
Resztkami spadających liści, Zaduszkami, zniczami na grobach - przypomina listopad o śmierci. Ale tej prawdziwej, nie odgrywanej już wręcz do znudzenia na ekranach, nie będącej upiornym
motywem horrorów czy mrocznej wampirystycznej magii... Ta prawdziwa jest inna. Przy niej jakoś prawdziwiej wygląda też życie. Staje się cenniejsze, bardziej kochane.
I są między nami tacy, którzy daliby bardzo wiele za darowanych bodaj kilka miesięcy życia, które chcieliby przeżyć jak najgodniej, najintensywniej, najpiękniej. Ale są też tacy, którzy
pozbywają się tego życia (często bardzo młodego) jak zbędnego balastu.
Popatrzmy na jednych i drugich.
Mira - chora na białaczkę, po chemioterapii, przetaczaniu krwi... Wie, że nic jej nie pomoże. A tak chciała malować...
Mikołaj - od urodzenia skazany na powolne umieranie, bo już w łonie matki został zakażony wirusem HiV...
Sylwia - potrącił ją pijany kierowca, wdał się rak kości... A tak pięknie gra na skrzypcach...
Marek - ma wadę serca, tak długo czekał na dawcę, ale przeszczep został odrzucony, każdy dzień może być ostatni... Czyta zachłannie, bo chce zdążyć...
Iwona - przeżyła śmierć kliniczną i cudowną wizję świata po drugiej stronie, ale mówi, że dopiero teraz widzi, ile to życie jest warte...
* * *
Kasia - widzi wszystko czarno i beznadziejnie, nic jej nie cieszy, choć ma wszystko... Sięga po coraz mocniejsze narkotyki, bo chce „wysiąść” z pociągu życia
w biegu...
Kajtek - lubi igrać ze śmiercią, uprawia sporty ekstremalne, jeździ jak wariat, któremu nie zależy, czy zabije siebie, czy kogoś... życie go nie bawi...
Bastek z Martą - wzięli się za ręce i weszli pod rozpędzony pociąg... Maszynista, gdy zobaczył, co z nich zostało, dostał obłędu...
Majka - co i raz podcina sobie żyły... Mówi, że śmierć ją hipnotyzuje...
Magda - do szaleństwa kochała się w jednym chłopaku, który nagle odszedł bez słowa... Ona też chce tak odejść z życia...
Gdyby tak ci pierwsi mogli opowiedzieć swoje pragnienie życia tym drugim! Tak jak kiedyś pewna matka, która nie donosiła już dwóch ciąż, a teraz drżała o następną - spotkała
się w szpitalu z dziewczyną, która chciała swoją usunąć...
Życie jest nie tylko dane, ale i zadane... wtedy nabiera wartości, kiedy kosztuje... Ktoś powiedział: „Kiedy urodziłeś się, wszyscy cieszyli się, a ty płakałeś.
Żyj tak, byś w chwili śmierci ty mógł się cieszyć, gdy inni będą po tobie płakać”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu