Reklama

Niedziela Łódzka

Łódź: Ewangelia zabiera nas pod krzyż. Nie bójmy się go przyjąć!

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Neoprezbiterzy Kościoła Łódzkiego sprawowali mszę świętą prymicyjną w kościele Najświętszej Eucharystii w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Nowo wyświęceni kapłani przybyli do parafii na zaproszenie proboszcza ks. Andrzeja Ścieszko. Modlili się wraz z parafianami w ich intencjach, a także za nowe powołania kapłańskie w archidiecezji. Na zakończenie każdemu wiernemu udzielili specjalnego błogosławieństwa prymicyjnego poprzez obrzęd nałożenia rąk i krótką modlitwę w ciszy.

Reklama

Homilię wygłosił ks. Mateusz Maciejewski, pochodzący z parafii NMP Królowej Polski w Tomaszowie Mazowieckim, który w miejscowej parafii odbywał praktyki diakońskie. - Ewangelia zabiera nas pod krzyż. Na szczycie kościołów widnieją krzyże. Chrześcijanin nosi go na piersi. Każdą modlitwę rozpoczynamy znakiem krzyża. Krzyż nie daje o sobie zapomnieć! Prędzej czy później dotyka on każdego z nas. Krzyż spina naszą formację seminaryjną. W obrzędzie święceń kapłańskich jest wręczenie pateny z chlebem kielicha z winem, kiedy to ksiądz arcybiskup mówił do nas: „Prowadź życie zgodne z tajemnicą Pańskiego krzyża!”. Jesteśmy powołani, by nie bać się krzyża (…) Śmierć prędzej czy później każdego z nas spotka. Każdy z nas ciągle coś zyskuje i ciągle coś traci. Tracimy młodość, zdrowie, czasem wiarę. Przychodzimy w jedno miejsce, przenosimy w drugie. Możemy za wszelką cenę robić wszystko, by unikać straty. Ona i tak przyjdzie. Nie uciekaj od tego. Koniec końców dążymy do wieczności. Tam wszystko będzie trwale i wieczne! – mówił neoprezbiter.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Co to umrzeć dla świata? To pozwolić światu, by czerpał ze mnie. Jesteśmy wezwani, by na wzór Jezusa , coś światu dawać. Dopiero dawanie daje szczęście. Szczęśliwi to ci, którzy znają swoją wartość i dają z siebie innym. Ten świat to nie jest koniec!

Tam gdzie była śmierć, tam się rozpoczęło życie. Nie bójmy się umierania, nie bójmy się stracenia. Zaufajmy Jezusowi, że doznamy ukojenia. Wszystko co pozytywne, jest w Jezusie Chrystusie. On jest dla nas przychylny, serdeczny, chce dla nas dobra. Czasem to prawdziwe dobro przychodzi przez krzyż. Jezus swoich obietnic zawsze dotrzymuje. Kiedy prosi nas o zaufanie, to wie, że spełni daną nam obietnicę! – przekonywał ks. Maciejewski.

Po udzielonym przez neoprezbiterów błogosławieństwie wiernych, rozpoczęła się Doba Eucharystyczna, będąca lokalną częścią Święta Eucharystii.

2021-06-12 14:28

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódź: zakończyły się trzydniowe rekolekcje adwentowe

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Antoni Zalewski

Tuż przed Świętem Bożego Narodzenia łódzcy wierni zebrali się w bazylice archikatedralnej, aby jak najlepiej przeżyć ostatnie dni adwentu, wsłuchując się w słowo Boże oraz nauki rekolekcyjne metropolity łódzkiego.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsze wspomnienie liturgiczne bł. Stanisława Streicha

2026-02-27 12:51

[ TEMATY ]

bł. ks. Stanisław Streich

BP Episkopatu

Bł. Stanisław Streich

Bł. Stanisław Streich

27 lutego 2026 r. po raz pierwszy przeżywamy wspomnienie liturgiczne Błogosławionego Stanisława Kostki Streicha.

Urodził się 27 sierpnia 1902 r. w Bydgoszczy w pobożnej, chrześcijańskiej rodzinie. Święcenia prezbiteratu przyjął 6 czerwca 1925 r. Pracował jako wikariusz w Poznaniu i kontynuował studia. Był również kapelanem zgromadzeń zakonnych oraz nauczycielem religii. W roku 1933 objął parafię pw. św. Barbary w Żabikowie, a dwa lata później został proboszczem w nowoutworzonej parafii pw. św. Jana Bosko w Luboniu, z zadaniem wybudowania kościoła. Wszędzie dał się poznać jako gorliwy i sumienny duszpasterz, wspierający potrzebujących i odważnie głoszący Ewangelię. Zatroskany o zbawienie swoich parafian, poświęcał się im bez reszty, czerpiąc siły ze sprawowanych sakramentów św. 27 lutego 1938 r. został zamordowany w czasie Mszy św., w lubońskim kościele, przez zagorzałego komunistę.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję