Reklama

Kościół

Abp Skworc do księży dyrektorów Wydziałów Duszpasterskich: Niedziela „to perła w koronie”, której trzeba strzec

„To perła w koronie”, której trzeba strzec - tak mówił o świętowaniu niedzieli do księży dyrektorów Wydziałów Duszpasterskich abp Wiktor Skworc. Ich spotkanie rozpoczęło się we wtorek późnym popołudniem w Katowicach. To gremium opracowuje program duszpasterski dla Kościoła w Polsce. Spotkanie potrwa do czwartku (1 października).

2020-09-29 21:16

[ TEMATY ]

Niedziela

arcybiskup

Niedziela

KEP

Abp Wiktor Skworc, przewodniczący Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski, na rozpoczęcie spotkania przypomniał, że tematem trzeciego roku programu duszpasterskiego w Polsce - Eucharystia daje życie - są słowa: "Posłani w pokoju Chrystusa." To program na lata 2021/22, który koncentruje się na Eucharystii jako tajemnicy świętowania i apostolatu.

- O świętowaniu niedzieli nigdy dość. Serdecznie więc proszę i zachęcam, aby sprawa niedzieli jako dnia Pańskiego i jego świętowania mocno wybrzmiała w naszym programie i w zwyczajnym nauczaniu pasterzy Kościoła w Polsce - mówił arcybiskup do zgromadzonych księży. Dodał, że przyszłość naszej Ojczyzny powinna być budowana na wartościach. - Wartością pierwszą pośród wartości jest na pewno rodzina, chroniona Konstytucją i niedziela. „To perła w koronie”, której trzeba strzec - wskazywał.

Reklama

Dajcie ludziom w niedzielę odpocząć! - apelował hierarcha. Przypomniał, że o prawo do niedzielnego odpoczynku zmagali się strajkujący robotnicy Wybrzeża i Górnego Śląska. Sprawa ta powraca akurat w 40-tą rocznicę podpisania społecznych porozumień. - Promujmy niedzielę jako święty dzień chrześcijaństwa i kultury europejskiej tak jak inne europejskie kraje - nawoływał. Zaznaczył też, że powinnością duszpasterzy jest budowanie i umacnianie wartości niedzieli jako dnia dla Boga i człowieka.

- Nie możemy się zgodzić na dyktaturę różnych organizacji, korporacji zajmujących się handlem i dystrybucją towarów, które nie biorą pod uwagę kosztów społecznych - mówił dodając, że wolna niedziela to element naszej kulturowej tożsamości. - Jako duszpasterze apelujemy, aby się liczono z nakazem świętowania niedzieli, zapisanym w III Bożym przykazaniu: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. To z nim łączymy obronę dnia Pańskiego – dnia zmartwychwstania Chrystusa – dnia dla chrześcijan świętego - wskazywał arcybiskup.

Przypomniał, że Konferencja Episkopatu Polski wielokrotnie wypowiadała się na temat niedzieli, m.in. udzielając poparcia inicjatywie NSZZ "Solidarność" dążącego do ograniczenia handlu w niedzielę.

Reklama

- Niedziela – jako święto Boga i człowieka, jest integralnie związana ze świętowaniem - podkreślał arcybiskup. Zaznaczał, że "w sytuacji odradzającego się powoli życia społecznego trzeba środkami oddziaływania duszpasterskiego odbudowywać parafialne wspólnoty, gromadząc je wokół ołtarza, pamiętając, że to nie my gromadzimy, a Chrystus."

Oceniał, że zawieszenie życia parafialnego i duszpasterstwa dokonało się nagle, z kolei odbudowanie życia religijnego w parafii będzie wymagało czasu. - Wierni muszą dojść do wewnętrznego przekonania, że zagrożenie minęło, a postepidemiczna codzienność wymaga aktywności, zaangażowania i działania przez włączenie się w odtworzenie międzyosobowych relacji na każdym szczeblu - apelował. - Oby każde spotkanie na Eucharystii prowadziło do odbudowania świadomej i odpowiedzialnej wspólnoty - dodawał metropolita katowicki.

W przemówieniu cytował też słowa kard. Roberta Sarah’a: Z radością powróćmy do Eucharystii! - Aby świętować i odpoczywać - dodał na koniec.

Spotkanie Księży Dyrektorów Wydziałów Duszpasterskich rozpoczęło się we wtorek późnym popołudniem w Katowicach. To gremium opracowuje program duszpasterski dla Kościoła w Polsce. Temat trzeciego roku realizacji programu duszpasterskiego to "Posłani w pokoju Chrystusa." Motto biblijne brzmi „Ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie” (J 6, 57). Spotkanie potrwa do czwartku (1 października). Księża dyrektorzy Wydziałów Duszpasterskich tradycyjnie spotykają się dwa razy w roku, w poszczególnych diecezjach.

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Początki odrodzenia „Niedzieli”

Cud zdarzył się 5 marca 1981 r., gdy otrzymaliśmy pismo z Głównego Urzędu Kontroli Prasy i Widowisk zezwalające na druk Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Jesień 1980 r. napełniła Polskę nadzieją. Od wyboru papieża Jana Pawła II coś zaczęło się zmieniać w przestrzeni naszych kontaktów międzyludzkich, zarówno tych indywidualnych, rodzinnych, jak i w szkołach czy zakładach pracy. O sprawach społecznych dotyczących sposobu życia, wychowania oraz o prawach ludzi wierzących mówiło się coraz głośniej. Ustępował paraliż myślenia i mówienia. Jako duszpasterz akademicki zauważałem coraz odważniejsze gesty studentów; dochodziły do tego informacje o książkach drugiego obiegu. W tym czasie odczuwaliśmy brak jakichkolwiek wieści o działaniach naszego rodaka na tronie Piotrowym. Powstała nawet myśl, żeby wykorzystać Radio Watykańskie i zacząć wydawać Monitor Kościelny. To zresztą zaczęliśmy robić niedługo po wyborze papieża Polaka. Doszło nawet do tego, że tygodniowe wydanie Monitora dochodziło do kilkuset egzemplarzy. Zorganizowaliśmy jego redakcję, która pod moim kierownictwem dobrze funkcjonowała. Oczywiście, nikt nie otrzymywał za pracę ani złotówki... Po jakimś czasie moi przyjaciele z Ratyzbony postarali się o maszynę drukarską, bardziej automatyczną. Tak oto praca stała się łatwiejsza i skuteczniejsza.

W grudniu 1980 r. ówczesny biskup częstochowski Stefan Bareła zaproponował mi wyjazd do lasu pod Częstochową, aby przeprowadzić rozmowę. Akurat wtedy głośna była sprawa podsłuchów założonych u bp. Ignacego Tokarczuka w Przemyślu. W tym czasie księżą biskupi uświadomili sobie, że podsłuchy były już wszędzie. Zresztą później podczas remontu kurii, widziałem te wszystkie kable... Dlatego bp Bareła wybrał na miejsce tak ważnej rozmowy las. Powiedział mi: „Słuchaj, trzeba zająć się staraniem o powrót Niedzieli”. Dokładnie pamiętam zdanie: „Potraktuj tę sprawę priorytetowo”. Byłem wtedy duszpasterzem studentów. Nazajutrz udałem się do bp. Herberta Bednorza, do Katowic. U biskupa było już wielu księży katowickich. Poszedłem do niego na pierwsze piętro i poprosiłem o nadanie biegu w sprawie Niedzieli. Biskup rozłożył ręce i powiedział: „Cóż ja księdzu poradzę?”. I to była cała odpowiedź. Zszedłem na parter i spotkałem ks. Benedykta Woźnicę. – Po co tu ksiądz przyjechał? – zapytał mnie. Opowiedziałem mu, jak przebiegała rozmowa z biskupem, który z ramienia episkopatu był odpowiedzialny za sprawy wydawnicze w Kościele. To właśnie ks. Woźnica poradził mi, żebym się zwrócił do wiceministra Jerzego Ozdowskiego (PZKS), by pomógł mi w przywróceniu wydawania Niedzieli.

Przedstawiłem sprawę bp. Barele. Tak się złożyło, że biskup, jako student KUL, znał osobiście prof. Ozdowskiego, dał mi zatem list polecający do wiceministra z prośbą o wsparcie naszych działań.

Rzeczywiście, list został przez premiera dobrze przyjęty. Od tego czasu pomagał mi on w staraniach o wznowienie wydawania Niedzieli. Nierzadko 3 razy w tygodniu jeździłem do Warszawy. Biskup Bareła zawsze powtarzał, że nie uwierzy, że Niedziela powróci, dopóki nie zobaczy pisma z pozwoleniem na jej druk. O tych drogach mógłbym opowiedzieć naprawdę wiele, niektóre osiągnięcia graniczyły nieraz z wyraźnym cudem.

Ten cud zdarzył się 5 marca 1981 r. Otrzymaliśmy wtedy pismo z Głównego Urzędu Kontroli Prasy i Widowisk zezwalające na druk Tygodnika Katolickiego Niedziela w nakładzie 100 tys. egzemplarzy i rozpowszechnienie go w całej Polsce. Przydział papieru zapewniała Drukarnia Grafpapier w Opolu. Niedziela podlegała cenzurze w Opolu.

Biskup Bareła otrzymał pismo i dopiero uwierzył w skuteczność moich działań.

Niedługo po reaktywowaniu Niedzieli Jerzy Ozdowski został odwołany ze stanowiska wicepremiera i został wybrany na wicemarszałka w Sejmie. W tym czasie zatelefonował do mnie, mówiąc, że napisał do Niedzieli recenzję książki zawierającą kazania prymasa Józefa Glempa z okresu stanu wojennego. Struchlałem. Jak wicepremier rządu w czasie stanu wojennego może omawiać kazania prymasa z tego okresu? Nie mogłem się na to zgodzić. Odmówiłem. Kiedy opowiedziałem o tym bp. Barele, powiedział: „Aleś ty odważny”. Dobra sława Niedzieli była dla mnie jednak ważniejsza niż jakiekolwiek ludzkie względy.

CZYTAJ DALEJ

Bus na wagę złota – pomóż wolontariuszom dotrzeć na misyjne placówki

2020-10-19 14:54

Archiwum WMS

Bus Wolontariatu Misyjnego Salvator, który używany jest do transportu wolontariuszy na placówki europejskie, po 9 latach nie nadaje się do bezpiecznych podróży. Członkowie WMS proszą o wsparcie akcji „Bus na wagę złota”. Pozyskane fundusze zostaną przeznaczone na zakup nowego pojazdu.

„1,5-tonowy bus co roku rozwozi na wyjazdy misyjne w obrębie Europy naszych wolontariuszy, którzy pracując z dziećmi, osobami bezdomnymi czy osobami z niepełnosprawnościami, dzielą się dobrem. Busem docieramy do takich krajów jak Albania, Węgry, Rumunia, Ukraina, Bułgaria czy Białoruś. Przez 10 lat bus  przejechał 270 000 km i jak mówi pan Łukasz - nasz mechanik, jego dni są już policzone” – piszą członkowie Wolontariatu Misyjnego Salwator.

Dziś młodzi wyjątkowo nie pomagają, ale proszą o pomoc. Peugeot, który przez 9 lat służył misjonarzom, nie nadaje się do kolejnych podroży. 

- W dzisiejszych czasach zaangażowanie w dzieło misyjne Kościoła może przybierać różne formy. Nie każdy z nas ma możliwości, aby wyjechać na misje i tam posługiwać, ale każdy może przyczynić się modlitewnie czy finansowo i umożliwić szerzenie wolontariuszom Dobrej Nowiny na cały świat. Dlatego zachęcamy do włączenia się w dzieło misyjne poprzez naszą akcję - mówi w rozmowie z „Niedzielą” ks. Mirosław Stanek SDS, dyrektor Wolontariatu Misyjnego Salvator.

Jak można wesprzeć dzieło?

1. Wybierz jedną z wyjątkowych nagród na zrzutce i wpłać kilogramy dobra (zrzutka.pl/grvjhu)

2. Dołącz do facebookowego wyzwania #busnawagezlota

3. Dołącz i zapraszaj swoich znajomych do grupy z wyjątkowymi licytacjami na FB: Misyjny Bazarek 

4. Udostępni zrzutkę znajomym

Wolontariat Misyjny Salvator skupiony jest przy zgromadzeniu zakonnym salwatorianów. Misją WMS-u jest pomaganie, w duchu misyjnym, ludziom potrzebującym na całym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Wikipedia zakazała wyrażania poparcia tradycyjnemu rozumieniu małżeństwa i rodziny

2020-10-20 18:36

[ TEMATY ]

małżeństwo

wikipedia.pl

Kierownictwo Wikipedii – wolnej, ogólnodostępnej internetowej encyklopedii powszechnej – zabroniło tworzącym ją redaktorom wyrażania poparcia dla tradycyjnego rozumienia małżeństwa i rodziny oraz okazywania niechęci do związków jednopłciowych.

Według portalu christianpost.com wolontariusze i ochotnicy, którzy piszą i redagują artykuły w Wikipedii, nie mogą już włączać do swych profili tzw. "userboxa", czyli znaczka, wskazującego, iż "użytkownik ten uważa, że małżeństwo zawiera jeden mężczyzna z jedną kobietą".

Decyzję w tej sprawie podjęto po zgłoszonej przez redaktora Adama Cuerdena propozycji usunięcia tylko jednego znaczka, który nazwał on "jawnie homofobicznym". Powołał się on przy tym na wytyczną tej strony, zakazującą umieszczania "podżegającej lub budzącej rozbieżności" treści w "userboxach". Wkrótce potem zaproponował on wycofanie także innych podobnych znaczków, wyrażających poparcie dla tradycyjnych małżeństw.

Posunięcie to zmusiło administratora strony "Ad Orientem" do ustąpienia, ponieważ – jak zauważył – decyzja kierownictwa Wikipedii jest "jawnie nie do pogodzenia" z wiernością zasadzie neutralności, przyświecającej temu projektowi. Admin uważa również, że wrogie komentarze wobec zwolenników tradycyjnych związków małżeńskich "stanowią szkodliwą tendencję do potępiania poglądów innych jako wykraczających poza ramy możliwego do przyjęcia myślenia, nie mówiąc już o tym, że poglądy te wyznaje przytłaczająca większość ludzi na całym świecie oraz wyznawcy większości głównych religii światowych".

W maju br. współzałożyciel Wikipedii Larry Sanger oświadczył, że zasada NPOV, czyli "neutralnego punktu widzenia" tej strony jest "martwa". “Pierwotna polityka od dawna jest już zapomniana, a Wikipedia nie prowadzi już skutecznej polityki neutralności” – stwierdził Sanger. Według niego “obecnie mamy do czynienia z napisaną na nowo polityką, która jednak potwierdza całkowicie zbankrutowaną opinie, wedle której ludzie mediów winni unikać tego, co nazywają «fałszywą równowagą»”. Pogląd, jakoby należało jej unikać, jest bezpośrednio sprzeczny z początkową zasadą neutralności – dodał współtwórca Wikipedii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję