Uf, za nami trudna lekcja klawiaturowych skrótów. Z kilku e-maili, jakie dostałem w tzw. międzyczasie, wiem, że bardzo się przydała. Pora zatem na krótką przerwę w nauce. Dlatego dzisiaj kilka informacji ze świata komputerów.
Posiadanie w domu szerokopasmowego dostępu do internetu to w Polsce nadal symbol luksusu. Polska znalazła się na piątym od końca miejscu pod względem dostępu do sieci. W Polsce na sto mieszkańców przypada 6,9 internetowych linii, przy średniej w 30 krajach OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju skupiająca 30 rozwiniętych i demokratycznych państw) wynoszącej 16,9. Warto jednak zauważyć, że w ciągu roku odnotowano wysoki, ponad 190-procentowy wzrost liczby łącz. Najwięcej linii szerokopasmowych mają Dania, Holandia i Islandia. Na Zachodzie internet 6 Mb/s to standard, w Polsce - wciąż luksus. Mimo wojny cenowej między dostawcami internetu na standard zachodni poczekamy jeszcze kilka lat.
W ciągu dwóch lat liczba osób robiących zakupy przez internet wzrosła z 10 do 85 proc. ogólnej liczby użytkowników globalnej sieci. Tak duży wzrost spowodowany jest głównie wpływem krajów rozwijających się, takich jak Chiny, Brazylia, Wietnam oraz Indie. Społeczeństwa tych państw dokonują zakupów na ogromną skalę.
Mimo ogromnej popularności internetu coraz więcej czasu spędzamy przed telewizorem. Dzieje się tak dzięki rosnącej popularności DVR, czyli cyfrowych magnetowidów nagrywających na wbudowany twardy dysk.
Pod adresem internetowym Opoka.tv rozpoczęła działalność internetowa telewizja. Jej twórcy piszą: „Drogich Internautów pragniemy zachęcić do refleksji oraz zwrócić uwagę na potęgę i wagę Słowa Bożego. Klikasz «play» i się nawracasz? Może wydawać się niedorzeczne to, co chcemy osiągnąć, ale Pan Bóg działa po cichu. Najbardziej wtedy, kiedy się tego nie spodziewamy. Każdy sposób ewangelizacji ma sens. Eksperci twierdzą, że telewizja interaktywna jest «żyłą złota», ma przyszłość i może zyskać setki tysięcy odbiorców. Jednak my, jako portal chrześcijański, nie jesteśmy nastawieni na pozyskiwanie korzyści materialnych, ale na określone efekty, które zobaczymy dopiero tam... w Górze”. Cóż, życzymy powodzenia, by nie był to tylko krótkotrwały eksperyment… Aha, zapraszam na www.niedziela.pl, która ma nowe ubranko...
List, wysłany przez Leona XIV do przełożonego Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, nosi datę 29 czerwca, uroczystości świętych Piotra i Pawła, dwa dni przed zapowiadanymi święceniami biskupimi bez mandatu papieskiego, które stanowiłyby nowy akt schizmy.
Zgodnie z zapowiedzią, przekazaną w ostatnich dniach dziennikarzom w Castel Gandolfo, Papież Leon XIV skierował ostatnie wezwanie do Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, prosząc, by nie przystępowano do sakry czterech nowych biskupów bez mandatu papieskiego, jak jest to zaplanowane na przedpołudnie, 1 lipca w szwajcarskim Écône.
W czwartek peregrynację po Polsce rozpocznie relikwiarz św. Teresy od Dzieciątka Jezus, patronki misji i doktora Kościoła oraz jej rodziców Zelii i Ludwika Martin - pierwszych małżonków wyniesionych na ołtarze. Peregrynacja rozpocznie się w Szczecinie, a zakończy 10 sierpnia w Gorzowie Wielkopolskim.
Peregrynacja rozpocznie się 2 lipca w klasztorze karmelitanek bosych w Szczecinie. Następnie relikwie odwiedzą m.in. Gdańsk, Sopot, Gdynię, Elbląg, Olsztyn, Ełk, Suwałki, Ostrów Mazowiecką, Warszawę, Włocławek, Łódź, Wrocław, Jelenią Górę, Kalisz, Gniezno, Toruń i Poznań. Ostatnim przystankiem peregrynacji będzie parafia św. Maksymiliana w Gorzowie Wielkopolskim, do której relikwie dotrą 9 sierpnia.
Od wybuchu sporu (rozpoczętego od decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, co należy podkreślić) na linii Warszawa–Kijów minął już ponad miesiąc. W tym czasie wydarzyło się wiele. Głowy państw wymieniły mocne sygnały, politycy opowiedzieli się po jednej ze stron, media prześcigały się w komentarzach. A mimo to nad całą sprawą wciąż unosi się jedno pytanie: gdzie w tym wszystkim był premier Donald Tusk?
Nie chodzi o to, czy lubi Karola Nawrockiego. Nie chodzi o to, czy popiera jego politykę. Chodzi o coś znacznie większego – o urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. A od pierwszego dnia można było odnieść wrażenie, że premier bardziej chce zarządzać kryzysem i nie podpaść siłom zewnętrznym, niż stanąć po stronie Polaków i państwa, które reprezentuje. Zamiast jednoznacznie potępić decyzję Wołodymyra Zełenskiego, przedstawiał sytuację jako spór dwóch prezydentów, w którym sam widział dla siebie rolę rozsądnego mediatora. Tyle że mediator pojawia się wtedy, gdy obie strony ponoszą porównywalną odpowiedzialność za konflikt. Poza tym mediator, z natury rzeczy jest osobą z zewnątrz. Za takiego uważa się polski premier? Poza tym „atak” wyszedł z Kijowa i nawet jeżeli uznać, że nie było złych intencji, to wszystko co się stało później pokazuje co najmniej brak dobrej woli, by nie powiedzieć wrogość wobec Polski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.