Reklama

Listopadowe wypominki

Niedziela przemyska 46/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie bluźń, żem zranił Cię, lub jeszcze ranię,
Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy;
I pochowałem łzy me, w Oceanie,

Na pereł więcej!...

Już rozjechali się krewni, przywiędły kwiaty na grobach, pora posprzątać znicze, aby nasi zmarli na nowo zamieszkali w odświętnych kwaterach. Jak w Norwidowskich „Trzech strofkach”, uświadamiamy sobie, że śmierć tych, co odeszli, była tylko oddaleniem się na pewien czas. Łzy towarzyszące ich odchodzeniu były perłami, które zanotowała nasza pamięć. Ich groby niemo proszą o zapomnienie tego, co było zranieniem. Zadumaniu nad grobami niech towarzyszy uczucie wdzięczności za dar życia, wychowania, za dobra materialne, które nam pozostawili.

I nie myśl - jak Cię nauczyli w świecie
Świątecznych - uczuć świąteczni - czciciele
I nie mów, ziemskie iż są marne cele

Lecz żyj - raz - przecie!...

Dla mnie żyć to Chrystus, a śmierć jest mi zyskiem - Pawłowe Credo zostało zapomniane przez lata i śmierć stała się kontemplacją znikomości ludzkiego życia, przemijalności dóbr materialnych. To prawda, że są to rzeczy, które mól i rdza niszczy, ale przecież są nieodzowne do doczesnego szczęścia. Oni - ci, którzy odeszli - uczą nas mądrego korzystania i rozważnego starania się o ziemskie cele. Pozwalają żyć, a przecież żyjemy tylko raz. Wspominajmy ich ogromny trud, ich wielką miłość ziemi. To ważne dziś, kiedy tak bardzo wiele łanów ziemi leży odłogiem. Odchodzili od tego jedynego życia, jak górnik schodzi z szychty, maszynista z lokomotywy, a lekarz z nocnego dyżuru. Powspominajmy.
Ksiądz Arcybiskup opowiadał kiedyś o swojej ciotce. Nie wiem, czy dokładnie oddam dawno słyszaną opowieść, ale chyba uda się oddać jej sedno. Żyła samotnie. Utrzymywała życzliwe kontakty z bliskimi, i tak mijały lata. Któregoś dnia odświętnie ubrana, z węzełkiem jakichś rzeczy pojawiła się u jednej z krewnych i jak ktoś, kto wyrusza w podróż oznajmiła: „Będziesz miała teraz ze mną nieco zamieszania, ale pomyślałam, że trzeba ten kłopot umniejszyć, na ile to się da. Pozwolisz, że się wykąpię i przebiorę w moje ubrania, które od dawna przygotowałam na śmierć? A potem położę się w pokoiku i nie kłopocząc się odejdę do moich zmarłych”. Krewniaczka popadła w osłupienie i zaczęła zaprzeczać, że to niemożliwe. „Dziecko, nie lękaj się, taki jest los każdego z nas. Pozwól mi zrobić to, o co proszę, a przekonasz się, że mam rację”. I rzeczywiście, stało się tak, jak powiedziała. Odeszła w pokoju do Pana, pozostawiając jakiś dziwny spokój.
Przed laty słyszałem podobną historię z jednej z naszych parafii. Mężczyzna w sile wieku przyjechał rowerem na plebanię i poprosił księdza proboszcza o spowiedź. Ten, mocno zdziwiony, zapytał o powód takiej natarczywości. „Powód jest prosty, księże proboszczu - ja dziś umrę”. Ksiądz nie dyskutował. Poszli do kościoła, mężczyzna się wyspowiadał, przyjął Komunię Świętą i namaszczenie chorych, podziękował proboszczowi, uścisnęli sobie ręce na pożegnanie. Niecały kilometr od plebanii mężczyzna przez nieuwagę wjechał pod samochód. Zginął na miejscu.
Żyj, raz przecież. Żyj dobrze, a przejście do drugiego życia będzie podróżą do znajomych.
W Dzień Zaduszny wspominamy w naszej kapłańskiej wspólnocie odejście ks. Wacława, człowieka wielkiej miłości życia, wprost jego smakowania. Siostra Krystyna opowiadała, że niedługo przed jego śmiercią wracali razem z Grochowiec, gdzie byli u księdza po jabłka. Po drodze wstąpili na grób bp. Stefana. Stali tak zadumani i siostra powiedziała: „Trochę im zazdroszczę. Oni już wiedzą wszystko. Czasem chciałabym już tam pójść”. Ks. Wacław spojrzał na nią ze swoim charakterystycznym uśmiechem i powiedział: „A mnie się tam nie śpieszy”. Spodobało się Bogu i zabrał go do niebieskich muzeów.

I myśl - gdy nawet o mnie mówić zaczną,
Że grób to tylko, co umarłe chowa
- A mów... że gwiazda ma była rozpaczną,

I - bywaj zdrowa...

Grób to także często miejsce rozpaczy. Zwłaszcza, kiedy kryje doczesne szczątki matki czy ojca, którzy odeszli po ludzku za wcześnie. Grób to miejsce miecza boleści dla matek krwawiących bólem po śmierci dzieci. Wieszcz, jakby wpisując się uczuciowo w te bóle, poetycko uczy, „że grób to tylko, co umarłe chowa”. To trudna lekcja zawierzenia Bogu, że nie zabrał nam kogoś bliskiego dla naszego udręczenia, ale uczynił to dla dobra wielu, podjął ten akt z niepojętej dla śmiertelnych miłości. Śmierć bliskich jest także próbą wiary w Opatrzność. Przed kilku laty na Orłach zginęła w samochodzie młoda matka z małym dzieckiem. Wyjechała, żeby kupić produkty do obiadu dla męża. Pochodziła z Przemyśla. Niedługo po pogrzebie, w katedralnej zakrystii pojawiła się jej zbolała matka z prośbą o odprawienie Mszy św. W trakcie rozmowy powiedziała rzecz, która tkwi we mnie do dziś. Opowiedziała swój sen: „Przyszłam, ponieważ wczoraj przyśniła mi się moja córka. Spojrzała na mnie smutnym wzrokiem i poprosiła: «Mamo, nie płacz, bo dopóki ty płaczesz, ja nie mogę pójść do nieba». Postanowiłam, że przestanę rozpaczać. Widać Bóg chce wystawić na próbę moją wiarę. Niech się dzieje jego wola”.
To takie odpryski pamięci, które chcę ofiarować jako inspirację i zachętę do przemyśleń, do opowieści w gronie bliskich o tych, którzy odeszli, ale nie przestali być z nami, bo przecież „grób to tylko, co umarłe chowa”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii Paschalnej wolno rozpocząć najwcześniej o godz. 20:00

2026-10-06 19:40

[ TEMATY ]

Wigilia Paschalna

diecezja warszawsko‑praska

Joanna Popławska

Wigilia Paschalna u łódzkich dominikanów

Wigilia Paschalna u łódzkich dominikanów

Biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński określił zasady dotyczące celebracji Wigilii Paschalnej w diecezji. Zgodnie z komunikatem Komisji Liturgicznej liturgia będzie mogła rozpocząć się najwcześniej o godz. 20.00.

mając na uwadze przepisy Mszału Rzymskiego dla diecezji polskich, wydanie z 2013 r., (por. Wigilia Paschalna w Wielką Noc, p. 3), jak również Listu okólnego o przygotowaniu i obchodzeniu Świąt Paschalnych Kongregacji ds. Kultu Bożego z dnia 16 stycznia 1988 r. (por. p. 78), uwzględniając znaczenie uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, biskup Romuald Kamiński postanawia co następuje:
CZYTAJ DALEJ

Stary Lesieniec. Historyczna wizyta bp. M. Mendyka. Ostatnie słowo należy do miłosierdzia

2026-10-07 11:13

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

Boguszów ‑ Gorce

ks. Andrzej Bajak

św. Faustyna

Stary Lesieniec

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Zastępca burmistrza Boguszowa-Gorc Paweł Sosialuk wręczył bp. Markowi Mendykowi kopię popiersia-relikwiarza św. Wojciecha.

Zastępca burmistrza Boguszowa-Gorc Paweł Sosialuk wręczył bp. Markowi Mendykowi kopię popiersia-relikwiarza św. Wojciecha.

Ostatnie słowo w historii świata, ale też w historii naszego osobistego życia, nie należy do zła, grzechu i śmierci. Ostatnie słowo należy do miłosierdzia – podkreślił bp Marek Mendyk w Starym Lesieńcu.

W niewielkim kościele wierni po raz kolejny zgromadzili się przy relikwiach św. Faustyny Kowalskiej. Uroczysta Eucharystia sprawowana 5 października w kościele filialnym św. Barbary w Starym Lesieńcu, należącym do parafii Trójcy Świętej w Boguszowie-Gorcach, była częścią Polsko-Czeskich Dni Kultury Chrześcijańskiej. Mszy świętej przewodniczył bp Marek Mendyk, który po raz pierwszy jako biskup świdnicki odwiedził tę świątynię.
CZYTAJ DALEJ

Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie „abortomatu” w Warszawie

2026-10-07 14:27

[ TEMATY ]

abortomat

Adobe Stock

Fundacja Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia zwróciła się do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego z prośbą o zbadanie legalności działania tzw. abortomatu, czyli automatu rozprowadzający środki poronne w Warszawie. Inspektorat wysłał zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - wynika z informacji przekazanych KAI.

Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia w piśmie do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, powołując się na informacje w mediach napisał, że tabletki w „abortomacie” mają być zamawiane za pośrednictwem Women Help Women, a po konsultacji internetowej odbiorca otrzymuje kod PIN umożliwiający samodzielny odbiór z urządzenia. Nie ma dokumentów pozwalających ustalić odbiorcę płatności, charakter prawny płatności ani rzeczywisty przebieg dostaw. Brakuje też potwierdzenia istnienia albo braku wymaganych zezwoleń ani danych identyfikujących konkretne produkty. Dlatego Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia wnosi o zbadanie, czy funkcjonuje tu „stały mechanizm zaopatrywania odbiorców w produkty lecznicze” czy jedynie techniczny odbiór wcześniej nadanych, indywidualnych przesyłek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję