Reklama

Niedziela Łódzka

Abp Ryś: byśmy mieli takie doświadczenie Boga, nad którym tracimy już kontrolę, a poddajemy Jemu!

O dobrej i złej nowinie mówił w swojej homilii arcybiskup Grzegorz Ryś podczas porannej Mszy świętej w kaplicy prywatnej domu biskupów łódzkich.

- To jest zachęta, żeby w Bożą rzeczywistość wchodzić coraz dalej i głębiej do takiego momentu, kiedy nad Bogiem tracimy kontrolę! To nie jest problem przejść po strumyczku, kiedy woda sięga po kostki, ani nawet po biodra. Prawdziwa przygoda z Panem Bogiem rozpoczyna się wtedy, kiedy trzeba się oderwać od podłoża. Już nie można chodzić przez tę rzekę, musisz pływać, musisz poddać się tej wodzie. Wtedy wszystko staje się zdrowe. W takim powierzeniu siebie, w takim zaufaniu Duchowi Świętemu, który jest tą wodą wypływającą z boku świątyni, z boku Jezusa Chrystusa. To słowo, to jest proroctwo nas! – mówił arcybiskup Grzegorz.

2020-03-26 09:11

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

Ks. Paweł Kłys

Odwołując się do ewangelii o uzdrowieniu paralityka w sadzawce Betesda metropolita łódzki powiedział - to jest stan tego człowieka. On w tej swojej obojętności jest już bliski śmierci, będąc nieustannie w najbliższym kontakcie tego, co może go uzdrowić. Leząc w środku biblii, leżąc w środku wspólnoty - która doznaje uzdrowienia, leżąc metr od wody - która jest poruszana, a kiedy jest poruszana uzdrawia. On to wszystko widzi. On to wszystko wie, ale trwa na tym swoim łóżku. On bardzo potrzebuje miłosierdzia. Może jest tak, że trzeba się zobaczyć w tym człowieku, bo może to jest o nas! Może tacy jesteśmy. Mamy wszystko w zasięgu ręki, a tej ręki nie wyciągamy, bo dobrze nam jest z tym łóżkiem, do którego jesteśmy przywiązani na amen. Nie odkrywamy w sobie żadnej siły! To jest zła nowina. - zauważył arcybiskup.

Reklama

- Jezus pokazuje w naszym – nawet religijnym, poukładanym – świecie, że potrafi nas nie tylko dźwignąć z łóżka, ale potrafi z nas uczynić świadków, znak zapytania dla innych. Jezus posłał tego człowieka jako świadka, jako proroka, który ma innych postawić wobec jakiegoś istotnego pytania. Nie wystarczy, że mamy wokół siebie najświętsze rzeczy – możemy mieć Słowo, możemy mieć sakramenty, możemy żyć w samym środku wspólnoty – jaką jest Kościół, ale to wszystko nie wystarczy, dokąd nie doświadczymy w tym żyjącego Jezusa. Żyjący Jezus postawił go na nogi! To jest dobra nowina! – podkreślił kaznodzieja.

Pod koniec liturgii łódzki zaprosił wszystkich do internetowego udziału w jutrzejszej wspólnej modlitwie Ojcze nasz w łączności z Ojcem Świętym Franciszkiem. Transmisja ekumenicznej modlitwy z kaplicy arcybiskupa Grzegorza jutro o godz. 12:00 na kanale YouTube Archidiecezji Łódzkiej i stronie www. archidiecezja.lodz.pl.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Ryś: drzewo krzyża to wyjątkowa ambona

2020-03-28 10:38

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

ks. Paweł Kłys

„Baranek jest symbolem ofiary dobrowolnej. Baranek pełen zaufania, który nie wypowiada słowa buntu, słowa przekleństwa, słowa oporu. Oddaje życie. Baranek Paschalny. Taki jest Jezus”- mówił abp Grzegorz Ryś podczas Mszy Św. sprawowanej w prywatnej kaplicy domu biskupiego.

„Szczególnie chcę dziś pozdrowić Skautów Europy, którzy mieli dziś gromadzić się w kolegiacie wolborskiej od Wilczków po Wędrowników. Przeżyjmy dziś takie zjednoczenie wspólnoty. Taka wspólnota daje później siłę do podejmowania rozmaitych, ważnych działań. Chcę podziękować skautom, którzy niejednokrotnie w różnych wydarzeniach naszej archidiecezji są pomocni i chętni. Skoro nie możecie się spotkać w Wolborzu, to spotkajmy się na tej Eucharystii, którą odprawię w waszych intencjach”- mówił na wstępie metropolita łódzki.

„Liturgia na początku pokazuje nam postać Jeremiasza. To ważna figura Jezusa. Wiemy, że jak Jezus pytał w Cezarei Filipowej: za kogo ludzie mnie uważają? Apostołowie odpowiedzieli: za Jeremiasza. Ludzie patrzyli na Jezusa i zauważali uderzające podobieństwo Jezusa i Jeremiasza. Jeremiasz jest figurą Jezusa. Zapowiada Go. Nie tylko taką mocą słowa, ale także zapowiada Go swoją osobą, swoimi losami. Jeremiasz jest prorokiem odrzuconym przez własny naród, niemal zabity przez swój naród i na końcu uratowany przez pogan. O tym odrzuceniu Jeremiasz mówi, że jest pełen ufności Baranek, prowadzony do rzeźni i że jest jak młode, zdrowe drzewo, które ma być wycięte. To są obrazy, które Ewangelia odnosi do Jezusa. Jezus sam ten obraz wyciętego drzewa odnosi do siebie: jeśli z młodym drzewem to czynią, to co będzie z suchym?”- mówił Abp Ryś.

Dalej arcybiskup mówił, że „Baranek jest symbolem ofiary dobrowolnej. Baranek pełen zaufania, który nie wypowiada słowa buntu, słowa przekleństwa, słowa oporu. Oddaje życie. Baranek Paschalny. Taki jest Jezus.”

Abp Ryś mówił także, że ofiara Pana Jezusa z siebie jest absolutna i pełna, bez słowa pretensji czy oporu: „To jest źródło mocy Jego słowa. W Ewangelii dziś mamy słowa: nikt nigdy nie przemawiał w ten sposób. Za słowem Jezusa kryje się najpierw to kim jest i jaki jest. Za każdym Jego słowem kryje się Golgota. Za każdym Jego słowem, kryje się oddanie życia. Bez pretensji, bez żalu, bez podnoszenia swojej godności i bez narzucania się. To wyjątkowa ambona - drzewo krzyża.”

„Niech Pan Bóg ratuje nas, abyśmy nie chowali się przed słowem Jezusa pod byle pretekstem. Nie brońmy się przed nim. Dajmy Bogu prawo dostępu do nas ze swoim słowem”- powiedział na zakończenie arcybiskup.

Przed błogosławieństwem metropolita łódzki podziękował wszystkim za kolejny tydzień przeżywanej wspólnie Eucharystii. „Jutro zaczynamy już piąty tydzień Wielkiego Postu. Szczególna Niedziela, która w tradycji Kościoła była nazywana Niedzielą Męki Pańskiej. Z tego został nam zwyczaj, że zasłaniamy krzyże.

Zawsze mnie to uderzało, że jak krzyż się zasłoni, to dopiero go widać. Na co dzień krzyże widzimy wszędzie i nie przykuwają naszej uwagi, ale jak je się zasłoni to wtedy widzimy.

Trochę tak jest z tą Eucharystią, że została nam zasłoniętą i nie mamy do niej dostępu takiego jak zwykle. Jest też tak, że jak mamy dostęp, to zauważamy ją albo lepiej albo gorzej albo w ogóle. Ta Eucharystia na którą nie możemy iść fizycznie krzyczy do nas jak zasłonięte krzyże. Usłyszmy ten krzyk Eucharystii, aby ta nasza tęsknota narastała” - powiedział abp Ryś.

CZYTAJ DALEJ

Rekordowa kwota w zbiórce na respiratory ogłoszonej przez abp. Rysia

2020-03-27 15:08

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

koronawirus

Adobe Stock

Po dwóch dniach zbiórki na zakup respiratorów dla szpitala im. Barlickiego w Łodzi, którą - na prośbę samorządu lekarzy - ogłosił metropolita łódzki Grzegorz Ryś zebrano 780 tys. zł. Zbiórka trwa nadal; z zebranych pieniędzy będą mogły skorzystać także inne łódzkie szpitale.

Metropolita łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś zaapelował w środę do łodzian o pomoc w zakupie respiratorów dla szpitala im. Barlickiego w Łodzi. Jednocześnie abp. Ryś sam ufundował jedno takie urządzenie, a na drugie przekazał środki z kasy Archidiecezji Łódzkiej.

"W ciągu dwóch dni na konto Okręgowej Rady Lekarskiej wpłynęło 780 tys. zł. Ta kwota znacznie przekroczyła oczekiwania - w porozumieniu z łódzką kurią samorząd lekarzy będzie chciał wesprzeć także inne szpitale, zmagające się z problemami w związku z epidemią koronawirusa" - powiedziała PAP w piątek rzeczniczka Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi Justyna Kowalewska.

Jak dodała, dzięki darowiźnie łódzkiego metropolity i archidiecezji zostały już zakupione dwa respiratory, które prawdopodobnie trafią do szpitala im. Barlickiego w przyszłym tygodniu.

W środę, podczas południowej modlitwy nadawanej online z kaplicy łódzkiego metropolity abp. Ryś odczytał list od prezesa łódzkiego samorządu lekarskiego dr. Pawła Czekalskiego, w którym poprosił on o pomoc w zakupie respiratorów dla Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Norberta Barlickiego w Łodzi.

"W imieniu lekarzy i pacjentów zwracam się o pomoc w doposażeniu szpitala im. Barlickiego w sprzęt niezbędny do ratowania życia. Choroba, jaka obecnie nam zagraża (COVID-19) dotyczy głównie ciężkich zaburzeń oddechowych. Respirator jest urządzeniem niezbędnym w takich przypadkach, by zapewnić przeżycie choremu, a jednocześnie umożliwia nam skuteczne leczenie. W sytuacji epidemii staniemy przed trudnym moralnie i etycznie problemem, kogo do respiratora podłączyć i ratować jego życie, a komu odmówić i skazać na śmierć" – napisał dr Czekalski.

Odpowiadając na jego prośbę, arcybiskup Grzegorz Ryś ogłosił, że przekazał już sumę potrzebną do zakupu dwóch respiratorów potrzebnych w łódzkim szpitalu. Poprosił także wiernych, aby złożyli się na następne takie aparaty.

"Każdy dar będzie ważny; będzie ratowaniem życia i wsparciem dla lekarzy, by chronić ich przed przerażającymi decyzjami, komu dać respirator, a komu go nie dać. (...) Wspomóżmy naszych braci i siostry lekarzy i pielęgniarki - mają oni wystarczająco dużo cierpienia przy okazji tej epidemii. To nasz absolutny obowiązek" - podkreślił metropolita łódzki.

Na stronie internetowej Archidiecezji Łódzkiej udostępniono numer konta, na które można wpłacać darowizny, które wykorzystane zostaną na zakup respiratorów dla szpitala im. Barlickiego.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek: usuńmy wszystko, co ma posmak śmierci (dokumentacja)

2020-03-29 13:58

[ TEMATY ]

Anioł Pański

papież Franciszek

źródło: vaticannews.va

O usunięcie z naszego życia tego wszystkiego, co ma posmak śmierci: obłudy w wierze, niszczącej krytyki innych, zniewagi i oszczerstwa, a także marginalizacji ubogich zaapelował papież w rozważaniu przed południową modlitwą „Anioł Pański”. Była ona transmitowana przez media watykańskie z biblioteki Pałacu Apostolskiego.

Oto słowa Ojca Świętego w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Ewangelia tej piątej niedzieli Wielkiego Postu mówi o wskrzeszeniu Łazarza (por. J 11, 1-45), który był bratem Marty i Marii. Byli oni bardzo bliskimi przyjaciółmi Jezusa. Kiedy przybył On do Betanii, Łazarz nie żył już od czterech dni. Marta wybiegła na spotkanie Mistrza i powiedziała Mu: „Gdybyś tu był, mój brat by nie umarł!” (w. 21). Jezus jej odpowiedział: „Brat twój zmartwychwstanie” (w. 23); i dodał: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (w. 25). Jezus ukazuje się jako Pan życia, Ten, który może dać życie nawet umarłym. Potem nadeszła Maria i inne osoby, wszyscy we łzach, a wówczas jak mówi Ewangelia, Jezus „wzruszył się w duchu [...] i zapłakał” (ww. 33. 35). Z tym niepokojem w sercu, poszedł do grobu, podziękował Ojcu, który zawsze Go wysłuchuje, kazał otworzyć grobowiec i zawołał głośno: „Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!”. (v. 43). I Łazarz wyszedł „mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą” (w. 44).

Tutaj możemy zobaczyć, że Bóg jest życiem i daje życie, ale bierze na siebie dramat śmierci. Jezus mógł uniknąć śmierci swojego przyjaciela Łazarza, ale chciał uczynić swoim nasze cierpienie z powodu śmierci osób bliskich, a przede wszystkim chciał ukazać panowanie Boga nad śmiercią. W tym fragmencie Ewangelii widzimy, że wiara człowieka i wszechmoc Bożej miłości poszukują się nawzajem, i w końcu się spotykają. Jest to jakby droga dwukierunkowa: wiara człowieka i wszechmoc miłości Boga, które się poszukują a w końcu spotykają. Widzimy to w okrzyku Marty i Marii oraz nas wszystkich wraz z nimi: „Gdybyś tu był!...”. A odpowiedzią Boga nie jest przemówienie lecz Jezus: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem... Uwierzcie! Pośród płaczu nadal wierzcie, nawet jeśli wydaje się, że śmierć zwyciężyła. Usuńcie kamień z waszego serca! Pozwólcie, by Słowo Boże przywróciło życie tam, gdzie jest śmierć”.

Także dzisiaj Jezus powtarza nam: „Usuńcie kamień”. Bóg nie stworzył nas dla grobu, stworzył nas dla życia, pięknego, dobrego, radosnego. Ale „śmierć weszła na świat przez zawiść diabła” (Mdr 2,24), mówi Księga Mądrości, a Jezus Chrystus przyszedł, aby uwolnić nas z jej więzów.

Jesteśmy zatem wezwani do usunięcia kamieni tego wszystkiego, co ma posmak śmierci: na przykład obłuda, z jaką przeżywa się wiarę jest śmiercią; niszcząca krytyka innych, jest śmiercią; zniewaga, oszczerstwo, jest śmiercią; usuwanie ubogiego na margines, jest śmiercią. Pan żąda od nas, byśmy usunęli te kamienie z naszych serc, a wówczas wokół nas znów rozkwitnie życie. Chrystus żyje, a ten, kto Go przyjmuje i do Niego przylega, nawiązuje kontakt z życiem. Bez Chrystusa, czy też poza Chrystusem, nie tylko nie ma życia, ale pogrążamy się w śmierci.

Wskrzeszenie Łazarza jest także znakiem odrodzenia, które dokonuje się w wierzącym poprzez chrzest, poprzez pełne wszczepienie w paschalną tajemnicę Chrystusa. Ze względu na działanie i moc Ducha Świętego, chrześcijanin jest osobą, która podąża w życiu jako nowe stworzenie: stworzenie dla życia, które zmierza ku życiu.

Niech Dziewica Maryja pomoże nam być współczującymi jak Jej Syn Jezus, który uczynił swoim własnym nasze cierpienie. Niech każdy z nas będzie blisko tych, którzy przeżywają trudne doświadczenia, stając się dla nich odblaskiem Bożej miłości i czułości, która wyzwala ze śmierci i sprawia, że zwycięża życie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję