Reklama

Kościół

Obudzić w sobie olbrzyma

O tym jak skutecznie pomagać, o miłosierdziu przekraczającym granice, o tym, czego nauczyli go bezdomni i o co prosił tych, którzy gratulowali mu objęcia nowej funkcji – opowiada ks. Paweł Dzierzkowski, od września zastępca dyrektora Caritas Polska, a wcześniej – zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Częstochowskiej.

2020-09-25 20:51

[ TEMATY ]

Caritas

Caritas Polska

Ks. Paweł Dzierzkowski

Ks. Paweł Dzierzkowski

W orędziu na tegoroczny Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy papież Franciszek przywołuje obraz Świętej Rodziny uciekającej przed Herodem do Egiptu i zestawia go z losem współczesnych rodzin przesiedlonych wewnętrznie, szukających schronienia przed wojną, głodem i innymi zagrożeniami. Nawołuje do tego, aby w każdym z tych ludzi rozpoznać Chrystusa – głodnego, chorego, obcego – i przypomina wyzwanie duszpasterskie, na które odpowiedź zawiera się w czterech czasownikach: przyjmować, chronić, promować i integrować. Jak widzi Ksiądz realizację tych zaleceń w działalności Caritas?

Jako Caritas Polska dobrze wpisujemy się w to papieskie orędzie za sprawą swojej codziennej działalności – przyjmujemy drugiego człowieka, staramy się go chronić, promować i integrować. Jest to związane z troską o człowieka i wyraża się w reagowaniu na bieżące potrzeby.
Jako przykład można wskazać choćby pomoc dla ofiar wojny w Syrii – organizowaną zarówno na miejscu, w Aleppo, w ramach naszego największego zagranicznego programu „Rodzina Rodzinie”, jak i w Jordanii, gdzie schronienie znalazło wiele syryjskich rodzin, ale ze względu na trudne warunki wymagają wsparcia. Dzięki ofiarności polskich rodzin, wspierających nasze programy, możemy przekazywać rodzinom syryjskim środki na żywność, leczenie, czy – jak w przypadku Syryjczyków w Jordanii – na opłacenie czynszu. Oprócz prowadzenia licznych programów na całym świecie, także w Polsce pomagamy migrantom i uchodźcom. Naszym zadaniem jest być przy człowieku, który potrzebuje pomocy przekraczając granicę. Kościół i miłosierdzie również przekraczają granice. Kiedy idziemy w kierunku drugiego człowieka, którego czasem może się lękamy – nie możemy się zatrzymać, czy wycofać. Ważne, aby ten lęk, który czasami po ludzku odczuwamy, był rozpraszany dzięki temu, że ufamy Panu Bogu, Jego łasce, która jest przy nas i która prowadzi nas ku drugiemu człowiekowi. Jak pisze św. Paweł w liście do Galatów: „jeden drugiego brzemiona noście”. Wiemy, że te brzemiona są różne, ale nie możemy ich unikać, bo postępowalibyśmy wbrew Ewangelii.

Trzeba znać, żeby zrozumieć – pisze Ojciec Święty. Ma na myśli migrantów, ale to uniwersalna zasada, można ją odnieść do pomagania w szerszym znaczeniu. Ksiądz, jako dotychczasowy wicedyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, był blisko ludzi, którzy na co dzień potrzebują pomocy. W wywiadach, udzielanych po ogłoszeniu nominacji na stanowisko zastępcy dyrektora Caritas Polska, wraca Ksiądz do wątku pracy z osobami bezdomnymi. Czego nauczył Księdza kontakt z nimi?

Ich również często się lękamy – bo, nie daj Boże, poproszą o jedzenie, o pieniądze, bo coś będą od nas chcieli. Zwłaszcza teraz, podczas epidemii, kiedy byli często wskazywani jako potencjalne zagrożenie, co jest kompletnym pomyleniem pojęć, bo przecież każdy z nas może być w czasie epidemii zagrożeniem dla innych. Moje pierwsze kontakty z osobami bezdomnymi, którym posługiwałem jako zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, nie były łatwe, popełniłem wiele błędów. Wydawało mi się, kiedy na nich patrzyłem, że mam gotowe rozwiązania, wiem, jak im pomóc – zamiast najpierw wsłuchać się w te osoby, dowiedzieć się, czego rzeczywiście chcą, czego pragną, czego potrzebują. Oni nauczyli mnie szacunku, wrażliwości, otwartości na drugiego człowieka. I nieoceniania. Bo nigdy nie wiemy, w jakiej sytuacji sami się znajdziemy. Znów przywołam św. Pawła, bo jego listy są mi bardzo bliskie w Piśmie Świętym: stoisz? Bacz, abyś nie upadł. Te relacje z osobami bezdomnymi były dla mnie bardzo ważne, nawet okazyjne spotkania, gdzieś na ulicy. Jak mówi papież Franciszek – popatrz w oczy, zatrzymaj się przy tym człowieku. To pozwala inaczej spojrzeć, nie tylko na niego, ale i na to, jak można mu pomóc. Nie zawsze chodzi o to, żeby coś natychmiast dać. Oczywiście, były sytuacje, kiedy trzeba było szybko reagować, ale chodzi też o taką integralną pomoc, udzielaną oczywiście z poszanowaniem wolności. Bo to, co w osobach bezdomnych jest uderzające, to ich poczucie wolności. Nawet, jak ma tylko ten plecak, czy reklamówkę, czy nic niema – to on jest wolny i często nieufnie podchodzi do tych, którzy chcą mu pomóc. Może to wynikać z wcześniejszego odrzucenia, jakichś życiowych niepowodzeń, ale też z ich świadomości błędów, jakie sami kiedyś popełnili, bo przecież w wielu przypadkach oni też nie są bez winy. W tym spotkaniu z nimi ważne jest więc, aby doprowadzić do tego, żeby spojrzeli na samych siebie z szacunkiem.

Reklama

Caritas Polska realizuje bądź koordynuje szereg projektów we współpracy z Caritas diecezjalnymi. Przypomnijmy, że wśród obszarów, którymi będzie Ksiądz zajmował się merytorycznie w Caritas Polska, oprócz pomocy migrantom są również sprawy seniorów, pomocy żywnościowej, działań na rzecz dzieci, osób niepełnosprawnych i wykluczonych z różnych powodów. Jak, w odczuciu Księdza, doświadczenia zdobyte w Caritas Archidiecezji Częstochowskiej przełożą się na współkierowanie Caritas Polska? Czy patrząc z perspektywy swojej archidiecezji miał Ksiądz spostrzeżenia i pomysły, które mogą teraz zaowocować w którejś z wymienionych dziedzin?

Rzeczywiście tych zadań jest dużo, przy czym uważam, że obecnie szczególnym wyzwaniem dla nas jest pomoc osobom starszym. Z myślą o nich jest realizowanych wiele projektów, my w Caritas Częstochowa już od dawna dowoziliśmy na przykład seniorom posiłki, ale to, co wydaje najważniejsze, to ich aktywizacja. Chodzi o to, żeby wychodzili z tych swoich mieszkań, co w niektórych przypadkach, choćby seniorów mieszkających na wyższych piętrach w niewielkich nawet, czteropiętrowych blokach – bywa poważnym problemem.

Tylko jak to zrobić, zwłaszcza teraz, w dobie pandemii – jak ich wydostać z tych czterech ścian, w których zamyka ich często nie tylko jak dotąd – samotność, ale także lęk przed chorobą?

U nas, w Częstochowie, punktem wyjścia był często właśnie wspomniany posiłek. Znajdując osoby potrzebujące pomocy w takiej właśnie postaci, staraliśmy się, o ile to było możliwe, zachęcić je do wizyty w parafii, w salce parafialnej. I tam powoli zawiązywały się relacje między nimi. Dołączali do działających klubów seniora, gdzie mieli z kim się spotkać, porozmawiać, czasami ponarzekać, ale też mogli wziąć udział w wyjazdach, które im proponowaliśmy, na przykład do naszego ośrodka Święta Puszcza w Olsztynie koło Częstochowy. Tam mogli pospacerować w pięknej okolicy, spotkać się przy ognisku, wspólnie pośpiewać… Zabieraliśmy ich też do teatru, szukaliśmy różnych pomysłów – wiedząc, że z wiekiem człowiek ma niekiedy coraz mniejszą chęć do aktywności, co jest związane z różnymi chorobami, dolegliwościami. Ale dobra propozycja, skuteczna zachęta – sprawiały, że korzystali z tych zajęć i byli bardzo zadowoleni. Zwłaszcza dla osób z mniejszych miejscowości takie wyjazdy były czymś nowym, ciekawym. To też ważne, aby mówiąc o seniorach i starając się do nich dotrzeć, nie ograniczać się do dużych miast, ale pamiętać również o wsi i małych miasteczkach. Tam też są osoby samotne, żyją często z niewielkich rent lub emerytur rolniczych i pomoc im jest istotnym wyzwaniem. To temat do przemodlenia, do przemyśleń i do omówienia w gronie, do którego powinniśmy też zaprosić samych seniorów. Bo znów – to co my, młodzi, możemy wymyślić, nie musi przystawać do ich rzeczywistości, a osoba mieszkająca w mieście będzie miała inne potrzeby niż ta, która mieszka na wsi. I te ich potrzeby musimy właściwie odczytać.

Działalność Caritas Polska to nie tylko programy adresowane do całych grup społecznych potrzebujących wsparcia. Pomoc jest udzielana także osobom indywidualnym szczególnie pokrzywdzonym przez los. Są to często osoby chore lub niepełnosprawne, wymagające kosztownego leczenia bądź rehabilitacji. Ich historie są przedstawiane w serwisie internetowym, Uratujecie.pl i znanym telewizyjnym programie „Sprawa dla reportera”. To również zagadnienia, którymi będzie się Ksiądz zajmował i z pewnością będzie to poważne wyzwanie. Podobnych historii jest bowiem bardzo dużo i pojawia się pytanie: jak skutecznie pomagać ludziom, którzy sami nie są w stanie zebrać środków na operacje ratujące życie, czy sprzęt, dzięki któremu mogą żyć godnie? Jak budzić wrażliwość na los innych w czasie, kiedy tak dużo wokół nieszczęść i indywidualnych dramatów?

Ludzie najchętniej pomagają, kiedy widzą dziecko. Ujmuje ich jego bezbronność i łatwiej jest przemówić do ich wrażliwości, przekonać ich do pomocy. Trudniej jest pomagać osobom dorosłym, ale mam takie doświadczenie, że kiedy ta potrzeba wsparcia jest dobrze wytłumaczona, wyraźnie pokazana, to ludzie otwierają serca i okazują ofiarność w taki wymierny sposób, pomagając materialnie. Nie tylko w nagłych przypadkach – zawsze byłem pod wrażeniem drobnych ofiar, które, jak widziałem, wpływają regularnie, na przykład co miesiąc – na konkretny cel, na konkretną osobę. Ten darczyńca niejako brał od opiekę taką osobę potrzebującą i towarzyszył jej przez dłuższy czas. Rzeczywiście, nieustannie widzimy w telewizji, czytamy w gazetach, czy internecie, jak ktoś prosi o pomoc. A naszym zadaniem jest budzenie w ludziach olbrzyma, odkrywanie tego potencjału, który drzemie w każdym z nas, dzięki któremu możemy komuś pomóc. Bo przecież pomagając nic nie tracimy, przeciwnie – otrzymujemy. Nie tylko szczęście w pomaganiu, otwartość na drugiego człowieka, ale też pewność, że dobro, którym się dzielimy – powraca do nas. Bo ono powróci! Nie wiemy, w którym momencie, niekoniecznie odbędzie się to w wymiarze materialnym, ale na przykład w wymiarze relacji z drugim człowiekiem, w postaci jego życzliwości dla nas.

„Jako ludzie przyznający się do Jezusa nie możemy zatrzymać się na wspaniałych teoriach, bo one nie zbawiają świata. „Wyobraźnia miłosierdzia”, o której mówił św. Jan Paweł II, stanowi dla nas wyzwanie także i dziś, a może szczególnie dziś, aby od pięknych słów o miłosierdziu przejść do działania” – to słowa Księdza, pochodzące z homilii na uroczystą Mszę św. w ramach ubiegłorocznej akcji Caritas „Kromka chleba dla sąsiada”. Czego Księdzu życzyć, albo o co modlić się dla Księdza, w obliczu nowych zadań, jakie czekają Księdza w Caritas Polska?

Kiedy dowiedziałem się, że mam objąć to stanowisko, przyjść do Warszawy, to osoby, które mi gratulowały, prosiłem o modlitwę za to, żeby ta praca biurowa, którą też trzeba wykonać, nie sprawiła, że zamknę się na drugiego człowieka. Na szczęście jest tu obszar, w którym mogę służyć jako kapłan, bo przecież jestem księdzem – i to jest najważniejsze moje zadanie, do którego zostałem powołany. A funkcja, która przyszła dość niespodziewanie, jest tylko pewnym etapem na mojej drodze. Ważne, żeby to był etap, który jeszcze bardziej mnie otworzy na drugiego człowieka. I w tym modlitwa, świadomość, że zawsze ktoś mnie wspiera, jest bardzo pomocna. Myślę, że nie tylko dla mnie, bo przecież Caritas to nie tylko dyrekcja, to przede wszystkim cały zespół ludzi – i w Caritas Polska i w Caritas diecezjalnych, dzięki którym możemy realizować swoją misję.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dyrektor Caritas Polska: realizujemy kilkadziesiąt programów pomocowych

2020-10-20 13:09

[ TEMATY ]

Caritas

ks. Marcin Iżycki

Caritas

W 1990 r. Caritas się odrodziła, wszystko zaczęło się od pomagania punktowego w parafiach, a dziś realizujemy kilkadziesiąt programów pomocowych dla najmłodszych, osób starszych i ubogich, wprowadzamy też narzędzia, które pomagają pomagać - mówi ks. Marcin Iżycki.

W wywiadzie dla KAI dyrektor obchodzącej 30-lecie reaktywacji Caritas Polska opowiada też m.in. o pracy organizacji w czasie pandemii i wielu projektach pomocy międzynarodowej.

KAI: Caritas Polska, którą Ksiądz Dyrektor kieruje od ponad trzech lat, w tym roku obchodzi 30-lecie reaktywacji. Zaczynała bardzo skromnie w trudnych czasach transformacji ustrojowo-gospodarczej i społecznej, a dziś jest bodaj największą instytucją niosącą pomoc potrzebującym w Polsce, a przy tym także zaangażowaną w akcje pomocowe na całym świecie.

Ks. Marcin Iżycki: W roku 1990 Caritas się odrodziła. Przed wojną była największą instytucją pomocową w Polsce, a zmiany ustrojowe przyniosły odbudowę jej struktur centralnych i diecezjalnych. Wszystko zaczęło się od pomagania punktowego, w parafiach powstawały Parafialne Zespoły Caritas. Pierwsze działania były związane z pomocą doraźną, polegały na dostarczaniu paczek dla osób ubogich. Następnie pierwszy dyrektor Caritas Polska i mój bezpośredni poprzednik ks. Marian Subocz wraz z zespołem współpracowników opracował ideę Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom – pierwszej wielkiej akcji Caritas, która trwa do dziś. Świeca Caritas, która płonie w większości polskich domów na stołach wigilijnych jest znakiem trwałości tej pomocy. Dzięki niej możemy bowiem zorganizować Wakacyjną Akcję Caritas, pomóc dzieciom w wyjazdach na ferie zimowe i w edukacji. Od tego się zaczęło.

Dziś Caritas realizuje kilkadziesiąt programów pomocowych. Kilka z nich poświęconych jest wsparciu najmłodszych, jak „Skrzydła” – to program stypendialny, „Tornister Pełen Uśmiechów” – wyprawki szkolne, które ewoluują od początku powstania programu; inne - „Kromka Chleba” i „Jałmużna Wielkopostna” – ukierunkowane są na pomoc osobom starszym i ubogim, wreszcie istnieje wspomniana już Wakacyjna Akcja Caritas. Te programy funkcjonują niemal w niezmienionej formie, ale powstają też nowe, do czego skłania nas zmieniająca się rzeczywistość. Wprowadzamy narzędzia, które pomagają nam pomagać. Jednym z nich jest zainicjowana trzy lata temu karta na codzienne zakupy. Pomagamy potrzebującym nie w postaci ofiarowywania konkretnej żywności, którą być może już mają lub jej nie potrzebują, ale za pośrednictwem rozwiązania dającego wybór: beneficjent karty może z nią pójść do sklepu i zrobić takie zakupy, jakich potrzebuje. Osób korzystających z tej karty jest obecnie 10 tys. w całym kraju. Współpracujemy w tym zakresie z firmą Jeronimo Martins, czyli właścicielem sieci sklepów Biedronka, a wartość programu przekroczyła w ciągu trzech lat 35 mln zł.

To jeden z przykładów nowych projektów, jakie realizujemy, ale jest ich oczywiście więcej. Uczymy się jak najlepiej pomagać innym, profesjonalizujemy także naszą kadrę. Gromadzimy w strukturach Caritas specjalistów z różnych dziedzin: realizowania projektów żywnościowych krajowych i zagranicznych, wolontariatu oraz komunikacji medialnej, w tym w mediach społecznościowych. Wielu z nich ma doświadczenie wcześniejszej pracy w innych instytucjach i organizacjach pomocowych: Polskim Centrum Pomocy Międzynarodowej, Polskiej Akcji Humanitarnej, Szlachetnej Paczce. Umieją opracowywać projekty, następnie je wdrażać i rozliczać. Wiele naszych działań, w tym szkolenia dla wolontariatu, zatrzymała niestety pandemia, ale myślę, że idziemy w dobrym kierunku.

KAI: W tym jubileuszowym dla organizacji roku nastał właśnie trudny czas pandemii, która trwa już ponad sześć miesięcy. Jak w generalnej perspektywie można ocenić działalność Caritas Polska i Caritas diecezjalnych w tym okresie?

- Pandemia spadła na nas wręcz z dnia na dzień. Byliśmy zmuszeni zmienić strukturę wewnętrznej komunikacji, dostosować ją do nowych warunków i potrzeb. Powstało 12 zespołów zajmujących się poszczególnymi sektorami naszej działalności w Caritas Polska. Cały czas pracujemy w trybie rotacyjnym, część pracowników zdalnie, a część w biurze. Początek pandemii był dla nas, jak chyba dla wszystkich, bardzo trudny. Mieliśmy kłopot, aby zdobyć potrzebną pomoc: respiratory, maseczki, środki czystości. Udało się jednak nie popełnić błędów w zakupie tych materiałów, choć jak wiemy było o to trudno nawet instytucjom znajdującym się na świeczniku. Wkradała się też powoli panika, bo w całej Europie zaczynało tych środków brakować. Dzięki dobrym doradcom, życzliwości zwykłych ludzi, wsparciu lekarzy oraz ekspertów ekonomicznych i prawnych uniknęliśmy jednak błędnych decyzji. Respiratory transportowe kupiliśmy w Wielkiej Brytanii, unikaliśmy zakupów – jak się potem okazało - pozbawionych atestu maseczek czy kombinezonów z Chin, woleliśmy poczekać i to się opłaciło.

KAI: Wielką siłą Caritas od początku byli wolontariusze. Co w czasie pandemii było i jest największym wyzwaniem w ich codziennej pracy?

- Pandemia sprawiła przede wszystkim, że nasi wolontariusze nie mogli pomagać. Po pierwsze, są to głównie dzieci i młodzież ze Szkolnych Kół Caritas, którzy zakażenie koronawirusem przechodzą w większości bezobjawowo. Była zatem obawa, że ich styczność z osobami starszymi będzie ryzykowna. Druga grupa wolontariuszy to z kolei Parafialne Zespoły Caritas, złożone w części z seniorów. Zastanawialiśmy się zatem na początku, co z tym zrobić. Udało się zaangażować do pomocy Wojska Obrony Terytorialnej. Żołnierze i harcerze stali się naszymi wolontariuszami. W sierpniu Episkopat Polski zatwierdził dwóch nowych wicedyrektorów Caritas Polska. Jeden z nich poświęci się organizacji pracy wolontariatu. Na początku policzymy, ile jest Szkolnych Kół Caritas i Parafialnych Zespołów Caritas. Chcemy też zaproponować im nowy model współpracy. Wiemy, że wolontariat jest naszą siłą, którą widać zwłaszcza przy okazji organizowanych przez nas w hipermarketach zbiórek żywności „Tak, pomagam!”. Ale w wolontariuszy trzeba też zainwestować. Oczywiście w czasie pandemii o zaangażowanie młodych jest trudno. Dzieci i młodzież nie chodziły do szkoły, nie było zatem możliwe utrzymywanie kontaktu z najmłodszymi. Dzięki dobremu rozpoznaniu sytuacji w niektórych diecezjach będziemy dążyli do konsolidacji tego wolontariatu oraz zaproponowaniu swego rodzaju bonusów wynikających ze współpracy z nami, np. Kartę Wolontariusza Caritas, oferującą m.in. różnego rodzaju zniżki z korzystania z miejsc użyteczności publicznej. Jest to jednak praca na następne kilka lat.

Do tej pory wolontariat dzieci i młodzieży miał charakter bardziej doraźny, dostosowany do konkretnych akcji. Teraz chcemy zaproponować zwłaszcza w przypadku Szkolnych Kół Caritas pracę bardziej systematyczną, aby wolontariusz zaczął się utożsamiać z Caritas. To nie znaczy, że ma zrezygnować z pomocy w innych akcjach, ale chodzi o to, aby przynależność do Caritas była dla niego ważna oraz trwale widoczna dla innych.

KAI: Wspomniał Ksiądz Dyrektor o respiratorach. Caritas Polska starała się o ich zakup w ramach akcji charytatywnej #WdzięczniMedykom realizowanej we współpracy z podmiotami publicznymi. Na czym ona polega?

- Już w marcu, na początku pandemii, uruchomiliśmy dwie akcje interwencyjne: #WdzięczniMedykom i #PomocDlaSeniora. Polegają one przede wszystkim wsparciu dwóch grup najbardziej narażonych na skutki epidemii: seniorów i medyków. W tym drugim programie skupiliśmy się przede wszystkim na doposażeniu szpitali i domów pomocy społecznej. Zakupiliśmy ponad 100 respiratorów i większość z nich została już rozdysponowana. Ich odbiorcami są różne placówki służby zdrowia: szpitale wojskowe, szpitale powiatowe, ośrodki opieki zdrowotnej zarówno w małych, jak i większych miastach. Są to respiratory typu transportowego bardzo dobrej jakości, mogą być zatem wykorzystywane zarówno w szpitalu, jak i np. w karetce pogotowia. Zakupiliśmy także 200 tys. maseczek, 200 tys. rękawiczek ochronnych i 10 tys. kombinezonów, a także kilkanaście łóżek dla oddziałów intensywnej opieki medycznej.

Seniorzy i lekarze to grupy najbardziej narażone na ryzyko zakażenia koronawirusem. Akcję #PomocDlaSeniora będziemy prowadzić do końca stycznia 2021 r. W wyniku rozprzestrzeniania się koronawirusa nastąpił problem z zakupem żywności przez osoby starsze. Część seniorów w związku z epidemią wolała nie wychodzić ze swoich mieszkań. W ramach akcji Caritas zapewniła samotnym i ubogim seniorom pomoc żywnościową oraz zaopatrzenie w środki higieniczne i ochronne (płyny do dezynfekcji, rękawiczki, maseczki), a także wsparcie wolontariuszy w czynnościach wymagających wyjścia z domu, np. w zakupie leków.

KAI: Jakie firmy czy też instytucje publiczne udało się przekonać do współpracy?

- Zwróciliśmy się do naszych wieloletnich partnerów jak Carrefour czy Generali, z którymi wcześniej współpracowaliśmy m.in. przy okazji zbiórek żywnościowych. Właściwie wystarczyło hasło, że trzeba pomóc. Był to też czas ogromnej mobilizacji i solidarności, o pomoc nie było zatem trudno. Ale pojawiły się też firmy, z którymi podjęliśmy współpracę po raz pierwszy, jak np. Nestle. Wartość finansowa obydwu akcji to ok. 32 mln zł, z czego 9 mln to wartość zakupionego sprzętu w ramach akcji „Wdzięczni Medykom”.

KAI: W jaki sposób Caritas dostosowuje swoją pomoc do zasad postępowania w tzw. strefach czerwonej i żółtej w poszczególnych powiatach?

- Caritas Polska koordynuje pomoc, ale szczegółowego wsparcia osobom potrzebującym na tych terenach udzielają 44 Caritas diecezjalne. Udzieliliśmy, jak już wspomniałem, pomocy w postaci sprzętu szpitalom powiatowym, gdyż one zwracały się o nią do nas bezpośrednio. W każdej z diecezjalnych Caritas ta pomoc realizowana była na różne sposoby. W niektórych powstały w czasie pandemii powołano specjalne centra wolontariatu, które zajęły się przede wszystkim dostarczaniem żywności osobom pozostającym w domowej izolacji. Na pewno jednak wszyscy pracownicy tych Caritas włożyli w pracę na rzecz potrzebujących maksimum wysiłku.

KAI: W jaki sposób pandemia wymusiła modyfikację jednej z najbardziej sztandarowych inicjatyw Caritas Polska, czyli akcji „Tornister Pełen Uśmiechów”? Zwykle polega ona na ofiarowaniu dzieciom z najbardziej potrzebujących rodzin wyprawki szkolnej. A w tym roku?

Cele akcji pozostał niezmieniony – to wsparcie dzieci i rodzin u progu nowego roku szkolnego. Nieco zmieniła się forma pomocy. Do tej pory były to przede wszystkim wyprawki szkolne, czyli plecaki i przybory szkolne. W tym roku, odpowiedzi na kryzys związany z epidemią koronawirusa, akcja została rozszerzona o działania związane z zapewnieniem dzieciom dostępu do komputerów niezbędnych do nauki zdalnej. W ramach partnerstwa z Fundacją Pro Caritate, Caritas Polska pozyskała na ten cel ponad 300 laptopów, które już zostały przekazane do świetlic środowiskowych, domów dziecka i placówek prowadzonych przez Caritas. Tam dzieci nie tylko mogą korzystać z komputerów na miejscu, ale także wypożyczać sprzęt do nauki on-line, np. w czasie epidemii.

KAI: Jedną z sytuacji, które przyniosła pandemia, stało się też zwiększone zapotrzebowanie na pomoc psychologiczną dla osób, które nie radzą sobie z obecną sytuacją? Caritas jest w stanie taką pomoc nieść?

- Taka pomoc realizowana jest na poziomie diecezjalnym, głównie w większych miastach. Mówimy jednak o pomocy duchowej, a nie stricte o profesjonalnym wsparciu psychologicznym. Chodziło o to, aby towarzyszyć w tej trudnej i nowej sytuacji osobom osamotnionym, rozmawiać z nimi, wysłuchać ich trosk. Pracownicy Caritas diecezjalnych udzielali takiej pomocy także telefonicznie osobom przeżywającym stres i niepewność wynikające z pozostawaniem w izolacji. W mojej ocenie, Kościół w swoim działaniu na rzecz potrzebujących w trakcie pandemii został dobrze oceniony. Powtarzam, na początku wszyscy byli zaskoczeni, ale szybko wprowadziliśmy wspomniane dwie akcje, dzięki czemu mogliśmy nieść pomoc najbardziej potrzebującym od pierwszych dniach epidemii, a w kolejnych tygodniach rozwijać nasze działania.

KAI: Równolegle z pandemią, lato ponownie stanęło pod znakiem zmagań z żywiołami natury. Przez kilka regionów Polski przeszły nawałnice i powodzie. Caritas była w tych dniach punktem oparcia dla poszkodowanych. Jak prowadzona była pomoc?

- Te zmagania miały miejsce pod koniec czerwca przede wszystkim na Podkarpaciu. Na miejscu zdarzeń zwykle najwcześniej pojawiają się strażacy, wojska obrony terytorialnej i właśnie Caritas. Podkarpacie to region, gdzie ludzie bardzo mocno się jednoczą w takich trudnych chwilach. Od razu uruchomiliśmy zbiórkę i przeznaczyliśmy pomoc z własnych środków na zapomogi i dofinansowanie odbudowy i remontu domów. Ważna była koordynacja działań i wymiana informacji między Parafialnymi Zespołami Caritas, Caritas diecezjalną i Caritas Polska. Naszą siłą jest to, że praktycznie na drugi dzień możemy uruchomić akcję pomocową połączoną ze zbiórką pieniężną. W efekcie w czerwcu i lipcu tego roku mieszkańcy zalanych miejscowości na Podkarpaciu otrzymali od Caritas pomoc w wysokości blisko 1,85 mln zł, z czego ćwierć miliona zebrała Caritas Polska. Wsparcie w postaci zapomóg otrzymało już 249 rodzin w archidiecezji przemyskiej i ok. 300 rodzin w diecezji rzeszowskiej.

KAI: Caritas zaczęła też realizować nowy program "Caritas Laudato si`" nastawiony na wrażliwość ekologiczną - który powstał jako odpowiedź na encyklikę papieża Franciszka. Co można o nim powiedzieć?

- Jest to projekt implementujący papieskie wskazania zawarte w ekologicznej encyklice „Laudato si`”, mówiącej o integralnie pojmowanej ochronie środowiska, w którego centrum jest człowiek. Nasz związany z tym projekt ma charakter edukacyjny, polega na kształtowaniu wrażliwości dzieci i młodzieży w duchu troski o ochronę przyrody i jest realizowany w 12 diecezjach. Młodzi zainspirowani encykliką praktycznie troszczą się o środowisko. Dzięki projektowi możliwe jest dofinansowanie małych grantów (do 4 tys. zł) w Szkolnych Kołach Caritas np. na budowę karmników, sadzenie drzew, tworzenie ogrodów czy warsztaty edukacyjne. Tych projektów jest łącznie ok. 120.

KAI: Osobny, wielki rozdział pracy charytatywnej na rzecz potrzebujących to międzynarodowe akcje pomocowe Caritas Polska. Co możemy powiedzieć o wsparciu dla mieszkańców Libanu, Syrii, Jemenu, Wenezueli?

Dzisiaj, w dobie pandemii, pomoc Caritas Polska trafia na 4 kontynenty, do ponad 40 krajów, a szacunkowa liczba osób, które otrzymają wsparcie to prawie ćwierć miliona, w tym tysiące rodzin. Jeden z naszych największych zagranicznych programów pomocowych skierowany jest do Jemeńczyków. Kwota wsparcia wynosi blisko 0,8 mln złotych. Z pomocy skorzysta ok. 168 tyś. osób. Caritas Polska razem z Polską Akcją Humanitarną prowadzą projekt wsparcia sześciu wiejskich przychodni w prowincji Al-Breiqah nieopodal Adenu. Dzięki przeszkoleniu personelu medycznego oraz zapewnieniu im odpowiedniego sprzętu umożliwiającego bezpieczne wykonywanie zawodu funkcjonowanie objętych wsparciem ośrodków zdrowia nie będzie zagrożone, a okoliczni mieszkańcy będą w dalszym ciągu konsultować się z lekarzem pierwszego kontaktu. Jeśli chodzi o wsparcie dla Jemenu, to jesteśmy jedyną organizacją, która zdołała się zarejestrować w celu oficjalnej działalności w tym kraju. Wspieramy tam ośrodki zdrowia.

Caritas Polska skierowała pomoc także do uchodźców syryjskich w Jordanii. Jest to pomoc finansowa w wysokości ponad 0,5 mln zł, przeznaczona na pokrycie kosztów najmu mieszkania. W Wenezueli prowadzimy program wsparcia żywnościowego we współpracy z Jeronimo Martins, który w sąsiedniej Kolumbii ma sieć swoich placówek handlowych. Jest to projekt mający na celu pomoc uchodźcom z Wenezueli oraz najbiedniejszych mieszkańców regionu.

W ramach wsparcia Libanu po dramatycznym wybuchu portu w Bejrucie powstała zbiórka pieniężna wspomagana akcją medialną, która przyniosła łącznie ponad 8 mln zł. Po eksplozji zareagowaliśmy już na drugi dzień. Wysłaliśmy na miejsce naszych pracowników. Dwa tygodnie temu do Libanu poleciał transport 10 ton najpotrzebniejszych materiałów. Tu znów zadziałała sieć Caritas, dzięki której szybko dowiedzieliśmy się, co jest potrzebne. Po skontaktowaniu się z Caritas Liban zwróciliśmy się do naszych darczyńców: firm dużych i małych, polskich i międzynarodowych. Niedługo wyruszy kolejny transport 10 ton pomocy.

Jednak największym naszym projektem jest obchodzący właśnie czwartą rocznicę uruchomienia program Rodzina Rodzinie, w którego ramach polskie rodziny obejmują wsparciem rodziny w wyniszczonej wojną domową Syrii i w Strefie Gazy.

KAI: Jak przebiega skierowana do mieszkańców Syrii akcja "Rodzina Rodzinie", szczególnie pod znakiem nowego zagrożenia, czyli pandemii koronawirusa?

Program polega na bezpośredniej pomocy rodzinom z krajów ogarniętych wojną lub konfliktem poprzez jednorazowe lub comiesięczne wsparcie finansowe. Formy pomocy są różne. Można przekazać swoją darowiznę na ogólną pulę wsparcia rodzin w programie lub wybierając opcję „Rodzina” – wówczas system automatycznie do deklaracji przypisze konkretną rodzinę obecnie czekającą na wsparcie. Można zaangażować się przekazując jednorazową wpłatę lub deklarując pomoc comiesięczną przez okres roku. Naborem rodzin do programu zajmują się lokalni partnerzy Caritas – parafie i organizacje chrześcijańskie w Aleppo oraz Caritas Jerozolima dla rodzin w Strefie Gazy.

- Choć wojna w Syrii trwa już 10 lat, to niestety w Polsce jest coraz mniejsze zainteresowanie akcją „Rodzina Rodzinie”. Ale my wręcz przeciwnie, chcemy ją rozwijać, tym razem na innym terenie – w Strefie Gazy, gdzie wspieramy 100 rodzin. Od listopada ten program zacznie być wdrażany w irackim Kurdystanie, a od 1 stycznia 2021 – w Libanie. Natomiast od początku jego istnienia, przez cztery lata w programie „Rodzina Rodzinie” udało się zebrać środki w wysokości 56 mln zł. Pomocą objęto 9 tys. rodzin, udało się pozyskać 20 tys. darczyńców.

KAI: Jakie akcje Caritas Polska planuje w związku z coraz bardziej dramatyczną sytuacją w obozach dla uchodźców na Lesbos? Oprócz pomocy na miejscu, zdaniem Księdza Dyrektora, byłoby możliwe przyjęcie do Polski – o co apelują różne, także katolickie, organizacje międzynarodowe – określonej liczby uchodźców np. w ramach korytarzy humanitarnych?

- Przyglądamy się tamtejszej sytuacji. W tym roku poleciał tam wraz z bp. Krzysztofem Zadarką oraz dyrektorami Caritas szczecińsko-kamieńskiej i Caritas koszalińsko-kołobrzeskiej mój zastępca Jarosław Bittel, odpowiedzialny w Caritas Polska za sprawy międzynarodowe. Jesteśmy przygotowani na udzielanie pomocy na miejscu. Jeśli chodzi o korytarz humanitarny to oczywiście decyzja należy do polskiego rządu. Jesteśmy przygotowani na różne rozwiązania. Pomagamy uchodźcom i w Polsce, gdzie funkcjonują cztery Centra Pomocy Migrantom – w Kaliszu, Olsztynie, Warszawie i Szczecinie, które oferują na co dzień pomoc doradczą konsultantów kulturowych i doradców integracyjnych, doradców zawodowych, psychologów i prawników, a także różnego rodzaju wsparcie socjalno-bytowe. Pomagamy też uchodźcom tam, gdzie wyemigrowali: w Egipcie, Kolumbii, Syrii. Dżibuti.

KAI: Na koniec proszę o odniesienie się do zarzutów o stosowanie mobbingu oraz dotyczące nieprawidłowości w zarządzaniu finansami, jakie pojawiały się w mediach pod adresem Księdza Dyrektora ze strony byłych pracowników Caritas Polska. Sprawa ta stała się przedmiotem prac komisji nadzorczej pod kierownictwem bp. Wiesława Szlachetki, a ostatnio pojawiła się też na sierpniowym zebraniu plenarnym Episkopatu Polski na Jasnej Górze.

- Żaden z zarzutów byłych pracowników nie został potwierdzony, a ja, niemal jednogłośnie, otrzymałem wotum zaufania od księży biskupów. Przez kilkanaście miesięcy wszystkie doniesienia byłych pracowników były sprawdzane nie tylko przez komisję nadzorczą, niezależnych biegłych rewidentów i prawników, ale też przez Państwową Inspekcję Pracy. Osobiście udzielałem księżom biskupom wszelkich informacji i wyjaśnień w tej sprawie oraz odpowiedziałem na ich pytania. Doniesienia mediów i byłych pracowników od początku były nieprawdziwe.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama w Tygodniku Katolickim „NIEDZIELA”

Karol Porwich/Niedziela

„Niedziela” to:

• ogólnopolski tygodnik katolicki, istniejący na rynku od 1926 roku

• informacje o życiu Kościoła w Polsce i na świecie, o sprawach społecznych, rodzinnych, gospodarczych i kulturalnych

• obecność w polskich parafiach w kraju i poza granicami (Włochy, USA, Kanada, Niemcy, Wielka Brytania), w sieciach kolporterskich i na Poczcie Polskiej

• szczególna obecność w 19 diecezjach w Polsce, w których ukazują się edycje diecezjalne: warszawska, krakowska, częstochowska, wrocławska, sosnowiecka, podlaska, bielska, świdnicka, szczecińska, toruńska, zamojska, przemyska, legnicka, zielonogórska, rzeszowska, sandomierska, łódzka, kielecka, lubelska

• 68 stron ogólnopolskich i 8 diecezjalnych

• portal www.niedziela.pl

• księgarnia (www.ksiegarnia.niedziela.pl) – ponad 350 publikacji książkowych

• studio radiowe Niedziela FM oraz telewizyjne Niedziela TV z możliwością przygotowania materiałów w jakości HD, własny kanał na YouTube, materiały na portalu www.niedziela.pl, zamówienia realizowane dla TV Trwam, TVP i lokalnej telewizji

• jest obecna w internecie, w rozgłośniach radiowych, w niektórych telewizjach regionalnych

Reklama w naszym Tygodniku jest potwierdzeniem wiarygodności firmy - do tego przyzwyczailiśmy naszych Czytelników.
Wyniki ankiety przeprowadzonej na zlecenie "Niedzieli" przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego pozwoliły ustalić profil Czytelników "Niedzieli":

• wiek - 28 - 65 lat

• wykształcenie - wyższe i średnie

• kobiety i mężczyźni w proporcjach 48% do 52%

• mieszkańcy dużych i średnich miast oraz wsi
Kolportaż - 60% parafie, 40% Poczta Polska, KOLPORTER i inne firmy kolporterskie;

Nakład: zmienny od 85 tys. do 115 tys. w zależności od okoliczności

Kontakt
Zamówienie reklamy lub ogłoszenia można przesłać:

Reklama
   Krzysztof Walaszczyk
   Dział Marketingu Tygodnika Katolickiego "Niedziela"
   tel. (34) 369 43 49, 603 701 615
   marketing@niedziela.pl

Ogłoszenia
   Barbara Kozyra
   tel. (34) 369 43 65
   tel. na centralę: (34) 365 19 17 w. 365
   ogloszenia@niedziela.pl

drogą pocztową pod adresem:
   Redakcja Tygodnika Katolickiego "Niedziela"
   ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Regulamin przyjmowania zleceń

Regulamin insertowania

Formaty reklam

Cennik reklam

Cennik insertów

Terminarz reklam (2020)

Materiały do pobrania

Publikacje logo o szerokości powyżej 25 mm

Logo „Niedzieli” (Plik PDF)
Logo „Niedzieli” (Plik JPEG)

Publikacje logo o szerokości poniżej 25 mm

Logo „Niedzieli” (Plik PDF)
Logo „Niedzieli” (Plik JPEG)

Reklama internetowa

Krzysztof Walaszczyk
Dział Marketingu Tygodnika Katolickiego "Niedziela"
tel. (34) 369 43 49, 603 701 615
marketing@niedziela.pl

Cennik reklam internetowych

CZYTAJ DALEJ

Ciekawa wystawa

2020-10-21 22:16

[ TEMATY ]

Głogów

Muzeum Archeologiczno‑Historyczne

ks. Adrian Put "/Niedziela"

W Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Głogowie można oglądać bardzo ciekawą wystawę poświęconą św. Janowi Pawłowi II. Muzeum w ten sposób chce uczcić staną rocznicę urodzin Papieża Polaka. "Niedziela" zachęca do zwiedzania wystawy w głogowskim muzeum.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję