Reklama

Polska

Prymas: Św. Jan Paweł II był tym, który budował mosty

Św. Jan Paweł II był tym, który budował mosty, był prawdziwym budowniczym mostów, podchodząc do drugich z wielkim otwarciem i z wielkim zaufaniem – podkreślił prymas Polski abp Wojciech Polak w wywiadzie udzielonym PAP.

2020-05-16 08:25

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

prymas Polski

abp Wojciech Polak

100. rocznica urodzin JPII

©Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

PAP: Papież Jan Paweł II zjednał sobie sympatię nie tylko katolików, ale również wyznawców innych religii. Swoją postawą imponował również wielu osobom niewierzącym. Proszę powiedzieć, czym św. Jan Paweł II zaskarbił sobie takie uznanie?

Abp Wojciech Polak: Niewątpliwie była to otwartość św. Jana Pawła II na drugiego człowieka w myśl zasady, którą głosił i której nas uczył, że "człowiek jest drogą Kościoła". Każdy człowiek i cały człowiek w całej prawdzie swojego człowieczeństwa prowadził go do tego, że każdego człowieka obejmował swoim spojrzeniem oraz swoją otwartością i miłością.

Św. Jan Paweł II przełamywał to, co było jakimiś ludzkimi barierami, związanymi czy to miejscem, czy z pochodzeniem, czy także z wyznawaną wiarą, podchodząc do drugich z wielkim otwarciem i z z wielkim zaufaniem.
Św. Jan Paweł II był tym, który budował mosty (pontifex), prawdziwym budowniczym mostów.

- Co szczególnie powinniśmy zapamiętać z pontyfikatu i nauczania św. Jana Pawła II?

- Ciągle pamiętamy słowa św. Jana Pawła II, że "człowiek nie zrozumie siebie bez Chrystusa, ani tego, kim jest, ani tego, jakie jest jego powołanie, ani jakie jest jego ostateczne przeznaczenie, że tego wszystkiego o sobie, o innych, o świecie nie zrozumie bez Chrystusa". Dlatego wołanie św. Jana Pawła II: "Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi".
Sądzę, że to jest najważniejsze, bo jeżeli rzeczywiście będziemy w duchu tych słów przyjmowali prawdę o sobie w świetle Chrystusowej nauki, będziemy też bardziej i pełniej w tym, kim Bóg chce, żebyśmy byli.

- Proszę powiedzieć, co Polska i Polacy zawdzięczają św. Janowi Pawłowi II?

- Św. Jan Paweł II, rozpoczynając swoje posługiwanie na Stolicy Piotrowej, powiedział na placu św. Piotra: "Przychodzę z dalekiego kraju". Sądzę, że posługiwanie papieża Polaka przybliżyło ten daleki kraj, chociaż zawsze zanurzony w kulturze zachodniej i tradycji chrześcijańskiej, przybliżyło ten kraj światu i jednocześnie przybliżyło także świat do tej rzeczywistości, z której św. Jan Paweł II pochodził.
Ta duchowa jedność i łączność przekładała się na wiele sytuacji, chociażby takich, o których mówił, że "Polska, będąc w tej rzeczywistości chrześcijańskiej Europy, ma tutaj swoje korzenie i swoje miejsce". Dlatego też sądzę, że wśród wielu rzeczy pontyfikat św. Jana Pawła II był szczególną szansą i szczególną okazją na poznanie i doświadczenie życia Polaków we współczesnym świecie.

- Gdyby św. Jan Paweł II żył dzisiaj, co miałby nam do powiedzenia w trudnym czasie pandemii?

- To jest bardzo trudne pytanie i trudna na nie odpowiedź. Sądzę, że tak jak zawsze ufamy i mówimy, że Pan Bóg daje nam takich przewodników, także na drodze naszej wiary, takich mamy papieży, jakich potrzebujemy w danym czasie.
Postawa św. Jana Pawła II troski i miłości wobec drugiego człowieka, a także ukazywanie mu głębszych wymiarów jego życia, pewnie dziś jest bardzo potrzebna i bardzo aktualna. Sądzę, że to, co czyni i czego uczy nas papież Franciszek rezonuje bardzo mocno, i to mogłoby być przesłaniem św. Jana Pawła II na dziś.

- W jaki sposób powinniśmy uczcić 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II?

- Jesteśmy świadomi, że 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II przeżywamy wśród różnych ograniczeń. Została odwołana Narodowa Pielgrzymka do Rzymu. Przeżywać będziemy ją w wymiarach diecezjalnych, w naszych katedrach, modląc się w tych dniach, odprawiając eucharystię w obecności takiej ilości wiernych, jaka jest ona nam dzisiaj dostępna.
Sądzę, że szereg inicjatyw, które są, i śledzimy je w środkach społecznego przekazu, dotykających nauczania św. Jana Pawła II, daje okazję, by jeszcze raz do tego nauczania sięgnąć i w większej mierze niż dotychczas z nim się zapoznać i żeby ono było tym pokarmem, którego tak potrzebujemy. Przecież liczne pielgrzymki św. Jana Pawła II do naszej ojczyzny dają nam szansę, byśmy ciągle na nowo odczytywali to przesłanie, które nam pozostawił.

Rozmawiał Stanisław Karnacewicz (PAP)

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polski do księży jubilatów: moc jest z Boga, a nie z nas

2020-06-03 14:52

[ TEMATY ]

prymas Polski

abp Wojciech Polak

Grzegorz Gałązka

Abp Wojciech Polak

Przed pokusą zamykania oczu i poddania się znużeniu serca przestrzegał abp Wojciech Polak kapłanów obchodzących 25-lecie święceń kapłańskich. Trzeba na nowo rozpalić charyzmat Boży – mówił za św. Pawłem przypominając, że „moc jest z Boga, a nie z nas”.

Jubileuszowa Msza św. pod przewodnictwem Prymasa Polski i z udziałem abp. Henryka Muszyńskiego, który ćwierć wieku temu udzielił kapłanom jubilatom święceń kapłańskich, sprawowana była 3 czerwca w katedrze gnieźnieńskiej. W homilii metropolita gnieźnieński nawiązał do wypowiedzianych wówczas przez poprzednika słów, że kapłaństwo to wielki dar zadany również po to, aby ci, którzy go otrzymali, coraz pełniej upodabniali się do Chrystusa Dobrego Pasterza.

„Nie chodzi bowiem tylko o to, żebyście Jego mocą i władzą udzieloną wam przez Niego sprawowali urząd kapłański, ale żebyście – jak to pięknie ujął wasz konsekrator – pasterzując objawili w sobie znaki Jezusa Chrystusa, Dobrego Pasterza, który nigdy nikogo za życia nie odpisał, ale podchodził do każdego, by podtrzymywać, ratować, zbawiać, utwierdzać i umacniać” – cytował abp Wojciech Polak.

Wskazał też za św. Janem Pawłem II i papieżem Franciszkiem, że trzeba i warto – jak dziś księża jubilaci – wracać do źródła, aby „odczuć ożywczą świeżość”. Zwłaszcza dziś, kiedy w różnych sytuacjach i różnych zakątkach świata, w kapłanach i osobach konsekrowanych, dostrzec można swoiste zmęczenie drogą.

„Przyczyn takiej sytuacji jest wiele – stwierdził Prymas. – Z pewnością oprócz osobistych są też i te, które dziś wspólnie w Kościele i jako Kościół przeżywamy. Widzimy kruszenie się tak wielu pewników i rozpadanie czy podważanie tak wielu fundamentów. Doświadczamy publicznych ran na ciele Kościoła, zgorszeń i ran naszych grzechów czy zaniedbań” – mówił.

„Wszystko to – kontynuował – i pewnie jeszcze wiele innych czynników, może, niestety, zrodzić, jak wskazywał papież, jedną z najgorszych możliwych herezji naszych czasów: myślenie, że Pan i nasze wspólnoty nie mają już nic do powiedzenia czy dania temu nowemu rodzącemu się światu” – skonstatował abp Polak, przestrzegając przed poddaniem się pokusie takiego myślenia.

„Zawiedzione nadzieje i znużone serca. Lęk i obawa, czy to czym dziś żyjemy i co czynimy ma sens. Gdzie w tym wszystkim jesteśmy? Pokusa, by zamknąć oczy, by zamknąć się w sobie, by sobie powiedzieć, że skoro wszystko jest tak złe, pozostaje apatia i rozczarowanie. Z tej właśnie przyczyny przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w Tobie od nałożenia moich rąk” – powtórzył za św. Pawłem abp Polak.

„Może właśnie to słowo – dodał – jest nam wszystkim, kapłanom, dziś tak bardzo potrzebne, przypomina nam bowiem, i to niezależnie od tego ile już lat przeżyliśmy w służbie Panu, że On jest naszą mocą i siłą, że moc jest z Boga a nie z nas”.

Za dar powołania i ćwierćwiecze posługi kapłańskiej dziękowali kapłani, którzy w 1995 roku przyjęli święcenia kapłańskie w Gnieźnie i Włocławku: ks. Krzysztof Danowski (Sicienko), ks. Mirosław Jasinski (Gniezno), ks. Tomasz Kapczyński (Orle), ks. Przemysław Kodzik (Bydgoszcz), ks. Paweł Kowalski (Szaradowo), ks. Grzegorz Makowski (Lisewo Kościelne – Dźwierzchno), ks. Tomasz Nawrocki (Cerekwica), ks. Robert Nurski (Pobiedziska), ks. Przemysław Tabaczka (Parchanie-Gąski), ks. Witold Zieliński (Ostrowo Mogileńskie).

CZYTAJ DALEJ

USA: uczestnicy protestów zdewastowali nowojorską katedrę św. Patryka

2020-06-01 09:27

[ TEMATY ]

USA

Ks. Cezary Chwilczyński

Uczestnicy protestów, które wybuchły w USA po śmierci Afroamerykanina George’a Floyda, zbezcześcili katedrą św. Patryka na nowojorskim Manhattanie. Na ścianach i schodach tej jednej z najbardziej znanych świątyń amerykańskich wypisali sprayem wulgarne oraz wzywające do walki z rasizmem napisy.

Na jednej ze ścian katedry przy 51. Ulicy w Nowym Jorku czerwonymi wypisano czerwoną farbą wulgarne słowo, a obok wandale umieścili napis "BLM", odwołujący się do międzynarodowego ruchu „Black Lives Matter”, którego główną ideą jest przeciwstawianie się przemocy i niesprawiedliwości wobec społeczności Afroamerykanów. Na czarno wypisano też: „Bez sprawiedliwości nie ma pokoju”.

Gwałtowne protesty, podczas których doszło do starć z policją, podpaleń, rabunków, a także ataków na broniących swej własności ludzi i przypadkowych przechodniów, zdarzyły się w ciągu ostatnich kilku dni w 40 miastach USA. Powodem była śmierć 46-letniego czarnoskórego George’a Floyda, który zmarł 25 maja na skutek brutalnej interwencji policji w Minneapolis. Cały świat mógł zobaczyć w mediach zarejestrowaną na wideo scenę, gdy biały policjant przez kilka minut przyciska kolanem gardło zatrzymanego mężczyzny.

CZYTAJ DALEJ

Dar życia w Aleksandowie

2020-06-04 00:09

Joanna Ferens

W Urzędzie Gminy w Aleksandrowie odbyła się akcja poboru krwi zorganizowana przez Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie.

Ze względu na to, że epidemia koronawirusa powoli się uspokaja, szpitale wznawiają planowe zabiegi, operacje i przyjęcia chorych, co automatycznie sprawia, że wzrasta zapotrzebowanie na ten najcenniejszych dar życia – na krew i krwiopochodne leki.

Pobieranie krwi odbywa się przy zachowaniu wszelkich wymogów sanitarnych, zasad higieny i bezpieczeństwa – wyjaśnia pielęgniarka Urszula Chyżyńska z tomaszowskiego Oddziału RCKiK: – Przygotowane są specjalne procedury preselekcji. Zanim osoba wejdzie do pomieszczenia, gdzie ma mieć pobieraną krew, musi wypełnić dodatkową specjalną ankietę, ma mierzoną temperaturę oraz musi zdezynfekować ręce. Gdy wstępnie wyeliminujemy przypadki osób mogących być nosicielami koronawirusa lub mające kontakt z osobami zarażonymi, następują kolejne badania krwiodawców i podejmowana jest decyzja o dopuszczeniu osób do oddania krwi – zaznaczała.

– Krew oddaję od trzech lat, by w ten sposób pomóc osobom potrzebującym. Zapotrzebowanie na krew jest ogromne. Mieszkamy w terenie wiejskim, jest w nim sporo wypadków w rolnictwie, w gospodarstwach czy wypadków drogowych. Wiem, że moja krew trafia do szpitali w Biłgoraju, Zamościu czy Tomaszowie Lubelskim i uratuje życie lub zdrowie mieszkańcom naszego regionu – tłumaczy Dominika Szcząchor. Z kolei Jakub Karczmarzyk podkreśla, że krew oddaje regularnie już od ponad dwóch lat: – Nie wyobrażam sobie, że mogłoby mnie tutaj dziś nie być. Już od wielu miesięcy staram się regularnie oddawać krew. A dlaczego to robię? Z potrzeby serca. Mój tata jest zawodowym kierowcą, narażony jest więc na wypadek drogowy. Kiedyś ta krew może być potrzebna i jemu. Dziś jesteśmy zdrowi, więc my dzielimy się krwią z tymi, którzy jej potrzebują - zaznaczał.

Cały personel medyczny dziękuje wszystkim krwiodawcom za chęć niesienia pomocy i zaangażowanie w oddawanie krwi: –Bardzo dziękujemy krwiodawcom za ich dobre, otwarte serca, za zaangażowanie w oddawanie krwi. Jesteśmy dumni z nich, szczególnie że mimo trwającej pandemii nie boją się, przychodzą mimo wszystko i szczą pomóc w ratowaniu życia innych ludzi. Jesteśmy im za bardzo wdzięczni – dziękowała Urszula Chyżyńska.

Podczas akcji chęć podzielenia się darem życia zadeklarowało czterdziestu czterech krwiodawców, zaś ostatecznie krew oddały trzydzieści trzy osoby. Krew to bezcenny lek, którego nie da się sztucznie wyprodukować w laboratorium, dlatego otwarte serca krwiodawców i ich dar dobroci, który dają z samych siebie w walce o ludzkie życie i zdrowie jest bezcenny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję