Uroczystościom przewodniczył abp Wacław Depo. Przybyli licznie zgromadzeni parafianie. Rodzinny klimat parafii był bardzo mocno wyczuwalny – widać wzajemną troskę o siebie i swój kościół. – Było nam wszystkim potrzebne to duchowe wydarzenie, które pomogło przekroczyć próg nadziei – zaczyna swoją wypowiedź proboszcz ks. Stanisław Krupiński. – Odpust to nie tylko kramy, to łaska, którą możemy uzyskać, jak również doświadczenie wspólnoty, której wzorem jest Bóg w Trzech Osobach. Na odpust wierni się zmobilizowali, aby być w kościele. Nastąpiło to ożywienie po przymusowej przerwie z powodu epidemii. Wielka u nas radość, że pasterz po raz pierwszy był z nami i parafianie mogli go zobaczyć i usłyszeć na żywo, choć jak to wielokrotnie podkreślano, jest im bliski z błogosławieństwa apelowego, transmitowanego w radiu i telewizji – kontynuował proboszcz.
Reklama
Kiedy zobaczyłam wszystkich przybyłych na to świętowanie, nie mogłam odeprzeć wrażenia, że kościół jest miejscem, w którym czują się dobrze, o które dbają, na którym im zależy. W Nowej Wsi czuć ducha wspólnoty. – To duże wydarzenie w dziejach parafii – szczególnie poświęcenie kaplicy – będziemy bliżej Pana Boga. Wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi, także dlatego, że odwiedził nas abp Depo. Prowadzę firmę budowlaną, więc zawsze chętnie włączam się we wszelkie remonty i pomoc, a ich na przestrzeni lat było sporo. Zawsze takie prace wykonywane były systemem gospodarczym – uczestniczyło w nich wielu parafian. Jest duża rzesza mieszkańców zaangażowanych w życie Kościoła, w niesienie pomocy. Krok po kroku będziemy rozwijać tę parafię i dbać o jej umocnienie – mówi Antoni Gajewski, długoletni parafianin.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Więcej w częstochowskiej edycji Niedzieli 21 czerwca (nr 25).