Reklama

Polska

Modlitwa ekspiacyjna za pokaz mody w kościele

[ TEMATY ]

modlitwa

pokaz

wikipedia.org

W piątek 15 listopada br. w kościele św. Augustyna w Warszawie, gdzie tydzień temu odbył się bulwersujący pokaz mody przy muzyce satanistycznej, odbędzie się modlitwa przebłagalna. Informację te na swojej stronie internetowej umieściła parafia. Msza św. zostanie odprawiona o godz. 18.30, a po niej nastąpi nabożeństwo przebłagalne do godz. 21.00. To bardzo ważne - zwraca uwagę redaktorka „Naszego Dziennika”, bo w całej tej sprawie najbardziej obrażony został Bóg. I to Jemu powinniśmy wynagrodzić zło, do jakiego doszło w murach świątyni.

W związku z prezentacją projektów mody, jaka odbyła się w dn. 8 listopada br. w kościele św. Augustyna w Warszawie oświadczenie wydała Kuria Archidiecezji Warszawskiej. Zaznaczono, iż proboszcz parafii „wyraził zgodę na tę prezentację w dobrej wierze i z zapewnieniem, że będzie to zamknięty pokaz strojów ślubnych. W rzeczywistości odbył się typowy pokaz mody, co stanowi nadużycie zarówno w stosunku do sakralności miejsca, jakim jest świątynia, jak również wobec zaufania jakie wykazał Ksiądz Proboszcz odpowiedzialny za tę świątynię”.

Reklama

Księża pracujący w parafii św. Augustyna wrazili ubolewanie, iż doszło do tego rodzaju wydarzenia, przeprosili wszystkich, którzy mieli prawo poczuć się tym wydarzeniem urażeni.

2013-11-15 09:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp P. Pizzaballa: nie oczekujmy od Boga szybkiego zakończenia pandemii

2020-04-06 13:26

[ TEMATY ]

modlitwa

koronawirus

Vatican News

Arcybiskup Pierbattista Pizzaballa

Administrator apostolski Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy abp Pierbattista Pizzaballa uważa, że oczekiwanie od Boga pomocy w szybkim uporaniu się z pandemią koronawirusa nie jest właściwe. W swoim przesłaniu na Niedzielę Palmową 5 kwietnia przypomniał, że opowieść o uroczystym wjeździe Jezusa do Jerozolimy, w której potem umarł na krzyżu, jest „także nauką, że istnieje rozbieżność między naszymi oczekiwaniami a odpowiedzią Boga”.

"Zwracamy się Boga wtedy, gdy dzieje się coś złego, gdy przeżywamy trudności, nagle wszyscy czujemy, że rodzą się w nas pytania, na które trudniej jest znaleźć odpowiedź" – stwierdził kaznodzieja. Wyjaśnił, że oznacza to po prostu życzenie, aby "Jezus stał się kimś w rodzaju króla i mesjasza, który rozwiąże nasze problemy: pokoju, pracy, naszego życia, że pomoże nam w trudnych sytuacjach". "Chcemy, aby nas uwolnił od koronawirusa i aby wszystko było tak, jak dawniej" – dodał.

Zaznaczył, że Jezus naprawdę odpowiada na nasze modlitwy i nie chce, aby nasze motywacje były bezpodstawne, bo przecież "przyszedł On na ten świat, aby szukać i ratować zagubionych". Zarazem jednak odpowiada On nam na swój sposób i właśnie dlatego mówi "tak" na nasze najgłębsze pragnienie i będzie musiał powiedzieć "nie" na nasze życzenia natychmiastowe - przekonywał arcybiskup. Zwrócił uwagę, że "mieszkańcy Jerozolimy chcieli proroka (...) i mesjasza, a on miał swój tron na pogańskim krzyżu, chcieli wyzwolenia od zła i ucisku, ale Jezus przyszedł, aby wybawić ich od Zła w całej jego głębi, nie tylko od panowania rzymskiego i wykorzystywania przez bogatych”.

Nieraz wydaje się, że Bóg nas nie słucha, ale głosząc takie poglądy "jesteśmy jeszcze dalecy od tej prostej i czystej wiary ubogich" – mówił dalej. Wskazał, że chcemy natychmiastowych zmian swego życia, a nie w dalszej przyszłości. "Chcemy Boga wszechmocnego i silnego, który daje nam pewność i bezpieczeństwo, który uspokoi nas na tym morzu lęków i niepewności, na którym obecnie się znajdujemy" – powiedział mówca.

Zaznaczył jednak, że Ewangelia uczy, iż „wiara chrześcijańska opiera się na nadziei i miłości, a nie na pewności” a "On nie rozwiąże wszystkich naszych problemów, nie da nam całej pewności, jakiej potrzebuje nasz natura ludzka, ale nie zostawi nas samych". "Wiemy, że On nas kocha i prośmy Go o łaskę zrozumienia, czego naprawdę potrzebujemy i o siłę konieczną do niesienia swego krzyża wraz z Nim" – zapewnił arcybiskup. Podkreślił też, że wjazd Jezusa do Jerozolimy „jest w rzeczywistości momentem, w którym rodzi się zbawienie”.

W Niedzielę Palmową hierarcha sprawował nabożeństwo Słowa Bożego w kaplicy „Dominus Flevit” (Pan zapłakał) na Górze Oliwnej. Asystowało mu kilku franciszkanów i seminarzystów. Następnie odmówił specjalną modlitwę o uchronienie przed pandemią koronawirusa oraz pobłogosławił Jerozolimę i cały świat relikwiami Krzyża Świętego.

Uroczystość odbyła się zamiast tradycyjnej procesji Niedzieli Palmowej, w której dotychczas uczestniczyły tysiące chrześcijan i pielgrzymów z całego świata. Prowadziła ona z sanktuarium w Betfage przez Górę Oliwną do kościoła św. Anny na jerozolimskim Starym Mieście.

W tym roku odwołano zarówno procesję jak inne uroczystości publiczne, w tym również religijne, że względu na pandemię wirusa COVID-19.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: my, kapłani, musimy być odważni. Jeśli nie teraz, to kiedy?

2020-04-01 20:34

[ TEMATY ]

Watykan

pomoc

Rzym

abp Konrad Krajewski

ubodzy

Piotr Drzewiecki

My, kapłani, musimy być odważni. Jeśli nie teraz, to kiedy? - apeluje kard. Konrad Krajewski w rozmowie z włoskim dziennikiem "Avvenire". Papieski jałmużnik opowiada o wyjątkowo trudnej sytuacji i rosnących potrzebach osób ubogich i bezdomnych, jeszcze bardziej opuszczonych w czasie pandemii.

Jak podkreśla kard. Krajewski w rozmowie z dziennikiem, "Avvenire", ze względu na pustki na ulicach Rzymu, osoby ubogie i pozbawione dachu nad głową, znalazły się w jeszcze trudniejszej niż zazwyczaj sytuacji. "W tych dniach spotykamy wiele osób, które są głodne. Tak właśnie: głodne. Wcześniej nie słyszałem, by ktoś mówił mi: ojcze, jestem głodny" - mówi papieski jałmużnik, który każdego dnia przemierza ulice Wiecznego Miasta, niosąc pomoc najbardziej potrzebującym. "Dzwoni do nas wielu proboszczów, w związku z rodzinami w trudnościach. A my jedziemy. Zawozimy warzywa, oliwę, przecier pomidorowy, mleko. (...) Osoby bezdomne przeżywają wielkie trudności. Nie mogą prosić o jałmużnę, ponieważ na ulicach nie ma nikogo. Bary, które cokolwiek im dawały, są zamknięte. Nie znajdują też otwartych łazienek. Teraz bardzo trudno jest im przeżyć. Nie mają nic zupełnie" - wyjaśnia hierarcha.

W ostatnim czasie liczba osób, wspieranych przez Urząd Dobroczynności Apostolskiej, którym kieruje kard. Krajewski, wzrosła ze 120 do 250.

"Nie mogą przyjść do nas, więc to my jeździmy do nich. Spotykamy ich, przemierzając miasto. Zanosimy im wszystko to, co może im pomóc. Na szczęście nikt z nich nie zachorował. Prawdopodobnie dlatego, że nikt ich nie przytula, nie podaje ręki. Żyją odizolowani, między sobą" - mówi ze smutkiem kard. Krajewski. Przywołuje też historię kobiety, która przed kilkoma dniami zadzwoniła do niego, ponieważ nie mogła opuszczać mieszkania, a skończyły jej się pilnie potrzebne leki. "Po upewnieniu się, że jej się należą, wziąłem je z apteki watykańskiej, przejechałem miasto i jej je zawiozłem. Kiedy otworzyła mi drzwi, zobaczyłem kobietę, która naprawdę była schorowana, ale też szczęśliwa, ponieważ te leki były dla niej podstawową potrzebą".

Kard. Krajewski zachęca, na wzór św. Matki Teresy, do podejmowania drobnych gestów, które zebrane wspólnie tworzą ogrom pomocy dla potrzebujących. Zaznacza, że także do niego napływają prośby nie tylko z Rzymu, ale i z innych części kraju i zamkniętych stref, w których przebywają migranci.
Apeluje też do proboszczów parafii, posiadających łaźnie, o ich otwarcie i bycie blisko najbardziej potrzebujących. "My, kapłani, musimy być odważni. Jeśli nie teraz, to kiedy?" - przypomina.

CZYTAJ DALEJ

Watykański apel o objęcie większą troską ludzi starszych i samotnych

2020-04-07 18:39

[ TEMATY ]

Watykan

samotność

seniorzy

koronawirus

Vatican News/@Comunità Sant'Egidio

„Powaga chwili wzywa nas wszystkich do zrobienia więcej” – podkreśla Watykan wzywając do objęcia większą troską ludzi starszych i samotnych. Przypomina też o straszliwych dramatach rozgrywających się w czasie epidemii w wielu domach opieki, którym trzeba jak najszybciej zapobiec. Apeluje, by nie zostawiać ludzi starszych, ponieważ w samotności koronawirus zabija mocniej.

To szczególne przesłanie w czasach pandemii sygnowane jest przez watykańską Dykasterię ds. Świeckich, Rodziny i Życia. Nawiązując do włoskich statystyk, mówiących o tym, że ponad 80 proc. ofiar koronawirusa miało więcej niż 70 lat, przypomina ona, że grozi nam utracenie całego pokolenia dziadków.

Przesłanie zachęca, by wszędzie tam, gdzie niemożliwe są osobiste odwiedziny u potrzebujących znaleźć nowe kreatywne formy wsparcia: częste rozmowy przez telefon, pisanie listów, dostarczanie do domu żywności i potrzebnych leków, okazywanie codziennych gestów solidarności i modlitwa.

Watykan apeluje do Kościołów lokalnych, by jeszcze bardziej zintensyfikowały sieć solidarności na rzecz ludzi starszych. Wskazuje też na konieczność objęcia większą troską pensjonariuszy różnego rodzaju domów opieki, z których w ostatnim czasie napływają przerażające informacje. „Ratowanie każdego życia ludzkiego musi być bowiem naszym wspólnym priorytetem” – czytamy w przesłaniu. Zachęca ono zarazem kraje, w których epidemia dopiero się rozwija, by powzięły odpowiednie działania prewencyjne, aby nie dopuścić do sytuacji kryzysowej. „W cierpieniu tych dni, jesteśmy wezwani do patrzenia w przyszłość” – podkreśla watykańska dykasteria zachęcając do szczególnej modlitwy za ludzi w podeszłym wieku i samotnych: „Skupmy się wokół nich myślą i sercem, a tam gdzie to możliwe, działajmy, aby nie byli sami”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję