Reklama

Niedziela Przemyska

Archidiecezja przemyska: „Domówka u Jana Pawła II”

Od piątku do poniedziałku (15-18 maja) odbywa się „Domówka u Jana Pawła II”. W programie są m.in. konferencje, świadectwa, Msze św., koncerty, wieczór chwały i praca w grupach. Wszystko odbywa się za pośrednictwem internetu.

[ TEMATY ]

Przemyśl

100. rocznica urodzin JPII

#100JP2

100‑lecie urodzin

Vatican News

Benedykt XVI – Jan Paweł II - Wielki Tydzień 2004

Pomysłodawcą tej formy świętowania papieskich urodzin jest ks. Dawid Kowalczyk, wikariusz w parafii św. Mateusza w Gniewczynie Łańcuckiej. – Domówka kojarzy się z tym, że świętujemy w domu. Nie mamy możliwości, żeby wyjechać gdzieś i spotkać się razem na żywo, dlatego pozostajemy w domach, ale cały czas możemy uczestniczyć w tym spotkaniu młodych przez internet – wyjaśnia.

„Domówka u Jana Pawła II” rozpoczęła się w piątek 15 maja i potrwa do 18 maja. Wydarzenie odbywa się we współpracy z diecezjalnym Radiem Fara. Według harmonogramu o konkretnej godzinie na stronie rozgłośni pojawiać się będą różne materiały: konferencje, świadectwa, prace w grupach, czy rozmowy ze świadkami życia św. Jana Pawła II.

Jednym z gości piątkowego programu był abp Józef Michalik, który w latach 70. i 80. pracował w Rzymie i niejednokrotnie miał styczność z kard. Wojtyłą, a później papieżem Janem Pawłem II. Z kolei pracę w grupach poprowadził ks. Krzysztof Żyła, zastępca moderatora Ruchu Apostolstwa Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej, a jego uczestnikami byli członkowie tej wspólnoty. Łączyli się oni ze sobą za pośrednictwem łączy internetowych.

Reklama

W programie jest także wspólna modlitwa przez uczestnictwo w nabożeństwach, wieczorze chwały, Mszach świętych, a także rozrywka – koncerty, konkursy o Janie Pawle II, a nawet pogodny wieczór. W niedzielne popołudnie będzie możliwość zadawania pytań na żywo, na które będzie odpowiadał kapłan.

Ostatni dzień „domówki” będzie jednocześnie pierwszym 33-dniowych rekolekcji „Cały Twój”.
Krótkie kilkunastominutowe rozważania będą emitowane codziennie na stronie internetowej Radia Fara. Zostaną one oparte o naukę św. Ludwika Marii Grignion de Montfort i prowadzić będą do prywatnego zawierzenia Najświętszej Maryi Pannie.

2020-05-15 18:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Pielgrzym” przycumował w Sandomierzu

Niedziela sandomierska 24/2020, str. VI

[ TEMATY ]

100. rocznica urodzin JPII

Wisła

tratwa

Ks. Wojciech Kania

Uczestnicy rejsu po Wiśle

Dla uczczenia 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły czworo żeglarzy wyruszyło w rejs pod hasłem: „Z biegiem Wisły – śladami Papieża Polaka”.

Jak mówił komandor rejsu Wojciech Chodkowski: – To już trzeci rejs „Pielgrzyma” po wodach Wisły od Krakowa do Bałtyku. Po raz drugi jesteśmy w pięknym Sandomierzu. W tym roku poprzez nasz rejs chcemy uczcić 100. rocznicę urodzin papieża Polaka oraz 100. rocznicę zaślubin Polski z morzem. Nasz rejs biegnie od kilometra „0”, czyli od ujścia rzeki Przemszy do Wisły, a chcemy go zakończyć w Pucku nad Bałtykiem.

Jak powiedzieli uczestnicy, tegoroczna edycja rejsu jest bardzo szczególna. Nie jest to zwykły rejs rekreacyjno-poznawczy. Odbywa się w szczególnym roku Jana Pawła II. – Rozpoczęliśmy rejs Mszą św. na tratwie w Krakowie. Potem cofnęliśmy się do kilometra „0”, by tam oficjalnie rozpocząć naszą wędrówkę. Podczas ponownego pobytu w Krakowie odwiedziliśmy sanktuarium św. Jana Pawła II. Kustosz sanktuarium objął nasz rejs patronatem honorowym. Chciałbym dodać, że naszej wędrówce towarzyszą relikwie papieża Polaka – mówił Marek Padjas. Wspominał również, że rejs po Wiśle nie należy do łatwych: – Podczas kolejnych dni żeglugi załoga musiała zmierzyć się z wieloma trudnościami. Pierwszą była śluza Przewóz w Krakowie. Na szczęście, gdy przybyliśmy w to miejsce przyszła woda i mogliśmy ją pokonać. Żeglowanie po Wiśle wcale nie jest proste. Jest wiele mielizn, które utrudniają spływ. Właśnie na takich rzecznych wyspach kilka razu osiedliśmy. W większości przypadków udawało nam się samym ponownie umieścić tratwę w nurcie rzeki. W dwóch przypadkach musieliśmy prosić o pomoc strażaków ze Szczucina i Baranowa Sandomierskiego.

Załoga „Pielgrzyma” składa się z czterech żeglarzy: jednej kobiety oraz trzech mężczyzn. Jednak, jak opowiadają żeglarze, w trakcie rejsu przyłączają się różne osoby, które chcą tylko przepłynąć dany odcinek. Przez bezśnieżną zimę, suszę oraz epidemię w tym roku rejs odbywa się z opóźnieniem. Jak podkreśla komandor rejsu Wojciech Chodkowski: – Dzięki deszczom podnosi się poziom Wisły, co z jednej strony ułatwi żeglugę, ale wiemy, że trzeba być bardzo uważnym przez cały czas żeglowania. W trakcie tegorocznego rejsu drugi raz przewożone są przesyłki pocztowe. – Za chwilę udam się do Urzędu Pocztowego w Sandomierzu, aby dostarczyć przesyłki i odebrać następne, które powieziemy do kolejnych miejsc naszego rejsu – informował komandor.

W Sandomierzu „Pielgrzym” zacumował na dobę w Starym Porcie. Następnego dnia wyruszył do Zawichostu, a następnie w stronę Puław, Dęblina, Płocka, aż do Bałtyku. Jak zaznaczał Marek Padjas: – Każdy rejs jest niezwykłym przeżyciem. Doświadcza się wspólnego bycia razem, ale też na każdym z przystanków spotykamy wielu wspaniałych ludzi.

Żeglarze zbierają również fundusze na pomnik, który chcieliby wznieść św. Janowi Pawłowi II, upamiętniający 100. rocznicę urodzin oraz tegoroczny rejs.

CZYTAJ DALEJ

Bejrut: pielęgniarka uratowała w chwili wybuchu troje wcześniaków

2020-08-12 10:25

[ TEMATY ]

pomoc

Twitter

Zdjęcie nieznanej pielęgniarki z uniwersyteckiego Szpitala św. Jerzego w Bejrucie, która uratowała troje wcześniaków z neonatologicznego oddziału intensywnej terapii, obiegło cały świat, stając się ilustracją bohaterskiego czynu w obliczu niespotykanej tragedii. Eksplozja w stolicy Libanu, do której doszło 4 sierpnia, zamieniała miasto w ruinę. W wyniku wybuchu ginęło co najmniej 220 osób, 7 tys. mieszkańców zostało rannych i około 300 tys. ludzi straciło dach nad głową.

Zdjęcie niezidentyfikowanej pielęgniarki trzymającej na rękach troje wcześniaków, rozmawiającej przez telefon, zrobił fotograf Bilal Jawich. W rozmowie z CNN Arabic przyznał, że był „zdumiony, gdy zobaczył pielęgniarkę trzymającą trzy noworodki. „Dostrzegłem spokój pielęgniarki, który kontrastował z otaczającą zaledwie metr dalej atmosferą” – zrelacjonował. „Wyglądała jakby posiadła ukrytą moc, która dała jej samokontrolę i zdolność, by uratować te dzieci” – dodał dziennikarz, który później rozmawiał z uwiecznioną na zdjęciu bohaterką. Okazało się, że w chwili wybuchu była na oddziale położniczym. Straciła przytomność. Gdy się ocknęła, zdała sobie sprawę, że niesie ze sobą trójkę przedwcześnie urodzonych dzieci. Noworodki trafiły potem do innego szpitala.

W wyniku eksplozji zginęło cztery pielęgniarki i co najmniej 13 pacjentów Szpitala św. Jerzego w Bejrucie, z kolei w Hopital des Soeurs du Rosaire jedna pielęgniarka zginęła, a druga ma połamane nogi.

„Wszystkie windy są zepsute. Respiratory, monitory, drzwi - wszystko jest zniszczone” – powiedział dr Joseph Elias, szef działu kardiologii w Hopital des Soeurs du Rosaire, tłumacząc dziennikarzom, jak pacjenci musieli zostać przeniesieni do innych nieuszkodzonych szpitali, a ciężko ranni byli leczeni na korytarzach i parkingach.

CZYTAJ DALEJ

Premiery czterech produkcji filmowych w programie obchodów stulecia Bitwy Warszawskiej

2020-08-12 16:30

pixabay.com

W programie obchodów stulecia Bitwy Warszawskiej bardzo ważne są wydarzenia filmowe - podkreślił w środę w Warszawie wicepremier, szef MKiDN Piotr Gliński. Jak zapowiedział, w najbliższych dniach premierę będą miały cztery produkcje, m.in. "Wojna światów" i "Wiktoria 1920".

Podczas konferencji prasowej, która odbyła się w stołecznym kinie Kultura, Gliński przypomniał, że w przygotowanie obchodów 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej zaangażowały się różne instytucje, wśród nich biuro Niepodległa. "Przygotowaliśmy specjalny program, bardzo wiele różnych wydarzeń. Bardzo ważne są wydarzenia filmowe. To jest oczywiste, że poprzez film rozmawiamy we wspólnocie, kontaktujemy się. Filmy, zwłaszcza te nowoczesne techniki filmowe, to olbrzymie oddziaływanie" - zwrócił uwagę.

Minister kultury zapowiedział, że w najbliższych dniach premierę będą miały cztery produkcje, wśród nich film dokumentalny "Wojna światów". "To mozaika, opowiedziana poprzez materiały filmowe z epoki, które są unowocześnione, pokolorowane, odnowione. Podobnie jak to było w listopadzie 2018 r., gdy prezentowaliśmy +Niepodległość+ - film, który opowiadał o procesie odzyskiwania przez Polskę niepodległości. Teraz jest to opowieść o wojnie polsko-bolszewickiej i to opowieść nowoczesna, bo dzięki nowym technologiom mamy możliwość nieporównywalnego do niczego wcześniej obcowania z tamtą rzeczywistością" - podkreślił.

Twórcami "Wojny światów" są Mirosław Bork i Krzysztof Talczewski, którzy prezentują m.in. unikalne nagrania archiwalne oraz oryginalne, nieznane dotychczas relacje uczestników i świadków wydarzeń. "W filmie występuje prawie 20 osób. Słyszymy te głosy. Wszystkie te osoby brały udział w kampanii wrześniowej. Wszystkie te osoby brały udział w walkach na wszystkich możliwych frontach II wojny światowej. Nikt z nich nie miał prawa do powrotu do Polski po 1945 r. Wszyscy zmarli za granicą. Ten film to jest w pewien sposób przywrócenie im prawa głosu, bo my ich naprawdę usłyszymy – co myśleli, jak myśleli, jakie to miało dla nich znaczenie. Reszta to jest technika" - powiedział Bork.

Premiera "Wojny światów" odbędzie się w niedzielę 16 sierpnia o godz. 20.15 w TVP1.

Z kolei w piątek, w Muzeum Narodowym w Warszawie premierowo pokazana zostanie "Wiktoria 1920", czyli produkcja fabularna zrealizowana w technologii VR360 stopni 3D.

Miesiąc później film będzie można oglądać w Internecie. Jak wyjawił reżyser Tomasz Dobosz, "Wiktoria 1920" opowiada o mało znanym epizodzie Bitwy Warszawskiej, "gdy polscy radiowywiadowcy zagłuszali komunikację bolszewikom przy pomocy czytania przez 48 godzin tekstu i kodowania go w alfabecie Morse'a". "Bohater jest zbiorowy. Państwo, widz jest też bohaterem. Bierzecie w tym udział. Chodziło mi o to, żeby zaangażować widza w historie, które są już trochę dalekie od nas. To jest uproszczony przekrój społeczeństwa, które się zrzuciło na tę wygraną" - wyjaśnił.

Na piątek na godz. 18.00 zaplanowano także premierę filmu "Bitwa Warszawska 1920-2020".

Dokument, który pojawi się na kanale YouTube Muzeum Historii Polski, ukazuje nie tylko losy polskich dowódców, wśród nich marszałka Józefa Piłsudskiego, ale także ochotników, studentów, zwykłych ludzi. "Dla nas jest ważne to, że opowiadamy nie tylko o Bitwie Warszawskiej, ale również o tym, jak tworzymy muzeum, ponieważ w tym filmie wykorzystamy ikonografię, obiekty, ale też pokażemy ludzi, którzy pracują nad tworzeniem muzeum zarówno muzealników, historyków" - powiedział dyrektor MHP Robert Kostro.

Dzień wcześniej, w czwartek, na profilach społecznościowych m.in. Instytutu Adama Mickiewicza i MKiDN pojawi się film "The Miracle You've Never Heard Of" autorstwa Stefana Tompsona.

Popularyzator historii polskiej i producent dokumentu "Oni budowali nasze szczęście" wyjaśnił, że spot jest elementem kampanii, która ma przybliżyć zagranicznemu odbiorcy "ogromne znaczenie Bitwy Warszawskiej".

"Historia Polski to jest historia ciągłego dążenia do nadrzędnej wartości, czyli wolności. Jest to historia, która jest ważna dla każdego. Dzisiaj, kiedy mamy powrót pewnych odmian totalitaryzmów w nowej formie, historia Polski szczególnie w kontekście walki z komunizmem czy podczas PRL ta walka stanie się ważna dla ludzi na Zachodzie, w Ameryce Południowej i USA. Mamy dużo do przekazania, mamy czym inspirować ludzi i dlatego też powinniśmy ten element walki Polski - szczególnie z komunizmem - bardzo mocno promować" - podkreślił Tompson. (PAP)

autorka: Daria Porycka

dap/ wj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję