Reklama

Kard. Dziwisz: zmagamy się ze słabościami Kościoła i nieprzyjaznymi mu ideologiami

W uroczystość św. Stanisława BM kard. Stanisław Dziwisz przewodniczył Mszy św. w katedrze na Wawelu. - Naszym wyzwaniem jest umacniać Kościół, oczyszczać go i odnawiać – mówił.

[ TEMATY ]

Kraków

Wawel

kard. Stanisław Dziwisz

Joanna

Kard. Stanisałw Dziwisz w kościele Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny Wadowicach

Kard. Stanisałw Dziwisz w kościele Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny Wadowicach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W homilii kard. Dziwisz stwierdził, że świadectwo św. Stanisława „nie traci nic ze swej zdolności kształtowania osobistych i społecznych postaw kolejnych pokoleń uczniów Chrystusa”. Przypomniał, że święty biskup i męczennik został nazwany „ojcem Ojczyzny”, bo ugruntował w niej „fundamenty niepodważalnego ładu moralnego, zapisanego w Bożym prawie i w ludzkich sumieniach”.

Przywołując Ewangelię o Dobrym Pasterzu, krakowski metropolita senior zauważył, że św. Stanisław wypełniał nakreślony przez Jezusa ideał i kochał powierzony mu lud. - Wiedział, że Ewangelia nie dzieli ludzi na mniejszych i większych, bardziej lub mniej ważniejszych. W oczach Boga wszyscy jesteśmy równi, bo jesteśmy Jego dziećmi – mówił hierarcha. Dodał, że oddając życie w obronie powierzonego mu ludu, biskup Stanisław naśladował swojego Mistrza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kard. Dziwisz wezwał do głębszego spojrzenia na obecną sytuację Kościoła. - Zdajemy sobie sprawę, ile w nim i poza nim działa sił rozpraszających, podważających jego jedność i nieodzowność w Bożym planie zbawienia świata. Jest to wyzwanie dla nas wszystkich, by nie rozpraszać, nie podważać, nie pogłębiać podziałów, nie niszczyć Kościoła, ale umacniać go, oczyszczać i odnawiać, by pełnił swoją służbę dla całej ludzkości – mówił.

Reklama

Podkreślił ponadto potrzebę patrzenia wiarą zarówno na męczeńską śmierć biskupa Stanisława, ale także na „nasze osobiste i zbiorowe trudności, zmagania, stawiania czoła zagrożeniom, oskarżeniom i wyzwaniom”. Dodał, że przesłanie chrześcijańskiej nadziei i wiary mówi, iż Bóg nawet z najbardziej trudnych spraw potrafi wyprowadzić dobro.

Dawny sekretarz Jana Pawła II przypomniał, że za kilka dni minie 40. rocznica zamachu na Ojca Świętego. - Dziś patrzymy na to wydarzenie w świetle całego pontyfikatu Papieża, który nie uciekał przed wilkiem i nie bał się zmierzyć z ideologią i systemem, który spowodował w świecie wiele zła i cierpienia ludzi i narodów – mówił. Jego zdaniem Opatrzność ocaliła życie papieża, bo „był jeszcze potrzebny Kościołowi i światu, pomagając nam przejść przez Morze Czerwone komunizmu i odzyskać wolność i suwerenność”.

Krakowski arcybiskup senior podkreślał, że świadectwo św. Stanisława i św. Jana Pawła II jest „zaproszeniem, byśmy również i my żyli Ewangelią w naszym konkretnym świecie, nie wolnym od trudności i zagrożeń”. - Zmagamy się z epidemią o światowym wymiarze, powodującą wiele cierpienia i lęku i zbierającą żniwo śmierci. Pośród tego dostrzegamy także wiele dobra, poświęcenia tych, którzy spieszą z pomocą zarażonym. Zmagamy się także ze słabościami Kościoła oraz z nieprzyjaznymi mu ideologiami. W dalszym ciągu nasze życie społeczne i polityczne naznaczone jest niekończącymi się napięciami i jałowymi sporami, tracącymi sprzed oczu troskę o dobro wspólne – wyliczał.

- Niech to wszystko stanowi dla nas zachętę, by zespalać, a nie rozpraszać, by budować, a nie trwonić dobra, które jest i które trzeba cierpliwie umacniać – zaapelował kard. Dziwisz.

Św. Stanisław ze Szczepanowa był biskupem krakowskim w latach 1072-1079. Zginął śmiercią męczeńską, skazany przez króla Bolesława Śmiałego na śmierć przez rozczłonkowanie. Został kanonizowany 17 września 1253 r. przez papieża Innocentego IV. Papież Jan XXIII ustanowił św. Stanisława wraz ze św. Wojciechem i Najświętszą Maryją Panną Królową Polski pierwszorzędnymi patronami Polski w 1963 r.

2021-05-08 18:23

Oceń: +2 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Powtórny pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich

[ TEMATY ]

prezydent

Wawel

W piątek wieczorem w Katedrze Wawelskiej odbył się powtórny pogrzeb pary prezydenckiej, Lecha i Marii Kaczyńskich. "Oni tam, w wieczności, również wspierają naszą Ojczyznę" - mówił do zgromadzonej rodziny i najbliższych kard. Stanisław Dziwisz.

W wygłoszonej w krypcie św. Leonarda homilii metropolita krakowski podkreślił, że pamięć o parze prezydenckiej oraz innych liderach życia politycznego, którzy zginęli w służbie, jest na Wawelu nakazem historii. "Wawel to nie jest zwykłe muzeum. To coś więcej. To miejsce pamięci narodowej. Tragedia smoleńska nie mogła nie być zapisana w tym miejscu" - stwierdził.
CZYTAJ DALEJ

List bp. Ważnego do diecezjan: Wiem, że styl, w którym prowadzę naszą diecezję nie przez wszystkich jest rozumiany

2026-02-14 18:49

[ TEMATY ]

diecezja sosnowiecka

bp Artur Ważny

Diecezja sosnowiecka

Słowa dzisiejszej Liturgii uderzają w samo serce naszej obecnej sytuacji. Mędrzec Syrach przypomina nam: „Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz, wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane”(Syr 15, 16-17). W tym tygodniu, po publikacji pierwszego raportu Komisji WiN, stanęliśmy jako wspólnota właśnie przed takim wyborem.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję