Reklama

Jan Paweł II

Tornielli: świadectwo Jana Pawła II równie aktualne jak w przeszłości

Świadectwo Jana Pawła II – otwartego na wszystkich, jest dziś równie aktualne jak w przeszłości – stwierdził dyrektor programowy mediów watykańskich, Andrea Tornielii.

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Arturo Mari/Biały Kruk

27 października 1986 r. historia współczesna znalazła się w dramatycznym momencie. Perspektywa wojny atomowej wydawała się realna. Jan Paweł II z odwagą zwołał wówczas do Asyżu przedstawicieli różnych religii świata, nie zważając na opór, który pojawił się wobec tego wydarzenia także wewnątrz Kościoła.

„Zgromadzenie tutaj tak wielu liderów różnych religii, aby się modlić” - powiedział – „jest samo w sobie zaproszeniem dla dzisiejszego świata, aby uświadomił sobie, że istnieje inny wymiar pokoju i inny sposób jego promowania, sposób, który nie jest wynikiem negocjacji, kompromisów politycznych czy sporów gospodarczych. Jest to raczej rezultat modlitwy, która - nawet pomimo różnorodności religii - wyraża relację z siłą najwyższą, która przekracza nasze ludzkie możliwości”. „Zgromadziliśmy się tutaj” - dodał Papież Jan Paweł II – „ponieważ jesteśmy pewni, że istnieje potrzeba intensywnej i pokornej modlitwy, modlitwy ufnej, aż świat stanie się wreszcie miejscem prawdziwego i trwałego pokoju”.

Reklama

18 maja świętujmy stulecie urodzin tego wielkiego Papieża, który przybył zza „żelaznej kurtyny” i podczas swojej długiej posługi piotrowej wprowadził Kościół w nowe tysiąclecie.

Widział upadek muru berlińskiego, który podzielił Europę na dwie części; wierzył w zaistnienie nowej ery pokoju. Papieża, który w starszym wieku, gdy był już schorowany, musiał stawić czoła nowym wojnom oraz destabilizującemu i bezwzględnemu terroryzmowi, który używa imienia Boga, aby siać śmierć i zniszczenie. Aby temu przeciwdziałać, w styczniu 2002 roku ponownie zaprosił do Asyżu liderów religii z całego świata. Nie poddał się nigdy ideologii zderzenia cywilizacji, ale koncentrował się do końca na spotkaniu między narodami, kulturami i religiami.

Dla pełnego niepokojów świata był on świadkiem wiary, solidnym jak skała, ascetą i wielkim mistykiem. Rozmawiał ze wszystkimi i zawsze korzystał z okazji, aby uniknąć konfliktu - sprzyjał w ten sposób pokojowym przemianom i promował pokój i sprawiedliwość. Podróżował po całym świecie, aby dotrzeć do wszystkich narodów z orędziem Ewangelii. Walczył w obronie godności każdego życia ludzkiego. Złożył historyczną wizytę w rzymskiej Synagodze. Był także pierwszym Papieżem w historii, który przekroczył próg meczetu. Poruszał się zawsze po drogach wskazanych przez Sobór Watykański II. Do tego stopnia odważnie szukał nowych i niezbadanych ścieżek, że mając a uwadze jedność chrześcijan, był skłonny dyskutować o nowych formach pełnienia posługi Piotra. Jego świadectwo jest dziś równie aktualne jak w przeszłości.

2020-05-18 14:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Senat UPJPII w Krakowie broni dobrego imienia św. Jana Pawła II

2020-12-03 08:31

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Grzegorz Gałązka

Senat Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie 30 listopada podjął na zdalnym posiedzeniu uchwałę w sprawie obrony dobrego imienia św. Jana Pawła II. „Jako wspólnota Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pragniemy wyrazić nasz stanowczy sprzeciw wobec nasilających się aktów zniesławiania naszego Świętego Patrona” - brzmi jej fragment.

Senat w uchwale nr 177/2020 zaznaczył, że towarzyszące zniesławiającej kampanii ataki na miejsca publicznej pamięci poświęcone papieżowi Polakowi należy ocenić „jako akty kulturowego barbarzyństwa, głęboko sprzeczne także z najcenniejszym nurtem polskiej tradycji narodowej oraz chrześcijańskiej”. „W tej sytuacji Senat UPJPII oświadcza, iż nasza uczelnia nosząca zaszczytne miano Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, staje na straży dobrego imienia swojego Świętego Patrona” - podkreślono.

„Jan Paweł II stał się powszechnie uznawanym autorytetem nie na mocy przypadku czy decyzji kogokolwiek, lecz dzięki spójności własnego życia z wartościami, które wyznawał i o których całym swoim życiem świadczył. Fakt ten znalazł uznanie nie tylko w oczach wiernych Kościoła katolickiego czy też innych chrześcijan, lecz również wyznawców innych religii oraz ludzi niereligijnych” - wskazał także Senat UPJPII w Krakowie.

Poniżej publikujemy pełną treść uchwały:

„UCHWAŁA Nr 177/2020

SENATU UNIWERSYTETU PAPIESKIEGO JANA PAWŁA II W KRAKOWIE

z dnia 30 listopada 2020 r.

W sprawie obrony dobrego imienia św. Jana Pawła II

Działając na podstawie §26 pkt 28 Statutu Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, Senat UPJPII uchwala, co następuje:

„Uniwersytet w swojej działalności troszczy się o ciągłe przypominanie oraz zgłębianie bogactwa nauczania swojego Świętego Patrona” (Statut Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie)

Jako wspólnota Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pragniemy wyrazić nasz stanowczy sprzeciw wobec nasilających się aktów zniesławiania naszego Świętego Patrona. Polegają one na narzucanych polskiej opinii publicznej niesprawiedliwych i niczym nieuzasadnionych oskarżeniach względem osoby św. Jana Pawła II. Treść, zasięg i natężenie tej zniesławiającej kampanii skłaniają do określenia jej mianem „przemocy symbolicznej i absurdalnej”, gdyż nie uwzględnia ona ogólnie przyjętych cywilizacyjnych zasad, a prowadzi do bezpośrednich ataków na miejsca publicznej pamięci, poświęcone osobie naszego Świętego Patrona. Należy ocenić je jako akty kulturowego barbarzyństwa, głęboko sprzeczne także z najcenniejszym nurtem polskiej tradycji narodowej oraz chrześcijańskiej.

W tej sytuacji Senat UPJPII oświadcza, iż nasza uczelnia nosząca zaszczytne miano Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, staje na straży dobrego imienia swojego Świętego Patrona. Był On bowiem i pozostaje jednym z najwybitniejszych Polaków, świętym Kościoła katolickiego, wielkim humanistą, a jednocześnie jedną z najbardziej rozpoznawalnych i szanowanych postaci w historii XX i XXI wieku, która doświadczyła także osobiście przemocy systemów totalitarnych. Jan Paweł II stał się powszechnie uznawanym autorytetem nie na mocy przypadku czy decyzji kogokolwiek, lecz dzięki spójności własnego życia z wartościami, które wyznawał i o których całym swoim życiem świadczył. Fakt ten znalazł uznanie nie tylko w oczach wiernych Kościoła katolickiego czy też innych chrześcijan, lecz również wyznawców innych religii oraz ludzi niereligijnych. Publicznym i niezapomnianym tego dowodem pozostaje wyjątkowy charakter Jego pogrzebu, powszechny żal z powodu Jego śmierci oraz głośne wołanie „Santo subito”, które to wydarzenia nabrały charakteru globalnego.

Nawiązując do uchwały Senatu UPJPII w Krakowie z 17 lutego br., popierającej inicjatywę ogłoszenia św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i współpatronem Europy, pragniemy po raz kolejny przypomnieć, że nasz Święty Patron jako aktywny uczestnik dziejowego dramatu ludzi i narodów, trafnie rozpoznawał zarówno przejawy zła, któremu się sprzeciwiał, jak i znaki dobra, w których widział objawy nadziei.

W tym duchu naszego Świętego Patrona zwracamy się do wszystkich ludzi „dobrej woli”, w szczególności do zajmujących się badaniami naukowymi oraz budującymi kulturę naszej skomplikowanej dzisiejszej codzienności z gorącym oraz serdecznym apelem, wynikającym z zasady „plus ratio quam vis”. Wszyscy bowiem jesteśmy „na drodze” do poznania prawdy, która zakłada szacunek do każdego człowieka, będący jednocześnie fundamentem szeroko rozumianej kultury. Stąd też prawdy o tej historycznej oraz wyjątkowej postaci, jaką jest św. Jan Paweł II, należy szukać w obiektywnych źródłach, sumiennie i solidnie analizowanych. Takiemu działaniu pragnie również służyć Uniwersytet Papieski w Krakowie we współpracy z wszystkimi, którzy pragną poznawać prawdę i służyć drugiemu człowiekowi, na wzór św. Jana Pawła II.

ks. prof. dr hab. Robert TYRAŁA – rektor

dr hab. Małgorzata DUDA, prof. UPJPII – prorektor ds. studenckich i dydaktyki

ks. dr hab. Antoni ŚWIERCZEK, prof. UPJPII – prorektor ds. polityki kadrowej i promocji

ks. prof. dr hab. Tomasz ROZKRUT – prorektor ds. nauki, dyrektor Szkoły Doktorskiej

ks. prof. dr hab. Michał DROŻDŻ – dziekan WNS

ks. dr hab. Jan DZIEDZIC, prof. UPJPII – dziekan WT

ks. dr hab. Jarosław JAGIEŁŁO, prof. UPJPII – dziekan WF

ks. dr hab. Marek KLUZ, prof. UPJPII – dziekan WTST

ks. prof. dr hab. Jacek URBAN – dziekan WHiDK

ks. dr hab. Andrzej WÓJCIK – dziekan WPK

ks. prof. dr hab. Tadeusz BORUTKA – kierownik dyscypliny nauki socjologiczne

dr hab. Krzysztof GAJDKA, prof. UPJPII – kierownik dyscypliny nauki o kom. społ. i mediach

dr hab. Jacek GÓRSKI – kierownik dyscypliny nauki o sztuce

ks. dr hab. Janusz MĄCZKA SDB, prof. UPJPII – kierownik dyscypliny filozofia

o. dr hab. Przemysław MICHOWICZ OFMConv – kierownik dyscypliny prawo kanon.

ks. prof. dr hab. Henryk SŁAWIŃSKI – kierownik dyscypliny nauki teologiczne

dr hab. Marian WOŁKOWSKI-WOLSKI, prof. UPJPII – kierownik dyscypliny historia

ks. mgr Andrzej LICHOSYT – kanclerz UPJPII

dr Katarzyna DRĄG – delegat młodszych pracowników nauk.

dr Paweł KROKOSZ – delegat młodszych pracowników nauk.

mgr lic. Justyna KASTELIK – przedstawiciel pracowników administ.

mgr Katarzyna MŁYŃSKA – przedstawiciel pracowników administ.

mgr Danuta SZTUBA – delegat doktorantów

Michał ŻELAZKO – delegat studentów

kl. Adam PŁONKA – delegat alumnów WSD

Kraków, 1 grudnia 2020 r.”

CZYTAJ DALEJ

Kapucyn, który został kardynałem

2020-11-25 11:05

Niedziela Ogólnopolska 48/2020, str. 20-21

[ TEMATY ]

wywiad

kapucyni

Cantalamessa

L’Osservatore Romano

O. RanieroCcantalamessa, 86-letni włoski kapucyn, słynny kaznodzieja domu Papieskiego, znalazł się w gronie 13 nowych kardynałów. na zdjęciu: spotkanie z Janem Pawłem II

O. RanieroCcantalamessa, 86-letni włoski kapucyn, słynny kaznodzieja domu Papieskiego, znalazł się w gronie 13 nowych kardynałów. na zdjęciu: spotkanie z Janem Pawłem II

– Przyjąłem tę nieoczekiwaną nominację ze zdziwieniem. Myślę, że jest to uznanie znaczenia słowa Bożego w życiu Kościoła, a nie mojej osoby. Tak długo, jak Bóg da mi siłę, wciąż będę je głosił. Nowy tytuł zwiększy moje zaangażowanie we wspieranie posługi Ojca Świętego modlitwą i słowem – powiedział nowy kardynał o. Raniero Cantalamessa.

Włodzimierz Rędzioch: Kiedyś Ojciec wyznał: „W wieku 12 lat poczułem wezwanie Pana, i to tak wyraziste, że przez resztę życia nigdy nie miałem wątpliwości. To jest niezwykła łaska”. Czy zastanawiał się Ojciec nad swoim tak wczesnym, a jednocześnie tak ugruntowanym powołaniem?

Kard. Raniero Cantalamessa: Zawsze uważałem to za szczególny i niezasłużony dar od Chrystusa, za który mogłem tylko dziękować. Zdarzało mi się czasem mówić o tym przy okazji rekolekcji dla młodych ludzi, aby pomóc im odkryć znaki powołania, albo dla osób konsekrowanych, aby je zachęcić do ponownego odkrycia – mimo różnych wydarzeń w życiu – ziarna, z którego wszystko wyrosło, ?i znaleźć w nim siłę do nowego początku.

Rozpoczął Ojciec swą posługę kapłańską w Loreto, w maryjnym sanktuarium Świętego Domku, u boku Matki Bożej…

W 1958 r., czyli 62 lata temu, przyjąłem święcenia kapłańskie w Loreto, w sanktuarium Świętego Domku, gdzie odbyłem studia teologiczne. Loreto zawsze było celem pielgrzymek chorych, tak jak Lourdes. Z górnych pięter Pałacu Apostolskiego, gdzie pochylałem się nad księgami teologicznymi, słuchałem wezwań chorych, którzy na noszach czekali na przyniesienie Najświętszego Sakramentu. Dla mnie było to coś zbawiennego – przejście od idei teologicznych do żywej wiary ludu Bożego. Wciąż pamiętam słowa pieśni, która zawsze mnie wzruszała: „Matko, słodka nadziejo, niech wzrasta nasza wiara: o to prosi Cię chory, który pokłada w Tobie nadzieję”. Pierwszą rzeczą, o którą prosili chorzy, nie było uzdrowienie, ale wiara!

Po pobycie w Loreto studiował Ojciec w szwajcarskim Fryburgu i w Mediolanie…

Z Loreto zostałem wysłany do Fryburga, gdzie ukończyłem teologię ze specjalizacją z Ojców Kościoła, a następnie do Mediolanu na Uniwersytet Katolicki, gdzie ukończyłem literaturę klasyczną. Celem studiów nie było zdobywanie kolejnych tytułów naukowych, lecz pogłębianie znajomości języków klasycznych, aby poświęcić się studiom Ojców Kościoła. Kiedy ukończyłem naukę, poproszono mnie, abym został i objął katedrę Historii starożytnego chrześcijaństwa. Idealny przedmiot do kultywowania studiów biblijnych i patrystycznych.

Na początku 1980 r. został Ojciec kaznodzieją Domu Papieskiego. To było dla Ojca „drugie wyzwanie”. Jakie jest zadanie kaznodziei w Watykanie?

Zadaniem kaznodziei Domu Papieskiego jest głoszenie medytacji w obecności papieża, kardynałów i prałatów Kurii Rzymskiej oraz niektórych osób świeckich w każdy piątek okresu Adwentu i Wielkiego Postu. Raz w roku natomiast, w Wielki Piątek, w Bazylice św. Piotra kaznodzieja głosi kazanie w czasie liturgii upamiętniającej Mękę Pańską – papież przewodniczy liturgii, ale nie wygłasza homilii. Święty Jan Paweł II wybrał mnie na ten urząd na początku 1980 r., Benedykt XVI zatwierdził ten wybór w 2005 r., a papież Franciszek – w 2013 r. Uważam, że ten fakt jest znakiem pokory i świętości ostatnich papieży. W tym przypadku role są odwrócone – to papież znajduje czas (św. Jan Paweł II przez 25 lat), aby pójść i posłuchać prostego kapłana. Kiedyś Jan Paweł II opuścił moją piątkową medytację, ponieważ był w podróży apostolskiej w Ameryce Środkowej. Gdy spotkaliśmy się następnym razem, przeprosił mnie, że nie był na moim kazaniu. Czasami opowiadam ludziom ten fakt i dodaję: Czy zdarzyło ci się, że poszedłeś do swojego proboszcza, aby przeprosić go za nieobecność podczas homilii w poprzednią niedzielę?.

Jest Ojciec znanym autorem, także w Polsce, gdzie ukazało się już kilkadziesiąt książek Ojca. Jakie jest ich główne przesłanie?

Moje książki – obok tych o charakterze czysto naukowym – są w dużej mierze owocem mojego nauczania w Domu Papieskim. Nie mówię, że jest to gwarancja prawdy lub że papieże zatwierdzili wszystko, co powiedziałem, ale myślę, że gdyby to były herezje, nie pozwoliliby mi działać tak długo. Jakie przesłanie chcę przekazać? Żadnego osobistego, tylko niewyczerpane przesłanie Ewangelii, ożywione i wzbogacone przez rozważania doktorów i świętych Kościoła, czyli Tradycję. We wszystkich kazaniach, które wygłosiłem, jest wspólny element, lecz nie temat a osoba – Duch Święty. Było to nowe doświadczenie działania Ducha Świętego, tzw. chrzest w Duchu, które skłoniło mnie – jeszcze zanim zostałem mianowany kaznodzieją Domu Papieskiego – do odejścia od nauczania uniwersyteckiego i całkowitego poświęcenia się kaznodziejstwu. Od tamtego czasu zrozumiałem, że „to Duch daje życie”. Innymi słowy – że wszystko w Kościele: kaznodziejstwo, liturgia, duszpasterstwo, otrzymuje życie i skuteczność od Ducha Świętego. Bez Niego wszystko jest tylko ludzkim aktywizmem. To nie jest moje odkrycie – po soborze cały Kościół świadczy o tej prawdzie. Już w 1981 r. św. Jan Paweł II napisał: „Całe dzieło odnowy Kościoła, które Sobór Watykański II tak opatrznościowo zaproponował i zainicjował, może się dokonać tylko w Duchu Świętym, tzn. przy pomocy Jego światła i mocy”.

Kiedy w 2014 r. rozmawiałem z papieżem emerytem Benedyktem XVI, powiedział on znaczące słowa: „To, że Jan Paweł II był święty, przez lata wspólnej pracy stawało się dla mnie ciągle na nowo i coraz bardziej oczywiste”. Przez ćwierć wieku był Ojciec kaznodzieją Jana Pawła II. Czy i Ojciec odnosił takie wrażenie?

Byłem pod wrażeniem Jana Pawła II od pierwszej chwili, kiedy zobaczyłem, jak potrafił on na oczach całego świata, stale przed kamerami, być jednocześnie w obecności Boga – nigdy nie był przytłoczony przez rzeczy zewnętrzne. Widok, jak klęczy rano, przygotowując się do Mszy św., był dla mnie obrazem jego skupienia i głębokiego zjednoczenia z Bogiem. Podobnie jak Jezus, był „pochłonięty gorliwością o dom Boży” (por. J 2, 17), czyli o Kościół. W czasie jego długiej choroby nikt nigdy nie słyszał, żeby wypowiadał słowa rozgoryczenia czy lamentu. Nigdy nie zapomnę naszego ostatniego spotkania, po kazaniu wygłoszonym na 10 dni przed jego śmiercią. Poszedłem wówczas do jego apartamentu, gdzie słuchał przez radio mojej medytacji. Był to obraz „cierpiącego sługi”. Dla mnie to już jest świętość, a przecież zarówno za jego życia nie brakowało, jak i po śmierci nie brakuje cudownych znaków z nim związanych, które są pieczęcią Boga na życiu człowieka.

Obecnie mieszka Ojciec w klasztorze wspólnoty sióstr klauzurowych. Czy to następny etap w życiu Ojca – „etap kontemplacyjny”?

Zawsze odczuwałem potrzebę połączenia pracy kaznodziejskiej z rekolekcjami i modlitwą. Kiedy nie jeżdżę po świecie jako kaznodzieja, żyję i pełnię posługę kapłańską na rzecz małej wspólnoty klarysek kapucynek. Żyjemy w duchu tzw. reguły pustelni, napisanej przez św. Franciszka dla małych grup, które pragnęły poświęcić się wyłącznie kontemplacji. W czasie pandemii daje mi to możliwość ochrony przed zarażeniem, przebywam bowiem poza skupiskami ludzkimi. Udaję się tylko do Rzymu, aby głosić medytacje w Domu Papieskim.

Nie mogę nie zadać Ojcu jeszcze pytania: czym dla Ojca jest wyniesienie do godności kardynała?

Przyjąłem tę nieoczekiwaną nominację ze zdziwieniem. Myślę, że jest to uznanie znaczenia słowa Bożego w życiu Kościoła, a nie mojej osoby. Biorąc pod uwagę mój wiek i czysto honorowy charakter mojej nominacji, nie sądzę, żeby wiele zmieniło się w moim życiu. Tak długo, jak Bóg da mi siłę, będę głosił słowo Boże, również na piśmie. Nowy tytuł zwiększy moje zaangażowanie, we wspieranie posługi Ojca Świętego modlitwą i słowem. Chciał on, abym nadal był kaznodzieją Domu Papieskiego, a Adwent to dla mnie czas głoszenia medytacji.

CZYTAJ DALEJ

Toruń: Obchody 29. rocznicy powstania Radia Maryja

2020-12-05 18:05

[ TEMATY ]

Radio Maryja

Toruń

PAP/Tytus Żmijewski

O. Tadeusz Rydzyk

O. Tadeusz Rydzyk

Dziś w Toruniu odbyły się obchody 29. rocznicy powstania Radia Maryja. Z tej okazji metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga przewodniczył uroczystej Mszy św. w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II.

Podczas obchodów, dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk poprowadził pierwszosobotnią medytację z modlitwą różańcową oraz suplikacją w intencji oddalenia pandemii koronawirusa.

W swojej homilii biskup szczecińsko-kamieński podkreślił, że Radio Maryja jest stale obecne w codziennej modlitwie wielu wiernych. W opinii kapłana, rozgłośnia służy kształtowaniu chrześcijańskich postaw etycznych.

- Zawłaszcza wymiar spraw narodowych, przez wielu wystraszonych lub zakłamanych środowisk zapomniany, osierocony, nierozumiany, przekręcany, jest przez Radio Maryja przytulany, chroniony, oczyszczany i ukazywany z wiarą. Naród przy Bogu się rozpoznał i dzięki Bożej łasce trwał. Dalej może trwać jedynie przy Bożej pomocy i na Bożej drodze. Pamiętajcie o tym wszyscy, którzy jesteście postawieni przy sprawach państwa i narodu: tylko po Bożemu decydując i działając, będziecie w stanie prowadzić owocnie sprawy polskie – powiedział abp Andrzej Dzięga.

Specjalny list do uczestników wydarzenia wystosował Prezydent RP Andrzej Duda. Przeczytał go minister Adam Kwiatkowski, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

- Pośród zgiełku współczesnego świata nie brakuje przekłamań, manipulacji i fałszywych obietnic. Orężem przeciw nim jest prawda i dobre słowo. Z takim przekonaniem Radio Maryja pełni swoją społeczną służbę – napisał prezydent.

Przemówienie wygłosił także bp Wiesław Śmigiel. Ordynariusz diecezji toruńskiej podkreślił, że Radio Maryja przemawia do słuchaczy głosem wyrazistym, zmuszającym do dokonania właściwego wyboru.

- W minionym roku przekonaliśmy się, że pandemia potrafi zdestabilizować nasze życie w wielu wymiarach. Bezpieczeństwo człowieka to nie tylko zdrowie ciała i zaspokojenie potrzeb materialnych, ale również siła ducha, która kształtuje się w relacji z Bogiem – zaznaczył duchowny.

Swoimi refleksjami podzielił się również o. Dariusz Paszyński. - Życzę wam wszystkim bojaźni Bożej, dzięki której nie lękamy się i możemy iść dalej i z odwagą realizować swoje powołania życiowe, które otrzymaliśmy od Boga. Umacniając więź z Panem Jezusem, stajemy się mocni do tego, by pokonywać różnego rodzaju lęki – zaznaczył wikariusz prowincjała Warszawskiej Prowincji Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela

Wydarzenie było transmitowane poprzez Radio Maryja oraz Telewizję Trwam.

Radio Maryja rozpoczęło nadawanie 8 grudnia 1991 r., w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Początkowo audycje docierały tylko do słuchaczy w Toruniu, Bydgoszczy i okolicznych miejscowości. Obecnie fale Radia Maryja przekraczają granice oceanu, dzięki czemu rozgłośnia jest odbierana także w wielu miejscach zamieszkałych przez Polonię. Poprzez Internet i nadawanie satelitarne radio słyszalne jest praktycznie na całym świecie.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję