Reklama

Europa

Za Pirenejami wciąż głośno o Karolu

„Największy papież w historii”, „jedna z kluczowych postaci XX”, „wielki promotor przesłania fatimskiego”, to tylko kilka haseł portugalskich i hiszpańskich publicystów na temat św. Jana Pawła II w dniach poprzedzających 100. urodziny Karola Wojtyły. Rocznicę tę na Półwyspie Iberyjskim odnotowują nawet media o profilu liberalnym.

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Fatima

Portugalia

100. rocznica urodzin JPII

©Wydawnictwo Biały Kruk

Fatima, wrzesień 2013 r. Do pomnika Jana Pawła II podchodzi czwórka nastoletnich turystów z Polski. Ośmieleni nieliczną grupą modlących się pod statuą pielgrzymów wymieniają się uwagami o sanktuarium i miejscu, do którego dotarli. Nerwowo chowający do kieszeni papierosy chłopak w białym kapeluszu i kolorowej koszuli w kratkę wylicza jeszcze miejsca, które warto odwiedzić podczas „krótkiego urlopu” w Portugalii. Po chwili patrząc na uwiecznionego na postumencie papieża dodaje: „Pamiętam go... Wy też? Pamiętacie jak przyjeżdżał do Polski?” - pyta ściszonym głosem. W odpowiedzi słyszy chichot swoich towarzyszy wskazujących palcem na ustawione pod pomnikiem białe lampiony z pobłyskującym w środku czerwonym światełkiem. „Zostawiły je na pewno stare babcie z Polski” – puentuje turysta. Zanim odejdzie spod pomnika z kompanami odprowadzi jeszcze błędnym wzrokiem znikającą za wejściem do bazyliki grupę młodych Portugalczyków, która dziesięć minut wcześniej zostawiła pod pomnikiem wesoło mrugające rekwizyty. „Prześmiewca” nie wie, że można je kupić w sklepie po drugiej stronie ulicy.

Polacy do Fatimy, Portugalczycy do Zakopanego

Reklama

Przedstawiciele władz spółki TAP nie ukrywają, że kiedy w 2009 r. ruszyły pierwsze bezpośrednie loty łączące Lizbonę z Warszawą analizowali „religijny target” w postaci polskich pielgrzymów odwiedzających masowo Fatimę. Nie przeliczyli się. Od tego czasu wyraźnie wzrosła liczba nie tylko grup, ale też pielgrzymów indywidualnie odwiedzających Portugalię w czasie krótkich, często weekendowych wypadów do Portugalii.

Ana, pracująca jako wolontariuszka w położonym 2 km od fatimskiego sanktuarium Valinhos, gdzie mieszkała trójka małych wizjonerów uczestniczących w objawieniach z 1917 r., wskazuje na bardzo wysoką liczbę „pojedynczych osób” i małych grupek turystów z Polski, których nikt nie liczy. Przyznaje, że pracownikom rektoratu w Fatimie trudno oszacować to „niemałe grono” gości znad Wisły.

Wskazuje, że w ostatnim czasie również Polska stała się atrakcyjnym kierunkiem dla Portugalczyków. W archidiecezji Lizbony niemal w każdej parafii udało się w ciągu ostatniej dekady zorganizować co najmniej jedną podróż do Polski. Zdaniem księdza João Vergamoty, pomimo upływu czasu św. Jan Paweł II wciąż pozostaje bliski mieszkańcom Portugalii. - Chcą się na jego temat dowiedzieć więcej, poznać szczegóły z jego życia. Podczas podróży do Polski interesują ich przede wszystkim miejsca związane z osobą Karola Wojtyły – powiedział KAI duszpasterz, który ze swoimi parafianami z okolic Lizbony udawał się już kilkakrotnie na pielgrzymki do Polski.

Reklama

Ambasador przesłania z Portugalii

Jeden z największych portugalskich znawców pontyfikatu Jana Pawła II historyk José de Carvalho nie ma wątpliwości co do wciąż dużego sentymentu Portugalczyków wobec osoby Karola Wojtyły. Autor książki biograficznej pt. „Papież uczuć” odnotowuje, że św. Jan Paweł II wiązał swoje cudowne ocalenie z rzymskiego zamachu z 13 maja 1981 r., ze wstawiennictwem Matki Bożej Fatimskiej. Jej święto przypadało właśnie w dniu ataku Mehmeta Alego Agcy. Carvalho wskazuje, że kulminacją trzech wizyt polskiego Pontifeksa do Portugalii było wyniesienie na ołtarze Hiacynty i Franciszka Marto, dwojga małych pastuszków, uczestników objawień maryjnych w Fatimie z 1917 r. Uroczysta ceremonia beatyfikacyjna, która odbyła się w sanktuarium fatimskim, była ostatnim ważnym wydarzeniem podczas pielgrzymki polskiego papieża do Portugalii w 2000 r.

Carvalho, który jest też autorem książki pt. „Jan Paweł II i Portugalia” przypomina, że Karol Wojtyła po raz pierwszy przybył do Portugalii w maju 1982 r. Wskazuje, że był on pierwszym w historii zwierzchnikiem Kościoła, który odwiedził ten kraj w ramach wizyty apostolskiej. Zaznacza, że choć wcześniej Paweł VI przybył 13 maja 1967 r. na uroczystości 50-lecia objawień do Fatimy, ale jego krótka obecność w sanktuarium miała jedynie charakter pielgrzymki do miejsca kultu maryjnego.

Po wizycie w 1982 r. kolejne podróże apostolskie Jana Pawła II do Portugalii przypadły na 1991 r. oraz 2000 r. W obu przypadkach odbyły się w maju. W ich trakcie papież odwiedził wszystkie regiony tego kraju, w tym położone na Atlantyku archipelagi Azorów i Madery. Za każdym razem kluczowym punktem podróży były odwiedziny w sanktuarium w Fatimie.

W ocenie Carvalho św. Jan Paweł II był człowiekiem, za sprawą którego przesłanie z Fatimy rozeszło się bardzo szybko po całym świecie. - Karol Wojtyła stał się niejako ambasadorem, apostołem tego przesłania. Podczas każdej ze swoich podróży apostolskich nawiązywał do objawień fatimskich lub do płynącego z ich przesłania – powiedział w rozmowie z KAI Carvalho, przypominając, że zamach na Jana Pawła II z 1981 r., który przypadł właśnie w dniu Matki Bożej Fatimskiej, pomógł scementować więź papieża z portugalskim sanktuarium maryjnym.

Historyk wskazał, że przywiązanie Karola Wojtyły do osoby Maryi również było dobrze odbierane w Portugalii. - Jej mieszkańcy wciąż mają duże nabożeństwo do Maryi, co wynika z kilku czynników, m.in. z wciąż silnej pozycji rodziny w portugalskim społeczeństwie, a także nieustannego szacunku dla roli matki – podkreślił Carvalho.

Papież na trudne czasy

Na portugalskim rynku wydawniczym pojawiają się stale publikacje dotyczące Karola Wojtyły. Wydana przez największy dziennik Portugalii „Correio da Manha” książka biograficzna o Janie Pawle II, autorstwa Carvalho, cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem czytelników, a po kilka dniach sprzedaży zniknęła niemal całkowicie z portugalskich kiosków. Publikacja pojawiła się z okazji stulecia urodzin papieża.

Inny dziennik „Diario de Noticias” również nie zapomniał o rocznicy urodzin Karola Wojtyły. W sobotnim dodatku do tej jednej z najbardziej opiniotwórczych gazet Portugalii znalazł się dwustronicowy tekst dotyczący życia polskiego papieża. Przypomina on trudne doświadczenia z dzieciństwa i młodości Jana Pawła II, m.in. przedwczesną śmierć rodziców, a także 26-letniego brata Edmunda, lekarza zmarłego wskutek zachorowania na szkarlatynę, której nabawił się od chorej pacjentki w szpitalu w Bielsku. Lizbońska gazeta odnotowuje, że w czasach epidemii koronawirusa przesłanie z inauguracji pontyfikatu papieża: „Nie lękajcie się!” wciąż pozostaje aktualne. Dodatkowo liberalny dziennik zauważa, że sentyment Jana Pawła II do Fatimy sprawił, że ta portugalska miejscowość stała się jednym z ulubionych miejsc pielgrzymkowych Polaków na świecie.

Inny portugalski dziennik „Diario do Minho” odnotowuje, że imię pochodzącego z Polski papieża stało się w ostatnich dniach ponownie głośnie w związku z faktem, że hotel im. Jana Pawła II został zamieniony na szpital, w którym rozpoczęto leczenie chorych na COVID-19. Zaadaptowany na placówkę medyczną obiekt turystyczny należący do archidiecezji w Bradze znajduje się obok sanktuarium maryjnego Sameiro. Świątynia znalazła się na trasie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Portugalii 15 maja 1982 r. W dwa lata później z inicjatywy okolicznej ludności wybudowano w sąsiedztwie miejscowego sanktuarium pomnik przedstawiający Karola Wojtyłę.

Przesłanie nadziei

Jan Paweł II nie przestaje był popularny podczas pandemii także po drugiej stronie granicy, w Hiszpanii, w dodatku wśród młodych. Wraz z nasileniem się przypadków koronawirusa oraz zgonów na COVID-19 przybyło w internecie przekazów zachęcających do „wytrwania w czasie próby”. Niektóre czerpią z myśli polskiego Pontifexa. Na przełomie marca i kwietnia rekordy popularności wśród hiszpańskich internautów biła homilia Jana Pawła II z 1987 r., będąca formą zachęty do wytrwania w okresie pandemii.

Słowa wypowiedziane 33 lata temu podczas Mszy w Santiago, stolicy Chile, wzywały do „zachowania nadziei i miłości” w obliczu przeciwieństw. Papież powiedział wówczas: „Miłość zawsze zwycięża; tak jak Chrystus zwyciężył! Miłość zawsze zwycięża, choć w obliczu pewnych sytuacji i zdarzeń może wydawać nam się bezsilna. Chrystus na krzyżu wydawał się bezsilny, ale Bóg zawsze może więcej!”. Przesyłany wśród hiszpańskich internautów apel papieża kończy się słowami: „Pragnijcie nie tylko tego życia tutaj, ale też życia wiecznego!”.

„Wojtyła” na planie

W związku ze stuleciem urodzin św. Jana Pawła II do internetu trafił nowy film dotyczący życia byłego arcybiskupa Krakowa. Obraz pt. „Wojtyła. Śledztwo” nakręcony został przez hiszpańskiego reżysera José Marię Zavalę. Fabularyzowany dokument pierwotnie miał trafić do hiszpańskich kin 15 maja, jednak te wciąż pozostają zamknięte z powodu epidemii koronawirusa. Pojawienie się filmu, jak podkreśla jego producent, spółka European Dreams Factory, nieprzypadkowo zbiega się z setną rocznicą urodzin polskiego papieża, a obok krajów takich jak Hiszpania i Meksyk, gdzie w pierwszej kolejności miał być wyświetlany, miała być również jego rodzinna Polska.

Zavala, który w przeszłości pracował jako dziennikarz publicznej hiszpańskiej telewizji TVE, reżyserował już filmy dokumentalne i fabularne, m.in. „Tajemnica Ojca Pio”, dotyczący życia zmarłego w 1968 r. włoskiego kapucyna i mistyka św. Pio z Pietrelciny. Nowy film hiszpańskiego twórcy został zrobiony w konwencji thrillera-dokumentu, w którym wykorzystano materiały archiwalne, m.in. dotyczące zamachu na życie papieża z 13 maja 1981 r., do którego doszło na rzymskim placu św. Piotra.

Hiszpański reżyser w filmie „Wojtyła. Śledztwo” przedstawił m.in. wątki związane z inwigilowaniem byłego arcybiskupa Krakowa przez polskie komunistyczne służby bezpieczeństwa, a jako świadkowie w fabularyzowanym dokumencie pojawili się dawni przyjaciele i współpracownicy Karola Wojtyły, historycy, a także informacje z teczek komunistycznej bezpieki.

Idol młodych

Pomimo upływu 15 lat od śmierci Jana Pawła II jego nauczanie i postać wciąż interesuje młodych mieszkańców Hiszpanii, do której podróżował on pięciokrotnie. W kraju tym nie brakuje też inicjatyw upamiętniających Karola Wojtyłę. Jedną z nich jest zainicjowana podczas tegorocznej wiosny w niższym seminarium duchownym w Madrycie ekspozycja zdjęć dotyczących osoby św. Jana Pawła II.

Mało dotychczas znaną inicjatywą hiszpańska odwołującą się do nauczania pochodzącego z Polski papieża jest aktywność stowarzyszenia tzw. Ratowników im. Jana Pawła II. Jego władze twierdzą, że poprzez swoją działalność uratowało już ono przed aborcją ponad 4000 dzieci. Jak poinformowała szefująca stowarzyszeniu Marta Velarde, dzieci zostały uratowane dzięki nakłanianiu przez członków tej organizacji ciężarnych kobiet do odstąpienia od zamiaru aborcji. - Wiele z nich zostało przekonanych o konieczności utrzymania ciąży bezpośrednio przed wejściem do kliniki aborcyjnej – dodała katolicka działaczka.

Liderka stowarzyszenia funkcjonującego od 2012 r. wyjaśnia, że Ratownicy im. Jana Pawła II próbują też obalać mity dotyczące aborcji. - Usiłujemy pokazywać, że noszące się z zamiarem poddania zabiegowi aborcji kobiety wcale jej nie chcą. Bardziej zainteresowane tym są kliniki aborcyjne, które zarabiają pieniądze – powiedziała Velarde, wskazując, że matki noszące się z zamiarem poddania zabiegowi przerwania ciąży są otwarte na rozmowę z działaczami organizacji pro-life. - Te kobiety naprawdę nas słuchają przed wejściem do kliniki aborcyjnej. Chcą rozmawiać. Ostateczna decyzja zawsze należy do nich – dodaje katolicka aktywistka.

W opinii szefowej Ratowników im. Jana Pawła II planowane przez nowy centrolewicowy rząd Pedra Sancheza zmiany w hiszpańskim ustawodawstwie służą zakazowi rozmów z kobietami przed klinikami aborcyjnymi. Velarde wskazuje, że intencja hiszpańskiego gabinetu jest zbieżna z korzyściami finansowymi klinik aborcyjnych. - Rezygnacja każdej kobiety z usług takich placówek to strata dla tych instytucji oscylująca pomiędzy 500 a 3000 euro – dodała Marta Velarde.

Papież rekordzista

Szefująca hiszpańskiej sekcji portalu katolickiego Aleteia.org Inma Alvarez wskazuje, że dla wielu ludzi na świecie Jan Paweł II pozostaje największym papieżem w historii „o zasięgu światowym”, a także „rekordzistą” w wielu dziedzinach. - W okresie jego pontyfikatu Kościół podwoił liczbę państw, z którymi posiadał wcześniej stosunki dyplomatyczne, pomnożył liczbę przeprowadzanych kanonizacji, zaangażował się w dialog ze światem kultury i nauki, a także zaczął brać aktywny udział na forach międzynarodowych dotyczących sprawiedliwości społecznej oraz pokoju na świecie – powiedziała KAI hiszpańska publicystka, wskazując, że 15 lat po śmierci papieża z większym dystansem łatwiej widoczny jest”“gigantyczny krok”, jaki Polak z Wadowic wykonał dla Kościoła.

Jednym z ważnych ośrodków służących badaniu dzieła św. Jana Pawła II w Hiszpanii jest zainaugurowana w listopadzie 2018 r. na katolickim uniwersytecie w Avili (CITeS), w środkowej części kraju, katedra naukowa dotycząca myśli i duchowości papieża. Jej studenci w ramach zajęć poznają m.in. nauczanie polskiego Pontifeksa. Pierwsza katedra Jana Pawła II w Hiszpanii powstała we współpracy z Uniwersytetem Papieskim w Krakowie, a szczególnie ważne miejsce w jej pracy zajmują aspekty mistyczne życia i twórczości Karola Wojtyły.

2020-05-17 16:24

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

100-lecie urodzin św. Jana Pawła II w Doylestown

2020-11-05 16:44

[ TEMATY ]

USA

100. rocznica urodzin JPII

Amerykańska Częstochowa

Doylestown

BPJG Archiwum OO. Paulinów w Amerykańskiej Częstochowie

Ślady św. Jana Pawła II w Amerykańskiej Częstochowie

Ślady św. Jana Pawła II w Amerykańskiej Częstochowie

Uroczystości kończące obchody 100-tnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II odbyły się w niedzielę, 25 października w Amerykańskiej Częstochowie. Z tej okazji w Sanktuarium odprawiono dwie uroczyste Msze święte, które były również transmitowane przez internet i radio, tak, aby wierni mogli złączyć się w modlitwie z Duchową Stolicą Polonii. Mszy świętej w języku polskim o 9.30 przewodniczył o. Bartłomiej Marciniak OSPPE, natomiast o. Sebastian Hanks OSPPE celebrował Mszę świętą w języku angielskim o godz. 11.00.

Przy okazji tej uroczystości oraz roku jubileuszowego urodzin św. Jana Pawła II, warto wspomnieć o wielu miejscach w Sanktuarium, które przypominają Jego obecność i nauczanie. Wpłynęły one na dziedzictwo, które zachowuje Amerykańska Częstochowa, a także na misję, jaką dzisiaj ojcowie paulini w Doylestown pragną wypełniać w duchu świętego Papieża-Polaka.

Szereg wizerunków przedstawiających Jana Pawła II oraz Jego herb z hasłem „Totus Tuus” zdobią wiele miejsc wewnątrz i na zewnątrz Sanktuarium. Wszystkich przybywających pielgrzymów wita pomnik Papieża z podniesionymi rękami oraz kluczowe słowa Jego pontyfikatu: „Otwórzcie szeroko drzwi Chrystusowi”. Na posadzce, w środkowej nawie górnego kościoła, znajduje się herb papieski z wmurowaną odrobiną ziemi z rodzinnego miasta św. Jana Pawła II, Wadowic.

W prezbiterium Kaplicy Matki Bożej znajduje się kopia Ikony Matki Bożej Częstochowskiej, pobłogosławiona i podpisana (w prawym dolnym rogu) przez św. Jana Pawła II w 1980 roku. Od zeszłego roku Matka Boża wraz ze swoim Synem noszą na swych skroniach korony - wotum wdzięczności pielgrzymów i Polonii.

W Amerykańskiej Częstochowie znajduje się również Sala Wystawowa poświęcona pamięci św. Jana Pawła II. Można w niej znaleźć wiele wizerunków, obrazów, medalionów i innych przedmiotów związanych ze świętym papieżem. Pamiątki te zostały ofiarowane przez pielgrzymów odwiedzających nasze Sanktuarium. Najcenniejszymi przedmiotami, które posiadamy w naszych zbiorach są: sutanna Jana Pawła II, piuska, buty, a także ornat (z jego krwią), w którym odprawił Eucharystię kilka dni przed śmiercią w 2005 roku. Ornat ten został podarowany przez kardynała Stanisława Dziwisza, byłego sekretarza papieskiego. Obok Sali Wystawowej znajduje się Sala Spotkań św. Jana Pawła II. Odbywają się tam spotkania różnych grup duszpasterskich oraz poradnictwo rodzinne, specjalizujące się w szkoleniach oraz konsultacjach dotyczących naprotechnologii oraz innych metod naturalnego planowania rodziny (NFP). W Sali Spotkań św. Jana Pawła II, mieści się Biuro Medialne Sanktuarium, które koordynuje wiele inicjatyw ewangelizacyjnych i komunikacyjnych przy Amerykańskiej Częstochowie.

Z okazji jubileuszu setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II, warto również przypomnieć jego dwie wizyty w Amerykańskiej Częstochowie, które odbył jeszcze jako Kardynał. Karol Wojtyła odwiedził Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown, w 1969 oraz 1976 roku. Po swojej pierwszej, mniej oficjalnej wizycie w 1969 r., Kardynał Wojtyła pozostawił w księdze gości taki oto wpis: “Będąc głęboko poruszonym w dniu, w którym wspólnie z Kardynałem Królem, arcybiskupem Filadelfii, celebrowaliśmy Najświętszą Ofiarę w Amerykańskiej Częstochowie”.

Natomiast w swoim kazaniu wygłoszonym we wrześniu 1969 roku, wyraził swoją radość z przybycia do Amerykańskiej Częstochowy i spotkania z Matką Bożą. Zaznaczył również potrzebę Polaków bycia blisko Maryi, gdziekolwiek żyją w świecie:

'Moi Drodzy Rodacy, jakże wielkim wzruszeniem jest dla mnie znaleźć się dzisiaj tu na Ziemi Amerykańskiej. I tu na Ziemi Amerykańskiej również trafić do Częstochowy. Wprawdzie nazywa się ona tutaj w języku angielskim Doylestown, ale my wiemy, że to jest Amerykańska Częstochowa. (…) Również tutaj zaprosiliście Matkę Bożą do swojej Amerykańskiej Częstochowy, żeby Ona była wśród Was, żeby tak samo rozumiała, jak rozumie na Jasnej Górze; żeby tak samo odpowiadała, jak odpowiada na Jasnej Górze; żebyśmy w tym przedkładaniu Jej naszych spraw stanowili jedno, i żeby Ona od nas i tam i tu, jedno stale słyszała i jednako mogła nam odpowiadać tak, jak w Kanie Galilejskiej.” (…) I chcielibyśmy te dwie Częstochowy stale utrzymać w ścisłej łączności. Stale utrzymać jak gdyby jedno, jedno Sanktuarium dziejów zbawienia wśród ludu Bożego na Ziemi Polskiej i wśród Polaków poza Polską. (…) Widocznie Polacy nigdzie na świecie się bez Częstochowy nie obejdą. To już jest taki nasz los i błogosławiony los. Polacy nigdzie bez Częstochowy się nie obejdą. I bez obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, który im mówi, mówi im o nich samych. To jest taki obraz szczególny, który przedstawia Matkę Bożą, a nam Polakom mówi o nas!'

Drugi pobyt w naszym Sanktuarium miał miejsce w dniach 1-8 sierpnia 1976. Ksiądz Kardynał Wojtyła uczestniczył wówczas w Kongresie Eucharystycznym w Filadelfii jako przewodniczący osiemnastoosobowej delegacji Episkopatu Polski.

Chociaż obchody Jubileuszu 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II w Amerykańskiej Częstochowie dobiegają już powoli końca, to jednak nasze nabożeństwo do Niego ciągle się umacnia. Dzięki takim rocznicom mamy szansę na nowo odkrywać tego wielkiego świętego oraz przybliżać Jego nauczanie nieustannie przybywającym do Domu Matki rzeszom pielgrzymów.

CZYTAJ DALEJ

Symbole i zwyczaje Adwentu

Niedziela podlaska 49/2002

[ TEMATY ]

adwent

Bożena Sztajner

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś: jakie kroki powinniśmy podjąć dziś w Kościele?

2020-12-05 17:50

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

W ostatnim dniu pierwszego tygodnia adwentowego oczekiwania podczas porannej Mszy świętej Roratniej metropolita łódzki zwrócił uwagę wiernych na to, że - obietnica dana przez Pana, jest motorem napędzającym dzieje zbawienia!

- Świeca roratnia pozwala nam czytać to słowo bardzo konkretnie.- tłumaczył w homilii arcybiskup Grzegorz. - Maryja jest pierwszą, na której słowo obietnicy się wypełniło. Maryja Adwentowa jest tą, z którą się Pan jednoczy tak, że już od Niej nie odstąpi - staje się jej Synem, wchodzi z Nią w tak bliską, intymną i tak nierozerwalną relację jaka jest między dzieckiem w łonie, a Matką, która Go nosi. To są takie więzi, które nigdy nie przestają być aktualne, żywe, zobowiązujące. – zauważył kaznodzieja.

- Kiedy patrzymy na Maryję odkrywamy jeszcze raz to, że wszystkie obietnice Pana Boga spełniają się w Jezusie. On jest obietnicą ostateczną. On i Duch Święty, którego nam przekazuje. Jezus jest pokarmem. Duch Święty jest napojem. Jezus leczy nasze rany – te najgłębsze jakie nam zadaje grzech. Jezus jest naszą drogą! Bez Niego nie ma pomyślności! – podkreślił.

Odnosząc się do aktualnej sytuacji Kościoła celebrans przywołał słowo ewangelii i wyjaśnił - może wszyscy pytamy się dziś: co należy czynić? Jakie są następne prawdziwe kroki, które powinniśmy podjąć w Kościele? Dziś mamy konkretną odpowiedź udzieloną przez Jezusa: potrzebni są ludzie posłani przez Boga do misji. To nie jest kwestia braku ludzi, ale to jest kwestia braku ich decyzji. Oni są, tylko muszą być wyrzuceni – posłani – bo nie odnajdują w sobie argumentacji, siły, przekonania, dynamiki. Jezus widzi, że to nie jest taki czas na spokojne planowanie, ale na gwałtowne posłanie do misji! – zauważył łódzki pasterz.

Jutro - w II Niedzielę Adwentu - Msza święta on-line z kaplicy domowej metropolity łódzkiego na kanale YouTube Archidiecezji Łódzkiej oraz na stronie www.archidiecezja.lodz.pl o godz. 9:30.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję