Reklama

Gospodarka

Sasin: decyzja Bundesnetzagentur stawia Nord Stream 2 pod dużym znakiem zapytania

Piątkowa decyzja niemieckiego regulatora, który odmówił udzielenia derogacji dla gazociągu Nord Stream 2, uznając, iż musi on być podporządkowany unijnym regulacjom, stawia ten projekt pod dużym znakiem zapytania – ocenił w piątek wicepremier Jacek Sasin.

2020-05-15 18:39

[ TEMATY ]

Unia Europejska

prawo

Niemcy

Nord Stream 2

PAP

wicepremier Jacek Sasin

Niemiecki regulator rynku energetycznego - Bundesnetzagentur - odmówił w piątek udzielenia derogacji dla gazociągu Nord Stream 2. Tym samym musi on być podporządkowany regulacjom Unii Europejskiej.

„Ta decyzja stawia pod dużym znakiem zapytania cały ten projekt, który jest projektem niebezpiecznym dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i jest niebezpieczny dla całej Europy, ponieważ wprowadza na rynek europejski zasady, które nie mają nic wspólnego z zasadami wolnej konkurencji, z zasadami rynkowymi” – skomentował podczas konferencji prasowej w Ornontowicach na Śląsku wicepremier Jacek Sasin.

„To jest dzisiaj zwycięstwo Polski, ale też zwycięstwo takich zasad, które mówią, że w Europie nie może być równych i równiejszych, nie może być stron, które są traktowane lepiej i gorzej” – dodał szef resortu aktywów państwowych, odnosząc się do decyzji niemieckiego regulatora.

Reklama

W ocenie Sasina, decyzja Bundesnetzagentur pokazuje, że – jak mówił – „jeśli strona polska wykazuje odpowiednią determinację w obronie polskich interesów, to skuteczność tych działań jest naprawdę bardzo wysoka”.

Przypomniał, że wcześniej sąd arbitrażowy w Sztokholmie uznał polskie racje dotyczące zawyżonej ceny surowca gazowego, dostarczonego przez Gazprom do Polski. „To jest drugi taki moment, kiedy widać, jak skutecznie możemy, jeśli ta determinacja jest, o polskie interesy zadbać” – ocenił wicepremier.

Jego zdaniem, niemiecki regulator uznał argumenty spółki PGNiG, wspieranej w tej sprawie przez polski rząd. „Te argumenty doprowadziły do tego, że mamy dzisiaj uznanie, iż inwestycja Nord Stream 2 nie może być wyłączona spod regulacji unijnych, a takie było oczekiwanie firmy budującej ten gazociąg” – wyjaśnił szef resortu aktywów.

Zapewnił, że rząd będzie konsekwentnie zabiegał o polskie interesy. „Ten model działania, który przyjęliśmy od ponad czterech lat, będziemy dalej realizować; będziemy twardo walczyć o polskie interesy - niezależnie od tego, czy dotyczy to tak trudnego partnera jak partner rosyjski, niezależnie jakiego rynku to dotyczy” – zadeklarował wicepremier.

Reklama

W tym przypadku – jak mówił – „walka odbyła się na terenie niemieckim, z partnerem rosyjsko-niemieckim”. "To tym bardziej pokazuje, że mamy dzisiaj narzędzia i mamy możliwości, żeby o polskie interesy zadbać” – uważa minister.

O statusie prawnym Nord Stream 2 Bundesnetzagentur zdecydowała 15 maja 2020 r. Niemiecki regulator oddalił wniosek spółki projektowej Nord Stream 2 AG w sprawie derogacji dla gazociągu Nord Stream 2 od stosowania regulacji prawa Unii Europejskiej.

Także Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo z zadowoleniem przyjęło decyzję niemieckiego regulatora. „Potwierdza ona siłę naszych argumentów przeciwko wyłączeniu Nord Stream 2 spod stosowania regulacji III Pakietu Energetycznego UE. Od początku uważaliśmy, że Nord Stream 2 nie może być uprzywilejowany. Nadal niezmiennie, podobnie jak Rząd RP, stoimy na stanowisku, że projekt Nord Stream 2 niesie negatywne konsekwencje dla bezpieczeństwa dostaw i konkurencji na rynku gazu w Europie Środkowo-Wschodniej" - skomentował cytowany w komunikacie prezes PGNiG Jerzy Kwieciński.

PGNiG wyjaśnia, że spółka Nord Stream 2 AG budująca gazociąg Nord Stream 2 dążyła do wykorzystywania gazociągu przesyłającego gaz z Rosji do Niemiec bez konieczności udostępniania infrastruktury stronom trzecim, rozdziału właścicielskiego (unbundlingu) oraz stosowania transparentnych i rynkowych taryf. Dlatego w styczniu 2020 r. złożyła wniosek o udzielenie derogacji do Bundesnetzagentur.

W marcu 2020 r. do postępowania zostały dopuszczone PGNIG oraz niemiecka spółka zależna PGNiG Supply&Trading. To pozwoliło na przedstawienie w postępowaniu szeregu argumentów przeciwko derogacji dla Nord Stream 2, czego efektem była piątkowa decyzja Bundesnatzagentur.

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czarna lista 14 krajów łamiących wolność religijną

[ TEMATY ]

prawo

wolność religii

czarna lista

Vatican News

Przestrzeganie wolności religijnej na świecie nieznacznie się poprawia. Wciąż są jednak kraje, gdzie w sposób „systematyczny, nieprzerwany i skandaliczny” jest ona naruszana. Czarna lista obejmuje aktualnie 14 krajów. Po latach trafiły na nią znów Indie, Nigeria, Rosja, Syria i Wietnam.

Informuje o tym najnowszy raport amerykańskiej Komisji ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej (USCIRF) powołanej przed 22 laty przez Kongres Stanów Zjednoczonych w celu monitorowania, analizowania i raportowania zagrożeń wolności religijnej na świecie.

Na czarnej liście znajduje się czternaście „krajów szczególnej troski”. Kolejny rok z rzędu są na niej: Birma, Chiny, Erytrea, Iran, Korea Północna, Pakistan, Arabia Saudyjska, Tadżykistan i Turkmenistan, a po latach znów trafiają: Indie, Nigeria, Rosja, Syria i Wietnam.
Raport podkreśla szczególnie złą sytuację w Indiach, gdzie za rządów premiera Narendry Modiego, dochodzi do systematycznego łamania praw mniejszości religijnych i prób przekształcenia tego kraju w państwo wyłącznie dla wyznawców hinduizmu.

W porównaniu z ubiegłorocznym raportem z czarnej listy wykreślono Sudan i Uzbekistan, gdzie, jak podkreślono, dochodzi do zmian budzących nadzieję na poprawę sytuacji. Wciąż znajdują się one jednak na „specjalnej liście obserwacyjnej”, na której amerykańska komisja umieszcza w sumie piętnaście krajów. Są to ponadto: Kuba, Nikaragua, Afganistan, Algieria, Azerbejdżan, Bahrajn, Republika Środkowoafrykańska, Egipt, Indonezja, Irak, Kazachstan, Malezja i Turcja.

Wśród największych „niepaństwowych” zagrożeń wolności religijnej raport wymienia islamski fundamentalizm. Wylicza działania ekstremistów z Al-Szabab w Somalii, Boko Haram w Nigerii, rebeliantów Huti w Jemenie, Państwo Islamskie i talibów w Afganistanie oraz ugrupowanie Hay’at Tahrir al-Sham w Syrii. Raport zauważa również takie niepokojące zjawiska dotyczące łamania wolności religijnej na świecie, jak nękanie przez rząd chiński obrońców praw człowieka poza granicami tego kraju; przyjęcie nowych ustaw o tzw. bluźnierstwie przeciwko Mahometowi w Brunei i Singapurze; nasilenie się antysemityzmu w Europie oraz wzrost ataków na chrześcijańskie miejsca kultu.

CZYTAJ DALEJ

Metropolita poznański w imieniu Stolicy Apostolskiej zajmie się sprawą biskupa kaliskiego

2020-06-02 20:46

[ TEMATY ]

episkopat

Konferencja Episkopatu Polski

EPISKOPAT.PL

Stolica Apostolska upoważniła abp. Stanisława Gądeckiego do przeprowadzenia dochodzenia wstępnego w sprawie zasygnalizowanych zaniedbań biskupa kaliskiego w prowadzeniu spraw o nadużycia seksualne na szkodę osób małoletnich ze strony duchownych.

Publikujemy treść komunikatu metropolity poznańskiego w sprawie biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka.

Komunikat metropolity poznańskiego w sprawie biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka

1. W następstwie formalnego zgłoszenia przekazanego do Stolicy Apostolskiej w dniach 18 i 20 maja 2020 r., Kongregacja ds. biskupów, w oparciu o motu proprio Ojca Świętego Franciszka Vos estis lux mundi (art. 10 §1), pismem z dnia 26 maja 2020 r. upoważniła arcybiskupa metropolitę poznańskiego do przeprowadzenia dochodzenia wstępnego w sprawie zasygnalizowanych zaniedbań biskupa kaliskiego w prowadzeniu spraw o nadużycia seksualne na szkodę osób małoletnich ze strony niektórych duchownych.

2. Ta decyzja odpowiada pragnieniu Ojca Świętego Franciszka ochrony osób małoletnich i dochodzenia do prawdy co do postawionych zarzutów.

3. Do czasu podjęcia innych decyzji, Kongregacja ds. biskupów przeniosła na arcybiskupa metropolitę poznańskiego wyłączną kompetencję do zajmowania się sprawami oskarżeń o nadużycia seksualne, wysuwanych wobec duchownych diecezji kaliskiej, czy to będących już w toku, czy też nowych.

Poznań, dnia 2 czerwca 2020 roku.

CZYTAJ DALEJ

Dar życia w Aleksandowie

2020-06-04 00:09

Joanna Ferens

W Urzędzie Gminy w Aleksandrowie odbyła się akcja poboru krwi zorganizowana przez Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie.

Ze względu na to, że epidemia koronawirusa powoli się uspokaja, szpitale wznawiają planowe zabiegi, operacje i przyjęcia chorych, co automatycznie sprawia, że wzrasta zapotrzebowanie na ten najcenniejszych dar życia – na krew i krwiopochodne leki.

Pobieranie krwi odbywa się przy zachowaniu wszelkich wymogów sanitarnych, zasad higieny i bezpieczeństwa – wyjaśnia pielęgniarka Urszula Chyżyńska z tomaszowskiego Oddziału RCKiK: – Przygotowane są specjalne procedury preselekcji. Zanim osoba wejdzie do pomieszczenia, gdzie ma mieć pobieraną krew, musi wypełnić dodatkową specjalną ankietę, ma mierzoną temperaturę oraz musi zdezynfekować ręce. Gdy wstępnie wyeliminujemy przypadki osób mogących być nosicielami koronawirusa lub mające kontakt z osobami zarażonymi, następują kolejne badania krwiodawców i podejmowana jest decyzja o dopuszczeniu osób do oddania krwi – zaznaczała.

– Krew oddaję od trzech lat, by w ten sposób pomóc osobom potrzebującym. Zapotrzebowanie na krew jest ogromne. Mieszkamy w terenie wiejskim, jest w nim sporo wypadków w rolnictwie, w gospodarstwach czy wypadków drogowych. Wiem, że moja krew trafia do szpitali w Biłgoraju, Zamościu czy Tomaszowie Lubelskim i uratuje życie lub zdrowie mieszkańcom naszego regionu – tłumaczy Dominika Szcząchor. Z kolei Jakub Karczmarzyk podkreśla, że krew oddaje regularnie już od ponad dwóch lat: – Nie wyobrażam sobie, że mogłoby mnie tutaj dziś nie być. Już od wielu miesięcy staram się regularnie oddawać krew. A dlaczego to robię? Z potrzeby serca. Mój tata jest zawodowym kierowcą, narażony jest więc na wypadek drogowy. Kiedyś ta krew może być potrzebna i jemu. Dziś jesteśmy zdrowi, więc my dzielimy się krwią z tymi, którzy jej potrzebują - zaznaczał.

Cały personel medyczny dziękuje wszystkim krwiodawcom za chęć niesienia pomocy i zaangażowanie w oddawanie krwi: –Bardzo dziękujemy krwiodawcom za ich dobre, otwarte serca, za zaangażowanie w oddawanie krwi. Jesteśmy dumni z nich, szczególnie że mimo trwającej pandemii nie boją się, przychodzą mimo wszystko i szczą pomóc w ratowaniu życia innych ludzi. Jesteśmy im za bardzo wdzięczni – dziękowała Urszula Chyżyńska.

Podczas akcji chęć podzielenia się darem życia zadeklarowało czterdziestu czterech krwiodawców, zaś ostatecznie krew oddały trzydzieści trzy osoby. Krew to bezcenny lek, którego nie da się sztucznie wyprodukować w laboratorium, dlatego otwarte serca krwiodawców i ich dar dobroci, który dają z samych siebie w walce o ludzkie życie i zdrowie jest bezcenny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję