Reklama

Aspekty

Diecezjalne Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie

Diecezjalne Sanktuarium Bożego Miłosierdzia znajduje się w świebodzińskiej parafii pw. Miłosierdzia Bożego. O istnieniu sanktuarium i kulcie Bożego Miłosierdzia informują tablice rozstawione na rogatkach miejscowości oraz monumentalna figura Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata wznosząca się nad miastem. Pierwszym proboszczem parafii pw. Miłosierdzia Bożego i budowniczym kościoła był ks. prał. Sylwester Zawadzki. Obecnie obowiązki proboszcza i kustosza sanktuarium pełni ks. kan. Mariusz Kołodziej.

[ TEMATY ]

sanktuarium

Świebodzin

Boże Miłosierdzie

Archiwum Aspektów

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie

Historia

Historia powstania kościoła i parafii na Osiedlu Łużyckim sięga roku 1987 r., kiedy to podczas wizytacji kanonicznej bp Józef Michalik polecił ks. Sylwestrowi Zawadzkiemu – ówczesnemu proboszczowi parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Świebodzinie - budowę kaplicy lub kościoła na rozwijającym się osiedlu. W 1990 r. rozpoczęło się dzieło budowlane. W 1994 r. podczas Mszy św. polowej bp Adam Dyczkowski poświęcił i wmurował kamień węgielny kościoła pw. Miłosierdzia Bożego a 25 sierpnia 1999 r. została powołana nowa świebodzińska parafia pw. Miłosierdzia Bożego.

Bryła świątyni nawiązuje do tysiącletniej historii architektury Kościoła w Polsce. Świątynia posiada trójnawowy układ bazylikowy z transeptem. Zwieńczenie dwuwieżowego frontonu kościoła symbolizuje wielokulturową historię Świebodzina. Wieża południowa nawiązuje do zachodniego – strzelistego gotyku. Wieża północna do wschodnich i środkowoeuropejskich obłych form zwieńczeń kościołów unickich, grecko-katolickich i prawosławnych. Autorem projektu jest prof. dr hab. inż. Arch. Marian Fikus z Poznania.

Reklama

Sanktuarium

22 listopada 2008 r. bp Stefan Regmunt dokonał konsekracji kościoła i ustanowił go Diecezjalnym Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.

Myśl, by w nowo wybudowanym kościele stworzyć sanktuarium Miłosierdzia Bożego zrodziła się rok po oddaniu kościoła do użytku. Ks. prał. Sylwester Zawadzki dbał o to, by kult Miłosierdzia Bożego zakorzenił się w parafii a jednocześnie zbierał materiały, rejestrował pielgrzymki, prowadził kronikę budowy kościoła i kultu Miłosierdzia Bożego.

Reklama

Decyzja o ustanowieniu sanktuarium zapadła w połowie 2007 roku, jednak w związku z przejściem na emeryturę bp. Adama Dyczkowskiego i przybyciem do diecezji bp. Stefana Regmunta termin ustanowienia sanktuarium został zmieniony i ustalony na 22 listopada 2008 roku.

W ołtarzu głównym znajduje się obraz przedstawiający Miłosierdzie Boże. W sanktuarium znajduje się również ołtarz poświęcony św. s. Faustynie Kowalskiej, w którym umieszczone są relikwie oraz wizerunek Świętej - autorstwa malarki Jadwigi Streb. Dębowy ołtarz wykonany został na podobieństwo ołtarza łagiewnickiego. W kościele obecne są także relikwie oraz figura bł. ks. Michała Sopoćki - spowiednika św. s. Faustyny Kowalskiej i założyciela Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego.

Figura

„Ufam, że Figura Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata będzie przyciągała do Świebodzińskiego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego i do skorzystania z daru Jego przebaczającej miłości” - bp Stefan Regmunt

Świebodzin dał się poznać światu w listopadzie ubiegłego roku, kiedy to zakończona została budowa pomnika Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Figura, którą zainteresowały się media z różnych stron świata, porównywana jest do monumentalnych postaci Chrystusa z Rio de Janeiro w Brazylii oraz z Cochabamba w Boliwii. Inicjatorem budowy posągu Jezusa Chrystusa Króla w Świebodzinie był ks. prał. Sylwester Zawadzki. Nie było to łatwe przedsięwzięcie, bowiem jego realizacja trwała dziesięć lat. Figura poświęcona została 21 listopada 2010 roku.

Świebodziński Chrystus Król, to symboliczna budowla. Postać Chrystusa ma 33 metry wysokości, co symbolizuje 33 lata życia Pana Jezusa. Korona ma 3 metry wysokości symbolizujące 3 lata publicznej działalności Jezusa. Głowa Jezusa ma 4,5 metra wysokości, każda z dłoni ma po 6 m długości, a odległość między końcami palców rąk wynosi 24 metry. Figura stoi na 16 metrowym kopcu usypanym z ziemi i kamieni. Szesnastoipółmetrowy kopiec jest obwiedziony 5 pierścieniami, które symbolizują zbawczą rolę Chrystusa dla 5 kontynentów i panowanie Chrystusa nad światem.

2020-04-18 17:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sanktuarium Miłosierdzia

[ TEMATY ]

Świebodzin

Sanktuarium Miłosierdzia

Archiwum redakcji

Jest jednym z siedmiu sanktuariów diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Inicjatorem powstania świątyni był śp. ks. prał. Sylwester Zawadzki, ówczesny proboszcz parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Świebodzinie, pomysłodawca i realizator budowy figury Chrystusa Króla Wszechświata, któremu w 1987 r. ówczesny ordynariusz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej bp Józef Michalik polecił budowę kaplicy lub kościoła na os. Łużyckim w Świebodzinie.

Zobacz zdjęcia: Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

16 kwietnia 1994 r. bp Adam Dyczkowski poświęcił i wmurował kamień węgielny kościoła pw. Miłosierdzia Bożego. 4 lata później bp Paweł Socha dokonał poświęcenia wybudowanej świątyni. 25 sierpnia 1999 r. dokonał erekcji parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie. Kościół do godności sanktuarium podniósł bp Stefan Regmunt 22 listopada 2008 r. W ołtarzu głównym świątyni umiejscowiono obraz przedstawiający Jezusa Miłosiernego. W sanktuarium są obecne również relikwie apostołów Bożego Miłosierdzia – św. s. Faustyny Kowalskiej, bł. ks. Michała Sopoćki, jej spowiednika i założyciela Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, oraz św. Jana Pawła II. Znajduje się tam także dębowy ołtarz poświęcony świętej, który został wykonany na wzór ołtarza w sanktuarium w Łagiewnikach.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Nycz w Praszce: To miejsce jest rozwinięciem i kontynuacją sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej

2020-08-09 17:11

[ TEMATY ]

Praszka

kard. Kazimierz Nycz

Michał Janik/Niedziela TV

– To miejsce jest rozwinięciem i kontynuacją sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej – powiedział kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski i Wielki Przeor Zwierzchnictwa Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, który w niedzielę 9 sierpnia przewodniczył uroczystościom odpustowym w Archidiecezjalnym Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce.

Eucharystię koncelebrował m.in. abp senior Stanisław Nowak, założyciel kalwarii w Praszce. W uroczystości wzięli udział kapłani, siostry zakonne, damy i kawalerowie Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu w Jerozolimie, parafianie i pielgrzymi.

Zobacz zdjęcia: Odpust ku czci Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia w Archidiecezjalnym Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Praszce

Przed Sumą odpustową kard. Nycz poświęcił tablicę upamiętniającą kard. Stefana Wyszyńskiego, a modlitwę zawierzenia w kaplicy Matki Bożej Królowej Palestyny – Patronki Zakonu Świętego Grobu, odmówił jego polski zwierzchnik Józef Dąbrowski OESSH. Po procesji do sanktuarium, przed wizerunkiem Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia kard. Nycz odmówił modlitwę zawierzenia św. Jana Pawła II. Po procesji zaśnięcia Matki Bożej z figurą Matki Bożej Zaśniętej z Domku Zaśnięcia na szczyt Kalwarii w Praszce rozpoczęła się Suma odpustowa.

W homilii kard. Nycz przypomniał, że odpust w Praszce miał być dziękczynieniem za beatyfikację sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, która nie odbyła się na skutek pandemii. Podkreślił, że ta uroczystość musi być godna. – Nie możemy pozwolić na to, żeby wielki prymas, który gromadził wokół siebie setki tysięcy ludzi, był beatyfikowany w zaciszu małego kościoła, w obecności 60 czy 100 ludzi. Potrzebujemy nie wirtualnej, a realnej uroczystości, która da nam nowego patrona i wzór do naśladowania, również w głoszeniu Ewangelii – powiedział metropolita warszawski.

Przypominając modlitwę zawierzenia odmówioną w kaplicy Matki Bożej Królowej Palestyny, zwrócił uwagę na obecność członków Zakonu Świętego Grobu, których zadaniem jest troska o Grób Pański, ale także o chrześcijan w Ziemi Świętej. Kard. Nycz wezwał do modlitwy za chrześcijan cierpiących w Palestynie oraz za ofiary niedawnego wybuchu w Libanie.

Metropolita warszawski odmówił również przed Sumą modlitwę zawierzenia, którą 19 sierpnia 2002 r., podczas ostatniej pielgrzymki do ojczyzny św. Jan Paweł II wypowiedział w Kalwarii Zebrzydowskiej. – Jesteście rozwinięciem i kontynuacją tego sanktuarium, a więc jesteście szczególnie odpowiedzialni za dziedzictwo tego miejsca i św. Jana Pawła II – powiedział do wiernych w Praszce. Kard. Nycz przypomniał, że Karol Wojtyła przywoził do Kalwarii Zebrzydowskiej nieraz trudne sprawy Kościoła krakowskiego, które „omodlone na dróżkach kalwaryjskich, rozwiązywały się w szczególnie dobry sposób”. – Życzę wam, żeby także wasze dróżki były miejscem rozwiązywania ludzkich problemów – zwrócił się do parafian z Praszki.

Metropolita warszawski przypomniał, że u podstaw sanktuarium w Praszce leżą troska jego kustosza ks. Stanisława Gasińskiego i abp seniora Stanisława Nowaka, założyciela tego miejsca, „który pochodząc z pobliża Kalwarii Zebrzydowskiej i będąc jej pielgrzymem, postawił sobie za ważny cel, aby Praszka stała się wzorcem dla sanktuariów na terenie archidiecezji częstochowskiej”. – Podziwiamy obecność księdza arcybiskupa na wszystkich uroczystościach maryjnych, choć po ludzku ma prawo do tego, żeby odpocząć. Dzisiaj także jest z nami i za to mu bardzo dziękuję – przyznał celebrans.

Za św. Janem Pawłem II przypomniał, że w Kalwarii „poznaje się związek Jezusa z Maryją aż po krzyż i tam poznaje się związek Maryi z Jezusem”. – Golgota, na którą zaprowadzili Jezusa dla naszego zbawienia, jest na pierwszym miejscu Kalwarią Jezusa. Także wasza Kalwaria jest przede wszystkim Kalwarią Odkupiciela i Zbawiciela człowieka. Tam się dokonała ofiara, dla której Chrystus stał się człowiekiem. Mając ludzkie ciało, reprezentował nas, a będąc Bogiem, reprezentował Boga i złożył za nasze grzechy zastępczą ofiarę. Jak mówi św. s. Faustyna Kowalska, w tym momencie wchodzimy głęboko w tajemnicę Trójcy Przenajświętszej, ponieważ stajemy przed Ojcem i mamy odwagę powołać się na Mękę Jego Syna, wypraszając miłosierdzie – wyjaśnił kard. Nycz.

Dodał, że każda Kalwaria ma też charakter maryjny, ponieważ Matka Jezusa „jako jedna z niewielu stanęła pod krzyżem i usłyszała słowa: «Niewiasto, oto syn Twój»”.

– Równocześnie w tym oddaniu na Kalwarii odnajdujemy naszą drogę do Jezusa przez Maryję, drogę, której uczyli nas i kard. Wyszyński, i św. Jan Paweł II – kontynuował metropolita warszawski.

Jak zauważył, dzisiejsze sprawy są podobne do tych, z którymi na Kalwarię pielgrzymowali ci dwaj pasterze. – Tą sprawą jest przede wszystkim rodzina. Ona woła o modlitwę, ale potrzebuje także wielkiej pracy nad sobą, żeby wypełnić zadania – te rodzicielskie, żeby były w Polsce dzieci, i wychowawcze, żeby nie oddawała wychowania tylko w ręce szkoły i różnych instytucji – pouczał kard. Nycz, przywołując sytuację wywołaną pandemią COVID-19. – W rodzinach pojawiła się szansa na to, żeby nadrobić czas, bo wielu mówiło, że nie ma czasu na wychowanie. Kiedy ten czas przyszedł, bardzo wielu nie wiedziało, co z nim zrobić albo mówili, że jest go za dużo – stwierdził hierarcha. Dodał, że „Europa i Polska są na krawędzi beznadziejnej demografii”.

Zwrócił również uwagę na prowadzony dziś atak, którego celem jest małżeństwo. – Nigdy dotąd tak wyraźnie i tak mocno nie próbowano podważać istoty małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety, a dla chrześcijanina – związku sakramentalnego, pobłogosławionego i nierozerwalnego. Dzisiaj próbuje się zrównywać z małżeństwem sakramentalnym wszystkie inne próby usankcjonowania związków – kontynuował.

Zdaniem metropolity warszawskiego, drugą trudną sprawą jest troska o miłość społeczną, o którą prosili kard. Wyszyński i św. Jan Paweł II. – Prymas Tysiąclecia często mawiał: „Ten, kto miłuje, zwycięża, a kto nie miłuje, już przegrał”. To była wielka nauka tych pasterzy. Czy ona nie jest dzisiaj aktualna i nam potrzebna, kiedy jesteśmy podzieleni, kiedy mówimy o sobie: „my” i „wy”, „my” i „oni”? A przecież ci „my” i „wy” to ludzie ochrzczeni, którzy są w Kościele i dla których jest Kościół. Nie daj Boże, gdybyśmy jeszcze ten podział wprowadzili do Chrystusowego Kościoła – przestrzegał celebrans.

Kard. Nycz przypomniał również list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 r. ze słowami: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. – To był list prorocki, profetyczny, który stał się początkiem pojednania między naszymi narodami. Czy prawie 60 lat później napisanie listu o takim chrześcijańskim podejściu do miłości, także nieprzyjaciół, byłoby możliwe? Czy byłoby nas na niego stać? To są kalwaryjskie pytania, o których rozmawiał Jezus z Maryją i Janem z wysokości krzyża, kiedy składał ofiarę za wszystkich, a przede wszystkim za nas, za grzeszników, w tym za tego, który w odczuciu ludzi był łotrem i który na nic nie zasługiwał – zaznaczył metropolita warszawski.

Na zakończenie ponownie zachęcił do modlitwy o ustanie pandemii, o zgodę w Polsce, za ofiary wybuchu w Libanie oraz za polskie rodziny, „aby szły drogą wyznaczoną przez Stwórcę i wychowywały nowych ludzi plemię”. – Niech Matka Najświętsza, św. Jan Paweł II, kard. Stefan Wyszyński bł. Hanna Chrzanowska będą w tej modlitwie pośrednikami – zakończył kard. Nycz.

Po Eucharystii odbyła się procesja do kościółka Grobku oraz Wniebowzięcia Maryi. Na zakończenie uroczystości kard. Nycz wprowadził do kaplicy Miłosierdzia Bożego w kościele Świętej Rodziny relikwie bł. Hanny Chrzanowskiej, pielęgniarki, prekursorki domowej opieki nad chorymi i współpracowniczki abp. Karola Wojtyły.

CZYTAJ DALEJ

Abp Gänswein: Benedykt XVI powraca do zdrowia

2020-08-10 12:36

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

@Mazur/Episkopat

Bolesna infekcja trądzika różowatego, która dotknęła papieża-seniora Benedykta XVI powoli ustępuje i można zredukować stosowanie niezbędnych leków, które osłabiły 93-letniego Josepha Ratzingera – powiedział portalowi "Südkurier" abp Georg Gänswein.

Słowa osobistego sekretarza papieża-seniora przytacza agencja KNA, dodając, że prywatna sekretarka Benedykta XVI skomentowała tę sytuację, iż „po śmierci brata, Georga przyszedł ból".

Na początku sierpnia ogłoszono, że Benedykt XVI cierpi na bolesną chorobę twarzy. Stan zdrowia Benedykta XVI, który choruje na powodującą silne bóle różę twarzy, jest bardzo zły - informował niemiecki dziennik "Passauer Neue Presse" powołując się na jego biografa Petera Seewalda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję