Reklama

Aktualności

Papież dla hiszpańskiej telewizji: pracownicy służby zdrowia to święci

Papież Franciszek ma nadzieję, że z kryzysu związanego z pandemią koronawirusa wyjdziemy lepsi. Mówił o tym w programie hiszpańskiej telewizji La Sexta. Wyraził też wdzięczność za opiekę nad chorymi lekarzom, pielęgniarkom i innym pracownikom służby zdrowia, nazywając ich „świętymi z sąsiedztwa”. - Podziwiam ich. Uczą mnie, jak działać! - wyznał Ojciec Święty.

[ TEMATY ]

papież

papież Franciszek

Catholic News Service/facebook.com

Prowadzący program „Lo de Évole” dziennikarz Jordi Évole połączył się z papieżem za pomocą Skype’a. Zapytał go, czy w obecnej sytuacji można przejść kryzys wiary i czy papież może podawać w wątpliwość istnienie Boga. Ojciec Święty przyznał, że w swoim życiu przechodził kryzysy wiary, ale je przezwyciężył dzięki łasce Bożej. Jego zdaniem jest to wspólne doświadczenie ludzi, którego nikt nie uniknie.

Reklama

Odnosząc się do zwalniania pracowników przez firmy w czasie pandemii koronawirusa, papież stwierdził, że postawa: „Ratuj się, kto może” nie jest żadnym wyjściem i że trzeba go szukać dla każdej sytuacji z osobna. Jednocześnie poprosił przedsiębiorców, by nie zwalniali swoich pracowników. - W tej chwili trzeba nie zwalniać, ale przyjmować i dać odczuć, że jesteśmy solidarnym społeczeństwem. Potrzebujemy dziś wielkich gestów - zaznaczył Franciszek.

Wyraził nadzieję, że kryzys związany z koronawirusem nauczy ludzi, że muszą skorygować swój sposób życia. - Wyjdziemy z tego lepsi - wskazał papież. Dodał, że wierzy w to, mimo że droga do tego będzie trudna i wielu się na niej zatrzyma.

2020-03-23 13:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uznanie papieża Franciszka dla pracy Żandarmerii Watykańskiej

[ TEMATY ]

papież

Franciszek

Ks. Krzysztof Foryś

Ojciec Święty wyraził uznanie dla służby pełnionej przez Żandarmerię Watykańską. Jego osobiste przesłanie do członków tej formacji z okazji święta patronalnego - św. Michała Archanioła, odczytał wczoraj substytut ds. ogólnych w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej abp Angelo Giovanni Becciu.

CZYTAJ DALEJ

Trzeba chłopa, żeby nie pił

Łatwo jest wpaść w nałóg alkoholowy. Wyjście z niego wymaga poświęcenia nie tylko osoby chorej, ale także najbliższych. Abstynencja pomaga odzyskać człowieczeństwo. O problemach związanych z alkoholem i życiu bez niego rozmawiamy z ks. Aleksandrem Radeckim.

Ks. Łukasz Romańczuk: Rozpoczynamy sierpień. Dlaczego Kościół troszczy się i zachęca w tym miesiącu do abstynencji od alkoholu?

Ks. Aleksander Radecki: Alkoholizm niszczy całe społeczeństwo. Zachęta daje zawsze nadzieję na pokonanie tej fali. Pamiętam, a było to bardzo dawno, na Dworcu PKP we Wrocławiu, był taki baner: „Przez abstynencję wielu, do trzeźwości całego narodu”. Potem ten baner niestety zniknął, ale znacznie później dowiedziałem się, że była to koncepcja ks. Franciszka Blachnickiego, którego słuchałem na własne uszy i on w 1980 r. przekonał mnie osobiście do tego, aby zdeklarować taką wolę podjęcia abstynencji ze względu na tych, którym pić absolutnie nie wolno. Podejmując próbę uświadomienia sobie, dlaczego ludzie mają jakieś opory przed abstynencją, odkryłem takie punkty: Pierwszy – to uzależnienie. Człowiek nie jest w stanie odmówić sobie wypicia alkoholu, a także nie jest w stanie się przyznać do tej słabości. Drugi – to strach przed opinią otoczenia (Co powiedzą, gdy nie wypiję?). Przeczytałem kiedyś takie zdanie: „Wszyscy wiedzą, że alkoholizm jest chorobą, ale jak nie pijesz, to pytają, czy jesteś chory”. Pojawia się obawa samotności, odrzucenia i wzięcia za donosiciela. Kolejna rzecz – to potrzeba zagłuszenia sumienia ostrzegającego przed popełnieniem grzechu – na trzeźwo byśmy pewnych rzeczy nie zrobili. Pewnego razu przygotowując się do zastępstwa „Orzecha”, na wykładach dla rodziców narzeczonych na zakończenie przygotowania do małżeństwa otrzymałem plan spotkania. Był tam m.in. punkt: oczepiny. Nie wiedziałem, co to jest i obejrzałem dwa filmiki na YouTubie. Zachowania i zabawa były takie, że na trzeźwo nikt by tego nie zrobił. To pozwoliło mi też zrozumieć, dlaczego po takiej uroczystości mało kto przyjdzie do kościoła na Mszę św. w niedzielę, a do Komunii św. tym bardziej. W takich i podobnych sytuacjach, jak przymus towarzyski („ze mną nie wypijesz?”), osiemnastka, imieniny, awans zawodowy – alkohol służy do zmiękczenia i zagłuszenia sumienia.

CZYTAJ DALEJ

Sierpień - miesiąc czynu

2021-08-03 06:41

PAP/Tomasz Gzell

Sierpień jest miesiącem, kiedy o Polsce dużo mówimy. Wspominamy Cud nad Wisłą, Powstanie Warszawskie i zwycięstwo „Solidarności”. Przyzwyczailiśmy się do świętowania przez akademie i okolicznościowe uroczystości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję