Koncelebrowanej Mszy św. dziękczynnej przewodniczył bp. Roman Pindel. Jak podkreślił proboszcz parafii ks. Jacek Orszulik, dziękują Panu Bogu za wielu duszpasterzy i wiele pokoleń Bulowian, którzy tę świątynie wznosili, troszczyli się o nią i nadal to czynią.
– Dokonana 200 lat temu konsekracja kościoła to dar szczególnej łaski Bożej dającej nam możliwość trwałego wpisania się w pasterską misję naszej diecezji. Kościół jest dla nas domem modlitwy, miejscem Eucharystii, gdzie gromadzimy się w jedności jako rodzina parafialna, by karmić się słowem życia i Ciałem Chrystusa. Jest to miejsce, gdzie czerpiemy moc i siłę, aby żyć w prawdzie, postępować zgodnie z nauką Kościoła, przekazując wiarę i wychowując w duchu Ewangelii nasze dzieci – powiedziała przedstawicielka parafii.
Biskup w kazaniu zauważył, że Bogu poświęcona budowla służy na gromadzenie się ludu Bożego, modlitwę, liturgię, sprawowanie sakramentów i nabożeństw.
Reklama
– Dwieście lat temu z wielkim wysiłkiem nasi przodkowie wystawili tę świątynię i została konsekrowana, a więc oddzielona od tego, co świeckie, aby mogła bez reszty służyć tym, którzy chcą się spotkać z Bogiem i zgromadzić w lud Boży. O jakości pasterzowania proboszczów i wikariuszy oraz ich skuteczności duszpasterskiej świadczy życie wiernych. Ono zasadza się na życiu pojedynczych rodzin – powiedział, zaznaczając że liczne powołania kapłańskie i zakonne w XIX, XX i XXI w. przemawiają za tym, że były tu rodziny, w których panowała atmosfera sprzyjająca odkryciu powołania.
W wydarzeniu uczestniczyli księża z dekanatu, kapłani rodacy, poczty sztandarowe, przedstawiciele władz lokalnych, panie z KGW, parafianie i wierni. Śpiewał chór parafialny. Uroczystość poprzedziły misje parafialne, które wygłosił ks. dr Marek Studenski.
W Bulowicach najpierw stał drewniany kościół, który spłonął 10 kwietnia 1814 r. Po wybudowaniu nowego w latach 1817-1819, benedyktyn tyniecki – biskup Tomasz Ziegler konsekrował go 15 września 1822 r. Pierwszym duszpasterzem w nowopoświęconym kościele został ks. Walenty Kóska w latach 1826-1844. W tej parafii w 1867 r. urodziła się założycielka pasjonistek – służebnica Boża Matka Józefa Hałacińska.
Kiedy uczestniczę w jubileuszu 90-lecia Polskiego Radia i myślę o jego roli, przychodzą mi na myśl trzy słowa: misja, edukacja, kultura - powiedział abp Wojciech Polak. Dodał, że wielką zasługą Polskiego Radia jest "spajanie" naszego społeczeństwa wokół podstawowych wartości, które wyrastają z polskiej kultury, na którą składa się też chrześcijańskie dziedzictwo.
Mówiąc o misji Polskiego Radia publicznego abp Polak na pierwszym miejscu wskazał na rolę radia w zakresie budowania społeczeństwa obywatelskiego, co - jak podkreślił - polega na tworzeniu "pewnych naturalnych więzów, które nam, szczególnie dziś są tak bardzo potrzebne". Dodał, że bogata oferta programowa Radia ma budować to, co jest "kośćcem naszego społeczeństwa".
Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.
Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
Zgromadzone już na obecnym etapie informacje pozwoliły nam na podjęcie (wspólnie z audytorem) kroku polegającego na złożeniu zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - czytamy w oświadczeniu ks. dr. hab. Jana Żelaznego, Dyrektora Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie.
nadszedł moment, w którym możemy i musimy podzielić się z Wami informacjami trudnymi dla naszej organizacji. Głęboko wierzymy, że wymaga tego nie tylko sytuacja, ale również zasady, które stanowią fundament naszej działalności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.