Reklama

Polska

Wszyscy w tej samej łodzi – Caritas wobec migrantów i uchodźców

„Do wszystkich mężczyzn i kobiet na świecie kieruję mój apel, abyśmy podążali razem ku coraz szerszemu „my”, abyśmy odbudowali rodzinę ludzką, by razem tworzyć naszą przyszłość sprawiedliwości i pokoju, upewniając się, że nikt nie zostanie wykluczony” – napisał papież Franciszek w przesłaniu na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy, obchodzony w Kościele 26 września. Jedną z odpowiedzi polskiego Kościoła na ten apel jest działalność Caritas Polska.

2021-09-23 19:51

[ TEMATY ]

uchodźcy

Caritas

migranci

Materiały prasowe Caritas Polska

W liczącym blisko 280 tys. mieszkańców Groznym emerytowana księgowa Zulay i młoda nauczycielka Raisa nigdy się nie spotkały. Dziś mijają się na schodach Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom Caritas przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Raisa jest w Polsce od 2011 r., Zulay przyjechała rok później. Wojna w Czeczenii była już wówczas od kilku lat oficjalnie zakończona.

Kiedy mogą ci zrobić wszystko

Reklama

– Tak, wojny nie było. Ale końca wojny też nie było – tak najkrócej Raisa opisuje ten dziwny stan, w jakim pogrążył się jej kraj. Mąż Raisy był poszukiwany przez władze po zakończeniu wojny. Dla młodej kobiety z dwójką małych dzieci oznaczało to tyle, że ani ona, ani jej dwuletni synek i trzyletnia córeczka nie mogą czuć się bezpiecznie.

– Mogą przyjść w środku nocy, zacząć cię przepytywać. Mogą w każdej chwili zabrać cię nie wiadomo dokąd. Mogą zrobić z tobą wszystko – Raisa wciąż nie potrafi spokojnie opowiadać o powodach, które kazały jej pewnego dnia opuścić wraz z dziećmi dom i wsiąść do pociągu. Przez Rosję i Białoruś dojechała do Terespola, gdzie na ręce polskich pograniczników złożyła wniosek o azyl. Argumenty, jakie podała, musiały być przekonujące.

– Ludzie próbują po kilka razy. Raz ich nie wpuszczą, to próbują znowu i znowu. Mnie wpuścili od razu. Najpierw trafiłam do ośrodka w Białej Podlaskiej – wspomina Raisa.

Reklama

Nikt od dobrego nie ucieka

Zulay z trudem wchodzi na wysokie drugie piętro zabytkowego gmachu siedziby warszawskiej Caritas. Ciężko jej się oddycha, ma problemy z nogami. Kiedy dziewięć lat temu, w grupie cudzoziemców różnych narodowości, na piechotę przekraczała granicę Polski, też nie było jej łatwo. Po polskiej stronie granicy grupa się rozpierzchła, każdy szukał szczęścia na własną rękę. Zulay dotarła do przygranicznej wioski. Poprosiła o wodę i wezwanie straży granicznej. Ludzie przyjęli ją życzliwie, napoili, zadzwonili gdzie trzeba. Jej pierwszym miejscem pobytu w Polsce był strzeżony ośrodek w Augustowie.

– W Groznym miałam piękny dom, wysoką emeryturę i to wszystko zostawiłam. Po przejściu urzędowej procedury, kiedy już mogłam opuścić ośrodek dla uchodźców, mieszkałam przez parę lat przy różnych rodzinach. Kątem u kogoś. Za dnia siedziałam w parku, żeby nie przeszkadzać – opowiada kobieta.

W Groznym Zulay wraz z synem pracowała przez kilka lat dla islamskiej organizacji charytatywnej, która pomaga w 40 krajach świata. Ona była koordynatorką programu pomocy żywnościowej, on zajmował się sprawami technicznymi. Siedziba organizacji mieści się w Wielkiej Brytanii. Zulay i jej syn zaczęli mieć problemy. O szczegółach była księgowa z Groznego nie chce opowiadać, podobnie jak Raisa. – Od dobrego życia nikt nie ucieka – mówi tylko.

Przezwyciężyć lęki

Jak podkreśla Ojciec Święty w orędziu zatytułowanym „Ku stale rosnącemu «my»”, „musimy wszyscy starać się zburzyć mury, które nas oddzielają i budować mosty, które sprzyjają kulturze spotkania, świadomi istniejących między nami głębokich wzajemnych powiązań. W tej perspektywie, współczesne migracje dają nam możliwość przezwyciężenia naszych lęków, aby pozwolić się ubogacić różnorodnością tego daru, jakim jest każdy z nas.”

– Franciszek mówi o wspólnej łodzi, w której wszyscy się znajdujemy; o tym, aby „nie było już więcej murów, które nas oddzielają, aby nie było więcej innych, ale tylko jedno my”. Istotą tego przesłania jest przypomnienie o tym, co nas łączy z innymi ludźmi, bo przecież tak naprawdę, niezależnie od szerokości geograficznej, wszyscy mamy podobne potrzeby, marzenia, aspiracje – tłumaczy ks. dr Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska. – Naszym zadaniem, jako organizacji pomocowej, jest nadanie temu przesłaniu praktycznego wymiaru, wyciągnięcie pomocnej dłoni do ludzi w potrzebie, także tych, którzy opuszczają swoje ojczyzny z powodu wojny, głodu, ubóstwa, prześladowań – dodaje.

Polska: tysiące objętych pomocą

Caritas pomaga takim ludziom zarówno w Polsce jak i w innych miejscach na świecie, do których docierają. Zulay, Raisa i wielu innych obcokrajowców, którzy szukają schronienia w Polsce, mogą korzystać ze wsparcia Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom. Caritas Polska prowadzi takie placówki w Warszawie i Szczecinie, podobne działania realizują diecezjalne Caritas w Gdańsku i Koszalinie. Swoim podopiecznym Centra Pomocy zapewniają m.in. pomoc konsultantów kulturowych oraz doradców integracyjnych i zawodowych, psychologów i prawników a także dofinansowanie do najmu mieszkań, zakupu leków i odzieży, paczki z artykułami higienicznymi. Prowadzą także kursy adaptacyjne i kursy języka polskiego.

– Od 2018 ogółem pomocą zostało objętych ponad 14,5 tys. migrantów i uchodźców. Wsparcie to było możliwe dzięki środkom z Funduszu Azylu Migracji i Integracji – wyjaśnia Marta Walasik-Sałek, koordynator ds. pomocy migrantom i uchodźcom w Caritas Polska. – Oprócz dorosłych, ze specjalnych programów korzystają także dzieci cudzoziemców, dla których zostały zorganizowane zajęcia w świetlicach i wakacyjne wyjazdy integracyjne. Ponadto wydaliśmy szereg publikacji i zorganizowaliśmy liczne szkolenia dla urzędników i nauczycieli pracujących z cudzoziemcami w Polsce. Tylko od listopada 2019 r. do kwietnia 2021 r. Caritas Polska przeszkoliła ponad 300 osób – pracowników urzędów i innych instytucji, z zakresu pracy z klientem cudzoziemskim – dodaje.

Zagranica: od Europy po Bliski Wschód

20,5 mln zł – to łączna kwota wsparcia, przekazana przez Caritas Polska na projekty służące pomocy uchodźcom poza granicami Polski, zrealizowane od 2017 r. Organizacja działa zarówno na rzecz osób przesiedlonych wewnętrznie, które musiały opuścić własne domy, ale przebywają na terenie swojego kraju, jak i dla uchodźców, którzy szukają schronienia poza granicami swych państw.

– W Syrii i Jemenie wielu ludzi dachu nad głową pozbawiła wojna, Wenezuelczycy uciekają ze swego kraju do sąsiedniej Kolumbii przed głodem, na Ukrainie całe rodziny opuszczają domy w obawie przed działaniami zbrojnymi na wschodzie kraju, w Grecji chronią się uciekinierzy z ogarniętych wewnętrznymi konfliktami krajów Afryki – wylicza Krzysztof Iwiński, koordynator programów zagranicznych Caritas Polska. – Wszędzie tam niesiemy pomoc. Finansujemy dostawy żywności, mleka w proszku dla niemowląt, lekarstw i artykułów higienicznych, opiekę medyczną i organizowanie centrów pomocy, zapewniających m.in. wsparcie psychologiczne. Każdy z kryzysów ma swoją specyfikę, więc rodzaj pomocy jest zawsze dostosowany do miejscowych potrzeb. Współpracujemy z lokalnymi partnerami, a dzięki uczestnictwu w sieciach Caritas Europa i Caritas Internationalis oraz współdziałaniu z narodowymi Caritas w poszczególnych krajach, możemy korzystać z doświadczeń innych, precyzyjnie formułować plany pomocy i działać z dużą skutecznością – dodaje Krzysztof Iwiński.

Odpowiedź na kryzys w Afganistanie

– Ostatnio rozpoczęliśmy dużą kampanię w związku z sytuacją w Afganistanie. We współpracy z pakistańską Caritas będziemy pomagać afgańskim uchodźcom, którzy docierają do Pakistanu. Planowany zakres trzymiesięcznej interwencji humanitarnej to natychmiastowa pomoc dla 1,5 tys. rodzin (około 7,5 tys. osób): żywność, artykuły pierwszej potrzeby (zestawy kuchenne, zestawy pościelowe, koce), zapewnienie schronienia i zestawy higieniczne. Nie zapominamy też o tych Afgańczykach, którzy schronili się w Polsce. Do ośrodków, w których przebywają, zawieźliśmy w ostatnich tygodniach m.in. wyprawki szkolne, koce, artykuły higieniczne, ciepłą odzież, artykuły dla dzieci – wymienia ks. Marcin Iżycki.

Środki na pomoc dla Afgańczyków pochodzą z prowadzonej przez Caritas Polska zbiórki oraz z kwesty przed kościołami, która odbyła się 5 września, w odpowiedzi na apel ks. abp Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Nie tylko pieniądze

– Oprócz materialnego wymiaru naszych działań warto też podkreślić ich znaczenie formacyjne. Mówiąc o naszej pomocy dla uchodźców staramy się zawsze pokazywać, komu pomagamy. Docieramy do Polaków z tym przekazem, że uchodźcy – w Syrii, Kolumbii, czy gdziekolwiek indziej – to tacy sami ludzie, jak my. Niedawno z Lesbos wrócili nasi wolontariusze, którzy pracowali z mieszkańcami obozu dla uchodźców. Przekazywali im żywność, prowadzili zajęcia z dziećmi. Wrócili poruszeni historiami, które tam słyszeli, myślę, że jeszcze bardziej wrażliwi, otwarci. Po odzewie na nasze apele o udział w akcjach pomocy dla uchodźców widzimy, że Polacy chcą się angażować, rozumieją tę potrzebę. Dostrzegają, jak wiele mamy ze sobą wspólnego – uważa ks. Marcin Iżycki.

– Wolontariat Caritas rozpoczął stałą współpracę z ośrodkiem w Lininie. W każdy czwartek odwiedzamy dzieci i młodzież, które tam przebywają. Chcemy ich poznać, abyśmy nie mówili o tym, że w ośrodku są uchodźcy, ale widzieli w nich konkretne osoby. Organizujemy wspólne mecze, międzynarodowe gotowanie, malowanie i inne aktywności – dodaje br. Cordian Szwarc OFM.

Ukraińcy, Białorusini, Czeczeńcy i przybysze z bardziej egzotycznych krajów – są już wśród nas. Polska stała się ich drugim domem. Kiedy Raisa stawiała w Polsce pierwsze samodzielne kroki po opuszczeniu ośrodka dla uchodźców, było jej trudno. Z początku pracowała opiekując się kobietą z chorobą Alzheimera. Aby dojechać na 12.00, szykowała się już od 8 rano – żeby nie pomylić drogi, nie zabłądzić. Nie umiała odczytać rozkładu jazdy autobusu, nie rozumiała, co mówią do niej ludzie wskazujący jej drogę. Teraz płynnie mówi po polsku, jej dzieci uczą się wśród polskich rówieśników, ona sama pracuje jako konsultant kulturowy i świetnie sobie radzi.

Pani Zulay ma mnóstwo polskich znajomych, chociaż w jej wieku nie każdy łatwo nawiązuje nowe znajomości. Ona jest otwarta. Chętnie dla nich gotuje, spotykają się często, żeby porozmawiać, razem spędzić czas.

Raisa chciałaby kiedyś odwiedzić rodzinę w Czeczenii, ale zamierza pozostać w Polsce. Tu czuje się bezpiecznie. Pani Zulay nie tęskni za Groznym. Mieszkający w Finlandii syn proponuje jej, kiedy go odwiedza, żeby u niego została. Ale ona nie chce. Jej domem jest Polska.

Jak pomóc?

• Przekazując wsparcie za pośrednictwem strony caritas.pl/afganistan

• Dokonując wpłaty na konto 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 (tytuł wpłaty: Afganistan)

• Wysyłając SMS o treści AFGANISTAN pod numer 72052 (koszt 2,46 zł z VAT)

***

Caritas to największa organizacja dobroczynna w Polsce. Pomaga setkom tysięcy potrzebujących w kraju i za granicą. Struktura Caritas w Polsce składa się z Caritas Polska, która pełni funkcję koordynatora projektów ogólnopolskich i zagranicznych oraz z 44 Caritas diecezjalnych, które niosą bezpośrednią pomoc potrzebującym. Organizacja jest częścią sieci Caritas Internationalis i Caritas Europa.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

PSL: działanie rządu ws. uchodźców sprzeczne z nauką Kościoła

[ TEMATY ]

uchodźcy

migranci

Archiwum Caritas Polska

Kategoryczne odmawianie przez rząd przyjęcia dzieci z krajów ogarniętych wojną jest sprzeczne z wielowiekową tradycją polskiego państwa oraz z nauką Kościoła katolickiego, który jednoznacznie opowiada się za udzieleniem pomocy biednym i potrzebującym - napisali w zgłoszonym do Sejmu projekcie uchwały posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wezwali w nim władze, by zobowiązały się do udzielenia pomocy humanitarnej na terenach wojennych, przyjęcia sierot i udzielenia im niezbędnej pomocy medycznej.

Zdaniem PSL, wydarzenia ostatnich miesięcy pokazują, że polityka przymusowej relokacji uchodźców przez państwa członkowskie Unii Europejskiej musi zostać zrewidowana. Wyraźna nieskuteczność dotychczasowych rozwiązań proponowanych przez Komisję i Radę Europejską, a także przez same państwa członkowskie zmuszają do szukania propozycji opartych na konsensusie.

CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa z Avila - życiowa mistyczka

Niedziela łódzka 41/2007

[ TEMATY ]

święta

François Gérard, "Św. Teresa”

Św. Teresa Wielka z Ávila – piękna kobieta, „teolog życia kontemplacyjnego”

Św. Teresa Wielka z Ávila – piękna kobieta, „teolog życia kontemplacyjnego”

Czy czytali Państwo „Drogę doskonałości” św. Teresy z Avila, reformatorki żeńskich klasztorów karmelitańskich, mistyczki i wizjonerki? A jej listy pisane do osób duchownych i świeckich? To zaskakująca literatura. Autorka, święta i doktor Kościoła, żyjąca w XVI w. w Hiszpanii, ujawnia w niej nadzwyczajną trzeźwość umysłu oraz wiedzę o świecie i człowieku. Jej znajomość ludzkiej, a szczególnie kobiecej natury, z pewnością przydaje się i dziś niejednemu kierownikowi duchowemu. Trapiona chorobami, prawie nieustannie cierpiąca, św. Teresa zwraca się do swoich sióstr językiem miłości, wolnym od pobłażania, ale świadczącym o głębokim rozumieniu i nadprzyrodzonym poznaniu tego, co w człowieku słabe, i może stanowić pożywkę dla szatańskich pokus.
Po latach pobytu w klasztorze św. Teresa podjęła trudne dzieło reformy żeńskich wspólnot karmelitańskich. Dostrzegła niedogodności i zagrożenia wynikające z utrzymywania dużych zgromadzeń, zaproponowała więc, aby mniszki całkowicie oddane na służbę Chrystusowi mieszkały w małych wspólnotach, bez stałego dochodu, zdane na Bożą Opatrzność, ale wolne od nadmiernej troski o swe utrzymanie. Zadbała także o zdrowie duchowych córek, nakazując, aby ich skromne siedziby otoczone były dużymi ogrodami, w których będą pracować i modlić się, korzystając ze świeżego powietrza i słońca. Te wskazania św. Reformatorki pozytywnie zweryfikował czas i do dziś są przestrzegane przy fundacji nowych klasztorów.
Oczywiście, główna troska św. Teresy skierowana była na duchowy rozwój Karmelu. Widziała zagrożenia dla Kościoła ze strony proponowanych przez świat herezji. Cóż może zrobić kobieta? - pytała świadoma realiów. Modlitwa i ofiara jest stale Kościołowi potrzebna. Kobieta, przez daną jej od Boga intuicję i wrażliwość, potrafi zaangażować nie tylko swój umysł, ale i serce na służbę Bożej sprawy. W życiu ukrytym i czystym, przez modlitwę i ufność może ona wyprowadzić z Serca Jezusa łaski dla ludzi. Jak korzeń schowany w ziemię czerpie soki nie dla siebie, ale dla rośliny, której część stanowi, tak mniszka za klauzurą Karmelu podtrzymuje duchowe życie otaczającego świata. Dąży do zażyłości z Panem nie dla zaspokojenia własnych pragnień, lecz dla Królestwa Bożego, aby Stwórca udzielał się obficie stworzeniu, karmiąc je łaską i miłością. Tak widziała to św. Teresa i tak postrzegają swe zadanie dzisiejsze karmelitanki. Modlą się za Kościół, za grzeszników i ludzi poświęconych Bogu, narażonych na potężne i przebiegłe zasadzki złego, aby wytrwali i wypełnili swoje powołanie. Szczęśliwe miasto, w którym Karmel znalazł schronienie. Szczęśliwa Łódź.
Pełne wiary, wolne od strapień doczesnych, mieszkanki Karmelu potrzebują wszakże naszego wsparcia, materialnej ofiary, dziękczynnej modlitwy. W przededniu święta Założycielki Karmelu terezjańskiego, w roku poprzedzającym 80. rocznicę obecności Karmelitanek Bosych w Łodzi przy ul. św. Teresy 6, ku nim zwracamy spojrzenie. Niech trwa wymiana darów.

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikRóżańcowy: Różaniec święty w objawieniach maryjnych - Gietrzwałd

2021-10-15 22:00

[ TEMATY ]

różaniec

#NiezbędnikRóżańcowy

Karol Porwich

W kolejnym naszym rozważaniu powędrujemy na Warmię, a konkretnie do Gietrzwałdu. Przypomnę, że wędrujemy szlakiem maryjnych objawień, pielgrzymujemy do wybranych miejsc, w których sama Matka Boża prosiła o to, byśmy odmawiali modlitwę różańcową.

Takim miejscem jest Gietrzwałd, gdzie objawienia miały miejsce dziewiętnaście lat po Objawieniach w Lourdes i trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Głównymi wizjonerkami były: trzynastoletnia Justyna Szafryńska i dwunastoletnia Barbara Samulowska. Obie pochodziły z niezamożnych polskich rodzin. Matka Boża przemówiła do nich po polsku, co podkreślił ks. Franciszek Hipler, opisując zdarzenie: "w języku takim, jakim mówią w Polsce".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję