Reklama

Kościół

Bp Chudzio: Cud nad Wisłą nie umniejsza geniuszu wodza, ani zasług żołnierzy

Nie chodzi o to, by umniejszyć geniuszu wspaniałego wodza i całego sztabu; nie chodzi o to, aby umniejszyć zasługi dzielnego polskiego żołnierza. Chodzi o to, aby oddać chwałę Bogu, bo Jego interwencja stała się odpowiedzią na zanoszone prośby przez ręce Matki Bożej – powiedział bp Krzysztof Chudzio, odnosząc się do określenia Cud nad Wisłą.

[ TEMATY ]

biskup

Cud nad Wisłą

Rafał Czepiński

Bp Krzysztof Chudzio

Bp Krzysztof Chudzio

Przemyski biskup pomocniczy 14 sierpnia przewodniczył wieczornej Mszy św. w czasie odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla.

W homilii bp Krzysztof Chudzio zwrócił uwagę, że Matka Boża wielokrotnie interweniowała w historii Polski, ale i w indywidualnych sprawach Polaków. Odniósł się także do obchodzonej właśnie 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej, nazywanej też Cudem nad Wisłą. Podkreślił, że w tym określeniu nie chodzi o umniejszanie geniuszu dowództwa i dzielności żołnierzy polskich.

Reklama

– Dziękujemy Maryi jako naród polski, choć powinna dziękować cała Europa. Dziękujemy, bo wydarzenie to zostało odczytane jako cud. I nie chodzi o to, by w ten sposób umniejszyć geniuszu wspaniałego wodza i całego sztabu; nie chodzi o to, aby umniejszyć zasługi dzielnego polskiego żołnierza. Chodzi o to, aby oddać chwałę Bogu, bo Jego interwencja stała się odpowiedzią na zanoszone prośby przez ręce Matki Bożej. A Pan Bóg, czyniąc cuda, współdziała z tymi, którzy Go proszą. Wtedy cała Polska niemalże nie wstawała z kolan, modląc się o ustąpienie, jak wówczas mówiono, „czerwonej zarazy” – mówił bp Chudzio.

– To zwycięstwo na polach Ossowa pod Warszawą było owocem modlitwy i Bożej interwencji – dodał.

Hierarcha ubolewał, że dzisiejszy świat „zaczyna tracić z oczu Pana Boga”. – Wielu współczesnych ludzi deklaruje, że z Panem Bogiem nie chce mieć nic wspólnego. Niestety, ostatnio zauważamy, że są też i tacy, którzy aktywnie walczą z naszą religią. Doktryna, nakazująca wyśmiewać i znieważać to, co do tej pory uważaliśmy za ważne i święte, przeradza się w doktrynę fizycznego niszczenia i eliminacji świętości z życia – zauważył.

Reklama

– Pewnie najprościej byłoby konkretnie wskazywać i pokazywać te złe środowiska, jednak ta metoda nie jest skuteczna, bo nazwy, znaki, barwy łatwo można zmieniać. Musimy uświadomić sobie, że jesteśmy chrześcijanami, dziećmi Bożymi, dziećmi Maryi. A chrześcijanin wobec opierającego zła, najpierw musi sam się umocnić. Moc da mu Chrystus, dlatego jedynym wyjściem jest zjednoczenie z Panem Jezusem – dodał kaznodzieja. Tłumaczył, że pierwszorzędnym zadaniem jest więc słuchanie Słowa Bożego i wypełnianie go.

Przemyski biskup pomocniczy radził, by chrześcijanin „tam, gdzie nie dostrzeże Ewangelii, gdzie zauważy promocję czegoś co jest sprzeczne z Ewangelią – niech nie wiąże się z takimi środowiskami, niech nie zabiega o takie rzeczy, niech nie czyta i nie słucha propagandy takich ośrodków, a przy tym niech prosi Ducha Świętego o zdolność pokornego poddania się woli Bożej”. Zachęcał też do większej ufności kapłanom, bo każdy z nich wie, że na Sądzie Ostatecznym „Najwyższy Pasterz upomni się o swoje owce”.

Wielki Odpust Kalwaryjski Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej trwa od 11 do 15 sierpnia. W tym roku obchodzony jest w 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II i 400. rocznicę urodzin hrabiego Andrzeja Maksymiliana Fredry, założyciela Kalwarii. W czasie odpustu, 13 sierpnia, ogłoszony został dekret o ustanowieniu kościoła sanktuaryjnego bazyliką mniejszą.

2020-08-15 07:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitewnik żołnierski współtwórcą Cudu nad Wisłą

W publikowanych analizach przyczyn zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej nie zwraca się zwykle uwagi na wpływ czynnika, jakim był modlitewnik żołnierski i dobór zawartych w nim modlitw. A miał on znaczenie niemałe.

O wygranej w bitwie (wojnie) decydują cztery główne czynniki: talent i umiejętności dowódcy, wyposażenie wojska, wyszkolenie żołnierzy oraz formacja duchowa i patriotyczna (duch bojowy, przekonanie o słuszności sprawy, wszystko to, co określamy jako „morale żołnierza”). Można dyskutować, w jakim stopniu wymienione czynniki wpływają na wyniki działań wojennych, ale trudno zaprzeczyć, że ostatni z nich, czyli formacja duchowa i patriotyczna, jest jednym z najważniejszych. Świadczą o tym niezliczone przykłady z historii (szczególnie polskiej), gdzie niewielka liczba dobrze zmotywowanych żołnierzy wygrywała z siłami wroga, które górowały nad nią liczbą i uzbrojeniem.

Modlitwy Legionów Polskich

W czasie, gdy tworzone były I Kompania Kadrowa i Legiony Polskie, a także później, w okresie wyrąbywania (dosłownie!) granic Rzeczypospolitej, w którym to procesie ogromne znaczenie miało zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej w sierpniu 1920 r.,potrzebny był nie tylko wysiłek organizacyjno-zbrojeniowy, ale również formacja patriotyczno-duchowa żołnierzy. Na tym polu, obok domu rodzinnego i Kościoła, nieocenioną pomoc stanowiły modlitewniki. Rozumiał to bardzo dobrze bp dr Władysław Bandurski, duchowy opiekun Legionów Polskich i honorowy kapelan I Brygady.

Jeszcze wymarzonej Polski na mapie Europy nie było – istniała na razie tylko w snach – a już w 1915 r., w trosce o ten kręgosłup duchowo-moralny, staraniem bp. Bandurskiego ukazał się modlitewnik Modlitwy Legionów Polskich. Został on wydany nakładem Wiedeńskiej Delegacji Samarytanina Polskiego w postaci maleńkiej książeczki (96 str., 5×6,5 cm). W środkowym polu przedniej okładki widnieje krzyż, a pod nim tytuł: Modlitwy Legionów Polskich. Nad nim - odznaka Samarytanina Polskiego. Po bokach odznaki - daty 1914 i 1915 r. Pod względem ilustracyjnym i wydawniczym jest to, można powiedzieć, modlitewnik ubożuchny. Zawiera tylko dwie czarno-białe ryciny. Na początku - Matki Bożej Częstochowskiej i na stronie, która poprzedza Modlitwę przed Ukrzyżowanym – obrazek Chrystusa na krzyżu.

Książeczkę otwiera Modlitwa Polaka w czasie wojny, którą ułożył bp Bandurski, a kończy 5 pieśni, z których ostatnia to Boże, w dobroci nigdy nie przebrany. Ale ten mały rozmiarami, mini modlitewnik w skromnej, tekturowej oprawie zawiera swego rodzaju „ładunek wybuchowy”, czyli kanon modlitewnika polskiego. Trzeba dzisiaj pamiętać, że naród był nieszczęśliwy nie tylko dlatego, że utracił suwerenność, niepodległość i swoje państwo, że był poniewierany, rusyfikowany i germanizowany, ale również dlatego, co jest szczególnie ważne dla żołnierzy, że Polacy wcieleni do zaborczych armii musieli walczyć przeciwko sobie.

Nabożeństwo Żołnierza podczas wojny

W tym okresie, jeszcze przed 11 listopada 1918 r., powstały też inne modlitewniki żołnierskie. Zwrócimy tutaj uwagę tylko na jeden z nich: Nabożeństwo Żołnierza podczas wojny (Kraków, 1915 r.), który ułożył ks. Ludwik Rudnicki TJ, kapelan 13. Pułku Piechoty. Jest tam modlitwa zatytułowana Przed bitwą: „Nie bój się, ale myśl tak: Jak Pan Bóg da, tak się stanie; zechce, bym żył, żyć będę – nie zechce, dziej się Wola Najświętsza Boża. (…) Zdaj się na wolę Boską i z ufnością, a mężnie idź w bój, zważając już tylko na rozkazy komendanta, aby je wyrozumieć dobrze i wypełnić. Nie lękaj się śmierci. Czy tak, czy owak, umrzeć musisz, a może i lepiej, gdy teraz umrzesz, tak przygotowany (uzyskawszy rozgrzeszenie ogólne przed bitwą – uwaga autorów), z żalem za grzechy, świadomie zdawszy się na Wolę Bożą. Bóg wie, co by było później, co by cię czekało w życiu i jaką byłaby twoja śmierć gdzie indziej. Pięknie to i chlubnie umrzeć za ojczyznę.”

Litania Loretańska w tym modlitewniku kończy się wezwaniem: „Królowo Korony Polskiej”, które rzadko występuje w innych modlitewnikach wydanych pod zaborami. Czasami, np. w książeczce Modlitwy żołnierza. Zbiorek modlitw na czas wojenny (Poznań, 1915 r.) wezwanie „Królowo Korony Polskiej” jest wstawione wcześniej, zapewne dla zmylenia nieuważnego cenzora.

W modlitewniku ks. Rudnickiego są wymienione i krótko scharakteryzowane zalety dobrego żołnierza. Ma on być sprawiedliwy, twardy dla siebie (i żądze swe trzymać na wodzy), posłuszny dla komendy, mężny, roztropny (umie rozróżnić męstwo od lekkomyślności), oszczędny, życzliwy dla kolegów (gotowy zawsze pomóc i podzielić się z drugimi tym, co ma), szlachetny wobec nieprzyjaciela, złączony z Bogiem przez modlitwę.

„Bez wygrania najpierw bitwy o serca żołnierskie żaden wódz nie wygrał jeszcze bitew na polu walki”. gen. Klemens Rudnicki

Prorocza pieśń

Modlitewnik kończą 4 pieśni nabożne: Boże, w dobroci nigdy nie przebrany; Serdeczna Matko! Opiekunko ludzi; Boże, coś Polskę i Modlitwa za Ojczyznę (śpiewana na melodię Kiedy ranne wstają zorze). Warto przypomnieć, że modlitewnik został wydany w 1915 r. w Krakowie, czyli pod zaborem austriackim w czasie, gdy nikt jeszcze nie wiedział, czy i kiedy Polska powróci na mapę Europy. Ale spośród wielu istniejących wówczas pieśni religijno-patriotycznych ks. Rudnicki wybrał dla żołnierzy właśnie Modlitwę za Ojczyznę (tekst z XIX wieku). Przebieg wypadków historycznych sprawił, że był to wybór niezwykle trafny, szczególnie ze względu na ostatnie dwie zwrotki tej modlitwy: „Boże! Padłszy na kolana, / Ścielem Ci się dziś w pokorze, / Polska łzami krwią zalana, / Krwią i łzami, wskrześ ją Boże! // Że tak będzie, serce czuje, / Dusza myślą w niebo wzlata; /Polskę naszą Bóg miłuje / I wskrzesi ją w krótkie lata!”.

Żołnierz w ten sposób przygotowany, z taką formacją patriotyczno-duchową, z niejako genetycznie uwarunkowanym umiłowaniem ojczyzny i wolności, był gotowy do odparcia najazdu bolszewików w 1920 r.

Zarówno błagalna prośba, jak i prorocza myśl zawarte w tych zwrotkach budzą szacunek i wzruszenie. Polska rzeczywiście została wskrzeszona „krwią i łzami” i to „w krótkie lata”, bo zaledwie 3 lata później! I bez wątpienia dlatego, że żołnierz, który śpiewał tę pieśń, był przekonany, że „Polskę naszą Bóg miłuje”. Wskrzeszenie ojczyzny, które ziściło się na jego oczach, którego był świadkiem i uczestnikiem wysiłków do niego prowadzacych, jeszcze w nim to przekonanie na zawsze utrwaliło. A żołnierz w ten sposób przygotowany, z taką formacją patriotyczno-duchową, z niejako wszczepionym, genetycznie uwarunkowanym umiłowaniem ojczyzny i wolności, był gotowy do odparcia najazdu bolszewików w 1920 r. i powstrzymania szerzonej przez nich ideologii. Co też we współpracy żołnierza z Bogiem i Matką Najświętszą nastąpiło i otworzyło nam drogę do Polski dnia dzisiejszego.

Autorzy: dr hab. n. med. Paweł Domagała, prof. dr hab. n. med. Wenancjusz Domagała Zakład Patomorfologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

CZYTAJ DALEJ

Rau: decyzja ws. sankcji na Białoruś - prawdopodobnie na szczycie UE

2020-09-21 17:17

[ TEMATY ]

MSZ

Zbigniew Rau

PAP

Decyzja ws. sankcji wobec funkcjonariuszy państwa białoruskiego zapadnie prawdopodobnie w czwartek na posiedzeniu Rady Europejskiej - poinformował w Brukseli szef MSZ Zbigniew Rau. Wyjaśnił, że podjęcie decyzji w poniedziałek uniemożliwiło jedno z państw członkowskich.

"Dziś na posiedzeniu nie doszło do decyzji ws. sankcji wymierzonych przeciwko funkcjonariuszom państwa białoruskiego. Decyzja taka zostanie prawdopodobnie podjęta na posiedzeniu Rady Europejskiej w czwartek" - powiedział Rau po posiedzeniu.

Dodał, że mimo zgody politycznej osiągniętej w UE w sierpniu w sprawie sankcji wobec tych na Białorusi, którzy odpowiedzialni są za fałszowanie wyborów i przemoc wobec protestujących, w ostatnich tygodniach sytuacja skomplikowała się. Wyjaśnił, że jedno z państw członkowskich zaczęło dążyć do połączenia sankcji wobec Białorusi z potencjalnymi sankcjami wobec Turcji.

Ministrom spraw zagranicznych państw UE nie udało się w poniedziałek przezwyciężyć oporu Cypru w sprawie restrykcji. Nikozja uzależnia zgodę na sankcje na Białoruś od porozumienia ws. sankcji wobec Turcji z powodu nielegalnych wierceń prowadzonych przez ten kraj we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Rau wskazał, że podczas poniedziałkowego posiedzenia ministrowie poruszyli też sprawę próby otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

"Trzeba przyznać, że wszyscy ministrowie spraw zagranicznych wykazali pełną jedność poglądów, domagając się bardzo często tego, by wprowadzić sankcje przeciwko Rosji na dwóch podstawach. Po pierwsze, została naruszona próbą otrucia konwencja o nierozprzestrzenianiu broni chemicznej. Po drugie, jak argumentowano, w tym przypadku doszło do jaskrawego złamania podstawowych praw człowieka w samej Rosji. Wszyscy ministrowie opowiedzieli się za tym, że w stosunkach między UE a Rosją trzeba zdecydowanie zwrócić uwagę na stan przestrzegania praw człowieka w Rosji, na kondycję społeczeństwa obywatelskiego w Rosji" - powiedział.

Jak dodał, na spotkaniu podkreślano, że sprawa Nawalnego spowodowało napięcie między RFN i Rosją, ale nie jest to sprawa stosunków dwustronnych między tymi państwami, a między UE a Federacją Rosyjską.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ kar/

CZYTAJ DALEJ

Biskupi na XX Dzień Papieski: z Maryją i przez Maryję

2020-09-22 07:41

[ TEMATY ]

Dzień Papieski

Materiał prasowy

Oparcie na Jezusie możliwe jest razem z Maryją i przez Maryję – piszą biskupi w liście pasterskim zapowiadającym obchody XX Dnia Papieskiego. Będzie on obchodzony w niedzielę, 11 października, pod hasłem „Totus Tuus” – „Cały Twój”.

Biskupi przypominają, że XX Dzień Papieski przypada w roku stulecia urodzin oraz piętnastej rocznicy śmierci św. Jana Pawła II.
W liście pasterskim, który będzie odczytywany w kościołach 4 października (w niedzielę poprzedzającą Dzień Papieski), rozważają znaczenie zawołania „Totus Tuus”, które znajduje się w papieskim herbie św. Jana Pawła II i wskazują na jego aktualność. „Te dwa słowa wyrażają całkowitą przynależność do Jezusa za pośrednictwem Jego Matki” – piszą biskupi. Dodają, że najbliższy Dzień Papieski będzie przeżywany w polskim Kościele w duchu rozważania tajemnic życia Maryi i wzywania Jej orędownictwa.

Zobacz zdjęcia: PEŁNY TEKST LISTU: Totus Tuus. List pasterski Episkopatu Polski zapowiadający obchody XX Dnia Papieskiego

„Orędownictwo i opieka Maryi były szczególnie widoczne w życiu i posługiwaniu św. Jana Pawła II” – czytamy w liście pasterskim. Biskupi wspominają m.in. cudowne ocalenie Papieża Polaka w czasie zamachu na Placu Świętego Piotra w Rzymie 13 maja 1981 roku oraz jego wypowiedź o tym, że słowa „Totus Tuus” pomogły mu przejść przez trudne doświadczenia wojny i okupacji. Podkreślają też, że Maryja i miłość do Niej były obecne w dziejach Polski od ich początków. Przypominają m.in. pieśń „Bogurodzica”, cudowną obronę Jasnej Góry w czasie potopu szwedzkiego oraz odparcie wojsk bolszewickich w 1920 roku, a także świadectwo bezgranicznego zawierzenia Maryi, jakie dali kard. August Hlond i kard. Stefan Wyszyński. Zwracają również uwagę na liczne w naszym kraju sanktuaria maryjne i kapliczki świadczące „o wielkiej ufności Polaków w orędownictwo Matki Bożej”.

Zapowiadając Dzień Papieski, biskupi zapraszają wszystkich do „szkoły Maryi”, która uczy całkowitego zaufania słowu Boga oraz miłości do drugiego człowieka.
Zachęcają też do codziennej modlitwy różańcowej. „Niech będzie ona zarówno wspólną modlitwą małżonków, jak i całych rodzin, a także ludzi samotnych, chorych i cierpiących, pozostających w kwarantannie czy w izolacji” – czytamy w liście. Biskupi proponują, aby modlić się w drodze do pracy, szkoły, na uczelnię czy na zakupy. „Różaniec uczy nas słuchać natchnień Ducha Świętego, kochać Jezusa, służyć Kościołowi, cieszyć się wiarą, być pokornym, posłusznym i ofiarnym” – dodają.

List Episkopatu przypomina, że w Dniu Papieskim – podczas kwesty przy kościołach i w miejscach publicznych – będzie można wesprzeć materialnie stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” nazywanej „żywym pomnikiem” wdzięczności dla św. Jana Pawła II. Fundacja co roku obejmuje opieką blisko dwa tysiące zdolnych uczniów i studentów z małych miejscowości całej Polski. „Niech udzielone w ten sposób wsparcie – nawet w obliczu osobistych trudności i niedostatków – będzie wyrazem naszej solidarności i wyobraźni miłosierdzia” – piszą biskupi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję