieci ułożyły sobie życie, zostałam sama. Jest mi smutno, chciałabym z kimś korespondować, a jeżeli to możliwe - zaprzyjaźnić się, byłabym bardzo szczęśliwa.

4291. Jarek

Mam 32 lata, jestem nieśmiałym kawalerem ze średnim wykształceniem, katolikiem. Lubię dobrą książkę, muzykę, humor, podróże, poznawanie nowych, ciekawych miejsc i osób. Szukam przyjaźni.

4292. Czytelniczka z Warszawy

Jestem na emeryturze, mam 60 lat, ale jestem młoda duchem. Jestem osobą wierzącą i praktykującą. Lubię teatr, dobry film, wycieczki, spacery, jazdę rowerem. Odczuwam samotność i pustkę w wolnym czasie. Poznam osoby o podobnych zainteresowaniach, przynajmniej ze średnim wykształceniem, z Warszawy lub okolic, w celach towarzyskich. Możliwe są również poważniejsze zamiary.

4293. Stała Czytelniczka

Mam 58 lat. Jestem wdową, praktykującą katoliczką. Chciałabym poznać osobę ceniącą życie rodzinne, najchętniej z Lubelskiego.

4294. Waldemar

Reklama

Mam 67 lat, średnie wykształcenie. Pochodzę z okolic Lublina. Jestem wdowcem, katolikiem. Kocham przyrodę, zwierzęta, lubię wycieczki krajoznawcze. Jestem człowiekiem czułym i wrażliwym na cudze problemy.

4295. Zofia z Krakowa

Jestem osobą samotną (l. 57). Chciałabym nawiązać kontakt z osobami w zbliżonym wieku, mieszkającymi na wsi lub w małym mieście, bratnimi duszami, z którymi mogłabym dzielić się codziennymi radościami i smutkami. Ja także pochodzę ze wsi. Jestem praktykującą katoliczką, lubię spacery oraz zwiedzanie różnych miejsc i obiektów sakralnych.

4296. Maria z woj. dolnośląskiego

Mam 34 lata, wykształcenie średnie, jestem panną, praktykującą katoliczką. Cenię przyjaźń, uczciwość, szczerość, odpowiedzialność, ciepło domowego ogniska. Prowadzę spokojne życie, lecz dokucza mi samotność. Może tą drogą poznam kogoś bliskiego, z kim będę mogła dzielić radości i smutki. Proszę o listy z okolic Złotoryi, Legnicy oraz woj. dolnośląskiego.

4297. Maria z Wrocławia

Mam 70 lat, ale nie straciłam zainteresowania światem, gdyż tylko ten przybliża mi Boga. Kocham góry, sztukę i literaturę (nie tylko zawodowo - jestem polonistką) i cieszy mnie wszelkie piękno, a przygnębia brzydota. Działam społecznie, nie brakuje mi przyjaciół. Ci, niestety, w większości są zlaicyzowani. Pragnę wymiany myśli z kimś, kto stara się wzrastać w wierze i szuka „tego, co w górze”, nie pozostając obojętnym na rzeczywistość, i właśnie przez nią patrzy wzwyż.

4298. Stała Czytelniczka

Reklama

Nie lubię samotności, chciałabym poznać osoby spokojne i odpowiedzialne, ale wydaje mi się, że dziś świat należy tylko do młodych. A motto: „Żyj, szalej i nie pytaj, co dalej” - nie odpowiada wszystkim. Jestem osobą wierzącą, praktykującą, wdową po pięćdziesiątce. Chętnie nawiążę korespondencję z osobami o podobnych poglądach, najchętniej z centralnej Polski.

4299. Czytelniczka z okolic Radomska

Jestem 33-letnią panną, miłą, wrażliwą i spokojną. U ludzi cenię szczerość, dobroć, poczucie humoru. Mam dość samotności i mam nadzieję, że za pośrednictwem „Niedzieli” uda mi się poznać osoby, które zechcą zostać moimi przyjaciółmi, a jeśli Bóg pozwoli - tego jedynego przyjaciela na dobre i na złe.

4300. Czytelnik z Pabianic

Mam 60 lat, jestem człowiekiem stanu wolnego, stałym czytelnikiem „Niedzieli” i „Naszego Dziennika”. Interesuję się dziejami chrześcijaństwa i katolicyzmu. Czekam na listy od osób samotnych ceniących przyjaźń, uczciwość i wszystkich ludzi.

4301. Zofia

Jestem miłą, sympatyczną, wrażliwą wdową po pięćdziesiątce, o spokojnym usposobieniu. Cenię dobroć, szczerość, uczciwość i poczucie humoru. W życiu kieruję się wartościami chrześcijańskimi. Wierzę w piękno życia i świata. Mam wiele zainteresowań, takich jak: podróże, dobra książka, muzyka. Pragnę poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach i usposobieniu.

Oczekujemy na listy pod adresem:
„Niedziela”, ul. 3 Maja 12
42-200 Częstochowa.
Na kopercie należy napisać: „Listy”
redakcja@niedziela.pl

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Franciszek Salezy

[ TEMATY ]

media

dziennikarze

św. Stanisław

Edycja Świętego Pawła

Drodzy bracia i siostry, „Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
CZYTAJ DALEJ

Papież spotkał się z parą książęcą z Luksemburga. Księżna Stéphanie ubrana na biało

2026-01-23 18:29

[ TEMATY ]

Watykan

Leon XIV

Para książęca z Luksemburga

Księżna Stéphanie

Vatican Media

Leon XIV z parą książęcą Luksemburga

Leon XIV z parą książęcą Luksemburga

W piątek, 23 stycznia Ojciec Święty Leon XIV przyjął na audiencji wielkiego księcia Wilhelma oraz wielką księżną Stéphanie z Luksemburga.

To co uderzało to strój księżny, która była ubrana na biało, gdyż na oficjalnych spotkaniach z Papieżem kobiety obowiązuje czarny strój. Dlaczego więc księżna Stéphanie mogła być na spotkaniu z Papieżem w białej sukni z białym welonem? Wynika to z tzw. „przywileju bieli” (privilegio del bianco). Tym przywilejem cieszą się katolickie władczynie zasiadające na tronie (obecnie nie ma żadnej), żony królów katolickich (Letycja z Hiszpanii i Matylda z Belgii), emerytowane królowe (Zofii z Hiszpanii i Paola z Belgii), żona księcia Monako (Jej Najjaśniejsza Wysokość Charlène) i właśnie wielka księżna Luksemburga, Jej Wysokość Stéphanie.
CZYTAJ DALEJ

Siostra Tymoteusza z Broniszewic: Przywracamy niepełnosprawnym chłopakom godność

2026-01-23 21:25

[ TEMATY ]

Broniszewice

Mat.prasowy

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil, dominikanka, w zakonie jest od dwudziestu lat. Od dziecka pragnęła zostać zakonnicą. Chciała być jak Święty Franciszek z Asyżu: budować kościoły, pomagać ubogim i otaczać się zwierzętami. Fascynacja nie była przypadkowa – jej wujek był kapelanem sióstr franciszkanek. Agnieszka była dzieckiem temperamentnym, nadpobudliwym. Dla świętego spokoju siostry włączały jej bajki o Świętym Franciszku.

– Znałam je na pamięć – mówi siostra Tymoteusza. – Uwielbiałam historie burzliwego życia Franciszka z Asyżu. Któregoś dnia wróciłam do domu i oznajmiłam mamie, że nie będę miała męża i zostanę zakonnicą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję