Reklama

Kościół

Abp Marek Jędraszewski w Łagiewnikach: miłość Jezusa nikogo nie zwodzi

– Być może w niejednym sercu mogłaby się dziś pojawić małoduszna myśl, że pierwsi chrześcijanie reprezentowali sobą pewien ideał, który nie przystaje do naszego XXI wieku. Jednakże w tym samym momencie słyszymy – jak echo – odpowiedź, jakiej Chrystus udzielił Siostrze Faustynie: „Miłość Moja nikogo nie zwodzi” – mówił abp Marek Jędraszewski w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Metropolita krakowski w Święto Miłosierdzia Bożego przewodniczył Mszy św. transmitowanej przez TVP.

[ TEMATY ]

Łagiewniki

abp Marek Jędraszewski

Małgorzata Pabis

Na początku homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że na cierpienia, które przeżywamy w teraźniejszości, trzeba patrzeć i je przeżywać w perspektywie przyszłości, sięgającej zbawienia wiecznego. W takim kontekście należy też rozumieć Jezusowe słowa do Apostołów „Pokój wam!”. Metropolita krakowski zaznaczał, że wraz z życzeniami pokoju, otwarła się przestrzeń wielorakich Bożych łask. Pierwszą z nich była radość ujrzenia Zmartwychwstałego Pana, drugą – dar Ducha Świętego, kolejną – łaska jednania ludzi z Bogiem. Św. Tomasz dostąpił także łaski wiary, gdy Zmartwychwstały pokazał mu swoje rany.

Abp Jędraszewski zwrócił uwagę, że na przestrzeni dziejów Kościoła co jakiś czas pojawiają się świadectwa ludzi, którzy „wierzyli i na mocy szczególnego Bożego daru także widzieli i którzy swoim doświadczeniem spotkania z Chrystusem dzielili się później z innymi”. Do grona tych szczególnie powołanych i wybranych należy św. Siostra Faustyna. Metropolita zaznaczył, że jej pierwsza wizja Chrystusa nie była wizją Zmartwychwstałego, ale cierpiącego Pana.

W wizje Siostry Faustyny nie wierzyły siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, zwłaszcza w początkach jej klasztornego życia. Zwątpieniu temu ulegała także sama wizjonerka, która pytała Jezusa: „Czy Ty nie jesteś złudzeniem?”. W odpowiedzi usłyszała: „Miłość Moja nikogo nie zwodzi”. – Co do tego zawsze była absolutnie pewna. Miłość Chrystusa do człowieka jest przecież najwyższą pewnością – komentował abp Jędraszewski.

Reklama

Przez kolejne lata Jezus coraz wyraźniej ukazywał Siostrze Faustynie jej osobistą rolę „sekretarki Bożego Miłosierdzia”, a także wagę Święta Miłosierdzia, którego ustanowienia dopominał się przez jej posługę. To wszystko urzeczywistniło się 30 kwietnia 2000 roku, w czasie obchodów Wielkiego Jubileuszu, kiedy w przypadającą wówczas 2. Niedzielę Wielkanocną św. Jan Paweł II ogłosił Siostrę Faustynę świętą Kościoła katolickiego, a samą tę Niedzielę „Niedzielą Miłosierdzia Bożego”.

Metropolita krakowski zacytował fragment homilii kanonizacyjnej zwracając uwagę, że po dwudziestu latach te słowa św. Jana Pawła II wydają się prawdziwie prorocze: „Co przyniosą nam nadchodzące lata? Jaka będzie przyszłość człowieka na ziemi? Nie jest nam dane to wiedzieć. Jest jednak pewne, że obok kolejnych sukcesów nie zabraknie, niestety, także doświadczeń bolesnych. Ale światło Bożego Miłosierdzia, które Bóg zechciał niejako powierzyć światu na nowo poprzez charyzmat Siostry Faustyny, będzie rozjaśniało ludzkie drogi w trzecim tysiącleciu”.

Abp Jędraszewski zauważył, że u końca drugiej dekada XXI wieku robimy pośpieszny bilans minionych dwudziestu lat. – Wiemy, niestety, aż nadto dobrze: ten czas został dogłębnie naznaczony coraz bardziej przerażającymi atakami ślepego terroryzmu, przemocą wojen, wyścigiem zbrojeń, ideologiami zatruwającymi umysły i serca bardzo wielu ludzi, a obecnie zupełnie nieoczekiwanie pandemią koronawirusa – mówił metropolita dodając, że te okoliczności budzą zwątpienie i lęk, u niektórych wręcz przerażenie. W tym kontekście, za św. Janem Pawłem II arcybiskup mówił, że ludzkość powinna pozwolić się „ogarnąć i przeniknąć Duchowi Świętemu, którego daje jej zmartwychwstały Chrystus; to Duch leczy rany serca, obala mury odgradzające nas od Boga i od siebie nawzajem, pozwala znów cieszyć się miłością Ojca i zarazem braterską jednością”.

Reklama

Odnosząc się do kilku tygodni zmagań z pandemią abp Jędraszewski wyraził wdzięczność wobec wszystkich, którzy niosą pomoc chorym i pozostającym w izolacji. Zauważył, że „wiele najrozmaitszych trudności i wyzwań piętrzy się jeszcze przed nami”. – Wiemy też, jak bardzo – przeżywając obecne trudne doświadczenia – sami musimy się wewnętrznie zmieniać, myśląc o zdrowiu i życiu innych ludzi, za których jesteśmy odpowiedzialni i którym winniśmy ofiarną miłość, począwszy od tych całkowicie niewinnych i bezbronnych dzieci, żyjących pod sercami swych matek. A równocześnie prosimy Miłosiernego Boga o jak najszybsze ustąpienie pandemii, a w krótszych perspektywach czasu – o to, by nas więcej niż obecnie mogło być razem w kościołach na Mszach świętych i innych nabożeństwach – mówił abp Jędraszewski.

Kończąc homilię metropolita krakowski wrócił do doświadczeń pierwotnego Kościoła Jerozolimskiego, w którym chrześcijanie żyli autentyczną miłością miłosierną. – Być może w niejednym sercu mogłaby się dziś pojawić małoduszna myśl, że pierwsi chrześcijanie reprezentowali sobą pewien ideał, który nie przystaje do naszego XXI wieku. Jednakże w tym samym momencie słyszymy – jak echo – odpowiedź, jakiej Chrystus udzielił Siostrze Faustynie: „Miłość Moja nikogo nie zwodzi” – mówił abp Marek Jędraszewski zachęcając do ufnej modlitwy, aby światło Bożego Miłosierdzia rozjaśniało ludzkie drogi w dzisiejszych czasach.

Na zakończenie Mszy św. odśpiewano Te Deum i odmówiono Akt zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu.

Święto Miłosierdzia Bożego obchodzone jest w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, zwaną obecnie Niedzielą Miłosierdzia Bożego. Święto Miłosierdzia Bożego wpisał do kalendarza liturgicznego najpierw kard. Franciszek Macharski dla archidiecezji krakowskiej (1985), a potem niektórzy biskupi polscy w swoich diecezjach. Na prośbę Episkopatu Polski Jan Paweł II w 1995 roku wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce. Po kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 roku Papież ogłosił to święto jako obowiązujące w całym Kościele.

2020-04-19 12:08

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Jędraszewski: uszanujcie nasze świętości i religijne, i narodowe

2020-08-02 16:45

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

profanacja

diecezja.pl

„Nie depczcie przeszłości naszych ołtarzy” – prosił słowami Adama Asnyka abp Marek Jędraszewski w kościele Mariackim w Krakowie w czasie Mszy św. sprawowanej w 76. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. – Uszanujcie nas w imię prawdziwej tolerancji, w imię uznania tego kim jesteśmy jako polski naród. Uszanujcie nas. Mamy do tego święte prawo – apelował metropolita krakowski nawiązując do profanacji posągu Chrystusa Zbawiciela z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie.

Abp Jędraszewski zwrócił uwagę na dwie biblijne postacie – proroka Jeremiasza i Jana Chrzciciela. Obu łączy męczeństwo i fakt, że w sytuacji zagrożenia śmiercią nie ulegli.

Metropolita krakowski zauważył też, że Powstanie Warszawskie do dzisiaj budzi kontrowersje wynikające z jego klęski. Zaznaczył, że pokolenie Kolumbów, do którego także należał przyszły papież, nie chciało pogodzić się z klęską 1939 r.

– To pokolenie czuwało, „aż przyjdzie jego godzina” – ta godzina wybiła o godz. 17.00 1 sierpnia 1944 r. – mówił abp Jędraszewski i dodawał, że na zdjęciach z tamtego czasu widać radość i entuzjazm młodych, którzy nareszcie poczuli się ludźmi prawdziwie wolnymi, a nie „podludźmi” wobec przedstawicieli „rasy panów”.

Metropolita krakowski przywołał też historię pomnika Chrystusa Zbawiciela sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu, który stał się częścią rumowisk, gruzów i zgliszcz powstańczej Warszawy. – Stał się symbolem, że Polska, że Warszawa się nie poddaje, że chce się dźwigać ze swoich ruin, ze swoich nieszczęść – mówił abp Jędraszewski. – Wszędzie tam, gdzie chodzi o godność człowieka, o jego wolność, tam wszędzie z człowiekiem jest Chrystus – zwycięzca, zbawiciel, choć to zwycięstwo bardzo często okupione jest ogromnym cierpieniem – dodawał.

Metropolita krakowski mówił z bólem o zbezczeszczenie pomnika Chrystusa Zbawiciela, do którego doszło przed kilkoma dniami w Warszawie. Wyraził opinię, że tych aktów dokonali przedstawiciele nowej, ale równie wrogiej chrześcijaństwu ideologii; ludzie, którzy czuję wsparcie wielkich tego świata na zewnątrz Polski, ale także wewnątrz naszego kraju i przez to czują się bezkarni; czynią to w imię głoszonej przez siebie tolerancji, postępu, równości.

– W obliczu tego co przeżywamy prosimy: uszanujcie nasze świętości, i religijne, i narodowe – apelował abp Jędraszewski wskazując, że profanacji uległ także pomnik warszawskiej Syrenki, związany z Powstaniem Warszawskim poprzez osobę Krystyny Krahelskiej, żołnierza Armii Krajowej, uczestniczki Powstania Warszawskiego.

– Raz jeszcze proszę tych wszystkich, którzy w imię antychrześcijańskich ideologii chcą zburzyć ten ład duchowy naszej Ojczyzny, ład z trudem i poświęceniem budowany od chrztu Mieszka w 966 r. Uszanujcie nas w imię prawdziwej tolerancji, w imię uznania tego kim jesteśmy jako polski naród, w imię tego klucza, by zrozumieć nasze dzieje, klucza, którym jest Jezus Chrystus. Uszanujcie nas. Mamy do tego święte prawo – apelował metroplita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Bp Tomasik: domagają się tolerancji, a sami nie szanują postaw innych

2020-08-04 16:05

[ TEMATY ]

Bp Henryk Tomasik

episkopat.pl

Bp Henryk Tomasik

- Domagają się szacunku dla swoich postaw i poglądów są nietolerancyjne wobec innych – powiedział biskup radomski Henryk Tomasik, który nawiązał do profanacji figury Chrystusa Zbawiciela z Krakowskiego Przedmieścia przez aktywistki LGBT.

Bp Tomasik zwrócił uwagę na wartości takie jak Bóg, Najświętszy Sakrament, świątynie, obrazy, które należy szanować.

- One są dla nas znakami obecności Boga. Z naszej strony są zachętą do tego, by uszanować osobę Boga i Matki Bożej. Profanacje krzyży mają charakter już wtórny. Najważniejsze dla nas jest to, abyśmy nie zatracili świadomości, że osoba Boga jest święta. Profanacja to obraza Boga, Matki Bożej, niszczenie tego co najświętsze – powiedział bp Tomasik na antenie Radia Plus Radom.

Drugim wymiarem profanacji według hierarchy jest „obraza wierzących, brak szacunku dla wierzących, których jest dużo w naszym kraju”.

- Kolejnym wymiarem profanacji to problem kultury. Osoby, które domagają się szacunku dla swoich postaw i poglądów są nietolerancyjne wobec innych. To jest ciekawe. Te osoby domagają się tolerancji a same nie szanują postaw innych ludzi. To pewna sprzeczność – zwrócił uwagę biskup radomski.

Bp Tomasik uważa, że przed wszystkimi jest wyzwanie wychowawcze, aby dzieci i młodzież uczyły się szacunku dla Boga i drugiego człowieka. - Czym innym jest dyskusja światopoglądowa a czym innym jest szacunek dla człowieka. Chrześcijanin przyjmuje postawę szacunku dla człowieka, choć może podjąć dyskusję z poglądami tego człowieka i musi się z tym zgadzać. Bolesne jest to, ze w Polsce są takie wydarzenia – mówił biskup w audycji „Kwadrans dla Pasterza”.

W dalszej części programu bp Tomasik przypomniał doniesienia francuskiej prasy, która przekazała informacje, że w ciągu roku doliczono się 1063 aktów antychrześcijańskich profanacji. - To zjawisko ogólnokulturowe. Tu potrzeba wołania o wzajemny szacunek. Im więcej ataków na księży czy Kościół, tym więcej aktów profanacji. Istnieje niebezpieczeństwo, że te akty będą eskalowały. Szczególnie bolą profanacje krzyży. Nie wyobrażam sobie profanacji symboli innych religii. Co by się wówczas działo? - zakończył bp Henryk Tomasik.

Audycja "Kwadrans dla Pasterza" na antenie Radia Plus Radom w każdą sobotę o godz. 8.05 i w niedzielę o godz. 14.05.

CZYTAJ DALEJ

Potrzebna ludzka aktywność - Msza św. w Oleśnicy w ramach 40. PPW

2020-08-05 09:45

źródło: wikipedia.org

Poznawanie tajemnice wiary wychodzi najlepiej, kiedy wierni gromadzą się wspólnie na Eucharystii. Rozpoczęcie dnia od Mszy św. to stały punkt każdego dnia pielgrzymki. Dziś rozpoczęła się ona i godz. 7.00 w Bazylice pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Oleśnicy.

Homilia, która wygłosił ks. bp Jacek Kiciński, rozpoczęła się od podkreślenia różnorodności sytuacji napotkanych na drodze naszego życia.

- Każda sytuacja jest po to, aby przybliżyć nas na Pana Boga - przypomniał biskup.

Kolejnym aspektem przedstawionym wiernym było pasterzowanie. Kaznodzieja przypomniał słowa z dzisiejszego psalmu: "Pan nas obroni tak jak pasterz owce".

Mówiąc o cechach dobrego pasterza, wymienione zostało m.in.: wprowadzanie poczucia bezpieczeństwa, obrona przed wrogiem czy stawianie wymagań.

W nawiązaniu do pierwszego czytania z Księgi proroka Jeremiasza, kaznodzieja podkreślił, że tak, jak Izraelici będący w niewoli babilońskiej otrzymali od Boga nadzieję, tak każdy z nas nie będzie pozostawiony bez nadziei.

- Czy my wierzymy, że Bóg może zamienić nasz smutek w radość? - pytał.

Konieczna jest wierność, bo ona pozwala dostrzec prawdziwą miłość. Może być to droga przez cierpienie, ale miłość potrafi uleczyć każdą ranę.

- Bóg jest Miłością, a prawdziwa miłość nigdy nie rezygnuje jest wierna - podkreślił bp Jacek.

Mówiąc dalej, zachęcał, aby zapytać małżeństwa czy kapłanów mających 50-letni staż, o receptę na szczęśliwe życie.

- Odpowiedzią jest wierność - podsumował.

Podkreślone zostało także działanie Pana Boga w życiu człowieka. Odejście od Boga i sakramentów może nieść za sobą wpadniecie w niewolę grzechu, smutku i przygnębienia. Jednoczesnie wyjście z takiego kryzysu może przyczynić się do mocnego wzrostu duchowego. Jest to ważne, w kontekście słów Pana Jezusa: "Jeśli się nie nawrócicie, nie wejdziecie do Krolestwa Niebieskiego".

- Jezus przychodzi do nas by uwolnić nas w ciemności, naszych ograniczeń. Aby to się stało, potrzebna jest nasza współpraca i zaangażowanie. W Bożym dziele nic się nie dokonuje bez ludzkiej aktywności - powiedział bp Kiciński.

Tu akcent został położony na dzisiejszą Ewangelię. Obraz kobiety kananejskiej, proszącej Jezusa jest ukazaniem prośby nieskoncentrowanej na sobie, ale na jej córce potrzebującej pomocy.

- Ona nie prosi o chleb, tylko o okruchy dla swojej córki i dlatego Jezus mówi jej, "wielka jest twoja wiara" - zaznaczył bp Jacek.

Na zakończenie kaznodzieja zachęcił pielgrzymów, aby czerpali z doświadczenia kobiety kananejskiej. Wołanie "Panie dopomóż mi" ma być "krzykiem" z wiarą.

- Czy my przychodzimy na Mszę św. jak ta kobieta kananejska, z pełną wiara? Czy my wierzymy, że Jezus może się nad nami ulitować- pytał biskup Jacek.

Dziś na trasę pielgrzymki wyruszuli patnicy gr. 4 - Ziemia Olawska i gr 5.-Ziemia Oleśnicka. Zmierzają do Namysłowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję