Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Czytanki Majowe

Matka Boża Dzikowska

Wikipedia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rozważanie 5 – Różańcowa Matka Boża Dzikowska (5 maja) W pięknej kotlinie sandomierskiej, tuż nad Wisłą, położone jest miasto Tarnobrzeg. W XVII wieku właściciele tych terenów – Tarnowscy – osiadli w Dzikowie, wybudowali w Tarnobrzegu kościół i klasztor dominikanów, gdzie czczona jest Różańcowa Matka Boża Dzikowska. Najstarsze wzmianki mówiące o obrazie pojawiają się już w 1593 roku. Był to okres założenia prywatnego miasta Tarnobrzega na prawie magdeburskim. Sam obraz Matki Boskiej później zwanej Dzikowską, prawdopodobnie pochodzi ze szkoły flamandzkiej i przedstawia Świętą Rodzinę podczas ucieczki do Egiptu. Na tle ciemnego wnętrza, widnieją postacie Maryi z Dzieciątkiem i św. Józefem. Oblicze Maryi jest niezwykle miłe, jest to twarz młodziutkiej dziewczyny. Piękno Matki jest dostojne i fascynujące. Maryja tuli do prawego boku Dzieciątko spowite wzorzystą tkaniną i opasane trzykrotnie żółtym pasem. Maleńki Jezus, przytulony do piersi Matki wręcza Jej trzymane w lewej rączce kilka wisienek i kwiat róży, symbol różańca. Drugoplanową postacią jest św. Józef, który ubrany w brązową suknię zajmuje miejsce w lewej części obrazu za Dzieciątkiem. Wzrokiem pełnym niepokoju wpatruje się w zadumaną Maryję, wszak przed nimi długa droga przez pustynię. Młodziutka twarz Maryi nacechowana jest czułością wobec Synka, którego tuli do siebie obiema rękami i ku któremu pochyla głowę. Początki historii tego obrazu są mało znane. Z XVIII-wiecznego dzieła „Wonność Róży Jerychońskiej” dowiadujemy się, że obraz został ofiarowany państwu Białkowskim, przez pewnego żołnierza wojsk pancernych z Wołynia. W ich pałacu był przechowywany we wielkiej czci przez siedem lat. Następnie przekazany Janowi Stanisławowi Amor Tarnowskiemu i jego małżonce Zofii z Firlejów – dziedzicom na Dzikowie. Umieszczony w ramach i zawieszony na ścianie przyciągał swym pięknem oczy gospodarzy i gości. Wkrótce obraz zasłynął łaskami. W nocy nad kaplicą ukazywała się światłość, którą widzieli wiarygodni świadkowie. Wiele osób świadczyło, że Ona wychodzi z tego obrazu jak łuna. Wieść niosła, że przed obrazem Matki Bożej w Dzikowie smutni otrzymywali pociechę, chorzy zdrowie, ślepi wzrok, głusi słuch, opętani uwolnienie od złych mocy, a umarli powstawali do życia. Dnia 20 maja 1678 r. odbyło się uroczyste przeniesienie cudownego Obrazu z kaplicy zamkowej do kościoła dominikańskiego. W 1904 r. Ojciec Święty Pius X czyniąc zadość prośbom ówczesnego przeora o. Stanisława Płaszczycy, ogłosił obraz jako cudowny i zezwolił na koronację, która odbyła się 08 września 1904 roku. Jednak w nocy z 20 na 21 czerwca 1927 r. korony zostały skradzione. Przystąpiono do dzieła ponownej koronacji, która odbyła się 8 września 1933 r. W nocy z 15 na 16 kwietnia 1959 doszło do ponownej profanacji i grabieży koron z cudownego Obrazu. W 1966 r. tarnobrzeżanie postanowili z inicjatywy ówczesnego przeora o. Józefa Kosteckiego dokonać trzeciej koronacji. Wyrażono w ten sposób wdzięczność Matce Bożej za Jej tysiącletnią obecność w dziejach Narodu w roku Millennium. Tym razem korony nałożył ks. Prymas kard. Stefan Wyszyński. Trzecia koronacja odbyła się 7 września 1966 roku. Metropolita Krakowski, kard. Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II 19 grudnia 1976 roku pielgrzymował do cudownego Obrazu z okazji 300-lecia sanktuarium, mówił wówczas: „To miejsce na polskiej ziemi zostało również wybrane, jak ongiś Betlejem, na miejsce Bożego rodzenia. I było przez całe wieki i stulecia miejscem rodzenia się dzieci Bożych, a w szczególności było takim miejscem od momentu, gdy wraz z Ojcami Dominikanami pojawił się słynący łaskami, błogosławiony zaiste Wizerunek Bogarodzicy, Matki Bożej Dzikowskiej – Matki Bożej Tarnobrzeskiej. Wizerunek tak bardzo umiłowany, tak bardzo czczony”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-05-05 17:25

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Bóg nie daje nikomu prawa zabijać”. Dramatyczny apel z Libanu

2026-03-17 16:49

[ TEMATY ]

Liban

wojna

Vatican media

Bombardowania w Libanie zabijają ludzi i niszczą tkankę społeczną kraju – ostrzega franciszkanin, brat Tony Choukri z Bejrutu. Dzieci, gdy tylko usłyszą dźwięk przypominający strzał, biegną do swoich mam. Gwardian klasztoru św. Józefa apeluje o pokój i przypomina, że mimo strachu, zakonnicy pozostają przy mieszkańcach oraz przyjmują uchodźców.

Dramatyczne świadectwo z Bejrutu płynie w kolejnym tygodniu nowej odsłony konfliktu na Bliskim Wschodzie, której elementem są izraelskie działania zbrojne przeciwko celom w Libanie. Brat Tony Choukri z Kustodii Ziemi Świętej mówi, że nie tylko zabijają ludzi i uderzają w mury, ale też tworzą „środowisko nienawiści i zemsty, miejsce, które nie ma już nic wspólnego ze spokojem Libanu”.
CZYTAJ DALEJ

Białystok: 33-latek opluł ołtarz i rzucił krzyżem. Rozpoznał go dzielnicowy

2026-03-18 09:24

[ TEMATY ]

Białystok

33‑latek

opluł ołtarz

rzucił krzyżem

dzielnicowy

Komenda Miejska Policji w Białymstoku

Zakapturzony mężczyzna opluł ołtarz i rzucił krzyżem

Zakapturzony mężczyzna opluł ołtarz i rzucił krzyżem

Nagrał go kościelny monitoring, gdy opluł ołtarz i rzucił krzyżem. Rozpoznał go dzielnicowy. 33-latek został zatrzymany. Usłyszał dwa zarzuty obrazy uczuć religijnych. Za to przestępstwo grozi do 2 lat pozbawienia wolności.

Do policjantów z białostockiej „dwójki” zgłosił się proboszcz jednej z parafii na terenie miasta. Powiedział funkcjonariuszom, że dzień wcześniej inny z księży zauważył na monitoringu, jak w ciągu dnia do pustego kościoła wszedł zakapturzony mężczyzna.
CZYTAJ DALEJ

Nie chciała, by jej syn został księdzem. Jego powołanie odmieniło jej wiarę

2026-03-18 12:33

[ TEMATY ]

kapłan

powołanie

nawrócenie

Adobe Stock

Przez pokolenia dla irlandzkich katolickich matek niewiele było wyrażeń niosących większą dumę rodzicielską niż słowa: „mój syn, ksiądz”. Jednak dla Kristin Grady Gilger perspektywa, że jej syn Patrick dołączy do jezuitów, była mniej błogosławieństwem, a bardziej niechcianym wyzwaniem.

Gilger, która przez dwie dekady pracowała jako dziennikarka, podeszła do historii powołania swojego syna z nastawieniem redaktorki zdeterminowanej, by dotrzeć do prawdy. Efektem jest jej nowa książka pt. “My Son, the Priest: A Mother's Crisis of Faith” (Mój syn, ksiądz: kryzys wiary matki) - żywe i wielowarstwowe wspomnienia, splatające kilka historii wokół drogi zapowiedzianej w podtytule. Opowiadając o swoim synu - księdzu - i o sobie jako sceptycznej matce, autorka na bieżąco komentuje sytuację Kościoła, od którego odeszła i do którego powróciła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję