Reklama

Rodzina

Światowe lobby aborcyjne wdraża proces „demedykalizacji” aborcji

Sytuację zagrożenia pandemią z premedytacją wykorzystuje aborcyjne lobby do promowania pigułek aborcyjnych, które pozwalają samej kobiecie, bez nadzoru lekarza, na dokonanie aborcji w domu - alarmuje Katolicki Instytut Praw Człowieka i Rodziny (C-FAM).

2020-05-13 16:28

[ TEMATY ]

aborcja

aborcja eugeniczna

adobe.stock.pl

Aborcja Eugeniczna narusza godność człowieka oraz prawo do życia

Bez względu na ryzyko komplikacji zdrowotnych, jakie zazwyczaj niesie ze sobą zażycie pigułek wywołujących poronienie, zwolennicy szerokiego dostępu do aborcji starają się przekonać rządy krajów Europy Zachodniej, że dostęp do tego typu „usług” jest niezbędny, a proces „demedykalizacji aborcji” bardzo potrzebny.

Instytut C-FAM informuje, że rząd brytyjski w ramach rewizji swej polityki zdrowotnej umożliwił kobietom do 10. tygodnia ciąży zakup pigułek aborcyjnych pocztą. Nowe przepisy eliminują konieczność skierowania kobiety na aborcję przez lekarza. Aby otrzymać pigułki, osoba chcąca dokonać aborcji musi tylko telefonicznie skontaktować się z pielęgniarką lub położną. Potem, zgodnie z formułą „zrób to sam”, samodzielnie może wywołać aborcję w domu.

Jednym z argumentów zwolenników aborcji na rzecz „niezbędności” aborcji jest odnotowany w czasach przymusowej izolacji wzrost przemocy domowej. Jednak przedstawiciele brytyjskiego Stowarzyszenia Obrony Dzieci Nienarodzonych (SPUC) zauważają, że to właśnie nowe przepisy ułatwiają sytuacje, w których agresywni partnerzy zmuszają kobiety do sięgnięcia po aborcyjne pigułki. „Wiemy, że przemoc domowa jest ogromnym wskaźnikiem aborcji” – zauważyła Antonia Tully z SPUC.

Reklama

Także francuskie ministerstwo zdrowia poluzowało przepisy dotyczące stosowania pigułek aborcyjnych i pozwoliło na korzystanie z nich samodzielnie w domu. Może to zrobić kobieta do 9. tygodnia ciąży. Urzędnicy uzasadniają zmianę polityki ograniczonym dostępem do usług zdrowotnych podczas pandemii i sytuacji kwarantanny.

Obrońcy życia zwracają uwagę na to, że w krajach, w których podkreślano, że aborcja musi być „bezpieczna”, a jej wykonanie nadzorowane przez licencjonowanych lekarzy w warunkach klinicznych, dziś promowana jest „demedykalizacja” aborcji. Kobiety zapewnia się, że same mogą jej dokonać w warunkach domowych, nawet wtedy, gdy prawo tego zabrania. Co więcej, zwolennicy aborcji, chętnie zaprzęgają do swej argumentacji autorytetu Światowej Organizacji Zdrowia, która pochwala tego typu działania – zauważa C-FAM.

Realizacja postulatu „demedykalizacji” aborcji, idącego w parze z żądaniem feministycznych środowisk, by kobiety odzyskały kontrolę nad swym ciałem, natrafiło niespodziewanie na konkretną przeszkodę. Firmy, które produkują pigułki aborcyjne, również zostały dotknięte pandemią, a ich możliwości mocno ograniczone.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Licznik aborcji wciąż tyka”. Obrońcy życia domagają się zajęcia ustawą chroniącą życie

[ TEMATY ]

Zatrzymaj aborcję

aborcja eugeniczna

CZiR

„Apeluję o niezwłoczne rozpoczęcie prac nad projektem „Zatrzymaj aborcję” – czytamy w petycji skierowanej do członków komisji sejmowych oraz premiera. Internauci podkreślają, że „licznik aborcji wciąż tyka” i każdy dzień zwłoki w procedowaniu projektu wzmacniającego ochronę życia, statystycznie oznacza śmierć trojga dzieci nienarodzonych.

Autorem petycji jest Centrum Życia i Rodziny, które zwraca uwagę na to, że w wyniku tzw. przesłanki eugenicznej, każdego dnia statystycznie ginie troje dzieci. Tym samym niezwykle istotne jest jak najszybsze procedowanie obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”, który trafił do prac w Sejmowej Komisji Zdrowia oraz Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Każdy internauta może przynaglić polityków do prac nad ustawą składając swój podpis na stronie www.licznikaborcji.pl. Oprócz samej petycji, do polityków każdego tygodnia będzie spływała aktualna, szacowana liczba dzieci uśmierconych ze względu na podejrzenie niepełnosprawności lub choroby zagrażającej życiu.

„Stanowczo nie zgadzam się na utrzymanie obecnego aborcyjnego status quo. Jego konsekwencją jest śmierć statystycznie 3 dzieci dziennie wyłącznie z powodu dużego prawdopodobieństwa niepełnosprawności, upośledzenia lub choroby” – czytamy w petycji zamieszczonej pod adresem licznikaborcji.pl.

Członkowie sejmowych komisji opiniujących projekt „Zatrzymaj aborcję”, premier, a także minister zdrowia oraz minister rodziny, pracy i polityki społecznej, wraz z petycją otrzymają również informację o aktualnej liczbie osób domagających się zmiany prawa aborcyjnego. Każdy z internautów w odpowiedniej rubryce może także zamieścić swoje własne przesłanie do polityków. Komentarze zostaną zebrane i przekazane parlamentarzystom oraz szefowi rządu i wymienionym wyżej ministrom.

„Apeluję więc do Państwa o niezwłoczne podjęcie prac w celu zapewnienia ochrony życia nienarodzonym dzieciom, a zwłaszcza tym, co do których zachodzi podejrzenie niepełnosprawności!” – napisano w petycji. Jej autorzy zwracają uwagę na to, że obowiązująca aktualnie w Polsce tzw. przesłanka eugeniczna, „zdecydowanie narusza zapisy podstawowych aktów prawnych obowiązujących w Polsce”.

Centrum Życia i Rodziny podkreśla, że Konstytucja gwarantuje każdemu człowiekowi prawną ochronę życia, niezależnie od jego wieku lub stanu zdrowia. Co więcej, nakłada na władze obowiązek pomocy w zabezpieczeniu egzystencji osobom niepełnosprawnym.

Także sygnowana przez Polskę Konwencja Praw Dziecka opowiada się za ochroną życia od momentu poczęcia. Tym samym, szybkie procedowanie projektu „Zatrzymaj aborcję”, staje się jeszcze bardziej zasadne, ponieważ pozwoli ostatecznie zlikwidować tzw. przesłankę eugeniczną.

CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie ws. wywiadu z ks. Isakowiczem-Zaleskim

2020-06-01 15:24

BP KEP

Prezentujemy treść oświadczenia ws. wywiadu z ks. Isakowiczem-Zaleskim.

W odpowiedzi na pytania kierowane do redakcji „Niedzieli” w sprawie wywiadu, który przeprowadziłam z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim, oświadczam, że publikacja, która ukazała się na stronie internetowej edycji wrocławskiej, została zamieszczona bez wiedzy Redaktora Naczelnego Tygodnika „Niedziela”.
Agnieszka Bugała

Wywiad Agnieszki Bugały z ks. Tadeuszem Isakowiczem–Zaleskim

CZYTAJ DALEJ

Dar życia w Aleksandowie

2020-06-04 00:09

Joanna Ferens

W Urzędzie Gminy w Aleksandrowie odbyła się akcja poboru krwi zorganizowana przez Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie.

Ze względu na to, że epidemia koronawirusa powoli się uspokaja, szpitale wznawiają planowe zabiegi, operacje i przyjęcia chorych, co automatycznie sprawia, że wzrasta zapotrzebowanie na ten najcenniejszych dar życia – na krew i krwiopochodne leki.

Pobieranie krwi odbywa się przy zachowaniu wszelkich wymogów sanitarnych, zasad higieny i bezpieczeństwa – wyjaśnia pielęgniarka Urszula Chyżyńska z tomaszowskiego Oddziału RCKiK: – Przygotowane są specjalne procedury preselekcji. Zanim osoba wejdzie do pomieszczenia, gdzie ma mieć pobieraną krew, musi wypełnić dodatkową specjalną ankietę, ma mierzoną temperaturę oraz musi zdezynfekować ręce. Gdy wstępnie wyeliminujemy przypadki osób mogących być nosicielami koronawirusa lub mające kontakt z osobami zarażonymi, następują kolejne badania krwiodawców i podejmowana jest decyzja o dopuszczeniu osób do oddania krwi – zaznaczała.

– Krew oddaję od trzech lat, by w ten sposób pomóc osobom potrzebującym. Zapotrzebowanie na krew jest ogromne. Mieszkamy w terenie wiejskim, jest w nim sporo wypadków w rolnictwie, w gospodarstwach czy wypadków drogowych. Wiem, że moja krew trafia do szpitali w Biłgoraju, Zamościu czy Tomaszowie Lubelskim i uratuje życie lub zdrowie mieszkańcom naszego regionu – tłumaczy Dominika Szcząchor. Z kolei Jakub Karczmarzyk podkreśla, że krew oddaje regularnie już od ponad dwóch lat: – Nie wyobrażam sobie, że mogłoby mnie tutaj dziś nie być. Już od wielu miesięcy staram się regularnie oddawać krew. A dlaczego to robię? Z potrzeby serca. Mój tata jest zawodowym kierowcą, narażony jest więc na wypadek drogowy. Kiedyś ta krew może być potrzebna i jemu. Dziś jesteśmy zdrowi, więc my dzielimy się krwią z tymi, którzy jej potrzebują - zaznaczał.

Cały personel medyczny dziękuje wszystkim krwiodawcom za chęć niesienia pomocy i zaangażowanie w oddawanie krwi: –Bardzo dziękujemy krwiodawcom za ich dobre, otwarte serca, za zaangażowanie w oddawanie krwi. Jesteśmy dumni z nich, szczególnie że mimo trwającej pandemii nie boją się, przychodzą mimo wszystko i szczą pomóc w ratowaniu życia innych ludzi. Jesteśmy im za bardzo wdzięczni – dziękowała Urszula Chyżyńska.

Podczas akcji chęć podzielenia się darem życia zadeklarowało czterdziestu czterech krwiodawców, zaś ostatecznie krew oddały trzydzieści trzy osoby. Krew to bezcenny lek, którego nie da się sztucznie wyprodukować w laboratorium, dlatego otwarte serca krwiodawców i ich dar dobroci, który dają z samych siebie w walce o ludzkie życie i zdrowie jest bezcenny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję