Reklama

Kościół

Hejt i groźby wobec wolontariuszki

Fundacja Pro – Prawo do Życia oświadcza, że groźby karalne, pomówienia oraz mowa nienawiści skierowane wobec wolontariuszki Fundacji Zuzanny Wiewiórki zostały udokumentowane i zostaną przekazane organom ścigania w formie zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

[ TEMATY ]

oświadczenie

hejt

Fundacja Pro – Prawo do Życia

źródło: https://stronazycia.pl/

Przypominamy, że w świetle

Art. 190 Kodeksu Karnego „Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”,

Reklama

Art. 212 Kodeksu Karnego „Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.”

Zuzanna Wiewiórka uratowała życie dziecka, które miało zostać zabite poprzez aborcję za pomocą pigułek poronnych. Teraz grożą jej zwolennicy organizacji aborcyjnych, które pośredniczą w nielegalnym handlu tego typu środkami.

Wolontariuszka zmaga się teraz z groźbami i innymi aktami nienawiści, które płyną ze strony zwolenników organizacji aborcyjnych. Usłyszała liczne wyzwiska, groźby i obelgi. W nocy próbowano włamać się na jej profil na Facebooku. W internecie publicznie udostępniono jej prywatne dane wraz z adresem zamieszkania, sugerując dalsze nękanie, które miałoby wyjść poza ramy internetu.

Te groźby to odpowiedź środowisk aborcyjnych na prowadzoną od kilku lat przez Fundację Pro-Prawo do życia ogólnopolską kampanię społeczną "Stop pigułce śmierci", której celem jest informowanie Polaków na temat skutków działania aborcyjnych pigułek oraz niesienie pomocy kobietom namawianym do aborcji.

2020-05-07 12:53

Ocena: +5 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie szpitala ws. śmierci czteromiesięcznego dziecka zakażonego koronawirusem

2020-11-04 10:31

[ TEMATY ]

zmarły

oświadczenie

gabi_menasha/Foter/CC BY

Zakażony koronawirusem czteromiesięczny chłopczyk, który w niedzielę zmarł w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka (GZCD), cierpiał na ciężką niewydolność oddechową i krążeniową, która w kolejnych dniach przekształciła się w niewydolność wielonarządową – podał szpital.

Informację o śmierci zakażonego koronawirusem czteromiesięcznego chłopczyka z powiatu cieszyńskiego przekazała we wtorek Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach. To prawdopodobnie najmłodsza ofiara SARS-CoV-2 w Polsce. Służby prasowe wojewody śląskiego informowały we wtorek, że dziecko miało choroby współistniejące.

„Pacjent został przyjęty do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach 19 października 2020 w stanie bardzo ciężkim, z obciążonym wywiadem chorobowym oraz pozytywnym wynikiem testu w kierunku wirusa SARS-CoV-2. Został przyjęty na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii” - podali przedstawiciele GCZD w przesłanym w środę PAP oświadczeniu.

Jak dodali, u dziecka występowała ciężka niewydolność oddechowa i krążeniowa, która w kolejnych dniach, pomimo wielokierunkowego intensywnego leczenia, przekształciła się w niewydolność wielonarządową. Stan pacjenta nie poprawił się. 1 listopada 2020 niemowlę zmarło.

„Jesteśmy głęboko zasmuceni tym tragicznym zdarzeniem. Rodzinie przekazujemy wyrazy głębokiego współczucia i wsparcia” - napisano w oświadczeniu.

Jak zaznaczył rzecznik szpitala Wojciech Gumułka, uwzględniając dobro rodziny zmarłego dziecka, placówka nie będzie udzielała dodatkowych informacji w tej sprawie.(PAP)

autor: Krzysztof Konopka

kon/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Niedziela Ogólnopolska 49/2017, str. 33

[ TEMATY ]

adwent

arepa/fotolia.com

Okres Adwentu, który rozpoczyna nowy rok liturgiczny, ma trzy zasadnicze wymiary. Po pierwsze – upamiętnia oczekiwanie starotestamentowego Izraela na zbawczą interwencję Bożą, które doczekało się spełnienia w życiu i działalności Mesjasza, którym jest Jezus z Nazaretu. Po drugie – ma ukierunkowanie eschatologiczne i wskazuje na powtórne przyjście uwielbionego Jezusa Chrystusa, które nastąpi na końcu czasów. Po trzecie – przygotowuje wiernych na radosne przeżywanie uroczystości Bożego Narodzenia. Na progu Adwentu z ufnością powtarzamy modlitwę starotestamentowego psalmisty: „Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie”.

Pierwsze czytanie, które pochodzi z Księgi Izajasza, nawiązuje do dramatycznej sytuacji Izraelitów, którzy przez liczne grzechy odwrócili się od Boga i zaniedbali podatność na Jego miłosierdzie. Obrazy skrwawionej szmaty i zwiędłych liści świadczą, że własnymi siłami nie zdołają wydobyć się z otchłani zła, które ich gnębi i poniża. Dlatego wołaniu proroka towarzyszą mocne wyznanie wiary w Boga, który jest Ojcem i Odkupicielem, oraz donośne wołanie do Niego: „Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił”. Bóg zawsze wychodzi naprzeciw tym, co radośnie pełnią sprawiedliwość i pamiętają o Jego drogach. Zbawcze działanie Boga, w którym przejawia się Jego miłosierdzie, umożliwia głęboką wewnętrzną odnowę człowieka, której owocem jest uzdrawiające nawrócenie.

Czytanie z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian ukazuje, na czym polega nowa sytuacja wyznawców Chrystusa. Wzbogaceni przez Jego łaskę mają dawać o niej wierne świadectwo. Życie chrześcijan, naznaczone oczekiwaniem na objawienie się Pana, jest przez Niego stale podtrzymywane i umacniane. Już cieszymy się współuczestnictwem z Synem Bożym, a zarazem wyczekujemy trwałego zjednoczenia z Nim w wieczności. Życie chrześcijan ma więc dwa bieguny: „już tak” oraz „jeszcze nie”. Wzgląd na to wzmacnia naszą nadzieję, że w tym, co dotyczy sensu i ostatecznego przeznaczenia życia, nigdy nie jesteśmy sami ani zdani wyłącznie na siebie.

W słowach, które Jezus skierował do swoich uczniów, dar życia został porównany do domu powierzonego naszej opiece i trosce. Dawcą i Panem życia jest Bóg, który w swoim czasie odbierze swoją własność. Nie wiemy, kiedy to nastąpi i dlatego zawsze trzeba być przygotowanym na spotkanie z Bogiem. Wezwanie do czujności brzmi szczególnie donośnie w okresie Adwentu. Czas, którego rytm wyznaczają cztery kolejne niedziele, to dobra sposobność do odnowienia życia i jeszcze mocniejszego związania go z Bogiem. Wezwanie do czujności skierowane jest do wszystkich, a więc do każdego. Przeciwieństwo czujności stanowi obraz snu, kiedy nie jesteśmy podatni na to, co do nas przychodzi. Czujność to cnota, która otwierając nas na bezmiar Bożego Miłosierdzia, sprzyja odrzuceniu grzechów, które nas gnębią i upokarzają. Podczas Adwentu szczególnie doniośle brzmi wołanie Jezusa: „Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie!”.

CZYTAJ DALEJ

Niestrudzony pielgrzym. Śp. Ryszard Gronowski

2020-11-30 07:52

Paweł Wysoki

Ryszard Gronowski, uczestnik wszystkich pieszych pielgrzymek z Lublina na Jasną Górę, zakończył ziemską wędrówkę.

Niespodziewana śmierć „Rysia od krzyża” zaskoczyła wszystkich. 70-letni mężczyzna, dobrze znany w kręgu kolejnych pokoleń pątników, rokrocznie wyczekiwał sierpniowych dni, naznaczonych wędrówką do tronu Jasnogórskiej Pani. Widok kapelusika, ozdobionego kilkudziesięcioma pielgrzymkowymi znaczkami, budził serdeczny uśmiech i szczere zaciekawienie. Ciągle powtarzał, że pielgrzymka to całe jego życie. Wyruszał z Lublina i wychodził do Częstochowy w pierwszym szeregu, zawsze z wysoko uniesionym krzyżem. Nigdy nie chciał się z nim rozstawać.

Ostatnie odwiedziny

W ciągu roku śp. Ryszard Gronowski niemal codziennie bywał w archikatedrze. Gorliwie uczestniczył w mszach św., a podczas uroczystości szedł na czele procesji liturgicznej. Oczywiście z krzyżem. Był nestorem katedralnej liturgicznej służby ołtarza; tej szlachetnej pracy poświęcił ponad 40 lat życia. 13 listopada, w piątkowe popołudnie, na zaproszenie proboszcza ks. Adama Lewandowskiego odwiedził katedrę po raz ostatni. Wokół trumny zgromadzili się bliscy zmarłego, w tym grono zaprzyjaźnionych pielgrzymów. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył abp Stanisław Budzik.

- To ostatnie odwiedziny pana Rysia w świątyni, którą odwiedzał tysiące razy. Przyszedł na ostatnią modlitwę, którą za niego zanosimy. Wręcz mamy taki obowiązek, bo on zawsze zapewniał, że się za nas modli - powiedział ksiądz arcybiskup. Jak podkreślił, pan Ryszard był otwarty, uśmiechnięty, gotów do pomocy. Bardzo kochał katedrę; wielkim szacunkiem darzył biskupów i kapłanów. Swoją życzliwością otaczali go księża i siostry zakonne, a on umiał się pięknie odwdzięczyć. - Będzie nam go brakowało. Jego odejście zaskoczyło nas i zasmuciło. Dziś modlimy się, by Chrystus, w którego wierzył i któremu ufał, przyjął go do chwały świętych i zbawionych, a nas prowadził takimi drogami doczesnej ojczyzny, byśmy mogli kiedyś zawitać w ojczyźnie niebieskiej - powiedział pasterz.

Rysio od krzyża

Ryszard Gronowski przyszedł na świat w Lublinie w 1950 r. W 1985 r. ożenił się z Haliną; doczekali się syna Mateusza. Gdy przed sześciu laty małżonka zmarła, pan Ryszard głęboko przeżył rozstanie. Teraz spoczął obok niej na cmentarzu komunalnym na Majdanku. Przez 37 lat pracował na Uniwersytecie Przyrodniczym jako pomoc techniczna. Był „niezwyczajny w zwyczajności”. W archikatedrze, u stóp krzyża znajdował siły do pokonywania codziennych trudności. - Podczas celebracji szedł z wysoko uniesionym krzyżem, jakby chciał wypowiedzieć wielkopiątkowe „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata. Pójdźmy z pokłonem”. Nic dziwnego, że niektórzy mówili o nim „Rysio od krzyża”. On się krzyżem niesionym w katedrze i na pielgrzymce chlubił jak św. Paweł, jak święci z różnych epok, dla których krzyż był źródłem świętości, nawrócenia, ubóstwa, dobroci, heroizmu, miłości, odwagi - powiedział w homilii abp Budzik.

Prawdziwie szczęśliwym może być tylko taki człowiek, który przylgnie do Chrystusowego krzyża, który całym sercem pokocha Zbawcę. Tę prawdę doskonale zrozumiał śp. Ryszard Gronowski. - Pan zawsze przychodzi z pomocą tym, którzy Go szczerym sercem szukają i odnajdują w znaku krzyża, w Kościele, w Eucharystii. Do takich należał pan Ryszard. Teraz ten niestrudzony pielgrzym dotarł do celu wszystkich ludzkich pielgrzymek. Niech przyjmie go do siebie ukrzyżowany i zmartwychwstały Chrystus, którego w rękach i sercu nosił, w którego tak mocno wierzył - powiedział ksiądz arcybiskup.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję