Reklama

Niedziela Małopolska

Świadczyć i być razem

W kościele Matki Bożej Saletyńskiej w Krakowie 15 października bp Robert Chrząszcz udzielił młodym sakramentu bierzmowania.

Norbert Polak

Biskup Robert wezwał młodych do radosnego i odważnego świadczenia o Chrystusie

Biskup Robert wezwał młodych do radosnego i odważnego świadczenia o Chrystusie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas homilii hierarcha podkreślił trud włożony w przygotowania do tego dnia: - To całe przygotowanie, te wszystkie zasady, pytania, nauki, spotkania, modlitwy miały was doprowadzić do tego momentu, aby każdy z was zechciał otworzyć swoje serce na te dary Ducha Świętego, którymi Pan Bóg chce was dzisiaj obdarować. Od ciebie zależy, co ty zrobisz z tym darem.

Duchowny wskazał, jaki jest najcenniejszy skarb, który bierzmowany otrzymuje w tym sakramencie. - Podstawowym darem Ducha Świętego jest odwaga bycia świadkiem, to jest ta siła, która nam pozwala wytrwać w dobrym, wytrwać przy Panu Bogu, mimo że świat zewnętrzny nie pomaga nam w tym. Ja dziękuję wam bardzo za to świadectwo waszego życia i za to, że dzisiaj tu jesteście (...) Skoro jesteś tutaj, to znaczy, że Pan Bóg chciał twojej obecności - zaznaczył.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Biskup zauważył, że jedność między ludźmi musi być prawdziwa. Odniósł się do fragmentu biblijnego na temat Pięćdziesiątnicy i zebrania się apostołów Chrystusa. - Tu są wszyscy młodzi ludzie, którzy mieli być, którzy mają otrzymać Ducha Świętego w sakramencie bierzmowania. „Byli razem w tym samym miejscu”. Ale ktoś zapyta, po co pisać, że „razem i w tym samym miejscu”. Czy to nie jest jasne, skoro są w tym samym miejscu, to że są razem? Można pisać, że są w tym samym miejscu, ale nie są razem. Może już tego doświadczyliście we własnych domach, gdy po wielkiej kłótni, gdzie nikt z nikim nie rozmawia, każdy zamyka się w swoim pokoju, chce być sam. Co z tego, że domownicy są w tym samym domu, ale oni nie są razem, nie są zjednoczeni - zwrócił uwagę.

Hierarcha wskazał, że za wiarą muszą iść czyny: - W pewnym momencie Pan Bóg przyszedł do jego życia i mówi: „A teraz idź dla siebie” (...). A dzisiaj Pan Bóg naprawdę mówi do ciebie: „Słuchaj, teraz musisz już iść dla siebie”. Ty nie możesz być chrześcijaninem, katolikiem tylko dlatego, że babcia bardzo tego pragnie, że rodzice o to zabiegają. Ten Duch Święty, którego dzisiaj otrzymasz, jest po to, abyś mógł odpowiedzialnie realizować swoją wiarę. Abyś był dojrzały chrześcijańsko. Dla nas dojrzałość znaczy, że przestaję być dzieckiem, ale dojrzałość chrześcijańska polega na tym, że my nie zapominamy, że jesteśmy dziećmi Bożymi.

2021-10-16 16:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Meeting w Rimini. Leon XIV śladami Jana Pawła II

2026-08-20 19:22

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Papież Leon XIV

Meeting

Rimini

@Vatican Media

Od ponad 45 lat gromadzi ludzi różnych kultur, religii i środowisk, stając się przestrzenią dialogu oraz poszukiwania tego, co łączy. Meeting Przyjaźni między Narodami w Rimini wyrósł z chrześcijańskiego doświadczenia i pragnienia odkrywania prawdy, dobra i piękna. 22 sierpnia weźmie w nim udział Leon XIV. Będzie drugim, po św. Janie Pawle II, papieżem, który osobiście odwiedzi Meeting.

Historia Meetingu sięga końca lat 70. Wśród grupy przyjaciół z Rimini, których łączyło doświadczenie chrześcijańskie, zrodziło się pragnienie poznawania i przybliżania tego, co piękne i dobre we współczesnej kulturze. W ten sposób w 1980 r. narodził się Meeting Przyjaźni między Narodami.
CZYTAJ DALEJ

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

7-letni Filip pielgrzymuje na Jasną Górę. „Błagamy Matkę Bożą o cud”

2026-08-21 12:10

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Pielgrzymka łódzka

Joanna Popławska

Filip Fiks pielgrzymuje na Jasną Górę

Filip Fiks pielgrzymuje na Jasną Górę

W 101. Łódzkiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę uczestniczy także 7-letni Filip Fiks. Chłopiec wraz z mamą Aldoną, wolontariuszami i grupą akademicką, której przewodnikiem jest ks. Łukasz Tarnawski, proboszcz parafii św. Kazimierza w Łodzi, pokonuje pieszo drogę do Częstochowy.

Filip zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne’a, ciężką i postępującą chorobą, która prowadzi do stopniowej utraty siły i sprawności mięśni. Chłopiec wymaga stałego leczenia i przyjmuje 16 leków dziennie. Rodzina walczy także o możliwość sfinansowania terapii, której koszt przekracza ich możliwości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję