Reklama

Wiara

Wakacje z Bogiem #3: Jak modlić się w wakacje? Oto 3 niezwykłe sposoby!

Przed nami wakacje, słońce, piękna przyroda, góry i morza, atrakcyjne wyjazdy, nowe kraje, nowi ludzie, nowe znajomości, nowe smakołyki, przepisy kulinarne, a co najważniejsze, nowe przygody. Jak ten wyjątkowy czas wykorzystać, by zbliżyć się do Boga?

[ TEMATY ]

wakacje

Wakacje z Bogiem

Adobe Stock

Wakacje, urlop, po ciężkiej pracy, szkole, wielu wyrzeczeniach, a także monotonii dnia powszedniego, są czymś, co się nam należy, do czego mamy prawo, i jeżeli Bóg daje nam taką możliwość, to trzeba z wypoczynku skorzystać i przyjąć go jako dar. Kochany niemal przez wszystkich św. Franciszek z Asyżu, wskazywał na ciało, nazywając je pieszczotliwie osiołkiem i nakazywał, w imię chrześcijańskiej miłości, dbać o „osiołka”, żeby on w drodze nie ustał, żeby się nie zbuntował, albo, co gorsze, nie nabawił „kontuzji”.

Wakacje z psychologicznego punktu widzenia są ładowaniem akumulatorów, odzyskiwaniem utraconych sił, powrotem do równowagi, odzyskiwaniem energii i radości, abyśmy po powrocie do domu w dni jesienne i zimowe nie dali się czemuś, co nazywamy „chandrą”.

Od strony religijnej wakacje bywają czasem, w którym wyraźnie słabną praktyki religijne. Znajduje to swój wyraz w powiedzeniu „wakacje bez Boga”. Ostatnie dwa, trzy lata pokazują namacalnie, jak współczesny człowiek, co raz bardziej opuszcza modlitwę. „Modnym” staje się powiedzenie, - modlę się od czasu do czasu. Kiedy rozmawiam z ludźmi na ten temat, i proszę ich o rozszyfrowanie zwrotu „od czasu do czasu”, to słyszę, że modlą się oni raz na dwa - trzy dni. Spotkałem już i takich, co mówią, że „od czasu do czasu” oznacza dla nich modlić się raz w tygodniu.

Reklama

Niemal wszyscy podkreślają w tym aspekcie dwie sprawy: brak czasu i brak czucia. Jak nie mam czasu, to się nie modlę, jak nic nie czuję, to też się nie modlę. Kłopot w tym, że nie zawsze w życiu, to coś się „czuje”. Można przecież nic nie czuć nawet przez kilka miesięcy. Idąc dalej za tą logiką, oznaczałoby to porzucenie modlitwy i praktyk religijnych na długie miesiące. Wakacje, piękno natury, liczne przeżycia nie muszą nas wcale oddalać od Boga, nawet, jeżeli pójście na Mszę św. niedzielną z powodu nieznajomości języka lub nawet jej braku w danej miejscowości, nam to uniemożliwia. Wakacje można wykorzystać do nowego doświadczenia religijnego.

Kluczem do tego mogą być trzy słowa: dziękuję, proszę, uwielbiam. Nadają się one znakomicie na wakacje, aby nie zgubić modlitwy.

Widząc piękno natury, samo słowo „dziękuję”, niejako automatycznie wyrywa się z piersi. Dziękuję Ci, Boże, że jestem tutaj, dziękuję Ci za moją rodzinę, dzieci, męża, żonę, za słońce i wodę. Ważnym jest, aby z tego dziękczynienia uświadamiać sobie fakt własnego istnienia, poczuć życie w sobie. Słowo dziękuję niech prowadzi do podziękowań Bogu za siebie samego, niech będzie afirmacją siebie samego, radością z faktu, że się żyje.

Reklama

Drugie słowo „proszę” uzmysławia, że zawsze jest coś, czego potrzebujemy, zdrowia, pokoju w sercu, zrozumienia, opieki, bezpieczeństwa i chleba powszedniego. Zwłaszcza, kiedy podróżujemy, wtedy zależy nam na bezpieczeństwu, na szczęśliwym dotarciu do celu. Jest to doskonała okazja, aby prosić Boga jak dziecko, prosto, bezpośrednio, bez robienia obietnic itd. Spotykając ludzi biedniejszych od siebie, możemy przed Bogiem prosić za nich. Wakacje, to wspaniała okazja do tego.

Trzecie słowo „uwielbiam” jest okazją do wdzięczności. Myślę, że jest to kapitalna sprawa, kiedy Bogu okazujemy wdzięczność, uwielbienie, sławimy Jego święte imię, wychwalamy Jego miłość i miłosierdzie.

Modlitwa uwielbienia tym się różni od pozostałych, że nie jest ona za coś, ani o coś. Jest to uwielbianie Boga dla Niego samego. Konkludując przypomnijmy słowa św. Benedykta z Nursji. Mówił on, że brak modlitwy nie jest brakiem czasu w wyniku natłoku zajęć, które trzeba zrobić. Nic z tych rzeczy. To, że się nie modlimy, jest konsekwencją braku miłości. Miał rację ten święty, modlitwa zależy od tego na ile i jak kochamy?

2020-07-01 08:35

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wakacje czasem nasycenia duszy

2020-07-28 10:38

Niedziela kielecka 31/2020, str. I

[ TEMATY ]

wywiad

Bp Marian Florczyk

wypoczynek

pandemia

Wakacje z Bogiem

T.D.

Bp Marian Florczyk zachęca do aktywnego wypoczynku

Jak wypoczywać w te szczególne wakacje, gdy wciąż obowiązują ograniczenia wynikające z COVID-19 – z tym pytaniem zwracam się do bp. Mariana Florczyka.

Agnieszka Dziarmaga: Co należy, zdaniem Księdza Biskupa, zaproponować dzieciom na wakacje, aby pomimo ograniczeń wynikających z  pandemii dobrze je przeżyły?

Bp Marian Florczyk: Dzieci, podobnie jak wszystkich, dotyka zachwiana relacyjność z drugim człowiekiem, a dzieci są wyjątkowo otwarte i na bliźnich, i na świat. Gdyby były dłużej wyalienowane, byłoby to dla nich z krzywdą. Dobrze, gdy dzieci mogą doświadczyć wspólnoty, jak np. podczas kolonii Caritas, gdy mogą się odnaleźć w środowisku rówieśników, przeżywać radości w zabawie i we wspólnej modlitwie. To dobre doświadczenie, gdy dzieci uczą się ducha wspólnoty. Pierwszą i podstawową wspólnotą jest wspólnota rodzinna.

Czyli samotność w wakacje nie jest wskazana?


Czasami jest potrzebna, ale dziecku nie jest dobrze w samotności, bez relacji z drugim człowiekiem. Aby proces wychowawczy był udany, potrzebne jest środowisko z określonymi wartościami, gdzie można realizować zasady przyjaźni, uczyć się wzajemnej odpowiedzialności.
Odpowiedzialni rodzice i opiekunowie, obdarzający dzieci miłością stanowią gwarant tego procesu.

Czas epidemii pokazuje, jak potrzebny nam jest drugi człowiek, jak trzeba nam się uczyć ponownego życia ze sobą.

Jak dobrze odpoczywać?

Aby dobrze odpoczywać, należy ustawić swoje relacje do Boga, do drugiego człowieka, do świata i przyrody. Na pierwszym miejscu należy postawić uporządkowaną relację do Pana Boga. Wakacje to czas, kiedy chcemy coś nowego poznać, oderwać się od zajęć codziennych, podziwiać świat przyrody i piękno w sztuce, co jest bardzo ważne. Okres wakacyjnego wypoczynku służy także wzbogaceniu zainteresowań, ale trzeba pamiętać, że nie jest to czas zwolnienia z kodeksu moralnego i rozluźnienia wartości. Wakacje to nie czas używania i poluzowania zasad. Ich przestrzeganie z równoległym samorozwojem i odkrywaniem piękna świata pozwoli najpełniej nasycić duszę.

Nawet jeśli nie wyjeżdżamy daleko, warto zadbać o formę fizyczną...

Pandemia i przymusowe pozostawanie w domach obniżyło naszą sprawność fizyczną, o którą należy zadbać – staliśmy się mniej ruchliwi, słabiej mobilni. A przywrócona sprawność ruchowa, wycieczki piesze i rowerowe, uprawianie sportów przyniosą korzyść nam i otoczeniu. Warto korzystać z bezpiecznych ścieżek rowerowych i tras pieszych, warto odkrywać nowe. I nie należy zapominać nigdy, jak cenne są relacje z drugim człowiekiem, także w sporcie i poprzez sport. Wiele osób poczuło się samotnych w ostatnim czasie, jedni z racji izolacji, a inni właśnie w rodzinie, podczas przymusowego spędzania czasu razem, z czego nie umieli skorzystać. Bardzo zatraciliśmy naszą relacyjność. Wakacje, odpoczynek, nowe doznania piękna mogą się przysłużyć jej odzyskiwaniu.

CZYTAJ DALEJ

We wtorek maturzyści poznają wyniki egzaminu

2020-08-11 07:28

[ TEMATY ]

szkoła

matura

Adobe Stock

Abiturienci, którzy w tym roku przystąpili do matury, dowiedzą się we wtorek jakie uzyskali wyniki. Ze względu na epidemię koronawirusa tegoroczna sesja egzaminacyjna była miesiąc później, egzaminy odbywały się w reżimie sanitarnym, nie było też obowiązkowych egzaminów ustnych.

Maturzyści będą mogli sprawdzić wyniki, jakie uzyskali z poszczególnych przedmiotów egzaminacyjnych, w systemach informatycznych prowadzonych przez okręgowe komisje egzaminacyjne. Udostępnianie wyników w specjalnych serwisach rozpocznie się we wtorek pomiędzy godziną 8.00 a godziną 10.00.

Logowanie do każdego z systemów odbywać się będzie za pomocą loginu i hasła, które abiturienci otrzymali od dyrektora szkoły średniej, do której uczęszczali.

We wtorek maturzyści otrzymają też świadectwa dojrzałości. Sposób ich wręczenia uczniom ustalą dyrektorzy szkół. Ze względu epidemicznych świadectwa mają być przekazane uczniom w sposób bezpieczny.

W związku z epidemią COVID-19 od 12 marca w całej Polsce w szkołach i przedszkolach zawieszone zostały stacjonarne zajęcia dydaktyczno-wychowawcze, a od 16 marca także zajęcia opiekuńcze. Początkowo zajęcia stacjonarne zawieszone były do 25 marca. Termin ten został później kilka razy wydłużony: do 10 kwietnia, do 26 kwietnia, do 24 maja, do 7 czerwca i do 28 czerwca, czyli do końca zajęć dydaktycznych w szkołach. Od 25 marca wprowadzono obowiązek prowadzenia edukacji zdalnej.

9 kwietnia premier Mateusz Morawiecki i minister edukacji Dariusz Piontkowski poinformowali, że egzamin ósmoklasisty i matury zostają przesunięte, odbędą się nie wcześniej niż w czerwcu, najprawdopodobniej w drugiej połowie; nowy termin egzaminów zostanie podany co najmniej na trzy tygodnie przed nim.

24 kwietnia - zgodnie z pierwotnym terminem - tegoroczni maturzyści zakończyli naukę w szkołach ponadgimnazjalnych.

24 maja ogłoszono nowy harmonogram egzaminów zewnętrznych. Podano m.in., że matury, które miały rozpocząć się 4 maja, zaczną się 8 czerwca. Sesja potrwa do 29 czerwca. Będą przeprowadzone tylko egzaminy pisemne. Zdecydowano też, że nie będzie obowiązkowych egzaminów ustnych. Termin dodatkowy egzaminu maturalnego - dla tych maturzystów, którzy z przyczyn zdrowotnych lub losowych nie mogą zdawać w czerwcu - zaplanowano od 8 do 14 lipca br.

Zdecydowano też, że wyniki egzaminu maturalnego, zarówno zdawanego w terminie głównym jak i dodatkowym, abiturienci poznają 11 sierpnia. Tego samego dnia Centralna Komisja Egzaminacyjna poda wstępną informację o wynikach maturzystów, którzy przystąpili do egzaminów w czerwcu.

Termin egzaminu poprawkowego dla tych maturzystów, którzy nie zdadzą jednego z egzaminów obowiązkowych wyznaczono na 8 września. Jego wyniki zostaną podane do 30 września.

Postanowiono, że egzaminy przeprowadzone będą w reżimie sanitarnym, zgodnie z wytycznymi opracowanymi przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, Centralną Komisje Egzaminacyjną i Głównego Inspektora Sanitarnego.

Zapisano w nich, że na egzamin mogła przyjść wyłącznie osoba zdrowa, bez objawów chorobowych sugerujących chorobę zakaźną; dotyczyło to zarówno zdających, nauczycieli, jak i innych pracowników szkoły. Osoba objęta kwarantanną lub izolacją w warunkach domowych, a także osoba, w której domu przebywał ktoś na kwarantannie lub w izolacji przyjść nie mogła.

Na teren szkoły mogły wejść wyłącznie osoby z zakrytymi ustami i nosem (maseczką lub przyłbicą). Podczas samego egzaminu, po zajęciu miejsc w salach egzaminacyjnych, maturzysci mogli ich nie miec na sobie.

Ławki w salach egzaminacyjnych musiały być ustawione w taki sposób, aby pomiędzy zdającymi zachowany był co najmniej 1,5-metrowy odstęp w każdym kierunku. Sale egzaminacyjne należało wietrzyć. Dla abiturientów i nauczycieli nadzorujący przebieg egzaminów zapewniono środki dezynfekcji.

Tak jak w latach ubiegłych także w tym rok maturzysta musiał przystąpić do trzech pisemnych egzaminów maturalnych: z języka polskiego, z języka obcego i z matematyki. Były one obowiązkowe na poziomie podstawowym. Musiał też przystąpić do co najmniej jednego pisemnego egzaminu z tzw. przedmiotów do wyboru, maksymalnie do sześciu.

W grupie przedmiotów do wyboru były: biologia, chemia, filozofia, fizyka, geografia, historia, historia sztuki, historia muzyki, informatyka, język łaciński i kultura antyczna, wiedza o społeczeństwie, języki mniejszości narodowych i etnicznych, język regionalny, a także matematyka, język polski i języki obce nowożytne.

Egzaminy z przedmiotu do wyboru zdawane są na poziomie rozszerzonym. Dlatego do tej grupy zaliczane są także na tym poziomie matematyka, język polski i języki obce, które są obowiązkowe na poziomie podstawowym.

W tym roku abiturienci nie musieli za to przystępować do dwóch – obowiązkowych w latach ubiegłych – egzaminów ustnych: z języka polskiego i z języka obcego. Przeprowadzone zostały one tylko i wyłącznie dla zdających, którzy muszą przedstawić wynik uzyskany z egzaminu w części ustnej w postępowaniu rekrutacyjnym na uczelnię zagraniczną.

Pozostali abiturienci na świadectwie maturalnym w miejscu gdzie powinien być podany wynik z egzaminu ustnego będą mieli adnotację: "W 2020 r. egzaminu nie przeprowadzano". W 2021 r. egzaminy ustne znów mają być przeprowadzane.

Aby zdać maturę, abiturient musi uzyskać minimum 30 proc. punktów z egzaminów obowiązkowych. Wynik egzaminu z przedmiotu do wyboru nie wpływa na uzyskanie świadectwa maturalnego (nie ma progu zaliczeniowego), służy tylko przy rekrutacji na studia.

We wrześniu ubiegłego roku CKE podała, że świadectwo dojrzałości uzyskało 87,5 proc. absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. Spośród absolwentów liceów ogólnokształcących maturę zdało 91,3 proc. przystępujących do egzaminów, a spośród absolwentów techników – 80,9 proc. Podając te dane, CKE uwzględniła wyniki egzaminów w sesji majowej, dodatkowej czerwcowej i poprawkowej w sierpniu.

Ze wstępnych danych CKE, opublikowanych na początku lipca ubiegłego roku (obejmujących tylko sesję maturalną główną - majową), wynikało, że świadectwo dojrzałości uzyskało 80,5 proc. absolwentów szkół ponadgimnazjalnych; 12,9 proc. abiturientów, którzy nie zdali jednego przedmiotu, miało prawo do poprawki w sierpniu.

W poszczególnych typach szkół dane te wyglądały następująco: w liceach maturę w maju zdało 86,4 proc., a prawo do poprawki miało 8,9 proc. Z absolwentów techników zdało maturę 70,5 proc., a prawo do poprawki mało 19,7 proc.

Maturzysta, który kwestionuje uzyskany przez siebie wynik, może się odwołać od niego. Procedura odwoławcza jest kilkustopniowa. Zgodnie z przepisami każdy maturzysta może wystąpić do właściwej terytorialne okręgowej komisji egzaminacyjnej o wgląd do swojej ocenionej pracy. Może wykonać zdjęcie arkusza egzaminacyjnego. Jeśli ma zastrzeżenia do oceny, może wystąpić o weryfikację do dyrektora okręgowej komisji egzaminacyjnej. Dyrektor OKE – po rozpatrzeniu wniosku – może ocenę zmienić lub podtrzymać dotychczasową.

Maturzysta, który nadal będzie kwestionował wynik, może się odwołać do Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego przy Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Wniosek taki należy złożyć w siedem dni od otrzymania informacji z OKE o wyniku weryfikacji sumy punktów. Wniosek może dotyczyć tylko oceny zadań, które nie zostały pozytywnie zweryfikowane w OKE. Choć formalnie wniosek kierowany jest do dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, należy złożyć go w macierzystej okręgowej komisji egzaminacyjnej.

Wniosek jest ponownie rozpatrywany przez OKE. Dyrektor OKE może uznać całe odwołanie, tylko część lub nie uznać go wcale. Odpowiedzi, których nie uzna, przekazuje do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Dyrektor CKE kieruje je do Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego. W skład kolegium wchodzą doświadczeni egzaminatorzy i eksperci z określonej dziedziny nauki. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Kard. Burke: odmowa udzielenia komunii niektórym katolickim politykom jest dla nich przysługą

2020-08-11 21:08

[ TEMATY ]

Kard. Raymond Burke

BP KEP

Kard. Raymond Burke zwrócił uwagę, że wielu czołowych amerykańskich polityków z Partii Demokratycznej, którzy deklarują, że są katolikami, otwarcie zaprzecza nauce Kościoła w takich kwestiach jak aborcja czy tzw. jednopłciowe małżeństwa. Komentarzy życia politycznego w USA przypominają przed listopadowymi wyborami, że kluczem do sukcesu dla kandydata do prezydenckiego fotela jest przekonanie do siebie większości katolików.

Były metropolita Saint Louis przyznał w rozmowie z FoxNews, że to skandal, iż tak wielu katolików na Kapitolu regularnie wspiera prawodawstwo stojące w sprzeczności z nauczaniem Kościoła. W ten sposób, jak zaznacza, źle reprezentują katolickie wyznanie, przedstawiając je w fałszywym świetle.

Były prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej zaznaczył, że prezydenccy kandydaci wyznający kontrowersyjne z katolickiego punktu widzenia poglądy nie powinni otrzymywać komunii świętej, gdyż nie są w jedności z Chrystusem. Zdaniem purpurata, brak zgody na udzielenie im komunii jest w ich największym interesie, gdyż w innym przypadku politycy ci popełniają świętokradztwo. „To nie jest kara. To tak naprawdę przysługa czyniona tym ludziom” – dodał kard. Burke.

W szczególności wskazał na ubiegającego się o Biały Dom Joe Bidena – często podkreślającego swój katolicyzm – który rok temu zmienił zdanie w kwestii poparcia tzw. poprawki Hyde’a, ograniczającej aborcję z kieszeni podatnika. Choć przez wiele lat twierdził, że wiara nie pozwala mu być za aborcją finansowaną przez państwo, teraz powtarza za swymi kolegami partyjnymi, że jest za nieograniczonym zabijaniem dzieci nienarodzonych.

Kardynał wezwał również demokratyczną senator z Kalifornii Kamalę Harris do przeprosin za to, że podczas przesłuchania zarzuciła sędziemu federalnemu Brianowi Buescherowi, iż należy do Rycerzy Kolumba. Zdaniem tej prawniczki pochodzenia hinduskiego i jamajskiego, dyskredytujące dla tej świeckiej organizacji katolików jest to, że składa się tylko z mężczyzn, sprzeciwia się prawu kobiet do aborcji oraz potępia jednopłciowe małżeństwa.

„To jest całkowicie nie do przyjęcia. Bez względu na to, czy jesteś katolikiem czy nie, jako obywatel musisz spojrzeć na tego rodzaju oświadczenie i powiedzieć, że nie jest to osoba, którą chcesz, by była przywódcą twojego kraju” – dodał hierarcha, który przy okazji podkreślił, że choć wielu postrzega go jako wroga papieża Franciszka, jest to bardzo dalekie od prawdy. Przypomniał, że nigdy nie powiedział nic, co byłoby pozbawione szacunku dla Ojca Świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję