Reklama

Sport

French Open - Świątek: nie myślę o tym, ilu rozstawionych dziewczyn już nie ma

Iga Świątek za sprawą swojej dobrej gry i po tym, jak z drabinki ubyło już kilka tenisistek ze światowej czołówki, wyrasta po 2. rundzie na główną faworytkę French Open. "Nie myślę o tym i nie patrzę, ilu rozstawionych dziewczyn już nie ma" - zapewniła obrończyni tytułu.

[ TEMATY ]

sport

flickr.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Świątek pokonała w czwartek Szwedkę Rebeccę Peterson 6:1, 6:1 i w 61 minut wywalczyła awans do trzeciej fazy zmagań.

"Patrząc na dzisiejszy wynik, można uznać, że to był łatwy mecz dla mnie, ale tak nie było. Rebecca posyłała dobre piłki, grała z dobrym rytmem. Od początku jednak czułam, że mam dobry dzień. To poczucie towarzyszyło mi właściwie od momentu, kiedy się obudziłam. Wiedziałam, że będę w dobrym nastroju i tego się trzymałam. Przed meczem wykonałam wszystkie swoje rutynowe czynności. Potem, kiedy już byłam na korcie, perfekcyjnie czułam piłkę. Czułam, że mogę zrobić z nią wszystko. Łatwo mi wychodziły fajne zagrania. Cieszę się, że miałam takie nastawienie" - podsumowała Polka na konferencji prasowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak dodała, wyciągnęła wnioski po poniedziałkowym spotkaniu otwarcia. W nim odprawiła swoją przyjaciółkę Słowenkę Kaję Juvan 6:0, 7:5.

"Wtedy w drugim secie straciłam na chwilę koncentrację i Kaja to wykorzystała. Wycofałam się wówczas i nie chciałam teraz tego zrobić ponownie. Wyciągnęłam wnioski z tamtej sytuacji. Dziś byłam regularna do samego końca" - oceniła.

Tenisistka z Raszyna w czwartek zarówno w pierwszej, jak i w drugiej odsłonie szybko odskakiwała rywalce. Potem przyznała, że wypracowanie tak dużej przewagi i gładka - według tablicy wyników - wygrana w secie otwarcia niesie za sobą też trudność.

Reklama

"Zazwyczaj trudniej jest utrzymać koncentrację, gdy prowadzi się tak wyraźnie. Można wówczas trochę odpłynąć i myśleć +Wygrałam pierwszego seta tak gładko, więc prawdopodobnie drugiego wygram w takim samym wymiarze+. To nie jest zazwyczaj dobre podejście. Dlatego trudniej mi zachować rytm i skupienie. To być może wydarzyło się po części podczas meczu z Kają. Wzięłam wówczas za pewnik, że gram dobrze i uznałam, że druga partia będzie wyglądała tak samo jak pierwsza. To tak nie działa i m.in. dlatego jest to trudniejsze. Choć z pewnością, jeśli wygrywasz seta w ten sposób, to masz przewagę i +flow+. Wiesz, że twoja rywalka prawdopodobnie szuka innych opcji. Masz więc przewagę, ale zawsze musisz mieć na uwadze, że to się może zmienić" - zastrzegła podopieczna trenera Piotra Sierzputowskiego.

Jeden z dziennikarzy zapytał ją o skróty, których - jego zdaniem - Polka nie posyłała tego dnia zbyt wiele, ale były w jej wykonaniu bardzo skuteczne.

"Wiem, że potrafię zmylić zawodniczki dzięki temu, bo zwykle cofają się ze względu na to, że gram mocnym topspinem i posyłam naprawdę ciężkie piłki" - analizowała.

Świątek potwierdziła, że obecnie w Paryżu ma inne nastawienie niż w lutym podczas Australian Open. Impreza w Melbourne była jej pierwszym wielkoszlemowym startem po ubiegłorocznym triumfie na kortach im. Rolanda Garrosa.

"Podczas Australian Open nie wiedziałam, jak zareaguję na nową dla mnie sytuację. Nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać i byłam bardziej zdenerwowana i zestresowana. Teraz mam na koncie dwa kolejne tytuły (wywalczone w imprezach WTA - PAP), więc mam poczucie, że nie muszę liczyć każdego punktu, by zachować wysoką pozycję w rankingu. Zdałam sobie sprawę, że mogę grać bez żadnych oczekiwań, bo było wiele takich przypadków, że obrończynie tytułu miały problemy. Powiedziałam więc sobie +hej, może nie będziesz grać tak dobrze jak w ostatnich latach w Paryżu, więc odpręż się i zobaczymy, co się wydarzy+. Starałam się podejść do tej sytuacji inaczej i myślę, że to działa" - przyznała 20-letnia zawodniczka.

Reklama

W drabince nie ma już wielu tenisistek ze światowej czołówki, w tym dwóch najwyżej rozstawionych. Za występującą z "ósemką" Świątek poza tym, że wygrała poprzednią edycję, przemawia także fakt, że w maju triumfowała w prestiżowym turnieju WTA w Rzymie. Polka jednak nie wdaje się w takie analizy.

"Nie myślę o tym, albo przynajmniej staram się tego nie robić. Wiele razy już wielkoszlemowe imprezy wygrywały zawodniczki bez większego doświadczenia. Sama byłam w tej sytuacji. Wiele tenisistek wygrywa i czerpie pewność siebie z każdego meczu, a dzięki temu zyskuje doświadczenie w trakcie turnieju. Nie dbam więc o to, że wiele rozstawionych dziewczyn wypadło lub już przegrało. Skupiam się na swojej kolejnej rundzie" - zapewniła.

O awans do 1/8 finału powalczy z Anett Kontaveit (30.). Ma ona do wyrównania rachunki z Estonką.

"Jest bardzo doświadczona. Przegrałam z nią już dwukrotnie, więc to będzie ciężki mecz. Na tym się tylko skupiam. Zobaczymy, co się wydarzy w dalszej fazie turnieju, ale koncentruję się na moim kolejnym spotkaniu" - podkreśliła Świątek.

Nieraz podkreśla ona, jak ważny jest dla niej stały porządek czynności, które wykonuje przed mecze. Zwykle na turniejach towarzyszy jej przy tym psycholożka sportowa Daria Abramowicz. W Paryżu jest ona razem z całym sztabem dziewiątej rakiety świata, ale jak na razie nie może przebywać z nią na terenie obiektu przez meczem.

"zazwyczaj z nią spędzałam czas. Z chłopakami także, ale oni przeważnie siedzą i oglądają coś na YouTube itp. Grałyśmy z Darią w różne gry. Teraz wciąż trzymam się swojej rutyny, bo w przyszłym tygodniu Daria będzie mogła nam już towarzyszyć. Teraz robię więc to samo, ale sama, więc nie jest to tak zabawne. Gram w coś, rozmawiam z Piotrem o taktyce itp. Potem się rozgrzewam i jestem gotowa. Praktycznie to samo jest na każdym turnieju. Teraz jest lepiej, bo znam tu już różne miejsca i wiem, gdzie mogę rzeczywiście odpocząć. Przez pierwsze dwa lata byłam zagubiona i nie wiedziałam, gdzie pójść. Teraz czuje się tu jak w domu" - zaznaczyła z uśmiechem Polka.(PAP)

an/ sab/

2021-06-03 23:10

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nokaut w Krakowie

[ TEMATY ]

sport

komentarz

YouTube.com

Mecz Polska – Chorwacja za nami, liczyliśmy, że może on mieć dramatyczny przebieg, ale wydarzenia na boisku zaskoczyły wszystkich.

Dzięki zwycięstwu Norwegii nad Francją nie musieliśmy wygrać ostatniego meczu drugiej fazy, mogliśmy ponieść porażkę różnicą nawet 3 bramek. Mimo to Polacy rozpoczęli mecz bardzo nerwowo. Nie potrafili pokonać chorwackiego bramkarza w dogodnych pozycjach, nawet z rzutu karnego pomylił się Jurecki. Pierwszą bramkę dla biało-czerwonych zdobył Szyba w 10 minucie meczu, przy wyniku 0:3! Po kwadransie gry przegrywaliśmy 2:6, a trzeba zaznaczyć, że Szmal popisał się kilkoma świetnymi interwencjami. Bardzo słabo w pierwszej połowie spisywał się Michał Jurecki, który nie potrafił zdobywać bramek w stuprocentowych sytuacjach. W 23. minucie spotkania przy rezultacie 6:11, trener Biegler poprosił o czas i w ostrych słowach motywował Polaków. Nie przyniosło to jednak większego efektu. Po 30 minutach przegrywaliśmy 10:15, dobrze prezentował się jedynie nasz bramkarz. Karol Bielecki rzucił wprawdzie kilka bramek z trudnych pozycji (50% skuteczności), ale zanotował też kilka strat.
CZYTAJ DALEJ

„Względna nieważność” wyroku ws. afery korupcyjnej w Londynie

2026-03-17 17:34

[ TEMATY ]

Londyn

proces

Vatican media

Watykański sąd apelacyjny orzekł względną nieważność wyroku pierwszej instancji w sprawie afery korupcyjnej w Londynie, dotyczącej chybionych inwestycji, na których Sekretariat Stanu miał stracić od 130 do 180 mln euro. Orzeczenie to nie pociąga jednak za sobą całkowitej nieważności postępowania w pierwszej instancji, zarówno rozprawy, jak i wyroku.

Sąd apelacyjny orzekł ponowne przeprowadzenie postępowania. Oznacza to, że niektóre etapy procesu zostaną powtórzone w sądzie apelacyjnym. Na prokuraturę nałożono obowiązek złożenia do 30 kwietnia pełnej wersji wszystkich akt i dokumentów z fazy postępowania przygotowawczego, aby zagwarantować obronie -która podnosiła zarzut, że miała do dyspozycji materiał niekompletny - pełny dostęp do materiału dowodowego zebranego podczas śledztwa. Sąd apelacyjny uznał, że w tej kwestii zarzut nieważności podniesiony przez obronę jest zasadny i powinien zostać uzasadniony.
CZYTAJ DALEJ

Przełomowe głosowanie w Szkocji: ustawa o wspomaganym samobójstwie odrzucona

2026-03-18 14:00

[ TEMATY ]

eutanazja

Vatican Media

Po burzliwej debacie w parlamencie, Szkoci zagłosowali przeciw ustawie o wspomaganym samobójstwie dla terminalnie chorych dorosłych.

To moment historyczny. Nie przeszła ustawa, która, jak mówili jej przeciwnicy, oznaczałaby „katastrofę pod względem sposobu, w jaki nasze społeczeństwo radzi sobie z chorobą i niepełnosprawnością”, pozostawiając osoby bezbronne na pastwę wyzysku i nadużyć, a potencjalnie prowadząc do sytuacji, w której zabezpieczenia zostaną w przyszłości złagodzone.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję