Reklama

Aspekty

Zielona Góra: Spełnia się marzenie kilku pokoleń muzealników

Powoli dobiega końca rozbudowa i modernizacja Muzeum Ziemi Lubuskiej. Otwarcie zaplanowano na wrzesień br.

[ TEMATY ]

mzl

Karolina Krasowska

Od lewej: Arkadiusz Cincio i Grzegorz Wanatko

Reklama

Reklama

Reklama

Rozbudowa i modernizacja muzeum rozpoczęła się 3 lata temu dzięki unijnym środkom i dofinansowaniu z samorządu województwa lubuskiego. Obecnie trwa finalizacja projektu.

- W dobudowanej części muzeum znajdą się dwie wystawy. Na pierwszej kondygnacji będzie to ekspozycja przedstawiająca dzieje szeroko rozumianego regionu lubuskiego i Zielonej Góry. Piętro wyżej – sztuka współczesna, czyli galeria „Złotego Grona” – mówi Grzegorz Wanatko z Działu Historycznego MZL.

W nowym obiekcie znajdują się już sala widowiskowo-konferencyjna oraz profesjonalna sala edukacyjna, przygotowana z myślą o zajęciach dla dzieci i młodzieży.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Rozbudowa i modernizacja Muzeum Ziemi Lubuskiej

- Z multimediów w muzeum zwiedzający będą mogli zobaczyć makietę multimedialną, przedstawiającą przestrzenny rozwój Zielonej Góry od średniowiecza po czasy współczesne oraz tzw. leporello, czyli panoramę miasta z przełomu XIX i XX w. – dodaje dr Arkadiusz Cincio, kierownik Działu Winiarskiego MZL.

W muzeum znajdzie się również coś dla fanów speedwaya. Odwiedzając muzeum będzie można bowiem zobaczyć motocykl Falubazu.

Na ekspozycji zobaczymy również krosno, nawiązujące do dawnych tradycji sukienniczych Zielonej Góry, a także elementy związane z winiarstwem, czyli dwóch gałęzi, które przeszło 100 lat temu nadawały ton życiu gospodarczemu miasta.

W nowej odsłonie muzeum zobaczymy ekspozycje zarówno w „tradycyjnych”, jak i w nowoczesnych aranżacjach, gdyż zwiedzający będą mogli korzystać ze sprzętu multimedialnego (monitory, ekrany dotykowe, aplikacje).

Dyrektor MZL Leszek Kania przyznaje, że dzięki projektowi spełniają się marzenia kilku pokoleń muzealników. - Trzy lata temu udało nam się rozpocząć działania zmierzające do realizacji projektu rozbudowy i modernizacji Muzeum Ziemi Lubuskiej. To w sumie ponad 20 mln zł uzyskanych – z jednej strony poprzez Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko (ponad 12 mln), a z drugiej poprzez samorząd województwa lubuskiego – mówi dyrektor Leszek Kania. – Udało się powiększyć dotychczasowy gmach o 2 tys. metrów powierzchni użytkowej, co jest bardzo ważne z punktu widzenia substancji zabytkowej, która się tutaj znajduje i jest przechowywana, a która do tej pory spoczywała często w zaciszu magazynów i nie mogliśmy jej pokazywać – dodaje.

Dyrektor zwraca uwagę na znaczenie wystawy „Złotego Grona”, bardzo ważnej z punktu widzenia potencjału muzeum, gdyż jak podkreśla posiada ono w swoich zbiorach ponad 6 tys. obiektów sztuki współczesnej.

Z nowinek na uwagę zasługuje także późnorenesansowy portal z nieistniejącego już dworu w Przytoku, który swoje nowe miejsce znalazł w powiększonym hallu muzeum.

Reklama

2020-06-02 11:58

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Carlo Acutis, przyszły błogosławiony nastolatek: Eucharystia to moja autostrada do nieba

2020-07-09 08:17

[ TEMATY ]

duchowość

Eucharystia

błogosławieni

vaticannews.va

W centrum duchowości Carla Acutis, nastolatka który w październiku ma być ogłoszony błogosławionym, było codzienne spotkanie z Panem w Eucharystii, która dla niego „była Jezusem realnie obecnym na świecie, tak jak w czasach apostołów uczniowie mogli oglądać Jego, Człowieka z krwi i kości, kiedy przechodził ulicami Jerozolimy”.

Często mawiał: „Eucharystia to moja autostrada do nieba!”. I powiedzenie to stanowi syntezę jego duchowości i trzon jego egzystencji przeżywanej w przyjaźni z Bogiem. Kiedy Carlo był jeszcze bardzo mały, mama podarowała mu pluszowego baranka o białym runie. To był jego pierwszy prezent. Chłopiec często się nim bawił i bardzo dbał o tę swoją zabawkę. Wydaje się, że ten baranek symbolizuje wielkie nabożeństwo do Jezusa Eucharystycznego.

Jak już powiedzieliśmy, Carlo, umierając, ofiarował swoje cierpienia w intencji papieża oraz za Kościół, zjednoczony z Chrystusem, który w trakcie każdej Mszy poświęca siebie samego w ofierze dla zbawienia ludzi. Życie tego chłopca stało się niczym Msza Święta, niczym życie niepokalanych baranków przeznaczonych na ofiarę podczas paschalnych uroczystości.

Eucharystia stała się najważniejszym punktem jego duchowości, jego Słońcem, które kontemplował pełen zachwytu, Słońcem jaśniejącym na mistycznym nieboskłonie, do którego postanowił wejść za wszelką cenę. Carlo mawiał: „Matka Boża jest jedyną kobietą w moim życiu!” i nigdy nie opuszczał „najzaszczytniejszego spotkania dnia”, czyli modlitwy na różańcu.

Carlo wiedział, że gdy się adoruje Przenajświętszy Sakrament przynajmniej przez pół godziny lub odmawia różaniec święty bądź w kościele, bądź w rodzinie, bądź też we wspólnocie, otrzymuje się odpust zupełny według warunków określonych przez Kościół.

To także z tego powodu często zatrzymywał się w kościele na adoracji, aby móc uzyskać odpust dla najbardziej potrzebujących dusz w czyśćcu. Mawiał: „Według mnie wielu ludzi nie pojmuje prawdziwie i dogłębnie znaczenia Mszy Świętej. Gdyby wszyscy zdawali sobie sprawę, jakim ogromnym szczęściem obdarzył nas Pan, dając nam pokarm, czyli Hostię Świętą, chodziliby do kościoła codziennie, aby uczestniczyć w spożywaniu owoców odprawianej Ofiary, a nie zajmowali się tyloma niepotrzebnymi sprawami!”.

Po Pierwszej Komunii Świętej Carlo, za zgodą swego przewodnika duchowego, który wiedział, jak wielkie jest jego nabożeństwo do Eucharystii, zaczął codziennie uczestniczyć we Mszy Świętej. Często powtarzał, że „dzięki owocom codziennej Eucharystii dusze ludzkie uświęcają się w sposób wręcz niezwykły i nie ryzykują, że znajdą się w jakimś niebezpieczeństwie, które mogłoby zaszkodzić ich zbawieniu”.

Naśladując pastuszków z Fatimy, podejmuje drobne wyrzeczenia w intencji tych, którzy nie kochają Pana Jezusa w Eucharystii. Ojciec duchowy chłopca o jego wielkim nabożeństwie do Eucharystii i szacunku do kapłanów tak pisze: „Carlo był obdarzony szczególną wrażliwością i zawsze wyczuwał, czy księża pobożnie celebrują Mszę Świętą, a kiedy orientował się, że nie angażują się wystarczająco, był zasmucony. Wiele razy mi mówił, że księża, «trzymając w dłoniach Chrystusa, powinni świadczyć o Panu z entuzjazmem i być pełnym światłości Jego odbiciem, a nie osobami, które mechanicznie, bez zaangażowania serca, powtarzają rytuał liturgiczny. Wtedy nie emanuje z nich wiara w Boga».

Carlo oddawał się także adoracji eucharystycznej przed lub po Mszy Świętej, aby «podziękować Jezusowi za wielki dar dla ludzi, jakim jest Jego żywa obecność w sakramencie Eucharystii». Nieraz prosił mnie o radę, jak przekonać do uczestniczenia w niedzielnej Mszy Świętej tych, którzy tego nie czynią. Powiedział mi też, że kiedy mówił o cudzie eucharystycznym z Lanciano i ukazaniu się pastuszkom z Fatimy anioła trzymającego Eucharystię, ludzie zdawali się doznawać natchnienia. Ja zawsze zachęcałem go do głoszenia słowa Bożego przy każdej nadarzającej się okazji. Byłem bardzo zadowolony, widząc jego wielki zapał apostolski, i żywiłem ogromną nadzieję, że pewnego dnia Carlo wybierze drogę kapłaństwa”.

Za każdym razem, kiedy Carlo przyjmował Jezusa Eucharystycznego, modlił się: „Jezu, rozgość się w moim sercu! Potraktuj je jako swój dom!”, często też powtarzał: „Ci, którzy każdego dnia przyjmują Eucharystię, pójdą prosto do nieba!”.

Carlo wielokrotnie powtarzał też te słowa: „Jezus postępuje bardzo oryginalnie, ponieważ chowa się w malutkim kawałeczku Chleba. Tylko Bóg może zrobić coś tak niewiarygodnego!”.

______________________________

Zapowiedziana na październik br. w Asyżu beatyfikacja młodego Włocha Carlo Acutisa już teraz budzi duże zainteresowanie medialne w Stanach Zjednoczonych. Stacja telewizyjna NBC i szereg innych środków przekazu w tym kraju przedstawiły programy poświęcone temu 15-latkowi, zmarłemu w 2006 na białaczkę, który ofiarował swe cierpienia w intencji Kościoła i papieża. Wielu uważa go za „geniusza internetu” i widzi w nim przyszłego patrona tej międzynarodowej sieci.

W artykule zawarte są fragmenty z książki: „Eucharystia. Moja autostrada do nieba”, wyd. eSPe. Sprawdź więcej: Zobacz

eSPe

CZYTAJ DALEJ

Watykan: były prezes Europejskiego Banku Centralnego członkiem Papieskiej Akademii Nauk Społecznych

2020-07-10 13:14

[ TEMATY ]

Watykan

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

Papież Franciszek mianował trzech nowych członków Papieskiej Akademii Nauk Społecznych. Jest wśród nich włoski ekonomista Mario Draghi, były prezes Europejskiego Banku Centralnego.

72-letni prof. Mario Draghi zdobył doktorat z ekonomii na słynnym Massachussetts Institute of Technology w USA. Od 1981 r. wykładał na uniwersytecie we Florencji. Był jednym z dyrektorów wykonawczych w Banku Światowego i dyrektorem generalnym włoskiego ministerstwa skarbu. Pracował w zarządzie amerykańskiego banku Goldman Sachs. W latach 2005-2011 był gubernatorem Banku Włoch, a następnie do 2019 r. prezesem Europejskiego Banku Centralnego. Jest autorem licznych publikacji z dziedziny makroekonomii i polityki monetarnej.

Nowymi członkami Papieskiej Akademii Nauk Społecznych zostali także: emerytowany profesor socjologii na Katolickim Uniwersytecie Chile Pedro Morandé Court oraz nigeryjska socjolożka i antropolożka prof. Kokunre Adetokunbo Agbontaen Eghafona z uniwersytetu w Beninie, zaangażowana w walkę z handlem ludźmi.

Papieska Akademia Nauk Społecznych powstała w 1994 r. Liczy od 20 do 40 członków: profesorów nauk społecznych, ekonomicznych, politycznych i prawnych z całego świata. Jej celem pogłębianie i rozwój społecznego nauczania Kościoła. Prezesem Akademii jest światowej sławy ekonomista prof. Stefano Zamagni z Włoch, zaś wśród jej członków jest prof. Krzysztof Wielecki, socjolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję