Reklama

Pro i contra

Niedziela Ogólnopolska 3/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bp Ignacy Dec przeciw „poprawności politycznej”

Reklama

W Naszym Dzienniku z 9 grudnia 2004 r. czytamy tekst wystąpienia bp. Ignacego Deca, wygłoszony z okazji nagrody przyznanej mu 15 listopada 2004 r. przez Kolegium Rektorów Uczelni Wrocławia i Opola. W tekście zatytułowanym: W duchu encykliki „Fides et ratio” - w przyjacielskim hołdzie wdzięczności bp Dec ostrzegał przed zagrożeniami wynikającymi z faktu, iż: „Dziś na naszych oczach, już po upadku starych totalitaryzmów, powstają nowe mity, zaczątki nowych totalitaryzmów (...). To skażanie umysłów ludzkich przez kłamstwo, zbrodnicze idee, irracjonalizm, surrealistyczne pomysły urządzenia świata bez Boga jest groźniejsze od skażenia środowiska naturalnego. Te mity funkcjonują dzisiaj poza sferą dobra i zła, poza sferą prawdy i kłamstwa, i nie nakazują: «czyń tak, ponieważ to jest dobre, ponieważ to jest prawdziwe», lecz swoje nakazy formułują w imię wydumanych idei, np. w imię tzw. poprawności politycznej, co może stać się nową formą terroru intelektualnego i życiowego”.
Bp Dec podjął problemy zagrożeń dla prawdy i różnych fałszywych mitów współczesności również w wywiadzie pt. Prawda i dobro ostatecznie zwyciężają, udzielonym Sławomirowi Jagodzińskiemu z Naszego Dziennika w numerze wydanym na Boże Narodzenie z datą 24-26 grudnia. W wywiadzie bp Dec powiedział: „Opacznie jest rozumiane modne słowo «tolerancja». U wielu ideologów współczesności bywa ona izolowana od prawdy. Zarówno miłość, jak i tolerancja bez prawdy stają się wypaczeniem prawdziwej miłości i prawdziwej tolerancji (...). Trzeba pamiętać o przestrodze Jana Pawła II, że tolerancja bez wartości staje się mniej czy więcej zakamuflowanym totalitaryzmem. Bolesne jest także to, że tolerancji domagają się niektórzy, że tak powiem - w jedną stronę. My, chrześcijanie, winniśmy tolerować wszystkich, natomiast my, jako wyznawcy Chrystusa, nie zasługujemy na tolerancję ze strony inaczej myślących, i to w imię tolerancji dla nich winniśmy wyrzekać się naszych przekonań i postaw. Jest to nie do przyjęcia (...) trzeba uzbrajać się w nadzieję, że prawda i dobro ostatecznie zwyciężają. Smuci nas to, że Europa sprawia dzisiaj wrażenie, jakby zmęczyła się chrześcijaństwem. Importuje się do niej idee z religii Wschodu, zwłaszcza z islamu i buddyzmu, i nas wzywa się do tolerancji tych religii. Nie wróży to nic dobrego. Wierzę w to, że nastąpi jednak powrót do chrześcijańskich korzeni naszej kultury. Może to jednak wiele kosztować. Za błędy, za odejścia od prawdziwego Boga, od jego Prawa, ludzkość już wiele razy płaciła tak dużo (...). Media mogą siać ogromne spustoszenie: w umysłach i sercach. Niestety, osiągnięcia myśli ludzkiej często bywały i są wykorzystywane do szerzenia fałszu i wszelkiego rodzaju zła. Dlatego też media chcemy wykorzystywać do ewangelizacji, do głoszenia prawdy. Taką misję spełnia dziś Radio Maryja”.

O. Zdzisław Klafka CSsR o roli Radia Maryja

Rola Radia Maryja, które w grudniu obchodziło 13-lecie powstania, była jednym z głównych tematów wywiadu z prowincjałem polskich Redemptorystów - o. Zdzisławem Klafką CSsR, udzielonego Sławomirowi Jagodzińskiemu (Nasz Dziennik z 24-26 grudnia). O. Klafka, wybrany 6 grudnia ponownie na prowincjała polskich redemptorystów na trzyletnią kadencję, stwierdził: „Bolesnym doświadczeniem nie tylko dla mnie i Zarządu Prowincji na początku kadencji był szczególnie agresywny atak liberalnych ośrodków na Radio Maryja oraz osobę jego założyciela - o. Tadeusza Rydzyka. Był to też moment pięknej solidarności całej Warszawskiej Prowincji oraz wielomilionowej rzeszy rodaków. Nade wszystko zaś wdzięczni jesteśmy Ojcu Świętemu, który wraz z polskimi księżmi biskupami w tak trudnej dla nas sytuacji wsparł naszą katolicką rozgłośnię (...). Promocja życia, obrona rodziny i preferencja ludzi ubogich oraz zapomnianych przez rządzących - to zagadnienia, które nie znajdują należytego poparcia w środowiskach laickich i liberalnych, a przez fakt, że poruszane są w Radiu Maryja i TV TRWAM, nie chce się uznać, że to właśnie Radio Maryja propaguje podstawowe zagadnienia wyznaczone przez Kościół posoborowy. Dziwi mnie i boli fakt, że wiele środowisk nie chce tego zauważyć i nazywa środowisko Rodziny Radia Maryja fanatykami i konserwatystami, a tematy poruszane na antenie zalicza do «duszpasterstwa obronnego» (...)”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Polscy przeciwnicy świąt Bożego Narodzenia

Reklama

Aktywizują się polscy przeciwnicy chrześcijańskich symboli świątecznych, głównie ze środowisk postkomunistycznych. W publikowanym w Fakcie z 23 grudnia tekście Chcą nam zabrać święta Wanda Rogozińska przedstawiła ogromny fanatyzm i zarazem groteskowość niektórych antyreligijnych postulatów, wyrażanych przez przedstawicieli agresywnej lewicy. Podaję za autorką:
„Zakazać opłatka. Maria Szyszkowska (67 l.), senator SLD. Już dawno wypowiedziała wojnę religii i Kościołowi. A wojna z bożonarodzeniową tradycją to jej kolejny etap: «Jak już doprowadzimy do tego, że Polska będzie państwem świeckim w kwestiach zasadniczych, to zajmiemy się też drugorzędnymi elementami, jak łamanie się opłatkiem i choinki» - grozi Szyszkowska.
Zakazać choinek. Szymon Niemiec (27 l.), Partia Racja. Działacz antyklerykalnej partyjki ma uraz do świątecznej tradycji. «Razi mnie kiedy wchodzę do ministerstwa czy jakiejś instytucji i widzę choinkę albo szopkę. Zmuszanie kogoś do siedzenia w jednym pomieszczeniu z choinką to przesada!» - pomstuje.
Zakazać życzeń. Joanna Sosnowska (36 l.), SdPl. Posłankę Socjaldemokracji Polskiej kłują w oczy świąteczne życzenia publicznie składane sobie przez polityków. «Jeśli ktoś ma taką potrzebę, niech się dzieli opłatkiem, ale nie na widoku publicznym» - nawołuje”.

Gadzinowski pomstuje na święta

Do ataków przeciwko świętom Bożego Narodzenia ochoczo dołączył b. współpracownik Jerzego Urbana w NIE, a dziś poseł SLD Piotr Gadzinowski. W publikowanym w postkomunistycznym Przeglądzie z 2 stycznia tekście pt. Świętujący inaczej Gadzinowski narzeka: „Pierwsze dwa dni powigilijnych świąt to w naszym kraju czas zbydlęcenia kulturalnego (...). To czas świątecznej przemocy w rodzinie. (...) Świąteczny terror przymusowego świętowania jest tak silny, że nie ma gdzie przed nim w kraju uciec (...). Wszędzie sączący się jad świątecznych melodii (...). Nastawione na maksa Ciche noce. Nic dziwnego, że coraz więcej obywateli III RP zamiast kredytów na zakupy świąteczne, bierze je na wyjazdy z kraju”.
Przepraszam Czytelników Niedzieli, że musieli czytać te antyświąteczne wypociny posła SLD, ale musimy wiedzieć, jacy fanatycy-nienawistnicy żyją obok nas, ba: pełnią ważne funkcje w życiu publicznym.
Dobrze wiedzieć, do czego doprowadziliby, czego zakazaliby, gdyby tylko znów udało się im zdobyć pełnię władzy, jak w PRL-u!

W obronie Bożego Narodzenia w krajach UE

Reklama

Nie ulega wątpliwości, że katolicy muszą stanąć do zdecydowanej obrony symboliki chrześcijańskiej, przeciwko której nasilają się gwałtowne ataki ze strony niektórych „tolerancyjnych inaczej” w krajach Europy Zachodniej. Grzegorz Dobiecki w korespondencji z Paryża pt. W obronie Bożego Narodzenia (Rzeczpospolita z 20 grudnia) pisze: „W niektórych krajach Europy nasila się kampania przeciwko obchodom świąt Bożego Narodzenia. Zgodnie z nakazami poprawności politycznej, symbole religijne znikają z kartek świątecznych, reklam i programów telewizyjnych. W obronie Bożego Narodzenia wystąpił w niedzielę papież Jan Paweł II”.

Podsłuchiwacze

Jak bardzo kulawa jest ciągle demokracja w Polsce, można przekonać się z artykułu Joanny Tańskiej i Tomasza Syguta: Podsłuchują cię (Przegląd z 2 stycznia). Z tekstu dowiadujemy się m.in. o tym, że: „Dziś uprawnienia do śledzenia, podsłuchiwania i podglądania mają: Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu, policja, Wojskowe Służby Informacyjne, straż graniczna, policja finansowa i służba celna”. Co najgorsze, uprawnienia te są skrajnie nadużywane. Oto podany przez parę autorów przykład działań jednej tylko instytucji - CBS. Według Tańskiej i Syguta: „I tak w samym CBS pracuje 1,5 tys. oficerów. Według nieoficjalnych informacji, podsłuchują oni 3 tys. osób, z czego legalnych podsłuchów jest... 50! (podkr. - J. R. N.). Dopiero kiedy podsłuchujący natkną się na ciekawy materiał, zastanawiają się, jak «ulegalnić» swoje działania, tak by mogły się stać dowodem”.

Wielkoduszny Fiskus

Reklama

Marek Henzler w tekście Prezenty fiskusa (Polityka z 4 stycznia) zastanawia się nad przejawami dziwnych „polityk” wielu urzędów skarbowych, które jednych potrafią „złupić do gołej skóry”, a innych obdarzają ulgami. Dla przykładu: w 2003 r. Urząd Skarbowy w Limanowej umorzył 369 tys. zaległego podatku Adamowi Kozakowi, szefowi sądu partyjnego SLD na Podkarpaciu. W 2004 r. z 911 tys. zł umorzenia skorzystał taki „biedaczyna” jak senator milioner Henryk Stokłosa. W I półroczu 2004 r. fiskus umorzył należności m.in. Związkowi Socjalistycznej Młodzieży Polskiej (838 tys. zł).

Okradają Polskę

Ileż to razy czytaliśmy zachwyty nad inwestycjami zagranicznymi w Polsce, eksponowanie ich dodatniej roli innowacyjnej. Istnieje, niestety, również i druga strona medalu, o której pisze Barbara Cieszewska w tekście Produkcja w Polsce, zyski za granicą, publikowanym na łamach ekonomicznego dodatku Rzeczpospolitej z 30 grudnia. Według Cieszewskiej, fiskus alarmuje, że większość firm z kapitałem zagranicznym celowo ponosi straty, aby nie płacić podatków Polsce i transferować zyski za granicę. Proceder ten jest stosowany na bardzo dużą skalę.

Projekt konstytucji UE to bełkot

Z szokująco ostrą krytyką sytuacji w UE wystąpił redaktor naczelny bardzo wpływowego niemieckiego dziennika Die Welt Roger Koppel w tekście drukowanym na łamach brytyjskiego The Spectator 30 października (przedruk w Forum z 6 grudnia). Wg Koppela: „Unia Europejska przeżywa kryzys demokracji. Jej struktury nie spełniają standardów, jakich oczekujemy od państwa prawa. Zaproponowana konstytucja to stek nonsensów, a w najlepszym razie bełkot (podkr. - J. R. N.). Sondaże opinii publicznej pokazują katastrofalnie wysoki poziom niechęci wobec Brukseli, a w Niemczech debata polityczna toczy się szeptem lub nie toczy się wcale. Unia Europejska to temat tabu. Oficjalnie nie wolno wyrażać sceptycyzmu wobec Wspólnoty, toteż nie ma żadnej pogłębionej dyskusji w tej sprawie”. Zdaniem Koppela: „Rozpad zbiurokratyzowanej Europy to tylko kwestia czasu”.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Perełki” z nauczania św. Józefa Sebastiana Pelczara

Św. Józef Sebastian Pelczar pozostawił po sobie wiele dzieł będących niezwykłą spuścizną literatury religijnej. W roku poświęconym temu Świętemu warto pochylić się nad jego myślami i wyłowić „perełki” z Jego nauczania, czyli piękne fragmenty, które można potraktować jako swoistego rodzaju komentarz do czytań poszczególnych niedziel roku liturgicznego.

I niedziela Adwentu, rok „C” - Jr 33,14-16; 1 Tes 3,12 - 4,2; Łk 21,25 - 28. 34 - 36 „Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 27-28). Zbawiciel przypominał nieraz ludziom śmierć i wieczność, już to wskrzeszając zmarłych, jak Łazarza, młodzieńca z Naim i córkę Jaira, już to opowiadając w przypowieściach, że śmierć jest pewną i bliską, ale jej godzina jest niepewną. Mianowicie przyrównał Siebie do gospodarza, który odjeżdża w dalekie strony i nie wie kiedy wróci, człowieka zaś każdego do sługi, któremu straż domu została powierzona; z czego wysnuł naukę: Czuwajcie tedy, bo nie wiecie, kiedy Pan domu przyjdzie, czy z wieczora, albo w północy, albo gdy kury pieją, albo z poranku, by z prędka przyszedłszy, nie znalazł was śpiących (Mar. XIII, 34-37). Tę samą prawdę wypowiedział Pan Jezus w przypowieści o dziesięciu pannach. Wszystkie miały lampy, to jest, wiarę, i wszystkie zasnęły, oczekując przyjścia oblubieńca, to jest, śmierci i sądu; ale pięć mądrych przechowało w lampach oliwę utrzymującą światło, to jest, miłość Bożą, podczas gdy pięciu głupim oliwy i światła zabrakło, bo nieszczęsne popadły w grzech śmiertelny i nie zgładziły go pokutą. Wtedy właśnie i to niespodzianie przyszedł Oblubieniec; za Nim też panny mądre weszły na gody do Jego pałacu, którego drzwi tylko miłość otwiera; natomiast panny głupie odtrącone zostały od bram nieba. I tę przypowieść zakończył Pan słowy: „Czuwajcież tedy, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25, 13); co i kiedy indziej powtórzył: „A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 24, 43-44). (...) Zbawiciel daje ludziom ostrzeżenie w przypowieściach. Mianowicie, w przypowieści o włodarzu uczy, że On, jako Gospodarz i Pan wszechświata, będzie żądał od każdego człowieka, który jest tylko chwilowym włodarzem dóbr Bożych, ścisłego rachunku z użycia tych dóbr. Biada człowiekowi, który tego rachunku nie złoży i nie uczyni sobie przyjaciół z mamony niesprawiedliwości, mianowicie przez chętną jałmużnę, bo go nie przyjmą do przybytków wiecznych (Łk 16, 1-9) (...) Sąd ten nie nastąpi jednak, dopóki się nie spełnią przepowiednie Boże. I tak, Ewangelia będzie głoszona po całym świecie (Mt 24, 14), tak że wszystkie ludy będą mogły poznać naukę Chrystusową. (...) Ci którzy uwierzą, utworzą jedną owczarnię pod jednym pasterzem (J 10, 16); ale wielu będzie niewierzących, i rozmnoży się nieprawość. (Łk 18, 8; Mt 24, 12; 2 Tes 2, 13). (...) Powstaną fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy, i czynić będą znaki wielkie (Mt 24, 24); wystąpi nawet na widownię świata antychryst, który się poda za Chrystusa i z pomocą czarta dokonywać będzie pozornych cudów (2 Tes 2, 9; Ap 20, 3-9); ale Chrystus Pan zabije go duchem ust swoich, to jest, wyrokiem potępienia (2 Tes 2, 8). (...) Nim przyjdzie dzień Pański, wrócą na ziemię Henoch i Eliasz, by nawoływać ludzi, a w szczególności Żydów do wiary i pokuty (Mal 4, 5-6; Mt 17, 11; Ap 11, 3-11). A na ostatku dni także i Żydzi uwierzą w Chrystusa Pana (Oz 3, 4-5). Wreszcie przyjdą ciężkie klęski na ziemię, tak jak przy zburzeniu Jerozolimy, której koniec w opowiadaniu Chrystusowym jest obrazem końca świata. Mianowicie, powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciwko królestwu i będą mory i głody i drżenia ziemi po miejscach. Ukażą się też znaki straszne na niebie, tak że słońce się zaćmi i księżyc nie da światłości swojej, a gwiazdy będą padać z nieba i mocy niebieskie poruszone będą (Mt 24, 7 i 29). Sąd ostateczny przyjdzie niespodziewanie, jak błyskawica i jak złodziej i jak potop za czasów Noego (Mt 24, Łk 18). Najprzód powstaną z martwych wszyscy umarli, dobrzy czy źli, i to prędko we mgnieniu oka (1 Kor 15, 52), na głos trąby anielskiej, tak atoli, że ciała jednych będą jaśniejące, drugich odrażające. A gdy się wszyscy zgromadzą, ukaże się na niebie znak Syna człowieczego, to jest, krzyż otoczony jasnością; a następnie sam Sędzia Chrystus zstąpi z nieba, pełen mocy i majestatu, w orszaku wszystkich Aniołów. (...) U stóp Sędziego staną wszystkie narody, a On je odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów i postawi owce po prawicy swojej, a kozły po lewicy (Mt 25, 32-33). Rozdział ten zapowiedział Chrystus Pan w przypowieści o pszenicy i kąkolu, a widzialną tegoż figurą są dwaj łotrzy na Kalwarii. (...) Nastąpi wyjawienie czynów ludzkich, dobrych i złych. Pismo Święte mówi, że otworzone będą księgi, w których zapisano te czyny; ale jest to tylko obrazowym wyrażeniem tej myśli, że w świetle Bożym okaże się wszystko, co ludzie dobrego lub złego dobrowolnie pomyśleli, wymówili lub uczynili (Łk 8,17) stąd sprawiedliwi będą mieli chwałę, a potępieni hańbę (...) Po tym błyskawicznym wykryciu najskrytszych nawet spraw ludzkich wyda Sędzia wyrok (Mt 25, 34, 41).
CZYTAJ DALEJ

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w Ghanie

[ TEMATY ]

nominacja

dyplomacja

diecezja kielecka

kolegium.opoka.org

Ks. prałat dr Henryk Jagodziński – prezbiter diecezji kieleckiej, pochodzący z parafii w Małogoszczu, został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka, nuncjuszem apostolskim w Ghanie i arcybiskupem tytularnym Limosano. Komunikat Stolicy Apostolskiej ogłoszono 3 maja 2020 r.

Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent Karol Nawrocki podpisał budżet i skierował go do Trybunału Konstytucyjnego

2026-01-19 22:52

[ TEMATY ]

budżet

Karol Nawrocki

PAP/Paweł Supernak

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę budżetową na 2026 r. – poinformowała w poniedziałek na X kancelaria prezydenta. Jednocześnie prezydent zdecydował o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

"Podpisuję budżet - by chronić stabilność państwa - i kieruję go do Trybunału Konstytucyjnego - by chronić przyszłość Polski. Podpisuję, dlatego, że brak budżetu nie rozwiązałby żadnego z problemów, przed którymi stoimy. Byłoby to natomiast ryzykiem dla stabilności i przewidywalności spraw państwa” - powiedział Karol Nawrocki w nagraniu udostępnionym przez KPRP.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję