Reklama

Wiadomości

Prezydent: Powstańcy Warszawscy to bohaterowie także i naszych czasów

Powstańcy warszawscy to najwięksi bohaterowie nie tylko dzisiejszego dnia, tej kolejnej, już 76. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, ale także i naszych czasów. Chcę to z całą mocą podkreślić - powiedział w czwartek w Warszawie prezydent Andrzej Duda.

[ TEMATY ]

prezydent

Andrzej Duda

Igor Smirnow/KPRP

W czwartek w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego odbyło się spotkanie prezydentów Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego z powstańcami warszawskimi, przybyło na nie około 80 bohaterów walk o Warszawę w 1944 r.

"Dziękuję Bogu po raz kolejny w tym miejscu, że są z nami powstańcy warszawscy, absolutnie najwięksi bohaterowie nie tylko dzisiejszego dnia, tej kolejnej, już 76., rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, ale bohaterowie także i naszych czasów. Chcę to z całą mocą podkreślić, bo to nie tylko służba w konspiracji, to nie tylko służba i krew przelana w trakcie Powstania Warszawskiego, ale to później całe lata działalności, służenia Polsce, bardzo często także i działalności opozycyjnej zmierzającej do tego, żeby Polska była prawdziwie wolna, niepodległa, suwerenna" - podkreślił Andrzej Duda.

Reklama

Mówiąc o rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zwrócił uwagę, że w tym roku obchodzimy też 100-lecie Bitwy Warszawskiej. Podkreślił, że jest to stulecie zwycięstwa odniesionego "przez ojców i mamy powstańców warszawskich".

"Jakże to wymowne, że to pokolenie, które walczyło o polską niepodległość na różnych frontach I wojny światowej, a później walczyło o to, by Polska wróciła na mapę, później walczyło na różnych frontach, o ukształtowanie granic Rzeczypospolitej: w Powstaniu Wielkopolskim, w Powstaniach Śląskich, czy broniło Rzeczypospolitej przed bolszewicką nawałą, wychowało swoje dzieci tak, że one potem bez wahania, bardzo często mając tylko lat naście, bardzo często dopiero wchodząc w życie, stanęło gotowe poświecić wszystko dla ojczyzny" - powiedział Duda.

Igor Smirnow/KPRP

Jak mówił prezydent, "dzisiaj na nas, na pierwszym pokoleniu wychowującym się w większości w całkowicie wolnej, niepodległej, suwerennej Polsce, na pokoleniu, które nigdy nie musiało chwycić za broń ani walczyć w podziemiu, ciąży wielka odpowiedzialność; obowiązkiem naszego pokolenia jest już tylko budować - tylko i aż". Wyraził zadowolenie, że za kilka dni w Warszawie odsłonięty zostanie pomnik Stanisława Jankowskiego, ps. Agaton, żołnierza Powstania Warszawskiego.

Reklama

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski powiedział, że wydarzenia z 1944 r. są częścią tożsamości wszystkich Polaków, nie tylko warszawianek i warszawiaków, ale wszystkich Polek i wszystkich Polaków w całym kraju. Zwrócił uwagę, że w całej Polsce upamiętnia się kolejne rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego oraz staje na minutę 1 sierpnia o godz. 17. "To jest część naszej tożsamości. To jest część naszej duszy i zawsze będziemy wierni pamięci powstania przez kolejne lata i dekady, ponieważ jest to dla nas symbol najważniejszy" - wskazał Trzaskowski.

Dodał, że bez Powstania Warszawskiego nie byłoby wolnej Polski. "Bez uczestników Powstania Warszawskiego, bez ich niestrudzonej pracy (...) Warszawa nie wyglądałaby tak jak dzisiaj, nie miałaby takiej bohaterskiej niezłomnej i niepokornej duszy. To jest właśnie część naszego kodu genetycznego" - dodał. Trzaskowski, zwracając się do powstańców, podziękował za ich postawę i zapewnił, że Polacy "zawsze będą pamiętać".

Trzaskowski podziękował powstańcom warszawskim za list, który skierowali do pracowników służby zdrowia walczących z koronawirusem. "To dla nas, ale przede wszystkim dla młodzieży, jest wyraz solidarności, tych wszystkich wartości, które są dla nas tak niesłychanie istotne, bo przecież wy wtedy, w powstaniu, stanęliście razem, żeby bronić wartości najważniejszych - przede wszystkim godności ludzkiej - niezależnie od poglądów" - zaznaczył.

Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski, zwracając się do powstańców powiedział, że 76 lat temu dali oni dowód temu, że są wartości ważniejsze niż życie. "Walczyliście w obronie wolności i niepodległości Rzeczpospolitej" - dodał. "Spotykamy się teraz w tym trudnym czasie, ale chcemy was zapewnić, że zawsze będziecie dla nas wzorem, przykładem ludzi, którzy nigdy się nie poddali, walczyli do końca. Pokazaliście, że wspólnota zjednoczona męstwem i duchem potrafi przeciwstawić się każdemu zagrożeniu. Ta lekcja jest wyjątkowa właśnie dziś, ona jest ważna w momencie, kiedy tylko wspólnie możemy przejść przez ten trudny czas" - podkreślił.

Prezes światowego Związku Żołnierzy AK Leszek Żukowski zwrócił uwagę, że patriotyzmu teoretycznie można uczyć się z historii, ale praktycznie uczymy się go w domu rodzinnym. "Mówię o tym z całym przekonaniem, urodzony w XX-leciu niepodległości, po 120 latach niewoli. Przecież w latach 1945-1990 istniała zasada +co innego mówisz, a co innego myślisz+, a w pamięci były lata 1956, 1970 czy 1980 r." - dodał. "To właśnie patriotyzm i miłość ojczyzny spowodowały nasze zaangażowanie w działalności konspiracyjnej i udział w Powstaniu Warszawskim, a przecież z historii wiedzieliśmy, jakimi represjami kończyły się poprzednie powstania, może z wyjątkiem Wielkopolskiego i Śląskich" - zauważył. Mówił, że w czasie pokoju nie wymaga się od młodzieży takich poświęceń, wystarczy nauka i praca dla Polski oraz godne reprezentowanie naszego kraju w świecie.

Wiceprezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich Kalina Jędrzejewska wyraziła wdzięczność "wszystkim, którzy od lat przekazują wiedzę o powstaniu młodzieży w sposób zrozumiały, co powoduje, że młodzież ma na ogół serdeczny stosunek do powstańców, których jest już zaledwie garstka".

"Chciałabym bardzo serdecznie podziękować tym, którzy spowodowali, że jesteśmy tu, jak co roku, razem. I chcielibyśmy zawsze być razem, żeby nie było podziałów na lepszych, gorszych, na tych, którzy byli bardziej czy mniej wspaniali w walce" - mówiła. Według Jędrzejewskiej "chodzi o to (...) abyśmy razem myśleli o naszej Polsce i naszej kochanej Warszawie. Żebyśmy byli gotowi dla niej żyć, pracować i starać się, żeby jak dotąd rozwijała się i kwitła" - zakończyła przemówienie.

Podczas uroczystości prezydent RP nadał ordery i odznaczenia państwowe uczestnikom powstania oraz osobom zaangażowanym w pielęgnowanie pamięci tego wydarzenia. Odznaczeni zostali m.in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski Lucyna Adamkiewicz, ps. Ewa, łączniczka w zgrupowaniu Chrobry I i Katarzyna Nowakowska, ps. Kasia, sanitariuszka i łączniczka w podobozie Śródmieście Południowe. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski uhonorowano Stanisława Lipińskiego, ps. Kadet, ze zgrupowania Kampinos; Złoty Krzyż Zasługi dostała Ludwika Mendelska, która działała w służbie ochotniczej na Powiślu i w Śródmieściu. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski pośmiertnie odznaczono Michała Borowskiego, naczelnego architekta m.st. Warszawy w latach 2003-2006, współtwórcę Muzeum Powstania Warszawskiego.

Medalami Stulecia Odzyskania Niepodległości uhonorowano Adama Janeczka, współtwórcę Muzeum Powstania Warszawskiego, Joannę Kiącę-Fryczkowską, ps. Joasia, z batalionu łączności dowodzenia V Obwodu Mokotów, Henryka Kokoszę, ps. As, który był plutonowym w Obwodzie VI Praga oraz Henryka Piotrowskiego, ps. Edek, z batalionu Tur zgrupowania Kryska. (PAP)

Autor: Olga Łozińska

oloz/ wj/

2020-07-30 13:48

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

CBOS: 56 proc. Polaków spodziewa się, że prezydent będzie pełnił swoje obowiązki tak jak dotychczas

2020-09-28 13:04

[ TEMATY ]

sondaż

Andrzej Duda

Krysztof Sitkowski/KPRP

56 proc. Polaków spodziewa się, że prezydent będzie pełnił swoje obowiązki tak jak dotychczas, zaś 31 proc. ma nadzieję, że jego druga kadencja będzie lepsza niż poprzednia - wynika z sondażu CBOS. 62 proc. badanych uważa, że Andrzej Duda powinien zmienić coś w sposobie sprawowania swojej funkcji.

CBOS zapytał w sierpniu badanych o przewidywania i oczekiwania związane z rozpoczętą właśnie drugą kadencją prezydenta Andrzeja Dudy.

Przewidywania te - jak wskzuje CBOS - wiążą się z oceną dotychczasowej działalności prezydenta Dudy. Osoby pozytywnie oceniające jego działania sądzą, że w czasie swojej drugiej kadencji będzie pełnił swoje obowiązki równie dobrze lub lepiej niż dotychczas. Niezadowoleni z działalności prezydenta uważają na ogół, że nic się w tym względzie nie zmieni, a więc będzie sprawował swoją funkcję tak samo źle. Ci spośród nich, którzy spodziewają się zmian, przewidują, że w przyszłości będzie raczej gorzej niż lepiej.

Blisko dwie trzecie ogółu badanych (65 proc.) spodziewa się, że prezydent jako część tego samego obozu politycznego będzie ściśle współpracował z rządzącą większością. Tylko niespełna co czwarty ankietowany (23 proc.) sądzi, że będzie się on starał w większym stopniu zachować niezależność wobec Prawa i Sprawiedliwości.

Przekonanie o spodziewanym ścisłym współdziałaniu prezydenta z Prawem i Sprawiedliwością przeważa wśród zwolenników wszystkich opcji politycznych. Podzielają je zdeklarowani wyborcy wszystkich analizowanych ugrupowań politycznych. Większej niezależności prezydenta częściej spodziewają się jednak osoby identyfikujące się z prawicą niż utożsamiający się z lewicą, wyborcy Prawa i Sprawiedliwości niż zwolennicy ugrupowań opozycyjnych.

Ścisłej współpracy prezydenta z rządzącą większością częściej spodziewają się wyborcy (z II tury) kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego niż Andrzeja Dudy, choć i wśród nich przeważa opinia, że prezydent pozostanie integralną częścią rządzącego obozu.

Większość badanych spodziewa się, że prezydent będzie pełnił swoje obowiązki tak jak dotychczas (56 proc.). Pozostali mają na ogół nadzieję, że druga kadencja Andrzeja Dudy będzie lepsza niż poprzednia (31 proc.). Tylko nieliczni (8 proc.) uważają, że prezydent będzie wykonywał swoje obowiązki gorzej niż dotychczas.

Na pytanie o oczekiwanie, że w drugiej kadencji prezydent będzie swoje obowiązki pełnił lepiej, twierdząco odpowiedziało 56 proc. potencjalnego elektoratu PiS, 19 proc. Konfederacji, 17 proc. PSL, 15 proc. Lewicy i 8 proc. Koalicji Obywatelskiej. Odpowiedź "gorzej" wskazało 12 proc. potencjalnego elektoratu KO, 29 proc. Lewicy, 9 proc. PSL oraz 21 proc. Konfederacji; odpowiedzi "gorzej" spośród potencjalnego elektoratu PiS udzieliło 0 proc. badanych. Za to 41 proc. potencjalnego lektoratu PiS uważa, że prezydent będzie pełnił swoje obowiązki tak samo jak dotychczas. Takie zdanie wyraziło również 60 proc. potencjalnego elektoratu Konfederacji, 69 proc. PSL, 56 proc. Lewicy i 80 proc. Koalicji Obywatelskiej.

Większość badanych (62 proc.) uważa, że prezydent Duda powinien zmienić coś w sposobie sprawowania swojej funkcji. Mniej niż co czwarty ankietowany (23 proc.) nie oczekuje zmian.

Osoby, które dostrzegały potrzebę zmian, deklarowały, że prezydent powinien być bardziej niezależny od rządzącej większości.

Najczęściej wyrażane oczekiwania pod adresem prezydenta dotyczą tego, aby stał na straży przestrzegania konstytucji w Polsce (54 proc. ogółu badanych) oraz aby współpracował ze wszystkimi siłami politycznymi w naszym kraju (53 proc.). Na trzecim miejscu wśród priorytetów znalazło się dbanie o bezpieczeństwa państwa, wskazane przez 46 proc. respondentów.

Przekonanie o potrzebie zmian w sposobie sprawowania władzy przez prezydenta przeważa we wszystkich analizowanych grupach społeczno-demograficznych. Potrzebę taką dostrzegają przede wszystkim osoby najlepiej wykształcone i sytuowane (80 proc. badanych z wykształceniem wyższym i 83 proc. ankietowanych o miesięcznych dochodach per capita co najmniej 3 tys. zł), mieszkańcy dużych miast, liczących co najmniej 500 tys. (82 proc.) oraz młodsi respondenci – do 34. roku życia (76 proc.).

Rzadziej niż przeciętnie zmian oczekują badani z wykształceniem podstawowym (38 proc.) i zasadniczym zawodowym (51 proc.), osoby stosunkowo słabo sytuowane: o miesięcznych dochodach per capita poniżej 1500 zł (45 proc.), mieszkańcy wsi (53 proc.) oraz badani w wieku 55+ (51 proc.).

Przekonanie, że prezydent powinien zmienić coś w sposobie sprawowania swojej funkcji, częściej wyrażają respondenci deklarujący lewicowe lub centrowe (71 proc.) poglądy polityczne niż identyfikujący się z prawicą (51 proc.).

Według CBOS, szczególnie istotne wydają się oczekiwania wyborców Andrzeja Dudy z ostatnich wyborów prezydenckich. Osoby, które poparły urzędującego prezydenta w II turze wyborów, są podzielone w opiniach. Tyle samo spośród nich uważa, że rozpoczynająca się kadencja powinna być nieco inna niż poprzednia, co oczekuje kontynuacji (po 43 proc.). Jednoznacznie za zmianami opowiadają się wyborcy Rafała Trzaskowskiego. Zmian oczekują nie tylko osoby źle oceniające działalność obecnego prezydenta, ale także duża część zadowolonych z jego pracy.

Badanie przeprowadzono w ramach procedury mixed-mode na reprezentatywnej imiennej próbie pełnoletnich mieszkańców Polski, wylosowanej z rejestru PESEL. Badanie zrealizowano w dniach od 18 do 27 sierpnia 2020 r. na próbie liczącej 1149 osób. (PAP)

autor: Monika Zdziera

mzd/ itm/

CZYTAJ DALEJ

Tau w nowym singlu opowiada o tym, jak jego życie wyglądałoby bez Boga

2020-09-29 08:30

[ TEMATY ]

wiara

muzyka

Bozon Records

Właśnie ukazał się najnowszy utwór kieleckiego rapera pt. „Kod”, do którego muzykę stworzył jego 14-letni syn Alex.

Czym jest tytułowy „Kod” raper wyjaśnia pod koniec teledysku. Singiel zapowiada równocześnie najnowszy album Tau pt. „Ikona”, którego premiera już na początku grudnia.

Jak informuje wytwórnia Bozon Records:

,,Pierwowzorem ikon były pochodzące z I wieku portrety grobowe odnalezione w Egipcie. Przedstawiały one wizerunek osoby, która po śmierci została pochowana wraz ze swoją ikoną. Współcześnie znane nam ikony przedstawiają wizerunki chrześcijańskich świętych. Koncepcja albumu wyraża tę rzeczywistość w następujący sposób - każdy Człowiek rozpoczyna swoje życie jako Ikona stworzona na Obraz Boga.

Zapisujemy ją poprzez czyny, słowa i myśli, a proces tworzenia obrazu naszego życia kończy się wraz z naszą śmiercią. Jakie było życie - taka będzie Ikona. W tytułowym utworze autor płyty zadaje pytanie, które jest rdzeniem tej metafory: ,,Jaka jest Twoja Ikona? Rozświetlona? A może bardzo mroczna - wielka rozpacz...?''.

Najnowszy album, to aż 20 utworów i 7 gościnnych występów, które zaskoczą wielu słuchaczy. To m.in. BRO, Małach, Sarius, Zbuku czy ks. Bartczak. Jak prezentuje się Ikona Tau? Przekonamy się już 04.12.2020 r. gdy odbędzie się sklepowa premiera wydawnictwa. Do tego czasu ,,Ikonę'' zamawiać można w preorderze na bozonrecords.pl"

CZYTAJ DALEJ

Kisielewicz o Kornelu Morawieckim: twórcy III RP odsunęli go na margines

2020-09-30 08:28

[ TEMATY ]

Kornel Morawiecki

fb.com/MorawieckiPL

Zdjęcie Kornela Morawieckiego opublikowane przez Premiera Mateusza Morawieckiego na swoim profilu FB

Zdjęcie Kornela Morawieckiego opublikowane przez Premiera Mateusza Morawieckiego na swoim profilu FB

Kornel Morawiecki - bohater solidarnościowego podziemia - został przez budowniczych III RP odsunięty na całkowity margines - ocenił Andrzej Kisielewicz, dawny działacz Solidarności Walczącej. Mimo to Kornel nie poddawał się, chciał zmieniać świat - podkreślił.

W środę mija pierwsza rocznica śmierci Kornela Morawieckiego - lidera Solidarności Walczącej, która była jedną z najbardziej radykalnych oraz najskuteczniej zakonspirowanych organizacji opozycyjnych w latach PRL.

"Kornela poznałem osobiście dopiero w stanie wojennym, kiedy uznano mnie, po odpowiednim sprawdzeniu, za osobę na tyle wiarygodną, że umówiono mi konspiracyjne spotkanie z jednym z najbardziej poszukiwanych przez SB przywódców wrocławskiego podziemia. Na pierwszym spotkaniu zlecił mi i mojej żonie Marysi redagowanie +Biuletynu Dolnośląskiego+ – bo dotychczasowi redaktorzy byli zajęci pilniejszymi sprawami" - napisał Kisielewicz we wspomnieniu opublikowanym na portalu Stowarzyszenia "Solidarność Walcząca", dodając, że następnie zajął się redakcją głównego pisma Solidarności Walczącej.

"W czasie konspiracji spotkaliśmy się zaledwie kilka razy, ale poznawaliśmy się coraz lepiej przez swoje teksty: ja otrzymując co pewien czas teksty Przewodniczącego SW, a Kornel czytając i przepisując na składopisie moje teksty w kolejnych numerach +SW+. Nadawaliśmy na tych samych falach" - dodał.

Andrzej Kisielewicz podkreślił też, że prawdziwa przyjaźń z Kornelem Morawieckim nastąpiła w latach 90. "Był to dobry czas na rozwinięcie się dobrej i trwałej przyjaźni, bowiem Kornel, bohater solidarnościowego podziemia, został wtedy przez budowniczych III RP odsunięty na całkowity margines i skazany razem z jego Solidarnością Walczącą i próbami budowania Partii Wolności na zapomnienie" - zaznaczył. Ocenił też, że ówczesne usiłowania wygumkowania Solidarności Walczącej z kart historii dadzą się porównać, z zachowaniem wszelkich proporcji, do prób wymazania z polskiej historii Żołnierzy Wyklętych.

Dawny działacz Solidarności Walczącej przypomniał też o 25-leciu powstania tego ugrupowania, które było obchodzone z poparciem i udziałem władz państwowych - po zwycięstwie wyborczym w 2007 r. Prawa i Sprawiedliwości. Dodał, że to wówczas prezydent Lech Kaczyński zdecydował się na odznaczenie z tej okazji "wielkiej grupy działaczy Solidarności Walczącej Krzyżami Odrodzenia Polski".

"Kornel zaproponował mi objęcie funkcji przewodniczącego komitetu organizacyjnego tych obchodów. Wtedy – dopiero wtedy – zacząłem poznawać wspaniałych ludzi Solidarności Walczącej. W podziemiu moje kontakty z SW ograniczały się do Kornela, Hanki i kilku łączników. Dopiero w czasie obchodów 25-lecia zacząłem nawiązywać bliższe znajomości z wieloma byłymi członkami SW, które przerodziły się w silne więzi środowiskowe i przyjacielskie" - dodał.

Przypomniał przy tym o charyzmie lidera Solidarności Walczącej. "Kornel wierzył w cuda! Wierzył, że drukowaniem bibuły można pokonać dyktatury z ich czołgami, że gdy z grupką przyjaciół będzie podróżował za Papieżem z transparentem +Wiara i niepodległość+, to odwróci to bieg historii. Bez tej wiary w cuda i wiary w ludzi z pewnością nie dokonałby tego, co dokonał" - dodał Kisielewicz.

Odnosząc się do aktywności Morawieckiego wspominał też jego pracę w parlamencie jako marszałka seniora. "Gdy zdarzył się kolejny cud i Kornel zainaugurował VIII kadencję Sejmu RP przemówieniem, które zostało przyjęte owacją na stojąco, zamiast zadowolić się pozycją Marszałka Seniora, niekwestionowanego autorytetu, i ograniczyć się do podobnych wystąpień i komentarzy, Kornel wbrew radom wielu przyjaciół założył partię +Wolni i Solidarni+. Chciał dalej zmieniać świat. Plany snuł jeszcze na szpitalnym łóżku nie przewidując, że tym razem nie powróci z tego ostatniego boju" - wspominał.

"Gdy Kornel został wybrany do sejmu i Prezydent Andrzej Duda powierzył mu funkcję Marszałka Seniora, przeprowadził się do Warszawy i nasze nocne spotkania stały się niestety rzadsze. Ale za to, też niestety, burzliwsze. Początek wyglądał tak jak dawniej. Dzwonił Kornel, wieczorem (kiedyś bywało nawet o północy) i pytał: +Andrzejku, nie śpicie? To ja wpadnę na chwilę+. Jasne. Ja informowałem lakonicznie Marysię +Kornel przyjdzie+. Marysia pytała zwykle +Duży czy mały?+. Nasz syn Kornel mieszkał już osobno i też wpadał, też uprzedzając na chwilę przed wpadnięciem" - napisał.

"Kornel zajmował zwykle to samo miejsce przy stole, herbata (koniecznie z cytryną, jeśli jest), coś do zjedzenia i zagadywał, czy o czymś myślę. Tak zaczynały się nasze długie dyskusje i spory" - dodał.

Andrzej Kisielewicz zaznaczył, że było kilka spraw, w których nie zgadzał się z Kornelem Morawieckim, którego go też martwiły. "(Były to) działania, od których usiłowałem go odwieść: jego stosunek do Putina i władz Rosji, pogląd na katastrofę smoleńską, stosunek do Prawa i Sprawiedliwości i do tego, co powinien zrobić jego syn Mateusz, do powołania nowej partii. Spory te nabierały tak wysokiej temperatury, że Marysia musiała nas nierzadko uspokajać: +Andrzej! Nie krzycz na Marszałka!+. Kornel się wtedy śmiał" - wspominał Kisielewicz.

"Dzieliła nas wtedy nie tylko różnica pozycji, ale razem z pierwszymi objawami choroby zaczęła być widoczna różnica wieku. Czułem, że jeśli wcześniej traktowałem Kornela rodzinnie, jak starszego brata, to teraz zacząłem się o niego martwić, jak o ojca. I te spory nabierały charakteru buntu syna przeciwko ojcu – przeciwko duchowemu ojcu. Przecież tak wielką rolę odegrał w moim życiu!" - dodał. (PAP)

nno/ aj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję