Reklama

Zdrowie

Premier: jeszcze szybciej będziemy nadrabiać dystans do najbogatszych, bo jesteśmy pracowitym narodem

Dziś kolejnym wielkim wyzwaniem jest ochrona polskiej gospodarki; mamy plan i jeszcze szybciej będziemy nadrabiać dystans do najbogatszych, bo jesteśmy narodem pracowitym, kreatywnym i solidarnym - mówi w spocie opublikowanym we wtorek przez KPRM premier Mateusz Morawiecki.

Spot rozpoczyna wypowiedź powstańca warszawskiego Włodzimierza Wiśniewskiego ps. "Szczerba". "

"Długo już żyję na tym świecie. Przeżyłem wojnę, Powstanie, komunę i odzyskanie wolności. Dziś widzę jak cały świat zmaga się z epidemią. Umierających ludzi, wielkie tragedie, chaos i słabość państw. Ale widzę też, że Polacy kolejny raz zdają egzamin" - mówi w spocie Włodzimierz Wiśniewski.

"Jestem dumny z tego jak państwo i moi rodacy radzą sobie z tym wielkim zagrożeniem. Jacy jesteśmy solidarni. Dziękuję za to z całego serca" - dodaje.

Reklama

"To my dziękujemy" - odpowiada premier Morawiecki. "Naszym najważniejszym zadaniem jest chronić Polaków. Wszystkich. Dlatego od samego początku epidemii podejmowaliśmy szybkie i zdecydowane działania. Dzięki tym decyzjom i wielkiej odpowiedzialności Polaków wspólnie nie dopuściliśmy do tego by w naszym kraju powtórzył się tragiczny scenariusz, który obserwowaliśmy w wielu innych państwach" - powiedział szef rządu.

Podkreślił, że "dziś kolejnym wielkim wyzwaniem jest ochrona polskiej gospodarki, miejsc pracy milionów Polaków". "Robimy to. Zaangażowaliśmy największe w historii środki. Odmrażamy kolejne obszary naszego życia. Ale robimy to odpowiedzialnie. Potrzebujemy +nowej normalności+, bo świat nie będzie już taki sam. Mamy plan. Jeszcze szybciej będziemy nadrabiać dystans do najbogatszych, bo jesteśmy narodem pracowitym, kreatywnym i solidarnym. Wierzę w Polskę i wierzę w Polaków. Pamiętamy dla kogo to robimy. Dla naszych dzieci, wnuków, rodziców i dziadków" - dodał Morawiecki. (PAP)

mro/ mok/

2020-05-19 10:17

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Opowieść o dniach epidemii w diecezji. Refleksje biskupa

– Od początku epidemii mieszały się z sobą niedowierzanie w realne zagrożenie, lęk o życie swoje i osób starszych w rodzinie, bezradność i bunt, rezygnacja i próba życia tak, jakby nic się nie stało. Duszpasterze szukali sposobów dotarcia do wiernych – zauważył biskup Roman Pindel w swojej opowieści o dniach epidemii w diecezji bielsko-żywieckiej. Opowieść przedstawił w „Liście Pasterskim na Zakończenie Roku Szkolnego 2020”, który odczytano odczytano w parafiach tutejszej diecezji w niedzielę 29 czerwca.

Biskup Roman Pindel w liście podkreślił, że kończy się pierwszy okres epidemii, który był czasem zróżnicowanych ograniczeń wynikających z zagrożenia groźnym i podstępnym wirusem. – Jesteśmy świadkami zdarzeń, które uświadamiają nam naszą bezradność wobec choroby, nad którą wciąż nie potrafimy zapanować. Mężczyzna w sile wieku, sam nie wykazując żadnych objawów, jest w stanie zarazić dwoje rodziców, dla których wirus okazuje się śmiertelny. Niektórzy z nas nie mieli nawet możliwości pożegnać bliskiej osoby, która pospiesznie trafiła do szpitala i tam zmarła – zauważył ze smutkiem. A jednocześnie wskazał na optymistyczny aspekt, jakim jest choćby wyzdrowienie wielu chorych przebywających na kwarantannach czy w szpitalu, w tym także powrót do zdrowia księży z diecezji, którzy zachorowali.

Trudne były również restrykcje wynikające ze stanu epidemii: konieczność pozostawania w domu, zdalne nauczanie czy ograniczenia co do liczby uczestników zgromadzeń. – Szczególnie trudno było przyjąć fakt, że przez pewien czas w kościele nie mogło przebywać więcej niż pięć osób. Wielu boleśnie przeżyło to, że po raz pierwszy od wielu lat nie mogli uczestniczyć w liturgii Wielkiego Tygodnia. W bardzo wielu kościołach zainstalowano kamery, by pozostający w domach mogli mieć kontakt z parafią i uczestniczyć w nabożeństwach – wspomniał biskup, doceniając również fakt organizowania spotkań, rekolekcji online, czy wieczornej modlitwy różańcowej o ustanie epidemii.

Zauważył, że doświadczenie epidemii ujawniło, kim jesteśmy i jaka jest nasza wiara. – Wielokrotnie budowałem się, słysząc o gotowości księży, którzy często ryzykowali swoje zdrowie, by odwiedzić chorych. Niektórzy z nich trafili do kwarantanny. Zapamiętam też niezwykły obraz: ksiądz w sutannie i w stule, chodzący dookoła kościoła, gotowy spowiadać tych, którzy idą na nabożeństwo albo przechodzą obok świątyni. Uznał, że na wolnym powietrzu będzie bardziej bezpiecznie niż w małym kościele, który trudno przewietrzyć i dezynfekować. W ramach osobistej jałmużny wielkopostnej księża naszej diecezji zakupili potrzebny sprzęt medyczny dla szpitala przyjmującego pacjentów z koronawirusem. Budująca była też ofiarność wielu osób świeckich i instytucji – mówił, przytaczając więcej świadectw: – Przeczytałem w Internecie poruszającą historię, która zdarzyła się w jednym z miast naszej diecezji. Rodzice z najmłodszą córką z powodu zarażenia trafili do szpitala, pozostawiając trzech synów w kwarantannie domowej. O chłopców zatroszczyli się ich sąsiedzi, dostarczając im pod drzwi wszystko, czego potrzebowali. Przekroczyli lęk przed zakażeniem i pokazali, że ci trzej chłopcy są ich bliźnimi według Jezusowej ewangelii.

W swojej opowieści o dniach epidemii w diecezji wyraził wdzięczność Panu Bogu za łaskę umacniania ludzi stosownie do wymagań chwili i według otwartości ich serca. – Bogu należy się dziękczynienie za wszystkich, którzy w tym trudnym czasie przekroczyli siebie, wykazali determinację, a nawet heroizm, dorośli do męstwa i wiedzieli, jak okazać miłość bliźniego.

Jednocześnie podkreślił, że nadal trzeba się modlić, a także rozeznawać wciąż, co czynić, zwłaszcza w obliczu nowych wyzwań. – Korzystajmy mądrze z doświadczenia pierwszych miesięcy epidemii, by kolejne miesiące lepiej służyły naszemu wzrostowi. Uczmy się mądrze odkrywać, co naprawdę jest ważne w naszej wierze. Nasze powroty do udziału w życiu religijnym w parafii niech będą odpowiedzią na głód sakramentów i wspólnoty przeżywanej w parafialnej świątyni – podsumował.

Całość Listu Pasterskiego ze świadectwami jest dostępna do odsłuchania na stronie diecezji bielsko-żywieckiej.

CZYTAJ DALEJ

Wyborcy Bosaka przeciw Rafałowi Trzaskowskiemu. Stworzyli klip "MimoWszystkoDuda"

2020-07-06 15:29

[ TEMATY ]

prezydent

Andrzej Duda

youtube.com/MimoWszystkoDuda

W sieci pojawiło się krótkie nagranie pod tytułem: „Mimo wszystko Duda”. Jak tłumaczą autorzy, to oddolna akcja patriotów, którzy w pierwszej turze wyborów prezydenckich zagłosowali na Krzysztofa Bosaka, a w drugiej zagłosują - „mimo wszystko” - na Andrzeja Dudę.

„Mimo Wszystko Duda”

Polska to ogromna odpowiedzialność, a jako narodowcowi nie wypada mi postąpić inaczej. PAD to nie mój kandydat, ale Rafał Trzaskowski to nie moja cywilizacja — stwierdził Marek Miśko, twórca głośnej kampanii „Respect Us”, związany z wSensie.tv i Fundacją Polska Ziemia.

W ramach akcji „MimoWszystkoDuda” opublikowano nagranie, w którym wyborcy Krzysztofa Bosaka opowiadają, dlaczego w II turze wyborów prezydenckich postawią na Andrzeja Dudę. Są to głosy pragmatyczne. Zwolennicy Konfederacji i narodowcy nie wyobrażają sobie, by prezydentem RP został liberalno-lewicowy Rafał Trzaskowski. Dlatego stawiają na „pozytywnego” i bliskiego ich wartościom kandydata walczącego o reelekcję na najwyższy urząd w państwie.

„Nie chcę, by Polska znalazła się w potrzasku”

- Powiem wam, co się stanie, kiedy wybory wygra Rafał Trzaskowski. Donald Tusk wróci do kraju i stanie na czele zjednoczonej opozycji. Najpóźniej w marcu ‘21 roku ten sam Donald Tusk zostanie premierem Polski. Pamiętam te czasy. Nie mam specjalnych złudzeń co do Andrzeja Dudy. Mimo wszystko… Duda — podkreśla Miśko.

To będzie wybór moralny, między cywilizacjami — stwierdza historyk Leszek Żebrowski.

Nie chcę, by Polska znalazła się w potrzasku. Dlatego w II turze zagłosuję na kandydata pozytywnego – Andrzeja Dudę — mówi przedsiębiorca dr Tomasz Dorosz

Jako osoba o narodowych poglądach nie wyobrażam sobie, aby przez najbliższe 5 lat reprezentował mnie w świecie człowiek, dla którego moje wartości, są rasistowskie, faszystowskie czy ksenofobiczne — opowiada 24-letni Bartek.

To niezwykle trudny wybór, ale nie wspierając rewolucji z Zachodu, która niszczy nasze wartości, po prostu dajemy sobie czas na alternatywę — stwierdza Damian Kita ze Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

Uczestnicy nagrania – narodowcy i wyborcy Krzysztofa Bosaka - powtarzają: „Mimo wszystko Duda”.

CZYTAJ DALEJ

Maląg: w tydzień wpłynęło prawie 686 tys. wniosków o świadczenie "Dobry Start"

2020-07-07 14:58

[ TEMATY ]

szkoła

Adobe Stock

W ciągu tygodnia wpłynęło 685,7 tys. wniosków o świadczenie "Dobry Start"; ta ilość pokazuje, jakie ważne i potrzebne jest to wsparcie - powiedziała PAP minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.

Od 1 lipca wniosek o środki z programu "Dobry start" można składać online przez portal informacyjno-usługowy Emp@tia, bankowość elektroniczną lub portal PUE ZUS. Od 1 sierpnia wnioski będzie też można składać w formie papierowej bezpośrednio w urzędzie lub za pośrednictwem poczty.

Maląg poinformowała, że w ciągu tygodnia, od 1 lipca, wpłynęło już 685,7 tys. wniosków o świadczenie "Dobry Start". Jej zdaniem, to "najlepiej pokazuje, jakie to ważne i potrzebne wsparcie".

Z danych MRPiPS wynika, że 86,2 tys. wniosków złożonych zostało za pośrednictwem platformy Empatia, przeszło 580 tys. poprzez bankowość elektroniczną, a blisko 19,5 tys. za pomocą systemu teleinformatycznego udostępnionego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Maląg zachęciła do jak najszybszego składania wniosków, bo - wyjaśniła - dzięki temu pieniądze szybciej trafią na konto. "Tych, którzy być może obawiają się wnioskowania przez internet, zapewniam, że to naprawdę prosta, szybka i bezpieczna droga" - dodała. Przypomniała również, że złożenie wniosku w lipcu lub sierpniu gwarantuje wypłatę świadczenia nie później niż do 30 września.

Do tej pory przyznanych zostało już niemal 197 tys. świadczeń.

Świadczenie "Dobry start" w wysokości 300 zł przysługuje raz w roku na dziecko uczące się w szkole, aż do ukończenia przez nie 20 lat. Dzieci niepełnosprawne, uczące się w szkole, otrzymają świadczenie do ukończenia przez nie 24 lat. Świadczenie przysługuje również uczniom szkół dla dorosłych i policealnych. Rodziny otrzymają świadczenie bez względu na dochód.

Świadczenie nie przysługuje na dzieci uczęszczające do przedszkola i na dzieci realizujące roczne przygotowanie przedszkolne w tzw. zerówce w przedszkolu lub w szkole. Program nie obejmuje również studentów.

Złożenie wniosku w lipcu lub sierpniu gwarantuje wypłatę świadczenia nie później niż do 30 września. Jeśli wniosek zostanie złożony w kolejnych miesiącach, czyli we wrześniu, październiku lub listopadzie, wsparcie trafi do rodziny w ciągu dwóch miesięcy od złożenia wniosku.(PAP)

autor: Dorota Stelmaszczyk

dst/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję