Reklama

Niedziela Łódzka

Bogu na chwałę - ludziom na ratunek! - pielgrzymka strażaków województwa łódzkiego

2020-09-27 09:44

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Do Sanktuarium Matki Boskiej Zwycięskiej w Łodzi w ramach 5. Wojewódzkiej Pielgrzymki Strażaków przybyli funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej oraz druhowie i druhny z Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu województwa łódzkiego.

Reklama

- Każdego strażaka cechuje patriotyzm i dbanie o życie drugiego człowieka. Takie wartości przyświecały tym, który 100 lat temu walczyli o wolność Polski z Bolszewikami.

Zobacz zdjęcia: Łódź: Pielgrzymka strażaków województwa łódzkiego

Po latach dziękujemy Bogu za to wspaniale zwycięstwo i za opiekę Maryi nad nami (…) - Bez miłości człowiek nie zrozumie Boga, bez miłości człowiek nie zrozumie samego siebie. Dziś zachęcam Was, abyście pamiętali o tym do czego zostaliście powołani, komu służycie i dla kogo służycie. Począwszy od Pana Generała aż po najniższych stopniem druhów i druhny. Bądźcie wierni temu dziedzictwu co na imię Polska oraz straż pożarna, ta ochotnicza i ta państwowa. Być strażakiem to brzmi dumnie i być strażakiem to wypełniać najwyższe przykazanie miłości Boga i bliźniego. I tych zadaniach niech Pan Bóg wam błogosławi! – mówił ks. Jan Krynicki krajowy duszpasterz strażaków - Nasza pielgrzymka odbyła się roku wyjątkowych jubileuszy: 100 lat powstawania diecezji łódzkiej, 100 lat bitwy warszawskiej i 100 lat urodzin wielkiego Polaka Jana Pawła II. Ogromnie się cieszę, że właśnie w tym roku strażacy województwa łódzkiego obrali to sanktuarium jako miejsce swojego pielgrzymowania, gdyż jest ono jako wotum miasta lodzi za Cud nad Wisłą 1920 roku – mówi ks. Adam Stańdo, diecezjalny duszpasterz strażaków.

Wszystkie jednostki otrzymały pamiątkowe obrazy z wizerunkiem Matki Boskiej Watykańskiej, obecnej w Sanktuarium MBZ.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódź: będąc niewolnikami otrzymaliśmy przyjaźń od Pana!

2020-10-21 15:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

- Wiele otrzymaliśmy! Będąc niewolnikami otrzymaliśmy przyjaźń od Pana. Wiele jest w tej relacji. Byłaby taka pokusa myśleć: wiele otrzymaliśmy tzn. otrzymaliśmy talenty, zdrowie, wykształcenie, ale tu nie chodzi o to, że otrzymaliśmy wiele rzeczy czy stanowiska od Pana. Tu nie o to chodzi! Tu chodzi o przyjaźń z Panem! – mówił abp Grzegorz Ryś.

W homilii odnosząc się do Ewangelii kaznodzieja pytał - co nas może bardziej zmobilizować niż to. że przyjaciel nadchodzi? Jest tysiące powodów, dla których nie wstanę z łóżka w którym mi dobrze – je, pije i upija się – ale ta świadomość, że czeka mnie spotkanie z tym, który jest dla mnie najważniejszy, który jest dla mnie numerem jeden - jest Przyjacielem, to jest świadomość, która mnie mobilizuje. To jest to „wiele” – które nam dano. Według tego „wiele” Pan ma prawo oczekiwać – jeśli niewolnika czyni przyjacielem - że niewolnik zachowuje się na miarę tej przyjaźni. – tłumaczył metropolita łódzki.


W codziennych Eucharystiach z metropolitą łódzkim transmitowanych on-line z kaplicy domu biskupiego można uczestniczyć codziennie o godz. 7:30 wchodząc na stronę www.archidiecezja.lodz.pl lub na kanale YouTube Archidiecezja Łódzka.

CZYTAJ DALEJ

Salezjanie: ks. Michał Woźnicki nie jest salezjaninem

2020-10-20 14:02

[ TEMATY ]

salezjanie

oświadczenie

M.K.

"Jest nam przykro z powodu nieprzestrzegania przez ks. Michała Woźnickiego zasad epidemicznych, które poskutkowało koniecznością interwencji policji, ale ks. Woźnicki w żaden sposób nam nie podlega, a jakiekolwiek jego twierdzenia, że jest inaczej, nie są zgodne z prawdą" - brzmi oświadczenie Towarzystwa Salezjańskiego, odnoszące się do wczorajszej interwencji policji w domu zakonnym w Poznaniu.

Chodzi o poniedziałkową interwencję policji w domu zakonnym przy ul. Wronieckiej w Poznaniu. Ks. Michał Woźnicki to wydalony ze zgromadzenia salezjanin, skonfliktowany ze swoimi dawnymi współbraćmi. Kapłan nie chciał opuścić zajmowanych pomieszczeń. W jednym z pokoi w swojej celi urządził kaplicę, z której wczoraj wynieśli go policjanci. Funkcjonariusze weszli do środka w trakcie nabożeństwa, legitymując m.in. zgromadzonych tam na modlitwie wiernych. Zgłoszenia na policję dokonali sami salezjanie, którzy poinformowali, że w celi Woźnickiego odbywa się nabożeństwo naruszające rządowe obostrzenia.

W dzisiejszym oświadczeniu salezjanie przypominają tło konfliktu z ks. Woźnickim.

Poniżej tekst oświadczenia:

Oświadczenie w sprawie ks. Michała Woźnickiego

W związku z sytuacją z dnia 19 października 2020 r., jaka miała miejsce w domu zakonnym przy ul. Wronieckiej w Poznaniu, Inspektoria Towarzystwa Salezjańskiego św. Jana Bosko z siedzibą we Wrocławiu oświadcza, że:

Ks. Michał Woźnicki nie jest salezjaninem – z zachowaniem wszelkich przepisów Prawa Kanonicznego został wydalony ze Zgromadzenia Salezjańskiego w sierpniu 2018 r. Oznacza to, że bezprawnie zamieszkuje na terenie domu zakonnego przy ul. Wronieckiej w Poznaniu i wbrew naszej woli wprowadza poza klauzurę zakonną obce osoby, przez co w obecnej sytuacji pandemicznej naraża na niebezpieczeństwo zarażenia koronawirusem wszystkich mających prawo tam przebywać.

Ks. Michał Woźnicki podlega karze suspensy, czyli nie wolno mu sprawować sakramentów świętych.

Zgromadzenie Salezjańskie nie ma nic wspólnego z działaniami ks. Michała Woźnickiego oraz z osobami, które wokół siebie gromadzi.

Jest nam przykro z powodu nieprzestrzegania przez ks. Michała Woźnickiego zasad epidemicznych, które poskutkowało koniecznością interwencji policji, ale ks. Woźnicki w żaden sposób nam nie podlega, a jakiekolwiek jego twierdzenia, że jest inaczej, nie są zgodne z prawdą.

W trosce o nasze bezpieczeństwo będziemy podejmowali działania, które zagwarantują na terenie domu zakonnego przy ul. Wronieckiej w Poznaniu przestrzeganie aktualnie obowiązujących zasad funkcjonowania społecznego w tzw. strefach żółtych i czerwonych.

ks. Jerzy Babiak, rzecznik prasowy

CZYTAJ DALEJ

Dzwon, który budzi sumienia

Dziś intensywniejsza jest empatia wobec zwierząt i planety, a jakże brakuje jej wobec małego, bezbronnego człowieka – powiedział w czasie Mszy św. w intencji obrony życia w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu ks. dr Marcin Szczerbiński, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin archidiecezji warszawskiej. Po Eucharystii po raz pierwszy w Polsce zabił dzwon „Głos Nienarodzonych”.

W kazaniu ks. Szczerbiński podkreślił, że dzwon „Głos Nienarodzonych” nie tylko brzmi, ale przemawia. – W tym szczególnym miejscu wzywamy wstawiennictwa bł. ks. Jerzego, który wielokrotnie przypominał, że życie dziecka zaczyna się pod sercem matki – zaznaczył kapłan i wskazał, że jedynym, który może decydować o życiu człowieka jest Bóg.

- Sprawa obrony życia to nie kwestia wiary w jego wartość, ale to konieczność, która narzuca się naszemu rozumowi. Od momentu poczęcia dany jest cały materiał genetyczny człowieka, który posiada już swoją niezbywalną godność – przypomniał ks. Szczerbiński i dodał, że nawet jeśli rozum wątpi w to, zawsze należy wybierać życie.

Walka przeciw życiu jest ciemna i podstępna. – Zwolennicy aborcji przeciwstawiają ludzkiemu życiu niekomfortowe warunki życia, czy sam fakt narodzin i stawiają na szali emocje – chłód i agresję. Dziś intensywniejsza jest empatia wobec zwierząt i planety, a jakże brakuje jej wobec małego, bezbronnego człowieka – podkreślił kaznodzieja.

Ks. Szczerbiński zauważył także, że negatywne nastawienie do życia poczętego rodzi się u wielu wysoko usytuowanych w hierarchii społecznej i na innych płaszczyznach sympatycznych ludzi. – Módlmy się za nich. Święty spokój ze świętością nie ma nic wspólnego. Naszym największym orężem jest miłość na wzór Jezusa – zaapelował i zachęcił do modlitwy przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II i bł. ks. Jerzego Popiełuszki, aby ci, którzy otrzymuje Boże łaski w kwestii obrony życia - przyjęli je.

W Eucharystii uczestniczyły osoby zaangażowane w ruchy pro-life i obronę życia w Polsce – m.in. prof. Bogdan Chazan, Kaja Godek, Darek Malejonek i Bogdan Romaniuk. Po Mszy św. i różańcu w tej intencji zabił po raz pierwszy w Polsce, pobłogosławiony miesiąc wcześniej przez papieża Franciszka, dzwon „Głos Nienarodzonych”. Ojciec św. powiedział wtedy: „Niech głos tego dzwonu pobudzi sumienia tworzących prawo w Polsce i na całym świecie”. – Chciałbym uprzedzić, że uderzenie w ten dzwon zobowiązuje uderzającego do obrony życia nienarodzonych. Jestem przekonany, że każdy z obecnych tutaj chętnie takie zobowiązanie złoży – powiedział prof. Chazan, który jako jeden z pierwszych poruszył serce dzwonu.

„Głos Nienarodzonych” zabrzmiał przy sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki w przeddzień podjęcia przez Trybunał Konstytucyjny decyzji w sprawie życia nienarodzonych dzieci podejrzewanych o chorobę lub wadę genetyczną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję