Reklama

Nie bójmy się ciszy

Niedziela Ogólnopolska 31/2006, str. 15


Graziako

<br>Graziako

„Gdy przychodzę do pustego mieszkania, włączam radio lub telewizor, bo nie lubię ciszy”. „Dzwoni mi w uszach cisza mego mieszkania - szczególnie w weekendowe dni”. „Boję się ciszy, w której dopadają mnie smutne myśli. Wolę porozmawiać, poplotkować z koleżanką przy kawie niż tkwić w ciszy swego mieszkania”.
Tego rodzaju wypowiedzi słyszę niejednokrotnie w swoim gabinecie.
Św. Paweł, Budda, Gandhi, pustelnicy i wiele znaczących osobowości tego świata, wielu odkrywców, wynalazców i twórców czerpało inspiracje w oazach ciszy. Karmili się pustką samotności i milczeniem w odosobnieniu. Literatura wysokiego lotu też ma swe źródła na obszarach ciszy i odosobnienia. W klasztorach wielu religii obowiązuje cisza, nie tylko służąca kontemplacji i łączności ze Stwórcą, ale i ta, która uwzniośla, uszlachetnia i wydobywa z człowieka dobro.
Jeśli stać Cię na opuszczenie swego mieszkania, blokowiska, ruchu ulicznego, jeśli udasz się za opłotki, zostawiając za plecami tumult i gwar miasta, to doświadczysz w samotnej wędrówce transcendentnych myśli. Nie bój się tych myśli, poddaj się ich wpływom, słuchaj podpowiedzi ciszy i odruchów własnego sumienia.
Jeśli pozwolisz sobie na świadome chwile odosobnienia i ciszy, to dane Ci będzie dostrzec urok, wdzięk, przepych, różnorodność, bogactwo i potęgę otaczającego Cię świata. Zauważysz, że słońce dzisiaj świeci dla Ciebie, że ptaki zanoszą swoje trele do Twoich uszu, że kwiaty kwitną, by cieszyć także Twoje oczy. Pozwól swoim myślom wzlatywać, pozwól im szybować na miarę swoich marzeń, które są źródłem działań.
W ciszy Twoje zmysły zwielokrotnią swoje moce. Jeśli poddasz się oddziaływaniom ciszy, to szybciej dojdziesz do wniosku, że mając zdrowe nogi, mogą Cię one ponieść z darem do drugiego człowieka, że mając sprawne ręce, możesz zdziałać dużo dobrego, a mając zdrowe oczy, będziesz mógł dojrzeć cudzą krzywdę. Dojdziesz do wniosku, że mając dobry słuch, możesz usłyszeć to, co będzie dla Ciebie odkrywcze, budujące, krzepiące. A może też częściej w ciszy usłyszysz czyjeś wołanie lub milczącą prośbę. Mając dar płynnej wymowy, pospieszysz z darem słowa do kogoś obok Ciebie, kto na taki dar czeka.
Zatem, nie bój się ciszy!
W ciszy posprzątasz wnętrze swego duchowego mieszkania. W ciszy odnajdziesz zagubione drogowskazy, uładzisz sprawy codzienności i znajdziesz rozwiązania wielu problemów zagłuszanych pośpiechem i gwarem życia. W ciszy częściej usłyszysz głos Najwyższego i zaczniesz doświadczać życia bogatszego i refleksyjnego. W ciszy i w odosobnieniu naładujesz swoje życiowe akumulatory i zechcesz wrócić do ludzi, by dzielić się dobrem. W ciszy odkryją się przed Tobą nowe przestrzenie przeżywania, wartościowania, bytowania.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Alicja z krainy dobra

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 52-54

[ TEMATY ]

miłosierdzie

wolontariat

Klaudia Zielińska

Nie lubi mówić o sobie. Unika udzielania wywiadów. Ratuje ludzi od śmierci, głodu, cierpienia i chorób. Misjonarka w Kenii i Tanzanii. Nazywana przez bliskich „Aniołem Afryki” lub „Matką Teresą z Polski”.

Krzysztof Tadej: Trzy lata temu w wywiadzie dla tygodnika Niedziela powiedziała Siostra m.in.: „Kiedyś pojechałam do jednej z wiosek. Witałam się z ludźmi i nagle usłyszałem dziwny pisk. Spytałam: «Co to takiego?». Wskazano mi jeden z domów. Wczołgałam się, bo nie było drzwi. Zobaczyłam dziecko leżące na liściach od banana. Piszczało z bólu. W jego uchu zagnieździły się robaki i wyjadały błonę bębenkową. Obok leżała matka i nie miała siły wstać. Umierała z głodu. Udało się uratować dziecko i matkę w ostatniej chwili”. Opowiadała Siostra również o innych dramatycznych sytuacjach w kenijskiej miejscowości Laare. Czy od tego czasu sytuacja się poprawiła?

CZYTAJ DALEJ

Franek - nauczyciel miłości

Przed narodzinami naszego synka byliśmy daleko od Boga, a nasza wiara polegała na chodzeniu do kościoła dwa razy w roku: ze święconką na Wielkanoc i ewentualnie w Boże Narodzenie, jeśli się nam chciało. Dążyliśmy do życia łatwego i przyjemnego, ale wkrótce to nasze egoistyczne postępowanie miało się diametralnie zmienić...

Krótko po naszym ślubie moja żona Olga zaszła w ciążę. Po dwóch wcześniejszych poronieniach (pierwsze w 4. i drugie w 10. tygodniu ciąży) byliśmy pełni nadziei, że tym razem wszystko będzie dobrze. Nasza radość nie trwała jednak długo. Na pierwszym szczegółowym badaniu USG w 20. tygodniu ciąży, które zostało wykonane w Szpitalu Uniwersyteckim w Londynie, po raz pierwszy dowiedzieliśmy się, że są „nieprawidłowości”, i dostaliśmy skierowanie na jeszcze bardziej szczegółowe badanie. Wykazało ono, że nasze dziecko ma stopy końsko-szpotawe, jedną nerkę, która na dodatek była bardzo mała, oraz nieprawidłowości w strukturze mózgu. Okazało się również, że nasz synek ma bardzo rzadki problem genetyczny – niezbalansowaną translokację chromosomów 9 i 11 (na 9 brakuje genów, a na 11 jest ich za dużo). Zasmucona pani genetyk wymieniła nam wszystkie wady, które może mieć nasze dziecko: znaczne opóźnienie w rozwoju, rozszczepienie wargi i podniebienia, brak odbytu, męskie i żeńskie narządy płciowe, problemy z mózgiem oraz wiele innych. Na koniec poinformowała nas, że nadal możemy zakończyć ciążę, jeśli chcemy, mimo że był to już 24. tydzień. Przypadek naszego synka kwalifikował go do legalnego zabicia go aż do końca ciąży. Zdruzgotani takimi informacjami udaliśmy się do prof. Kyprosa Nicolaidesa – to światowej sławy lekarz, który wynalazł wiele metod ratowania dzieci w okresie prenatalnym. Niestety, on również potwierdził to wszystko, co wcześniej już usłyszeliśmy, i dodatkowo powiedział nam, że gdyby to było jego dziecko, to by je usunął. Nigdy nie zapomnę nocy po tamtym dniu – smutku, żalu, czarnych myśli i wylanych łez...

CZYTAJ DALEJ

Katolicka Nauka Społeczna? Coś dla Ciebie!

2021-09-22 08:18

[ TEMATY ]

festiwal

Wykład, dwie debaty eksperckie, dwa bloki warsztatów – to wszystko czeka na uczestników V Festiwalu Katolickiej Nauki Społecznej organizowanego przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”, który odbędzie się 24 i 25 września w Warszawie.

Teoria i praktyka – to dwa kierunki, które każdorazowo obierają organizatorzy, przygotowując program festiwalu. Realizacji wymiaru teoretycznego posłużą w tym roku dwie debaty eksperckie z udziałem „praktyków” zadanych problemów.

Podziel się cytatem

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję