Reklama

Świat

Amazonia: brutalne uderzenie koronawirusa

"To nie jest paradoks. Mieszkamy w środkowej części regionu Amazonki, który produkuje tlen dla całego świata i umieramy, ponieważ nie mamy tlenu" - powiedział w rozmowie z Radiem Watykańskim duchowny odpowiedzialny za diecezję Iquitos w peruwiańskiej części lasów deszczowych Amazonii. O. Miguel Fuentes zwrócił uwagę na tragiczne konsekwencje koronawirusa dla biednych krajów. „Brakuje tlenu do leczenia zarażonych, lekarstw i wciąż jesteśmy osłabieni przez wcześniejsze epidemie w naszym regionie” - powiedział zakonnik.

[ TEMATY ]

Amazonia

koronawirus

wikipedia.org

Diecezja, którą kieruje o. Fuentes jako wikariusz apostolski, rozpoczęła kampanię zbierania funduszy na zakup respiratorów. „Koronawirus bardzo mocno uderza w ludzi w Iquitos, a wzdłuż rzeki jest wielu zarażonych i chorych oraz wielu zmarłych. Wirus rozprzestrzenia się również w innych częściach Amazonii, oprócz Iquitos, Guayaquil i Manaus należą do najbardziej dotkniętych koronawirusem miast” - powiedział.

"Uderzenie koronawirusa jest brutalne ponieważ ogólne warunki zdrowotne tutaj nie mówiąc już o warunkach życia, nie są nie najlepsze. Mieliśmy tutaj kolejną epidemię, gorączkę denga i do tego panujące powszechne ubóstwo. Właśnie dlatego ta pandemia uderza nas bardzo mocno” - powiedział o. Fuentes.

Reklama

Do tej pory prawie 55 000 osób w Peru zostało zarażonych koronawirusem, a ponad 1500 osób zmarło z tego powodu. Od około połowy kwietnia krzywa infekcji gwałtownie rośnie. W sąsiedniej Brazylii biskupi twierdzą, że w Manaus i Belem system opieki zdrowotnej już dawno się załamał. Rdzenni mieszkańcy są szczególnie narażeni na zachorowanie.

„Największą trudnością dla chorych i zakażonych jest to, że szpitale zostały już wcześniej przeciążone poprzednimi epidemiami i pracują bez przerwy w czasie ataku koronawirusa. Udostępniono inne pomieszczenie, takie jak kościelne domy opieki dla ludzi w podeszłym wieku i szkoły, ale są one już przepełnione. Chorzy mają trudności ze znalezieniem miejsc, w których można by było się nimi zaopiekować, brakuje lekarstw, a jeśli już gdzieś jest lekarstwo to jest ono bardzo drogie. Znalezienie tlenu to prawie cud" - powiedział o. Fuentes.

Zakonnik szacuje, że ok. 80 procent ludzi w jego mieście Iquitos i w ogóle w Amazonii w ogóle nie ma dostępu do tlenu. Krewni chorych robią wszystko, aby jakoś go zdobyć. „Ale oczywiście ich przemieszczanie się prowadzi również do większej liczby zainfekowanych. Tylko w Iquitos potrzebujemy obecnie 500 butli z tlenem dziennie. Produkcja nie nadąża. Dostajemy jedynie 200 butli dziennie. Dlatego ludzie po prostu umierają, ponieważ nie otrzymują tlenu” - zaznaczył zakonnik.

Reklama

Nawiązał do zeszłorocznego Synodu Biskupów dla Amazonii w Watykanie i zachęty papieża Franciszka, aby jakoś radził sobie z trudnościami życiowymi i duszpasterskimi w tym regionie Amazonii. "Ale jeszcze nie było widać żadnego koronawirusa" - zaznaczył.

„Teraz ludzie w Iquitos są przestraszeni. Widzisz umarłych. Widzisz, jak wszystko szuka środków medycznych. Wielu stosuje w potrzebie tradycyjne środki domowe, ale oczywiście to nie wystarcza. Teraz możesz zobaczyć, jak umiera sąsiad lub ktoś z twojej rodziny. Nikt nie przygotował na to ludzi, nie wytłumaczył w języku zrozumiałym dla rdzennej kultury amazońskiej” - powiedział o. Fuentes.

2020-05-07 15:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Grzesiowski: liczba zachorowań na koronawirusa nie będzie szybko spadała

2020-12-05 16:37

[ TEMATY ]

koronawirus

COVID‑19

Karol Porwich/Niedziela

Liczba zachorowań nie będzie szybko spadać, bo mamy sporo zakażeń, które wymykają się spod kontroli - powiedział PAP ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19 Paweł Grzesiowski. Najskuteczniejsze w tej sytuacji jest przeprowadzanie większej liczby testów, także u osób bezobjawowych - dodał.

W sobotę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 12 430 nowych zakażeniach koronawirusem, zmarły 502 osoby. Ostatniej doby wykonano ponad 35,8 tys. testów na koronawirusa, w tym 10,1 tys. antygenowych.

Jak wskazał Grzesiowski, przy tej liczbie testów nie ma intensywnego spadku liczby zakażeń, co potwierdza, że mamy wypłaszczoną krzywą zachorowań, "niestety na poziomie powyżej 10 tys.".

"Na ten moment widać, że liczba zachorowań nie będzie dalej szybko spadała, bo mamy sporo zakażeń, które wymykają się spod kontroli - nietestowanych, albo rodzinnych" - ocenił Grzesiowski. Dodał, że widać je potem po "rosnącej liczbie zakażeń objawowych i wykrywanych dopiero w szpitalach".

Zdaniem Grzesiowskiego liczba zgonów nie powinna być brana pod uwagę, jeżeli chodzi o ocenę bieżącej sytuacji, bo "koreluje z poziomem zachorowań sprzed 2-3 tygodni". Przyznał, że średnie tygodniowe zachorowań są wprawdzie niższe, ale nie jest to taki trend spadkowy, jak by się mogło wydawać, "że spadnie poniżej 5 tys. zachorowań dziennie bardzo szybko".

Według Grzesiowskiego najskuteczniejszym sposobem działania w tej sytuacji jest przeprowadzanie większej liczby testów - tym bardziej, że mamy już bardzo dużo placówek, które wykonują testy antygenowe. "Pacjenci często nie zgłaszają się do badań, bo nie chcą znaleźć się w systemie nadzoru sanitarnego - oznacza to bowiem obowiązkową izolację, rodzinną kwarantannę" - zaznaczył. Zwrócił uwagę, że często dostęp do testów jest utrudniony, np. dla osób starszych, chorujących w domu.

Jak podkreślił ekspert, bardzo dużo o rzeczywistej sytuacji pandemicznej w kraju mówią precyzyjne dane dotyczące liczby testów genetycznych i antygenowych, z rozbiciem na wyniki dodatnie i ujemne na poziomie powiatów. "Tych danych nie mamy" - powiedział. (PAP)

Autor: Magdalena Jarco

maja/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Dzwon „Głos Nienarodzonych” zabrzmi na Jasnej Górze

2020-12-04 19:19

[ TEMATY ]

Jasna Góra

nienarodzone dzieci

dzwon Głos Nienarodzonych

Bozena Sztajner/Niedziela

Ma poruszać sumienia i przypominać o niezbywalnym prawie do życia każdego dziecka poczętego. 8 grudnia w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP na Jasną Górę dotrze dzwon „Głos Nienarodzonych”. Ważący tonę odlew powstał z inicjatywy fundacji „Życiu Tak” im. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Każdy kto chce wybić na nim gong powinien zadeklarować swą troskę o życie poczęte.

- Wobec wielkiej fali niepokoju w Polsce, gdy przeciwnicy życia wychodzą na ulice, gdzie się uciekać jak nie do Matki. Dlatego w tak trudnym czasie dla obrony życia postanowiliśmy tu właśnie ten dzwon przywieść, by tu odezwało się jego serce - powiedział Bogdan Romaniuk, wiceprezes fundacji „Życiu Tak”, pomysłodawca wykonania dzwonu.

Najważniejszym momentem będzie Msza Św. sprawowana przed Cudownym Obrazem Matki Bożej o godz.13.30 w intencji obrony i ochrony życia poczętego, o uspokojenie sytuacji w Polsce i o to, aby prawomocny wyrok Trybunału Konstytucyjnego chroniący nienarodzone życie w Polsce, zaczął obowiązywać.

Do udziału w modlitwie zaproszeni zostali przedstawiciele różnych środowisk włączających się na różnych płaszczyznach w walkę o życie poczęte np. przedstawiciele Stowarzyszenia Polskich Lekarzy Katolickich czy Związku Podhalan.

8 grudnia po każdej Mszy Św., do późnego popołudnia, na Jasnej Górze będzie można uderzyć w dzwon „Głos nienarodzonych” i w ten sposób zjednoczyć się w wielkiej modlitwie i wołaniu o szacunek dla każdego poczętego życia. - Wierzymy, że każde uderzenie jest swoistym upomnieniem się o życie w łonie matki - podkreśla Bogdan Romaniuk.

Dzwon „Głos nienarodzonych” został odlany w przemyskiej pracowni ludwisarskiej Jana Felczyńskiego 26 sierpnia tego roku. To kolejny wyjątkowy projekt powierzony tej rodzinnej manufakturze, która od 1808r. specjalizuje się w odlewaniu dzwonów o specjalnym przeznaczeniu. Choć powstał dla parafii Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, nie został na stałe zawieszony na kościelnej dzwonnicy, ale towarzyszy w marszach i innych przedsięwzięciach propagujących obronę życia poczętego w całej Polsce.

Ważący niemal tonę dzwon na zewnętrznej ścianie u dołu ozdobiony jest ornamentem w kształcie łańcuchów kodów genetycznych ojca i matki. Między nimi umieszczona jest nazwa dzwonu, odlew USG dziecka poczętego oraz odlew tablic symbolizujących Dekalog. Są tam też umieszczone m.in. słowa piątego przykazania: „Nie zabijaj”.

Symbolicznego pierwszego uderzenia oraz błogosławieństwa dokonał we wrześniu papież Franciszek.

- Dźwięk tego dzwonu ma potęgować prośby nienarodzonych dzieci: darujcie nam życie, nie zabijajcie nas mówił prof. Bogdan Chazan. - Drugi aspekt wiąże się z wezwaniem do modlitwy. Powinniśmy się modlić za nienarodzone dzieci. Za rodziców, którzy rozważają możliwość zabicia nienarodzonego dziecka, aby nie czynili tego. Za lekarzy, aby wreszcie uznali, że zabicie nienarodzonego dziecka jest sprzeczne z ich etosem zawodowym. Poza tym trzeba się modlić za organizatorów opieki medycznej, aby nie narażali personelu medycznego na łamanie sumień oraz za rządzących, aby jeszcze bardziej chronili nienarodzone życie - mówi znany ginekolog.

Bogdan Romaniuk zwraca uwagę, że rocznie 42 mln dzieci na świecie zabijanych jest w wyniku aborcji. Te dane zmuszają do myślenia, inspirują do działania - powiedział wiceprezes fundacji „Życiu Tak”.

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś: jakie kroki powinniśmy podjąć dziś w Kościele?

2020-12-05 17:50

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

W ostatnim dniu pierwszego tygodnia adwentowego oczekiwania podczas porannej Mszy świętej Roratniej metropolita łódzki zwrócił uwagę wiernych na to, że - obietnica dana przez Pana, jest motorem napędzającym dzieje zbawienia!

- Świeca roratnia pozwala nam czytać to słowo bardzo konkretnie.- tłumaczył w homilii arcybiskup Grzegorz. - Maryja jest pierwszą, na której słowo obietnicy się wypełniło. Maryja Adwentowa jest tą, z którą się Pan jednoczy tak, że już od Niej nie odstąpi - staje się jej Synem, wchodzi z Nią w tak bliską, intymną i tak nierozerwalną relację jaka jest między dzieckiem w łonie, a Matką, która Go nosi. To są takie więzi, które nigdy nie przestają być aktualne, żywe, zobowiązujące. – zauważył kaznodzieja.

- Kiedy patrzymy na Maryję odkrywamy jeszcze raz to, że wszystkie obietnice Pana Boga spełniają się w Jezusie. On jest obietnicą ostateczną. On i Duch Święty, którego nam przekazuje. Jezus jest pokarmem. Duch Święty jest napojem. Jezus leczy nasze rany – te najgłębsze jakie nam zadaje grzech. Jezus jest naszą drogą! Bez Niego nie ma pomyślności! – podkreślił.

Odnosząc się do aktualnej sytuacji Kościoła celebrans przywołał słowo ewangelii i wyjaśnił - może wszyscy pytamy się dziś: co należy czynić? Jakie są następne prawdziwe kroki, które powinniśmy podjąć w Kościele? Dziś mamy konkretną odpowiedź udzieloną przez Jezusa: potrzebni są ludzie posłani przez Boga do misji. To nie jest kwestia braku ludzi, ale to jest kwestia braku ich decyzji. Oni są, tylko muszą być wyrzuceni – posłani – bo nie odnajdują w sobie argumentacji, siły, przekonania, dynamiki. Jezus widzi, że to nie jest taki czas na spokojne planowanie, ale na gwałtowne posłanie do misji! – zauważył łódzki pasterz.

Jutro - w II Niedzielę Adwentu - Msza święta on-line z kaplicy domowej metropolity łódzkiego na kanale YouTube Archidiecezji Łódzkiej oraz na stronie www.archidiecezja.lodz.pl o godz. 9:30.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję