Reklama

Niedziela Sandomierska

Klerycy zainaugurowali nowy rok akademicki

W Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu rozpoczął się 202. rok akademicki.

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Uroczystej Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali ks. prof. dr hab. Przemysław Kantyka, dziekan Wydziału Teologii KUL oraz licznie przybyli kapłani.

We wspólnej modlitwie uczestniczyli parlamentarzyści, władze samorządowe, przedstawiciele różnych instytucji, siostry zakonne, przełożeni wyższych uczelni kościelnych i świeckich oraz wierni.

Bp Nitkiewicz nawiązał w homilii do Ewangelii, ponawiając pytanie uczonego w Piśmie: „Co mam uczynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Kaznodzieja podkreślił, że formacja seminaryjna, podobnie jak życie każdego chrześcijanina, powinna mieć w centrum sprawę zbawienia. A ono idzie w parze z miłością.

- W morzu zajęć i regulaminów łatwo jest się pogubić. Wszystko wydaje się istotne, z niczego nie można zrezygnować, każdą rzecz trzeba zrobić dobrze. Co jednak jest więc najważniejsze? Poznanie tej prawdy umożliwia skoncentrowanie wokół niej całej uwagi, żeby nie tracić siły na sprawy mniej istotne.

Pan Jezus mówi nam, że najważniejsza jest miłość Boga, z której wynika miłość do bliźniego. Dlatego dobrze się stało, że rozpoczynając nowy rok akademicki spotkamy się najpierw w kaplicy, przy ołtarzu, na celebracji Eucharystii. Niech ona będzie zawsze miłującym sercem Seminarium. A ponieważ każdy z nas jest w jakimś sensie „potrzebujący”, służmy sobie nawzajem. Służmy w prawdzie, wielkodusznie, bez wykluczania kogokolwiek – powiedział biskup.

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Dalsza część uroczystości odbyła się w budynku seminaryjnym. Przybyłych gości przywitał wicerektor seminarium ks. dr Paweł Lasek. Indeksy studentom pierwszego roku wręczył Dziekan Wydziału Teologii KUL ks. prof. dr hab. Przemysław Kantyka. W sandomierskim Seminarium Duchownym naukę i formację na pierwszym roku rozpoczęło 6 alumnów.

Wykład inauguracyjny pt. „Tajemnica duszpasterstwa w świetle prawa polskiego” wygłosił prof. dr hab. Czesław Kłak, prokurator Prokuratury Krajowej, Zastępca Dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, wykładowca Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

Reklama

W swoim wystąpieniu prelegent odniósł się do przepisów prawa Polskiego, które w procesie sądowym uwzględniają tajemnicę spowiedzi i nie zwalniają z niej duchownego. Postulował również, aby ten w ten przepis włączone były wszystkie rozmowy duszpasterskie wiernych z kapłanem.

Seminarium Duchowne w Sandomierzu powołał do istnienia biskup Prosper Burzyński w 1820 roku. Obecnie mieści się ono w historycznych budynkach po klasztorze benedyktynek. Formacja seminaryjna prowadzona jest na czterech płaszczyznach: intelektualnej, duchowej, ludzkiej i duszpasterskiej.

2022-10-03 15:28

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zbyt krótkie życie. Śp. ks. Marcin Modrzejewski

2022-12-01 10:04

Grzegorz Jacek Pelica

Zmarł ks. Marcin - wieść, którą powtarzało wielu młodych, którym w większości nie jest „po drodze” rozpamiętywać czyjeś odejście, odnotowywać zgony czy rejestrować informacje o pogrzebach. - Dobrze spowiadał! Trafiał w sedno i nie zanudzał, a wcześniej słuchał i z wielką delikatnością naprowadzał. Nie należę do tej parafii, ale to był mój spowiednik. Jak tylko przyszedł do Łęcznej. Co ja teraz zrobię? - mówi pewien dwudziestolatek.

CZYTAJ DALEJ

Rzeczpospolita: Wojtyła do księdza pedofila: każde przestępstwo winno być ukarane

2022-12-02 09:31

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

pedofilia

Zdzisław Sowiński

„Zaniechanie wymiaru kary przez trybunał kościelny ani nie przekreśla przestępstwa, ani nie zmazuje winy” - pisał we wrześniu 1971 r. ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła do ks. Józefa Loranca skazanego za seksualne wykorzystanie kilku dziewczynek, który opuścił już mury więzienia. List dziennikarze „Rzeczpospolitej” - Tomasz Krzyżak i Piotr Litka – znaleźli w archiwach IPN. Wraz z innymi materiałami do jakich dotarli rzuca on – jak twierdzą w dzisiejszym wydaniu gazety - światło na sposób postępowania przyszłego papieża z przestępcami seksualnymi w czasie, gdy pracował w Krakowie. „W opinii specjalistów od kościelnego prawa karnego – czytamy - działanie to znacząco odbiegało od powszechnych wtedy praktyk pobłażliwości dla sprawców”.

We wcześniejszym tekście - „Kościelne peregrynacje seksualnego drapieżcy” [„Plus Minus” z 26-27 listopada], dziennikarze opisali historię ks. Eugeniusza Surgenta oraz decyzje kilku biskupów, którzy „wiedzieli lub mogli wiedzieć o jego przestępczych działaniach”. „I choć jakieś ograniczenia na niego nakładano, to jednak duchowny wędrował między diecezjami i wciąż krzywdził dzieci […]. Decyzje w sprawie ks. Surgenta podejmował też kard. Karol Wojtyła. Można się zastanawiać, czy były one wystarczające, ale wydaje się, że dość przekonująco udowodniliśmy, że działał w zakresie swoich kompetencji i ostateczne słowo w sprawie ewentualnej kary dla duchownego pozostawił jego ordynariuszowi, którym był biskup lubaczowski. Na to, że Surgent po wyjściu z więzienia pracował jeszcze w dwóch innych diecezjach, ówczesny metropolita krakowski nie miał żadnego wpływu" - przypominali Krzyżak z Litką.

CZYTAJ DALEJ

Rzeczpospolita: Wojtyła do księdza pedofila: każde przestępstwo winno być ukarane

2022-12-02 09:31

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

pedofilia

Zdzisław Sowiński

„Zaniechanie wymiaru kary przez trybunał kościelny ani nie przekreśla przestępstwa, ani nie zmazuje winy” - pisał we wrześniu 1971 r. ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła do ks. Józefa Loranca skazanego za seksualne wykorzystanie kilku dziewczynek, który opuścił już mury więzienia. List dziennikarze „Rzeczpospolitej” - Tomasz Krzyżak i Piotr Litka – znaleźli w archiwach IPN. Wraz z innymi materiałami do jakich dotarli rzuca on – jak twierdzą w dzisiejszym wydaniu gazety - światło na sposób postępowania przyszłego papieża z przestępcami seksualnymi w czasie, gdy pracował w Krakowie. „W opinii specjalistów od kościelnego prawa karnego – czytamy - działanie to znacząco odbiegało od powszechnych wtedy praktyk pobłażliwości dla sprawców”.

We wcześniejszym tekście - „Kościelne peregrynacje seksualnego drapieżcy” [„Plus Minus” z 26-27 listopada], dziennikarze opisali historię ks. Eugeniusza Surgenta oraz decyzje kilku biskupów, którzy „wiedzieli lub mogli wiedzieć o jego przestępczych działaniach”. „I choć jakieś ograniczenia na niego nakładano, to jednak duchowny wędrował między diecezjami i wciąż krzywdził dzieci […]. Decyzje w sprawie ks. Surgenta podejmował też kard. Karol Wojtyła. Można się zastanawiać, czy były one wystarczające, ale wydaje się, że dość przekonująco udowodniliśmy, że działał w zakresie swoich kompetencji i ostateczne słowo w sprawie ewentualnej kary dla duchownego pozostawił jego ordynariuszowi, którym był biskup lubaczowski. Na to, że Surgent po wyjściu z więzienia pracował jeszcze w dwóch innych diecezjach, ówczesny metropolita krakowski nie miał żadnego wpływu" - przypominali Krzyżak z Litką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję