Jan Pietrzak, satyryk: „Obywatele czują się zagubieni. Pytają, jak w filmie Czy leci z nami pilot?, czy ktoś tu jeszcze rządzi? Prezydent w rozjazdach. Byle dalej od komisji. Premier w opozycji pozarządowej”... (Gazeta Polska, 23 marca).
Rafał Pazio, publicysta: „Dlaczego środowisko Radia Maryja stało się tak groźne dla struktury pookrągłostołowej? Dzieje się tak dlatego, że na scenie politycznej dzięki niemu wyrosła konkretna grupa polityków, którzy zyskali poparcie Polaków (...). Radio Maryja stało się symbolem sprzeciwu wobec nowego porządku, który nastał w Polsce po «okrągłym stole»”... (Najwyższy Czas, 26 marca).
Prof. Andrzej Stelmachowski, prezes Stowarzyszenia „Wspólnota”: „Zmarły prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Edward Moskal (...) był człowiekiem, który robił dla spraw polskich bardzo wiele i był na pewno szczerym patriotą. Bolesne jest, że go nie doceniano, że nieraz wyrządzano mu krzywdy, rozsiewając opinie - np. jakoby był antysemitą, i tym podobne całkowicie nieprawdziwe rzeczy. To wszystko tym bardziej bolało, że przecież swoje działania dla spraw polskich podejmował z ogromnym poświęceniem” (Nasz Dziennik, 23 marca).
Włodzimierz Cimoszewicz, marszałek Sejmu: „Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie kandydowania na urząd prezydenta jako kandydat lewicy” (Rzeczpospolita, 23 marca).
25 lutego 1930 r. bp Alojzy Versiglia i ks. Kalikst
Caravario, misjonarze salezjańscy w Chinach, zostali zamordowani
w Lin Tau Tsui. 15 maja 1983 r., w 400. rocznicę przybycia o. Mateusza
Ricci SJ do Chin, Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił obu męczenników
salezjańskich błogosławionymi. 1 października 2000 r. Jan Paweł II
ogłosi 120 męczenników chińskich, a wśród nich bp. Versiglia i ks.
Caravario, świętymi. Dzieło salezjańskie w Chinach ma oficjalnych
patronów i orędowników w niebie.
Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.
O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.
O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.