Lech Kaczyński:"Działalność pani Barbary Piwnik jako
prokuratora generalnego należy określić najskrajniej negatywnie.
Wykonuje ona polecenia polityczne, według naszych danych, związane
z próbą fingowania (klasycznego) - bez podstaw procesów politycznych.
Z tym wiąże się właśnie zamieszanie w prokuraturze warszawskiej".
Ekonomista, b. poseł i b. rektor wyższej uczelni ekonomicznej
we Wrocławiu Józef Kaleta: "Obecnie polskie przedsiębiorstwa
zmuszone do płacenia za kredyty najwyższych na świecie stóp procentowanych
i najwyższego w Europie obok Danii i Szwecji podatku od towarów (
VAT), oczywiście, nie są w stanie konkurować z firmami zagranicznymi"
.
Poseł LPR Roman Giertych: "Plują nam w twarz,
a wy mówicie, że deszcz pada. Pan komisarz Verheugen powiedział o
politykach polskich ´kryminaliści´. I co? I nic. Całują rączki, uśmiech"
.
Poseł PiS Kazimierz Ujazdowski: "Mamy wielki problem
uzależnienia polityki rządu w zakresie bezpieczeństwa energetycznego
od lobbystycznych interesów. Mam obawę, że ten model zależności zostanie
przeniesiony na stosunki Polski z UE. Tu, w tej postawie, upatrywałbym
przyczyn miękkiego stanowiska rządu względem najważniejszych elementów
polskiego członkostwa w sprawie ziemi".
Poseł PSL Janusz Dobrosz: "My, Polacy, nie żądamy
od politycznych przedstawicieli narodu żydowskiego przeprosin za
zbrodnie popełnione na Polakach przez różnych oprawców narodowości
żydowskiej. Ani nie oczekujemy przeprosin za zbrodnie Morelów, Różańskich (
...) w Polsce na Polakach, ani przez ich pobratymców, którzy mordowali
Polaków w Związku Radzieckim. To nie są zbrodnie, za które powinien
odpowiadać naród żydowski, za zbrodnie nielicznych Polaków popełnione
na Żydach nie ponosi odpowiedzialności naród polski".
Światłem, które nas prowadzi i pociąga, jest nadzieja, która nigdy nas nie opuszcza, nawet gdy pielgrzymujemy przez to życie, często naznaczone próbami, a zarazem już przeniknięte radością płynącą ze świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga, umiłowanymi i zbawionymi przez Jezusa - wskazał Leon XIV podczas wieczornej modlitwy różańcowej połączonej z procesją ze świecami w sanktuarium w Lourdes.
Ojciec Święty wyraził swoje wzruszenie „na widok wiernego ludu, który z pokolenia na pokolenie z miłością i ufnością odpowiada na pełne czułości zaproszenie Maryi Panny”. „Jakże pokrzepiające jest słyszeć chrześcijan śpiewających pieśni pełne żarliwości i wiary oraz widzieć ich podążających ze światłem w dłoniach ku swojej Matce Niebieskiej” - dodał.
Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.
W poniedziałek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podczas rosyjskiego nalotu na Ukrainę rozesłało alert o możliwym zagrożeniu z powietrza na terenie woj. lubelskiego. Do naruszenia polskiej przestrzeni nie doszło, ale - według informacji wojska - jeden z dronów spadł w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku.
Ok. godz. 17 w poniedziałek RCB, podczas kolejnej fali rosyjskich nalotów na Ukrainę, wydało alert o możliwym zagrożeniu z powietrza dla woj. lubelskiego. Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz potwierdził, że w całym województwie zawyły syreny alarmowe. Równolegle Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że systemy przeciwlotnicze zostały postawione w stan pełnej gotowości, a z baz wystartowały wojskowe samoloty z misją zabezpieczania polskiej przestrzeni powietrznej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.