Reklama

Polska

Apel do premiera w sprawie prośby Przewodniczącego KEP

Podczas wczorajszej konferencji prasowej Premier wraz z Ministrem Zdrowia przedstawili plan stopniowego odmrażania gospodarki i życia społecznego. Jestem przekonana, że równie istotne dla znacznej części Polaków jest stopniowe odmrażanie życia religijnego, które stanowi dla wielu osób podstawowe źródło nadziei i życiowych sił - pisze posłanka na Sejm RP Dominika Chorosińska.

[ TEMATY ]

premier

liturgia

apel

parlamentarzyści

COVID‑19

Bez możliwości osobistego uczestnictwa w niedzielnej Mszy Świętej, bez dostępu do sakramentów, „nowa rzeczywistość” może oznaczać radykalną laicyzację społeczeństwa i duchową śmierć dla wielu z nas.

Niewątpliwie ważnym krokiem ku normalizacji sytuacji jest planowana redukcja obostrzeń dotyczących warunków uczestnictwa w obrzędach religijnych, ujęta w pierwszym etapie rządowego planu, który wejdzie w życie w dniu 20 kwietnia. Jednak niepokojący jest brak uwzględnienia sfery życia religijnego w kolejnych etapach planu redukcji obostrzeń.

Dlatego wraz z koleżankami i kolegami parlamentarzystami wystosowałam apel do Premiera popierający prośbę Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, abp. Stanisława Gądeckiego o bardziej spójne, proporcjonalne i sprawiedliwe kryteria ograniczania dopuszczalnej liczby uczestników Mszy Świętej.

Reklama

APEL

o zmianę planowanych regulacji związanych z możliwością uczestnictwa w zgromadzeniach religijnych

Mateusz Morawiecki

Reklama

Prezes Rady Ministrów

Szanowny Panie Premierze,

Jako posłowie na Sejm Rzeczypospolitej, reprezentanci obywateli i wyborców z naszych okręgów, dołączamy się do apelu przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego o bardziej spójne, proporcjonalne i sprawiedliwe kryterium ograniczania dopuszczalnej liczby wiernych w kościołach.

Podczas wczorajszej konferencji prasowej zaprezentował Pan, wraz z Ministrem Zdrowia, plan stopniowego zmniejszenia obostrzeń związanych z walką z pandemią koronawirusa. W pierwszym etapie zapowiedzianych działań, który ma się rozpocząć od poniedziałku 20 kwietnia, dopuszczone będzie, by w trakcie sprawowania kultu religijnego, czynności lub obrzędów religijnych – w danym obiekcie sakralnym znajdowała się jedna osoba na 15 m2. To ważny krok w kierunku normalizacji życia religijnego Polaków, za który jesteśmy wdzięczni. Niepokoi nas natomiast fakt, że wśród trzech kolejnych etapów znoszenia państwowych obostrzeń nie jest planowane dopuszczenie do uroczystości kościelnych większej ilości wiernych.

Dla wielu Polaków możliwość udziału w liturgii kościelnej i przyjmowania sakramentów stanowi istotne źródło duchowej i psychicznej siły, tak potrzebnej do znoszenia trudów obecnej sytuacji.

Czy w związku z tym na kolejnych etapach walki z wirusem COVID-19 możliwe jest wprowadzenie nowych rozwiązań, w jak największym stopniu bezpiecznych, jeśli chodzi o względy sanitarno-epidemiologiczne, a zarazem sprawiedliwych i uwzględniających potrzeby uczestnictwa w praktykach religijnych znacznej części polskiego społeczeństwa? Wedle zaprezentowanej przez Ministra Zdrowia prognozy, epidemia może potrwać w Polsce jeszcze nawet dwa lata. Nie wyobrażamy sobie, by „nowa normalność” oznaczała trwałe, liczone w latach odizolowanie większości społeczeństwa od możliwości osobistego uczestnictwa w niedzielnej Mszy Świętej i innych obrzędach religijnych.

Dlatego apelujemy do Pana Premiera o uwzględnienie potrzeb Polaków w zakresie uczestnictwa w życiu religijnym w kolejnych etapach planu stopniowego zmniejszenia obostrzeń związanych z walką z pandemią koronawirusa.

Z wyrazami szacunku,

Kazimierz Choma

Dominika Chorosińska

Anna Dąbrowska Banaszek

Elżbieta Duda

Jan Dziedziczak

Barbara Dziuk

Grzegorz Gaża

Teresa Glenc

Kazimierz Gołojuch

Agnieszka Górska

Piotr Kaleta

Mariusz Kałużny

Fryderyk Kapinos

Maria Kurowska

Jacek Kurzępa

Jerzy Małecki

Dariusz Olszewski

Anna Maria Siarkowska

Sławomir Skwarek

Katarzyna Sójka

Beata Strzałka

Piotr Uściński

Patryk Wicher

Tomasz Zieliński

2020-04-17 16:55

Ocena: +21 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Apel Zespołu KEP ds. Apostolstwa trzeźwości o sierpniową abstynencję od alkoholu

2020-07-20 14:21

[ TEMATY ]

apel

Apostolstwo trzeźwości

lechenie-narkomanii/pixabay.com

Do gorliwej walki z alkoholizmem i wszelkimi wadami narodowymi, które osłabiają Polskę zaapelował Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa trzeźwości i Osób Uzależnionych. W myśl tegorocznego hasła Apostolstwa, „Szczęśliwe dzieci w trzeźwych rodzinach”, wiele miejsca poświęcono najmłodszym. Jak co roku zaapelowano, by w sierpniu – miesiącu trzeźwości - Polacy podjęli dobrowolną abstynencję od alkoholu.

W apelu podpisanym przez przewodniczącego Zespołu, bp. Tadeusza Bronakowskiego, przypominano, że tegoroczny sierpień powinien być przeżyty w duchu wdzięczności Bogu za setną rocznicę Bitwy Warszawskiej, zwanej Cudem nad Wisłą, dzięki której Polska zachowała niepodległość i uratowała Europę przed bolszewicką bezbożną ideologią.

„Pamięć o zwycięzcach z 1920 roku to nasz patriotyczny obowiązek, a także powód do dumy i do gorliwej walki z wadami narodowymi i z tym wszystkim, co osłabia Polskę” – czytamy w apelu.

Bp Bronakowski zwraca uwagę, że problemy alkoholowe dotykają większość Polaków. „Z bólem stwierdzamy, że w przestrzeni publicznej lekceważony jest problem nietrzeźwości. Chore są zwyczaje narodowe i rodzinne, które kultywują powszechne używanie alkoholu jako wyraz dobrego świętowania i udanej zabawy. Chore jest prawo, które umożliwia promowanie pijackiego stylu życia” – czytamy.

Nawiązując do tegorocznego hasła Apostolstwa trzeźwości, „Szczęśliwe dzieci w trzeźwych rodzinach” podkreślono, że wiele polskich dzieci drastycznie cierpi z powodu pijaństwa i nałogów rodziców oraz, że one same są coraz bardziej narażone na uzależnienia.

W apelu przypomniano, że picie alkoholu w czasie ciąży może spowodować poronienie lub uszkodzić mózg dziecka, powodując ciężkie i nieodwracalne schorzenia. Przypomniano też, że FAS, czyli Alkoholowy Zespół Płodowy, jest jednostką chorobową w stu procentach możliwą do uniknięcia, ale, niestety w Polsce spożywa alkohol jedna trzecia ciężarch kobiet.

„Kochani rodzice, zachowajcie całkowitą abstynencję od alkoholu, jeśli kochacie wasze poczęte dzieci” – głosi apel.

Zespół KEP ds. Apostolstwa trzeźwości i Osób Uzależnionych po raz kolejny wyraził stanowczy sprzeciw wobec zgody instytucji samorządowych i państwowych na reklamę alkoholu, która, jak podkreślono, zniszczyła już niejedno pokolenie Polaków.

„Reklamodawcy posługują się manipulacją i kłamstwem” - pisze bp Bronakowski dodając, że w imię troski o młode pokolenie, niezbędne jest także ograniczenia fizycznej i ekonomicznej dostępności alkoholu. „Na szczególne potępienie zasługują liczne przypadki sprzedaży alkoholu nieletnim, które często pozostają bez przewidzianej w prawie odpowiedniej reakcji i konsekwencji” – podkreślono.

Apel kończy zachęta do podjęcia dobrowolnej abstynencji od alkoholu, która – jak zaznaczono - jest wymownym świadectwem troski o trzeźwość polskiego narodu. „To świadectwo z pewnością pomoże wielu osobom uwikłanym w pijaństwo i opanowanych chorobą alkoholową wrócić na drogę wolności. Jest to też cenny przykład dawany dzieciom, pokazujący im, że można cieszyć się życiem bez substancji, które oszukują i zabijają na raty” – podkreślono w dokumencie.

Zespół KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości zajmuje się przygotowywaniem bieżących i perspektywicnych programów apostolstwa trzeźwości. Koordynowanie prac w tej dziedzinie diecezjalnych duszpasterzy i referentów zakonnych.

Zespół organizuje corocznie Ogólnopolską Pielgrzymkę w intencji trzeźwości i odnowy moralnej narodu na Jasną Górę, wspiera inicjatywy podejmowanych przez duszpasterzy trzeźwości, świeckich apostołów trzeźwości, różne ruchy i stowarzyszenia. Ponadto co roku wydaje Vademecum Duszpasterstwa Trzeźwości.

CZYTAJ DALEJ

Od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce i Europie, wcześniej był rolnikiem

2020-08-07 11:48

[ TEMATY ]

pielgrzymka

krzyż

pokuta

Pielgrzymka 2020

facebook.com/NowinyGliwickie

Pan Mieczysław pochodzi spod Elbląga, ma prawie 70 lat i od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce jak i całej Europie. Najdalej był w Paryżu. Jak sam o sobie mówi: Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić – czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Pielgrzym, który wcześniej był rolnikiem chodzi ubrany w pokutną szatę, na barkach niesie drewniany krzyż, a na plecach niewielkich rozmiarów plecak, w którym jak mówi nosi ze sobą swój nocleg. Ma śpiwór, bieliznę, folię przeciwdeszczową. Dużą uwagę przywiązuje do pism ewangelizacyjnych, którymi może pomagać innym.

 — Jezus daje mi znaki. Czasem w drodze dzieją się cuda, to daje mi wiarę w sens tej pielgrzymki — mówi p. Mieczysław w Dzienniku Elbląskim.

Spotyka przyjaciół krzyża, ale są też i jego wrogowie, którzy krzyczą „do tartaku idziesz z tym drzewem?” — I takich trzeba wysłuchać — podsumowuje z uśmiechem pan Mieczysław.

Pan Mieczysław swoje pielgrzymowanie finansuje z własnej emerytury, czasem dostaje od ludzi także drobne datki i wsparcie.

- Moje ciało jest niczym, a ja tylko imieniem - bez Boga nie byłoby mnie, to niesamowite, jak wypełnia moje ciało i pozwala mu żyć – mówi pokutnik.

— Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić.

— Piłem, żyłem w grzechu. Było źle. Wtedy przyszedł do mnie Pan Jezus i zrozumiałem, że tak dalej być nie może. Bóg mnie uzdrowił i poczułem się zobowiązany, by głosić ludziom Jego imię — czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Przeczytaj także: 27-latek idzie z krzyżem przez Polskę. Modli się o nawrócenie narodu

- Pana Mieczysława z krzyżem i różańcem w ręku, ubranego niczym ksiądz Robak, zauważyłem na ulicy 31 Stycznia. Szedł od skrzyżowania w stronę starostwa. Zanim zawróciłem i zostawiłem samochód na parkingu zdążył wejść do sklepu spożywczego. Jednak wiedziałem, gdzie jest. Pod sklepem zostawił oparty o ścianę duży drewniany krzyż. – Dzień dobry – powiedziałem, gdy wyszedł z drobnymi zakupami spożywczymi – czytamy na portalu chojnice.com opis jednego ze spotykających go ludzi.

Dokąd zmierza? Kogo spotyka? – Nie wiem dokąd idę, o tym czasami decyduje ułamek chwili, jakaś rozmowa – mówi pan Mieczysław. Uważa, że w życiu nie ma nic bez sensu, że wszystko dzieje się po coś. Ludzie, których niby przypadkiem spotyka i którym pomaga, są mu przeznaczeni. Chociażby jeden z rozmówców, który pomylił wagony i zamiast do 12 przyszedł do 15. I już został, bo wciągnął się w rozmowę z panem Mieczysławem i poczuł ulgę, gdy wydusił z siebie swoje problemy.

Pan Mieczysław w miejscowościach które odwiedza szuka kościołów w których może się pomodlić. Nie narzuca się przechodniom, nie wciska nic na siłę. Czeka aż ktoś sam podejdzie, zacznie rozmowę. Dzieli się swoim świadectwem wiary, przekazuje to, co ma najcenniejsze.

 – Wiele razy poczułem, że to co robię ma sens, bo ludzie nawracali się, wracali do Kościoła po wielu latach rozłąki z Bogiem – wyznaje p. Mieczysław.

Pan Mieczysław spotkał się w ostatnich dniach z Michałem, który w te wakacje przemierza Polskę z 3m. krzyżem na plecach.

facebook.com/PanstwoBoze

Przeczytaj także: 27-latek idący z krzyżem przez całą Polskę dotarł na Giewont!
CZYTAJ DALEJ

Pasażerowie autokaru, który uległ wypadkowi na Węgrzech - głównie z woj. śląskiego

2020-08-09 16:09

[ TEMATY ]

wypadek

wypadek

Węgry

PAP

Pasażerowie autokaru, który uległ wypadkowi na Węgrzech, to głównie mieszkańcy woj. śląskiego, m.in. Bielska-Białej, Tychów i Żywca; są również mieszkańcy Lublina – przekazała PAP rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska.

W nocy z soboty na niedzielę o godz. 2.30 w okolicy miejscowości Kiskunfélegyháza na południu Węgier doszło do wypadku autokaru, wiozącego polskich turystów z Bułgarii do kraju. Jechało nim 46 osób, wśród nich dwóch kierowców. Jeden z pasażerów zginął, a 24 osoby znalazły się w szpitalu.

Jak zapewniły w niedzielę po południu służby wojewody śląskiego w swoich mediach społecznościowych, pozostają w kontakcie z polskim konsulem na Węgrzech oraz z organizatorami wyjazdu. "Autokarem podróżowali m.in. mieszkańcy województwa śląskiego" – napisano na Facebooku i Twitterze.

Rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska, pytana przez PAP uściśliła, że mieszkańcy regionu stanowią większość z grupy, która podróżowała autokarem. "Są to mieszkańcy różnych miast, m.in. Bielska-Białej, Tychów i Żywca; jest też kilka osób z Lublina" - zaznaczyła Kucharzewska.

Dyrektor i właściciel bielskiego biura podróży Marco, które było organizatorem wyjazdu, Marek Sanetra poinformował PAP, że po wypadku koordynuje działania z konsulem na Węgrzech, z ubezpieczycielem i z pilotem wycieczki. Po pasażerów, którzy nie doznali obrażeń, biuro wysłało inny autokar, który przed godziną 14., był przed granicą węgierską.

Po wypadku Ministerstwo Spraw Zagranicznych informowało, że wskutek wypadku jeden z pasażerów zginął, a 24 osoby znalazły się w szpitalu, wśród nich trzy w stanie ciężkim. Wcześniej MSZ podawało, że w wypadku obrażeń doznały łącznie 34 osoby.

Poszkodowani zostali objęci opieką polskich służb konsularnych: na miejsce zdarzenia udał się Konsul RP w Budapeszcie, był tam też konsul honorowy, który w szpitalu pomagał lekarzom i policji w porozumiewaniu się z poszkodowanymi.

Do wypadku doszło na autostradzie M5 koło miasta Kiskunfélegyháza, która jest jedną z głównych magistrali komunikacyjnych kraju. Liczące ponad 30 tys. mieszkańców Kiskunfalegyhaza to miasto w środkowych Węgrzech, w komitacie Bacs-Kiskun, w środkowej części Międzyrzecza Dunaju i Cisy.(PAP)

autor: Mateusz Babak

mtb/ aj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję