Reklama

Wiadomości

Czechy: Rząd wprowadza od poniedziałku 30-dniowy stan wyjątkowy

2020-09-30 19:12

[ TEMATY ]

Czechy

Adobe.Stock

Rząd Czech na wniosek ministra zdrowia Romana Prymuli ogłosił w środę wprowadzenie 30-dniowego stanu wyjątkowego, który będzie obowiązywać od 5 października. Ma to ograniczyć liczbę nowych zakażeń koronawirusem oraz wspomóc system zdrowotny, który staje się niewydolny. Według premiera Andreja Babisza, który przed południem o planach rządu poinformował posłów, nadzwyczajne przypisy stwarzają jedynie ramy prawne dla ewentualnych regulacji i nie mają na celu ograniczania praw obywatelskich. Minister zdrowia podkreślił na konferencji prasowej po posiedzeniu gabinetu, że chociaż stan wyjątkowy wprowadzony jest na 30 dni, to szczegółowe ograniczenia obowiązywać będą przez 14 dni i jeżeli nie zostaną przedłużone, automatycznie się zakończą. Zdaniem Prymuli wprowadzane ograniczenia nie mają zakresu podobnego do przepisów ogłoszonych wiosną, które zdecydowanie spowolniły gospodarkę, spowodowały zamknięcie firm, sklepów i zakładów usługowych. Obecne przepisy dotyczą przede wszystkim imprez i aktywności związanych z czasem wolnym. Z pewnymi wyjątkami ma obowiązywać zasada, że w przestrzeniach zamkniętych będzie mogło zbierać się nie więcej niż 10 osób, a w przestrzeniach otwartych - nie więcej niż 20. Wyjątkiem są kina i przedstawienia teatralne, w których może uczestniczyć do 500 osób. Zakazane są przerwy przeznaczone na konsumpcję. Wśród imprez o charakterze kulturalnym wprowadzono zakaz dla wszystkich przedstawień śpiewanych. Przez 14 dni obowiązywać będzie zakaz występów obejmujący chóry, opery, operetki i musicale. „Śpiew zbiorowy jest czynnością ryzykowną” – zaznaczył minister zdrowia. Limit 20 i 10 uczestników nie będzie obowiązywał w przypadku imprez sportu wyczynowego. W meczach lub zawodach będzie mogło uczestniczyć 130 osób łącznie – zawodników, trenerów, obsługi technicznej łącznie z obsługą TV. Na trybunach nie będzie widzów. Rząd nie zdecydował się na wprowadzenie ograniczeń w handlu. Wszystkie sklepy i galerie handlowe będą funkcjonować bez nowych ograniczeń, co oznacza, że wewnątrz obowiązkowe są maseczki, dezynfekcja i dystans społeczny. W restauracjach wprowadzono limit sześciu miejsc siedzących przy stołach. W mszach i nabożeństwach może uczestniczyć do 100 osób. To ograniczenie dotyczy wszystkich uczestników, którzy przy zachowaniu dystansu dwóch metrów mogą zajmować jedynie miejsca siedzące. Podczas uroczystości kościelnych zabronione są chóralne śpiewy. Osobna regulacja, o której poinformowano po posiedzeniu rządu, która jednak nie ma zasięgu ogólnokrajowego, dotyczy szkół średnich. W rejonach o zwiększonym i maksymalnym ryzyku epidemicznym obowiązywać w nich będzie nauka zdalna. Prymula na konferencji prasowej podkreślał, że celem wszystkich regulacji jest doprowadzenie do sytuacji, w której jedna zakażona osoba będzie zakażać średnio mniej niż jedną osobę, tj. żeby współczynnik reprodukcji wirusa był mniejszy od 1. Przed tygodniem współczynnik ten wynosił 1,6–1,8. Po tygodniu obowiązywania dodatkowych ograniczeń udało się go obniżyć do 1,24 – powiedział Prymula. Podkreślił też, że stan wyjątkowy ma umożliwić skuteczne zarządzanie systemem służby zdrowia, szczególnie szpitalami w czasie kryzysu, gdzie zaczyna brakować miejsc dla chorych z Covid-19. Teraz ministerstwo będzie mogło m.in. skierować do pracy w szpitalach studentów medycyny lub sanitariuszy i lekarzy wojskowych. Podczas debaty w Izbie Poselskiej po informacji ministra zdrowia na temat sytuacji pandemicznej oraz wprowadzenia stanu wyjątkowego posłowie opozycji podkreślali, że nie widzą uzasadnienia dla tej decyzji. Według nich takie decyzje rządu pokazują, że nie potrafi on poradzić sobie z kryzysem. Wiosną stan wyjątkowy w Czechach wprowadzono 12 marca. Obowiązywał do 17 maja.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozmodlone Czechy

2020-09-23 09:46

Niedziela bielsko-żywiecka 39/2020, str. IV

[ TEMATY ]

Czechy

kard. Dominik Duka

św. Jan Sarkander

Ołomuniec

Archiwum ks. J. Budniaka

Mszy św. przewodniczył prymas Czech kard. Dominik Duka

Mszy św. przewodniczył prymas Czech kard. Dominik Duka

W katedrze św. Wacława w Ołomuńcu uczczono męczeńską śmierć św. Jana Sarkandra. W uroczystościach wzięli udział także przedstawiciele z Polski.

W tym roku minęło 400 lat od męczeństwa Sarkandra – zmarł 12 marca 1620 r. w ołomunieckim więzieniu, a także 160 lat od ogłoszenia jego beatyfikacji, której dokonał papież Pius IX 6 maja 1860 r. w Rzymie, i 25 lat od kanonizacji – papież Jan Paweł II kanonizował go 21 maja 1995 r. w Ołomuńcu. Te rocznice były obchodzone w sobotę 12 września. Uroczystościom przewodniczył prymas Czech kard. Dominik Duka wraz z przewodniczącym Episkopatu Czech abp. Janem Graubnerem, biskupami ołomunieckimi i kapłanami, wśród których znaleźli się również kapłani z naszej diecezji.

Najpierw odmówiono Litanię do św. Jana Sarkandra przy jego relikwiach umieszczonych w bocznym ołtarzu. – Św. Sarkander był świadkiem wiary, był jednocześnie miłującym nieprzyjaciół sługą prawdy i sługą Chrystusa – powiedział w homilii kard. Dominik Duka. Zauważył, że współcześnie znieważa się nabożeństwa i słowo Boże, wierzy się, że prawda nie istnieje i każdy ma swoją prawdę. – To czas utraty orientacji. Jednak św. Jan przylgnął do prawdy Chrystusowej i umarł za nią. Prawda jest zgodna z rzeczywistością, a nie z naszymi pragnieniami i pomysłami. Być sługami tej prawdy w miłości, pragnąć przede wszystkim dobra innych to zadanie wszystkich wierzących – zauważył.

Na zakończenie osoby szczególnie wyróżniające się w posłudze we wspólnotach parafialnych otrzymały z rąk abp. Graubnera i kard. Duki medale i dyplomy. Nagrodzono również srebrnym medalem z podobizną św. Jana Sarkandra referenta ds. ekumenizmu z diecezji bielsko-żywieckiej ks. prof. Józefa Budniaka. Wyróżnienie otrzymał w dowód wdzięczności za działalność naukową popularyzującą postać męczennika ze Skoczowa. Natomiast proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie, ks. Witold Grzomba, otrzymał relikwie św. Jana Sarkandra oraz specjalny drewniany krzyż dla biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla, który zostanie wręczony ordynariuszowi 15 listopada br. Krzyż został wykonany z fragmentów skrzypca – narzędzia, którym w 1620 r. torturowano św. Jana Sarkandra.

Pamiątką jubileuszu jest medal z podobizną męczennika, który można było również otrzymać, składając ofiarę na renowację kaplicy, która stoi w miejscu, gdzie męczono św. Jana. Oprócz tego w ramach obchodów pracownicy archidiecezji ołomunieckiej przygotowali multimedialną prezentację poświęconą świętemu. Można ją obejrzeć w internecie na YouTube: Arcibiskupství olomoucké.

CZYTAJ DALEJ

Nie uronić nawet okruszyny życia

2020-10-19 14:44

[ TEMATY ]

wywiad

aborcja

aborcja eugeniczna

Artur Stelmasiak

Ks. prof. Franciszek Longchamps de Bérier

Ks. prof. Franciszek Longchamps de Bérier

- Spodziewam się jasności, gdy chodzi o wartości konstytucyjne. Artykuł 38 głosi, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia” - mówi w rozmowie z Arturem Stelmasiakiem Ks. prof. Franciszek Longchamps de Bérier.

Artur Stelmasiak: - Kiedy europejskie prawo dostrzegło człowieka przed narodzeniem?

Ks. prof. Franciszek Longchamps de Bérier: - Mogę mówić o prawie rzymskim, z którego wyrastają wszystkie systemy prawne kontynentalnej Europy. Starożytni Rzymianie – pamiętajmy, że poganie – nie mieli najmniejszych problemów z uczynieniem spadkobiercą osoby poczętej, a jeszcze nie urodzonej. „Mający się urodzić” mógł bez wątpienia otrzymywać korzyści. To rozsądne: dopuszczenie obciążania długami od poczęcia byłoby grubą przesadą. Obdarowanemu ustanawiano nawet specjalnego kuratora, aby chronił interesy niezależnie od najbliższych mu osób, w tym matki. W Rzymie w ogóle o statusie prawnym człowieka wolnego decydował moment poczęcia, a nie dopiero moment urodzenia.

-Widzimy dzieci na aparatach USG i niektórzy twierdza, że one nie są ludźmi. Dlaczego?

- Udowodnić nie znaczy przekonać. Można wytłumaczyć, przeprowadzić prawidłowe rozumowania, pokazać przykłady, ale nie mamy władzy nad ludzkimi decyzjami. Jasne, że wiarygodność dowodu należy do nauki, która bada najwcześniejsze stadia rozwoju człowieka. I do nauki będziemy się zwracać.

- A co na to prawnik?

Prawnik doda, że w razie wątpliwości, należy prowadzić interpretację na korzyść życia. To bezpieczniejsze, a wielu z nas zależy na bezpieczeństwie. Wszystko też, aby nie uronić życia, nawet jego okruszyny: tak przy początku, jak przy końcu życia.

- Każdy z nas był embrionem…

- Dlatego teologia moralna poucza, że nie można działać w wątpliwości. Do działania musi być pewność ustaleń i przekonań. Gdy się więc zastanawiam, że może te dzielące się komórki mają już potencjał rozwinięcia się – w odpowiednich warunkach – w dorosłego człowieka, nie wolno mi tego naturalnego procesu przerywać. Dorosły zaś człowiek nie musi być pozbawiony wad fizycznych czy umysłowych. A nadto pamiętajmy, że podstawą wielu aborcji bywa diagnoza, która wcale nie musi przesądzać, że urodzi się człowiek chory lub z wadami wrodzonymi.

- Czekamy na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej, które ma zapaść 22 października w liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II. Jakiego wyroku Ksiądz Profesor się spodziewa?

- Spodziewam się jasności, gdy chodzi o wartości konstytucyjne. Artykuł 38 głosi, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”. Mówi o człowieku, a więc nie trzeba najpierw nabyć praw obywatelskich. Przepis normalnie czytany nie daje podstaw do stawiania granicy dopiero na momencie urodzenia. Wynikającą z przepisu normę konstytucyjną należy rekonstruować, mając na uwadze całość naszej konstytucji, a zatem i fragment preambuły: „wdzięczni… za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach” oraz przyjętą w preambule konkretną koncepcje „Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna”. Nie pozostaje z tym w zgodzie brak skutecznego zakazu selekcjonowania ludzi, decydowania o tym, kto może dalej żyć i się rozwijać w oparciu o słabą diagnozę.

- Czy to nie jest zbyt skąpa podstawa prawna?

- Skąpa? Nie, ale sięgnijmy też do artykułu 30 Konstytucji, który głosi przyrodzoną i niezbywalną godność człowieka. Godność jest źródłem jego wolności i praw. A przecież co przyrodzone sięga tego, co długo przed poczęciem. Przyrodzone mi jest, co mam naturalnie od rodziców, dziadków, pradziadków.

- Zatem konstytucja nie różnicuje, kto jest bardziej, a kto mniej człowiekiem?

- Odsyła nas do nauki, która powie, kiedy jest człowiek. Przyjęcie za początkowy moment urodzenia to poważna i nieuprawniona redukcja. Pozostaje więc moment poczęcia. Dla prawnika ustanowienie cezury innej niż poczęcie czy urodzenie da się przeprowadzić konkretną normą ustawodawcy, ale będzie jej brakować silnego uzasadnienia: dlaczego wtedy, a nie bliżej poczęcia albo bliżej urodzenia. W konsekwencji zdarzają się regulacje pozwalające na „późną aborcję”, czyli zabicie nawet przed samym urodzeniem.

- Św. Jan Paweł II przywoływał myśl pogańskiego rzymskiego prawnika: „wszelkie prawo jest tworzone ze względu na człowieka”. Czy także dla człowieka ze słabszą diagnozą lekarską?

W myśli tej brzmi jasno, że człowiek tworzy prawo, a nie prawo człowieka. W konsekwencji nie jest władne zredukować go na przykład na skutek słabszej diagnozy.

Ks. prof. Franciszek Longchamps de Bérier, kierownik Katedry Prawa Rzymskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek Komitetu Nauk Prawnych PAN, ekspert ds. bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski.

CZYTAJ DALEJ

Departament Stanu USA poszerzył sankcje na Nord Stream 2! Kogo obejmie nowy reżim sankcyjny?

2020-10-20 19:18

[ TEMATY ]

USA

Nord Stream 2

wpolityce.pl

Departament Stanu USA opublikował we wtorek nowe wytyczne, które poszerzają sankcje nałożone na będący w budowie gazociąg Nord Stream 2. Obejmować mają także podmioty, które pomagałyby sprzętowo lub finansowo statkom układającym rurociąg.

USA poszerzają sankcje

Nowe wytyczne poszerzają amerykański reżim sankcyjny o firmy, które zapewniają usługi czy techniczną lub finansową pomoc w „modernizacji lub instalacji sprzętu” na statkach, pracujących przy budowie na Morzu Bałtyckim tego gazociągu łączącego Rosję z Niemcami.

W komunikacie Departament Stanu zapewnia, że amerykański rząd jest przygotowany do wykorzystania wszystkich możliwości sankcyjnych w celu powstrzymania budowy Nord Stream 2.

Eksperci spodziewają się, że kolejne sankcje zostaną uwzględnione w tegorocznej Ustawie o Autoryzacji Obrony Narodowej (NDAA). Parlament USA powinien przegłosować ją do końca roku.

Chcemy mieć pewność, że wszystkie zaangażowane strony mają świadomość, że mogą ich objąć nasze sankcje —powiedział we wtorek asystent ds. energii sekretarza stanu USA Francis Fannon.

Pod koniec 2019 roku władze USA zalegalizowały karanie sankcjami firm uczestniczących w budowie Nord Stream 2. W efekcie z przedsięwzięcia tego wycofała się szwajcarska firma Allseas wraz ze swymi dwoma statkami do układania rur na dnie morskim, a projekt został wstrzymany.

Budowa NS2 wstrzymana

Gazociąg Nord Stream 2 jest gotowy w 94 proc., ale od grudnia ubiegłego roku nie prowadzi się przy nim żadnych prac. Z łącznie 2460 km tworzących go rur trzeba ułożyć jeszcze 150 km, w tym 120 km na akwenach duńskich i 30 km na niemieckich. Zadanie to mają teraz wykonać dwa statki rosyjskie. Według ekspertów nie posiadają odpowiedniego wyposażenia, więc dokończenie pozostałej części Nord Stream 2 wymagałoby ich modernizacji.

Zgodnie z rozważanym przez amerykański Kongres projektem sankcji, restrykcjami objęte mogą zostać firmy europejskie nie tylko bezpośrednio zaangażowane w budowę rurociągu - jak było to do tej pory - ale też np. firmy ubezpieczające statki używane do konstrukcji podwodnego gazociągu, porty serwisujące je i firmy wydające certyfikaty umożliwiające rozpoczęcie eksploatacji gazociągu.

W zeszłym miesiącu wiodąca morska grupa ubezpieczeniowa International Group of Protection and Indemnity Clubs ogłosiła, że w związku z zagrożeniem sankcjami USA „nie zapewni żadnej ochrony dla jakiejkolwiek działalności związanej z Nord Stream 2”.

kk/PAP

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję