Reklama

Wiara

W pandemii wzrasta zainteresowanie ezoteryzmem

Podczas pandemii Covid-19 nastąpił ogromny wzrost zainteresowania ezoteryzmem i okultyzmem. W Stanach Zjednoczonych dziesięciokrotnie wzrosła w tym czasie liczba ludzi, którzy konsultowali się z wróżbitami. Ludzie boją się jutra, a nauka okazała się zawodna – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Jean-Christophe Thibaut, który od dwudziestu lat pełni posługę uwolnienia w diecezji Metz. Ostrzega on, że praktyki ezoteryczne to najczęstsza przyczyna demonicznych zniewoleń.

2021-09-27 14:13

[ TEMATY ]

okultyzm

Adobe.Stock

Francuski kapłan podkreśla, że gwałtowny rozwój okultyzmu był możliwy dzięki internetowi i sieciom społecznościowym, gdzie łatwo można znaleźć niezbędne instrukcje, bez potrzeby nawiązywania dodatkowych kontaktów. Ludzie nie zdają sobie jednak sprawy z grożących im niebezpieczeństw.

Reklama

„Magia nie jest neutralna. W rzeczywistości nie ma różnicy między magia białą i czarną. Co więcej, Biblia zawsze ostrzegała przed magią. Wystarczy przeczytać Dzieje Apostolskie, aby przekonać się, że ewangelizacja napotykała na opór magów, którzy się jej sprzeciwiali. Spotykam się z wieloma ludźmi, którzy zostali naznaczeni przez ezoteryzm i chcą się z tego uwolnić. Zawsze bowiem przychodzi taka chwila, kiedy wszystko to obraca się przeciwko temu, kto się tym zajmuje. Powiedzmy to bardzo jasno, poprzez magię wchodzimy w kontakt ze światem demonicznym. Wystarczy zapytać jakiegokolwiek egzorcysty lub ludzi, którzy pełnią posługę uwolnienia. Pierwszą bramą do wszystkich problemów duchowych, problemów natury demonicznej, jest kontakt z magią, ezoteryzmem czy okultyzmem. Ja sam co tydzień otrzymuję około dwudziestu zgłoszeń od ludzi, którzy chcą się ze mną spotkać, bo mają złe doświadczenia z ezoteryzmem lub okultyzmem.“

Francuski egzorcysta zauważa, że problem ten jest obecny w sposób szczególny u młodych, którzy wyrośli na fali popularności Harry’ego Pottera, gdzie magia jest przedstawiana jako coś pozytywnego. W konsekwencji powstała nowa moda na ezoteryzm. W Paryżu na przykład do dobrego tonu należy zaprosić na spotkanie towarzyskie kogoś, kto wróży z kart, przepowiada przyszłość lub jest medium. W jakimś sensie jest to powrót do tego, co Europa widziała już pod koniec XIX w., kiedy była moda na spirytyzm – twierdzi ks. Thibaut.

Dziś jednak praktyki ezoteryczne często są powiązane z alternatywnymi metodami leczenia, ekologią, a nawet z feminizmem. Do łask powraca na przykład postać wiedźmy, którą uznaje się za przodka feministek i ekologów. Wśród młodych dziewczyn jest to dziś modny ideał. Proponują własne magie i rytuały, która mają poprawić samopoczucie lub pomóc w uzyskaniu jakiejś łaski. Ludzie coraz częściej uciekają się też do czarnej magii, aby załatwić swoje rozrachunki – powiedział papieskiej rozłogśni ks. Thibaut.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Głogów: Konferencja "Magia - cała prawda"

[ TEMATY ]

okultyzm

magia

zagrożenia duchowe

Kamil Krasowski

Małgorzata Nawrocka i ks. dr Mariusz Terka

Małgorzata Nawrocka i ks. dr Mariusz Terka

W kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Głogowie trwa konferencja poświęcona prawdzie o magii i zagadnieniom z tym związanym. Całodniowe spotkanie zakończy uroczysta Msza św. połączona z Aktem Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi Królowej Polski.

Organizatorką konferencji jest Małgorzata Nawrocka, od kilkunastu lat zajmująca się tematyką zagrożeń duchowych. Pani Małgorzata jest autorką antymagicznej sagi "Anhar", "Alhar" i "Ariel", będącej komentarzem do "Harry'ego Pottera" Joan Rowling, zaś jako pisarka zadebiutowała w "Niedzieli". Jak mówi, idea sympozjum poświęconego zagrożeniom duchowym, zrodziła się w 2008 r. w Warszawie. Na przestrzeni 11 lat odbyło się już ono w prawie 50 miejscowościach. - Sympozjum jest skierowane do osób, które nie mają żadnej wiedzy, jak również do tych, które mają ją sporą, ale chciałyby ją poukładać - mówi Małgorzata Nawrocka. - Mówimy o zagrożeniach, czyli musimy "drapnąć po sumieniu", musimy pokazać pewne rzeczy mocniej. Nie straszymy - nigdy się to nie zdarzyło. Dzięki Bogu zawsze bardzo weryfikujemy, żeby poziom przekazu, emocji czy sposób mówienia nie rozbudzały histerii czy jakiegoś chorego zainteresowania tematami demonicznymi. Natomiast jest to oczywista nauka Kościoła, więc dlaczego unikać rozmowy na tematy, które są fundamentalne dla człowieka - dodaje.

CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Jezusa - nauczycielką wiernych wszystkich czasów

Drodzy bracia i siostry,
W toku katechez, które pragnąłem poświęcić Ojcom Kościoła oraz wielkim postaciom teologów i kobietom średniowiecza, chciałbym także zatrzymać się nad niektórymi świętymi kobietami i mężczyznami, którzy zostali ogłoszeni doktorami Kościoła ze względu na swe wybitne nauczanie. I dziś chcę rozpocząć krótką serię spotkań, aby dopełnić przedstawianie doktorów Kościoła.
Rozpoczynam od świętej, która stanowi jeden ze szczytów duchowości chrześcijańskiej wszystkich czasów - Teresy od Jezusa. Urodziła się w Avili, w Hiszpanii, w 1515 r. jako Teresa de Ahumada. W swej autobiografii ona sama podaje kilka szczegółów ze swego dzieciństwa: narodziny z „rodziców cnotliwych i bogobojnych”, w licznej rodzinie, w której miała dziewięciu braci i trzy siostry. Jeszcze jako dziecko, mając niespełna 9 lat, lubiła czytać żywoty niektórych męczenników, które wzbudziły w niej pragnienie męczeństwa do tego stopnia, że zaimprowizowała krótką ucieczkę z domu, aby umrzeć jako męczennica i pójść do Nieba (por. „Księga życia” 1,4); „Chcę widzieć Boga” - mówiła jako mała dziewczynka rodzicom. Kilka lat później Teresa opowie o swych lekturach z czasów dzieciństwa i potwierdzi, że odkryła prawdę, którą streszcza w dwóch podstawowych zasadach: z jednej strony „fakt, że wszystko, co należy do tego świata, przemija” i z drugiej strony, że tylko Bóg jest „zawsze, zawsze, zawsze” - temat, który powraca w najsłynniejszym wierszu: „Nie trwóż się, nie drżyj. Wśród życia dróg, Tu wszystko mija, Trwa tylko Bóg. Cierpliwość przetrwa dni ziemskich znój, Kto Boga posiadł, Ma szczęścia zdrój: Bóg sam wystarcza”. Osierocona przez matkę, gdy miała 12 lat, poprosiła Najświętszą Maryję Pannę, aby została jej matką (por. „Księga...” 1, 7).
Jeśli w młodości lektura ksiąg świeckich doprowadziła ją do wyrzeczenia się życia doczesnego, to jej doświadczenie jako uczennicy mniszek augustynianek od Najświętszej Maryi Łask z Avili i czytanie ksiąg duchowych, zwłaszcza klasyków duchowości franciszkańskiej, nauczyły ją skupienia i modlitwy. W wieku 20 lat wstąpiła do klasztoru karmelitańskiego Wcielenia w tejże Avili. W trzy lata później ciężko zachorowała, tak iż cztery dni pozostawała w śpiączce, sprawiając wrażenie zmarłej (por. „Księga...” 5, 9). Również w walce z własnymi chorobami Święta widzi zmaganie się ze słabościami i oporem wobec powołania Bożego: „Pragnęłam żyć, bo dobrze to rozumiałam - pisze - że nie żyłam, tylko raczej szamotałam się w cieniu śmierci, a nie było nikogo, kto by mi dał życie. Ten, który mógł mi je dać, słusznie odmawiał mi swej pomocy za to, że tyle razy już mnie nawrócił do siebie, a ja Go znowu opuszczałam” („Księga...” 8, 12). W 1543 traci kontakt z rodziną: ojciec umiera i wszyscy jej bracia emigrują jeden po drugim do Ameryki. W okresie Wielkiego Postu 1554 r., mając 39 lat, Teresa osiąga szczyt walki z własnymi słabościami. Przypadkowe odkrycie posągu „Chrystusa okrutnie ubiczowanego” naznaczyło dogłębnie jej życie (por. Księga... 9). Święta, która w owym czasie dostrzega głębokie współbrzmienie ze św. Augustynem od „Wyznań”, tak oto opisuje decydujący dzień swego doświadczenia mistycznego: „Zdarzało mi się, że nagle przenikało mnie takie żywe uczucie obecności Bożej, że żadną miarą nie mogłam wątpić o tym, że On jest we mnie albo ja cała w Nim pogrążona” („Księga...” 10, 1).
Równolegle do dojrzewania jej własnego życia wewnętrznego Święta zaczyna rozwijać konkretnie myśl o reformie zakonu karmelitańskiego: w 1562 zakłada w Avili, przy poparciu miejscowego biskupa don Alvaro de Mendozy, pierwszy zreformowany Karmel i wkrótce potem otrzymuje także potwierdzenie od przełożonego generalnego zakonu Giovanniego Battisty Rossiego. W następnych latach powstają nowe Karmele - łącznie jest ich 17. Zasadnicze znaczenie ma spotkanie ze św. Janem od Krzyża, z którym w 1568 zakłada w Duruelo koło Avili pierwszy klasztor karmelitów bosych. W 1580 Rzym ustanawia prowincję autonomiczną dla zreformowanych klasztorów, będących punktem wyjścia dla Zakonu Karmelitów Bosych. Teresa kończy swe ziemskie życie właśnie w chwili, gdy jest zaangażowana w działalność fundacyjną. Oto bowiem w 1582 r., po ustanowieniu Karmelu w Burgos w drodze powrotnej do Avili, umiera w nocy z 15 na 16 października w Alba de Torres, powtarzając z pokorą dwa wyrażenia: „Na koniec umieram jako córka Kościoła” i „Nadszedł już czas, mój Oblubieńcze, że się zobaczymy”. Był to żywot przeżyty w Hiszpanii, ale przeżyty dla całego Kościoła. Beatyfikował ją papież Pius V w 1614, a kanonizował - Grzegorz XV w 1622, doktorem Kościoła zaś ogłosił ją sługa Boży Paweł VI w 1970 r.
Teresa od Jezusa nie miała formacji akademickiej, ale zawsze czyniła skarb z nauczania teologów, pisarzy i mistrzów duchowych. Jako pisarka zawsze odnosi się do tego, co przeżyła osobiście lub widziała w doświadczeniu innych (por. Prolog do „Drogi doskonałości”), to znaczy wychodząc od doświadczenia. Teresa umiała nawiązywać więzy przyjaźni duchowej z wieloma świętymi, szczególnie ze św. Janem od Krzyża. Jednocześnie karmi się czytaniem Ojców Kościoła, św. Hieronima, św. Grzegorza Wielkiego i św. Augustyna. Wśród największych jej dzieł należy przypomnieć przede wszystkim autobiografię, zatytułowaną „Księga życia”, która bywa też nazywana „Księgą Zmiłowań Pańskich”. Ułożona w Karmelu w Avili w 1565 ukazuje ona szlak biograficzny i duchowy, napisany, jak wyznaje sama Teresa, aby poddać jej duszę rozeznaniu „Mistrza ojców duchowych”, św. Jana z Avili. Celem jej było danie świadectwa o obecności i działaniu Boga miłosiernego w jej życiu: dlatego dzieło ucieka się często do formy modlitewnego dialogu z Panem. Jest to fascynująca lektura, gdyż Święta nie tylko opowiada, ale również pokazuje, jak na nowo przeżywać głębokie doświadczenie swego związku z Bogiem. W 1566 Teresa pisze „Drogę doskonałości”, nazwaną przez nią „Upomnieniami i radami”, których Teresa od Jezusa udziela swym mniszkom. Adresatkami jest dwanaście nowicjuszek z Karmelu św. Józefa z Avili. Teresa proponuje im intensywny program życia kontemplacyjnego w służbie Kościoła, którego podstawą są cnoty ewangeliczne i modlitwa. Do najcenniejszych fragmentów tego dzieła należy komentarz do modlitwy Ojcze nasz, będącej wzorem modlitwy.
Najsłynniejszym dziełem mistycznym św. Teresy jest „Twierdza wewnętrzna”, napisana w 1577, w pełnej dojrzałości. Chodzi o ponowne odczytanie własnej drogi życia duchowego a zarazem o uporządkowanie ewentualnego rozwoju życia chrześcijańskiego ku jego pełni, świętości, pod działaniem Ducha Świętego. Teresa odwołuje się do struktury twierdzy o siedmiu komnatach jako obrazu wnętrza człowieka, wprowadzając jednocześnie symbol jedwabnika, który przemienia się w motyla, aby wyrazić przejście od tego co przyrodzone, do nadprzyrodzonego. Natchnieniem dla Świętej jest Pismo Święte, szczególnie zaś Pieśń nad Pieśniami jako symbol „dwojga Oblubieńców”, co pozwala jej opisać, w siódmej komnacie, szczyt życia chrześcijańskiego w jego czterech aspektach: trynitarnym, chrystologicznym, antropologicznym i kościelnym. Swej działalności założycielki karmelitów reformowanych Teresa poświęca „Księgę fundacji”, napisaną między 1573 a 1582, w której mówi o życiu rodzącej się wspólnoty zakonnej. Podobnie jak w autobiografii, także ta opowieść ma za zadanie poświadczyć przede wszystkim o działalności Boga w dziele zakładania nowych klasztorów.
Nie jest łatwo streścić w kilku słowach głęboką i wieloraką duchowość terezjańską. Można wskazać jedynie kilka zasadniczych punktów. Na pierwszym miejscu Teresa proponuje cnoty ewangeliczne jako podstawę całego życia chrześcijańskiego i ludzkiego: szczególnie oderwanie się od dóbr, czyli ubóstwo ewangeliczne, które dotyczy wszystkich; następnie miłość wzajemną jako zasadniczy składnik życia wspólnotowego i społecznego; pokorę jako umiłowanie prawdy; zdecydowanie jako owoc odwagi chrześcijańskiej; nadzieję teologalną, którą opisuje jako pragnienie wody żywej. Nie zapomina przy tym o cnotach ludzkich: grzeczności, prawdomówności, skromności, uprzejmości, radości, kulturze. Jako drugą św. Teresa proponuje głębokie współbrzmienie z wielkimi postaciami biblijnymi i żywe słuchanie Słowa Bożego. Szczególną zgodność odczuwa z oblubienicą z Pieśni nad Pieśniami i z apostołem Pawłem, jak również z Chrystusem od Męki i z Jezusem Eucharystycznym.
Święta podkreśla następnie, jak bardzo zasadnicze znaczenie ma modlitwa: modlić się oznacza „poufne i przyjacielskie z Bogiem obcowanie i wylewną (...) rozmowę z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje” („Księga...” 8, 5). Myśl św. Teresy zbiega się z określeniem, jakie św. Tomasz z Akwinu nadał miłości teologalnej jako „amicitia quaedam hominis ad Deum” - rodzaj przyjaźni człowieka z Bogiem, który jako pierwszy ofiarował swą przyjaźń człowiekowi (Summa Theologiae II-II, 23, 1). Inicjatywa wychodzi od Boga.
Modlitwa jest życiem i rozwija się stopniowo równolegle ze wzrastaniem w życiu chrześcijańskim: rozpoczyna się od modlitwy słownej, przechodzi przez uwewnętrznienie za pośrednictwem medytacji i skupienia, aż do osiągnięcia jedności miłości z Chrystusem i z Trójcą Przenajświętszą. Nie chodzi oczywiście o rozwój, w którym wychodzenie na coraz wyższe stopnie oznacza pozostawianie za sobą wcześniejszego rodzaju modlitwy, ale o jeszcze większe stopniowe zanurzanie się w relację z Bogiem, które ogarnia całe życie. To, co proponuje Teresa, bardziej niż pedagogią modlitwy jest prawdziwą „mistagogią”: czytelnika swych dzieł uczy ona modlitwy, modląc się razem z nim; często bowiem przerywa swą opowieść lub wyjaśnienie, aby zatopić się w modlitwie.
Innym tematem, drogim Świętej, jest centralne miejsce człowieczeństwa Chrystusa. Dla Teresy życie chrześcijańskie jest bowiem osobistym związkiem z Jezusem, którego uwieńczeniem jest jedność z Nim dzięki łasce, miłości i naśladowaniu. Wynika stąd znaczenie, jakie przywiązuje ona do naśladowania Męki i Eucharystii, jako obecności Chrystusa, w Kościele dla życia każdego człowieka wierzącego i jako serce liturgii. Święta Teresa żyje bezwarunkową miłością do Kościoła: przejawia się ona w żywym „sensus Ecclesiae” w obliczu podziałów i konfliktu w Kościele jej czasów. Reformuje zakon karmelitański z zamiarem lepszego służenia i lepszej obrony „Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego” i jest gotowa oddać za niego życie (por. „Księga...” 33, 5).
Ostatnim zasadniczym aspektem nauczania terezjańskiego, który chciałbym podkreślić, jest doskonalenie się jako dążenie całego życia chrześcijańskiego i ostateczny jego cel. Święta ma bardzo jasną ideę „pełni” Chrystusa, przeżywanej na nowo przez chrześcijanina. Pod koniec drogi „Twierdzy wewnętrznej”, w ostatniej „sali” Teresa opisuje taką pełnię, urzeczywistnianą w mieszkaniu Trójcy, w jedności z Chrystusem za pośrednictwem tajemnicy Jego człowieczeństwa.
Drodzy bracia i siostry, święta Teresa od Jezusa jest prawdziwą nauczycielką życia chrześcijańskiego dla wiernych wszystkich czasów. W naszym społeczeństwie, często pozbawionym wartości duchowych, św. Teresa uczy nas bycia niezmordowanymi świadkami Boga, Jego obecności i Jego działania, uczy nas rzeczywistego odczuwania tego głodu Boga, jaki istnieje w głębi naszego serca, tego pragnienia widzenia Boga, szukania Boga, rozmawiania z Nim, bycia przyjaciółmi Boga: jest to przyjaźń, która jest nam wszystkim niezbędna i której winniśmy szukać na nowo każdego dnia. Niech przykład tej Świętej, głęboko kontemplacyjnej i skutecznej w działaniu, pobudza również nas do codziennego poświęcania stosownego czasu na modlitwę, na to otwieranie się na Boga, na drogę poszukiwania Boga, aby Go widzieć, aby znajdować Jego przyjaźń i tym samym prawdziwe życie, gdyż rzeczywiście wielu z nas powinno powiedzieć: „Nie żyję naprawdę, gdyż nie widzę sensu swego życia”. Dlatego czas modlitwy nie jest czasem straconym, ale jest czasem, w którym otwiera się droga do prawdziwego życia, otwiera się droga do miłości Bożej, do żarliwego umiłowania Jego i Jego Kościoła oraz do konkretnej miłości ku naszym braciom. Dziękuję.

kg (KAI)/Watykan

CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Kazimierz Buchalik

2021-10-15 23:22

[ TEMATY ]

ks. Kazimierz Buchalik

ks. Adrian Put

śp. ks. Kazimierz Buchalik

śp. ks. Kazimierz Buchalik

W czwartek 14 października 2021 r. w szpitalu w Międzyrzeczu, w 86. roku życia i 59. roku kapłaństwa, zakończył swoją ziemską pielgrzymkę śp. ks. Kazimierz Buchalik, emerytowany kapłan diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Uroczystości pogrzebowe śp. ks. Kazimierza Buchalika odbędą się w czwartek 21 października 2021 r. w parafii pw. Chrystusa Króla Gorzowie Wlkp. według następującego porządku:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję