Reklama

Niedziela w Warszawie

Podziękowanie dla pracowników ochrony zdrowia

Przewodniczący Zespołu ds. Służby Zdrowia KEP bp Romuald Kamiński oraz Krajowe Duszpasterstwo Służby Zdrowia zwracają się do wszystkich pracowników ochrony zdrowia z podziękowaniem i słowem duchowego wsparcia.



Warszawa, 16 marca 2020 roku

Reklama

Szanowni Państwo,

Drodzy Pracownicy placówek medycznych,

Urzędnicy wszystkich szczebli administracji państwowej i samorządowej, związani z ochroną zdrowia,

Reklama

Wszyscy, którzy w tym trudnym czasie posługujecie chorym,

w pierwszych dniach marca rozpoczęliśmy w Polsce bezpośrednią batalię, walkę z zagrożeniem wywołanym przez światową pandemię koronawirusa. Wprost lub pośrednio dotyka ona każdego z nas, odciska się na wielu płaszczyznach życia osobistego i społecznego.

Pierwszymi, którzy muszą stawić jej czoła, jesteście Wy – lekarze, pielęgniarki, położne, ratownicy medyczni, farmaceuci, diagności laboratoryjni, sanitariusze oraz kapelani. Każdego dnia, w nieustannej gotowości do niesienia pomocy, stajecie na pierwszej linii, najbliżej dotkniętych koronawirusem chorych i zagrożonych zarażeniem pacjentów. Tą drogą pragnę serdecznie PODZIĘKOWAĆ każdemu z Was za oddaną, profesjonalną służbę, za codzienną odwagę trwania na Waszych stanowiskach. Wiem, że niesiecie w sercach niepokój, wiele obaw, ale wiem także, że jesteście ludźmi nadziei, która służy do końca, a waszą siłą jest zespołowe działanie.

Jako Przewodniczący Zespołu ds. Służby Zdrowia KEP, wraz z Krajowym Duszpasterstwem Służby Zdrowia, w imieniu własnym, Diecezjalnych Duszpasterzy Służby Zdrowia i wszystkich kapelanów posługujących wraz z Wami w placówkach medycznych, pragniemy zapewnić o naszym duchowym wsparciu i solidarności z Wami. Codziennie włączamy Wasze życie osobiste, pracę, przeżywane obawy, rodzące się trudności w sprawowaną Ofiarę Eucharystyczną. Prosimy, aby Jezus nadał sens zbawczy Waszemu trudowi. Polecamy Was też Matce Bożej z Lourdes, która jest uzdrowieniem chorych i wspomożycielką wiernych, zawierzamy wstawiennictwu świętych lekarzy i pielęgniarek.

Równie serdeczne podziękowania i zapewnienie o gorącej modlitwie kierujemy do pracowników Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego oraz podległych im jednostek. Otrzymujemy od Was informacje, że podobnie jak pracownicy placówek medycznych jesteście wyczerpani, ale tak jak oni zdeterminowani do świadczenia pomocy.

Niech święci Jan Paweł II i matka Teresa z Kalkuty oraz błogosławieni ks. Jerzy Popiełuszko i Hanna Chrzanowska orędują za Wami, upraszając przede wszystkim łaskę zdrowia, dar mądrości i siłę wytrwania.

Z pasterskim błogosławieństwem

+ Romuald Kamiński
Przewodniczący Zespołu ds. Służby Zdrowia KEP

Ks. Arkadiusz Zawistowski
Krajowy Duszpasterz Służby Zdrowia

2020-03-16 16:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Kamiński: setna rocznica Bitwy Warszawskiej jest wielką rocznicą zwycięstwa dobra nad złem

2020-08-08 17:03

[ TEMATY ]

Bp Kamiński

Magdalena Kowalewska

Setna rocznica Bitwy Warszawskiej jest "wielką rocznicą zwycięstwa dobra nad złem” - napisał ordynariusz warszawsko-praski bp Romuald Kamiński w liście skierowanym do wiernych z okazji zbliżających się obchodów.

List zostanie odczytany w niedzielę 9 sierpnia we wszystkich parafiach diecezji warszawsko-praskiej.

Bp Kamiński przypomniał w nim, że w 1999 roku w czasie pobytu w Radzyminie św. Jana Pawła II "powierzył diecezji warszawsko-praskiej szczególną troskę i pamięć o bohaterach, wydarzeniach i miejscach związanych z 1920 rokiem".

Ordynariusz warszawsko-praski zaznaczył, że Polacy w 1920 roku "stanęli do walki – nie tylko o uchronienie Ojczyzny przed kolejnym zaborem, – ale dla ocalenia wszystkich tych wartości, które rodzą się z przyjęcia Ewangelii – nauki Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela".

Wydarzenia te, jak ocenił bp Kamiński "uczą nas, że danina krwi polskiej uratowała zarówno nasz naród, jak i inne narody europejskie, a może postawiła zaporę przed urzeczywistnieniem strasznych zamiarów wszechświatowej rewolucji bolszewickiej. Niestety, wiele państw przyklasnęło temu wszystkiemu, by bolszewicki pożar ogarnął Europę i świat" - zwrócił uwagę biskup.

Podkreślił, że setna rocznica Bitwy Warszawskiej jest "wielką rocznicą zwycięstwa dobra nad złem". "Przypomina nam ona o potrzebie wyrażenia przez nasze pokolenie wdzięczności Bogu, Matce Bożej i ludziom" - zaznaczył bp Kamiński.

Przypomniał o nowennie, która od 5 sierpnia trwa w diecezji warszawsko-praskiej, a która zakończy się "nocną adoracją Najświętszego Sakramentu, która będzie zorganizowana w każdej parafii z 14 na 15 sierpnia.

"Szczególną cześć pragniemy oddać Matce Bożej Łaskawej, Patronce Warszawy i Strażniczce Polski. To do niej lud Warszawy zanosił gorące i pełne ufności modły o ocalenie Stolicy i Polski od kolejnej niewoli, upraszając zwycięstwo" - przypomniał bp Kamiński.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że "ku jej czci została ufundowana przez wspólnotę diecezjalną i tych, którzy poczuwają się do wdzięczności wobec Matki Zbawiciela dostojna statua Matki Bożej Łaskawej, Patronki Warszawy i Strażniczki Polski. Znajdzie ona swoje miejsce w pobliżu nowej świątyni w parafii św. Jana Pawła II w Radzyminie" - zapowiedział biskup warszawsko-praski.

Przypomniał, że centralne obchody rozpoczną się 13 sierpnia, mszą św. o godz. 18. pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza, w konkatedrze Matki Bożej Zwycięskiej na Kamionku, "w miejscu, skąd (po odprawieniu mszy św.) wyruszyły na front oddziały młodzieży akademickiej i gimnazjaliści wraz z ks. Ignacym Skorupką".

14 sierpnia, msza św. polowa o godz. 17. zostanie odprawiona przy pomniku w Wólce Radzymińskiej (gmina Nieporęt), w miejscu bitwy i ukazania się Matki Bożej. Mszy św. będzie przewodniczył i kazanie wygłosi bp Marek Solarczyk. Tego samego dnia w Ossowie o godz. 12. odbędzie się modlitwa i złożenie wieńców przy krzyżu ustawionym w miejscu śmierci ks. Skorupki.

Uroczystości centralne 15 sierpnia odbędą się w Ossowie i Radzyminie. Mszy św. o godz. 9.30 przy kaplicy w Ossowie będzie przewodniczył i homilię wygłosi Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego. W czasie uroczystości ukoronuje Obraz Matki Bożej z tutejszej kaplicy i odmówi akt zawierzenia Maryi.

W Radzyminie o godz. 17., mszy św. na cmentarzu, gdzie pochowani są oficerowie i żołnierze polegli w Bitwie Warszawskiej, będzie przewodniczył Prymas Polski abp. Wojciech Polak.

W niedzielę, 16 sierpnia w parafii Św. Jana Pawła II. w Radzyminie, podczas mszy św. o godz. 12. nastąpi odsłonięcie i poświęcenie figury Matki Bożej Łaskawej, Patronki Warszawy i Strażniczki Polski.

17 sierpnia 2020 r. uroczystości odbędą się w parafii Narodzenia NMP w Mińsku Mazowieckim. Mszy św. o godz. 18. będzie przewodniczył Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, a kazanie wygłosi bp Marek Solarczyk. "W tym miejscu zatrzymał się sto lat temu gen. Józef Haller, by podziękować Bogu za otrzymane łaski i za zwycięstwo. Uczynił to przed obrazem Matki Bożej Anielskiej, która od tej chwili zaczęła być nazywana Matką Bożą Hallerowską. Obraz ukoronowano w 2000 roku" - przypomniał w liście do wiernych bp Kamiński.(PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ aj/

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: dotarła warszawska pielgrzymka piesza - kard. Nycz: zrobiliśmy pewne możliwe minimum

2020-08-14 16:43

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Pielgrzymki 2020

Pielgrzymka 2020

Sztajner/Niedziela

- Zachowaliście ciągłość pielgrzymki. Ta pielgrzymka tym się chlubiła, że mimo najgorszych sytuacji jakie bywały w historii, nigdy nie została przerwana. I także w tym trudnym czasie dla Polski i świata, pielgrzymka odbyła się, dziękuję wam za to - powiedział dziś na Jasnej Górze kard. Kazimierz Nycz, witając 309. Warszawską Pielgrzymkę Pieszą. Z konieczności respektowania rygorów sanitarnych przyszło w niej tylko 61 osób.

- Zrobiliśmy pewne możliwe minimum, żeby nikogo nie narazić, żeby nie daj Boże ktoś powiedział, że zaraził się na pielgrzymce – mówił metropolita warszawski. Prosił, by do tego minimum się nie przyzwyczajać. - Mamy nadzieję i pewność wiary, że w przyszłym roku Pan Bóg nam pozwoli wrócić do pełnego, normalnego pielgrzymowania, oby się tak stało, bo to jest potrzebne nie tylko dla pielgrzymki, ale dla duchowego życia ludzi - mówił ze szczytu kard. Nycz.

Prowadzona przez paulinów warszawska pielgrzymka przez dziewięć dni drogi fizycznej, ale przede wszystkim duchowej, rozważała słowa Prymasa Wyszyńskiego „Ten zwycięża kto miłuje”.

- Bóg chciał powiedzieć to Polakom, wówczas w 1966 r. i Pan chce to dzisiaj poprzez przypomnienie, uaktualnienie nawet, nie tyle samej postaci Prymasa, ile jego słów, słów zresztą zakorzenionych w Ewangelii, też nam powiedzieć - zauważył o. Krzysztof Wendlik, nowy kierownik pielgrzymki. Przypomniał, że „chodzi o miłość, która ukonstytuowała się i została nam dana w Jezusie Chrystusie, Synu Bożym”.

W warszawskiej pielgrzymce uczestniczyli tym razem tylko przewodnicy niektórych grup i przedstawiciele różnych służb, którzy w specjalnym plecaku nieśli wszystkie przekazane im intencje a nawet więcej.

- Zupełnie inne odczucie, brak pielgrzymów, ale jesteśmy wdzięczni Panu Bogu i Matce Najświętszej, że mogliśmy iść - mówił ze łzami w oczach brat Szczepan, który od lat prowadzi czołówkę pielgrzymki.

O. Michał Gawryluk, przedstawiciel „15” niebieskiej dodał, że to i dla kapłanów była inna pielgrzymka. - Mogliśmy poczuć się jak pielgrzymi, poprzez słuchanie konferencji, miałem okazję nieść tubę, znak pielgrzymkowy - zauważył paulin.

S. Michalina podkreślała, że w drodze trwała wielka modlitwa za wszystkich.

- Każdy kto nas mijał, kogo spotykaliśmy na drodze, nawet nie musiał prosić o modlitwę, po prostu tych ludzi nieśliśmy tutaj - powiedziała elżbietanka

Tradycyjnie ostatnie kilometry pielgrzymki warszawskiej Alejami NMP przemierzyli generał Zakonu Paulinów i przeor Jasnej Góry.

- To jest piękny moment, kiedy można od kościoła św. Zygmunta iść razem z pątnikami, czuć tę atmosferę wielkiej radości, gorliwej modlitwy i wdzięczności za to, że choć warunki mamy trudne, ale mogliśmy pielgrzymować - mówił o. Samuel Pacholski, przeor.

Także o wdzięczności Bogu mówił o. Arnold Chrapkowski, przełożony generalny Zakonu Paulinów. - Trzeba dziękować Bogu, że pozwolił nam dochować tradycji i po raz 309. Warszawa mogła przyjść na Jasną Górę. Łączy się z nami ogromna rzesza duchowych pielgrzymów, którzy są z nami we wspólnocie wiary i za nich także pragniemy Bogu dziękować - powiedział o. Generał.

Grupy duchowych pielgrzymów zostały zorganizowane m.in. przy paulińskim kościele św. Ducha w Warszawie, gdzie trwały rekolekcje „Jak rozkochać się we Mszy św.” i przy Radiu Jasna Góra, które cały czas towarzyszyło pątnikom zmierzającym na Jasną Górę.

Intencją Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej było przebłaganie za grzechy m.in.: pychy, podziału, nieposzanowania życia najsłabszych, zniewagi, jakich doznała Maryja w ostatnim czasie w naszej Ojczyźnie, w ufności, że Miłosierdzie Boże objawia się wszędzie tam, gdzie serce jest skruszone.

***

Warszawska Pielgrzymka Piesza nazywana także paulińską, początkami sięga XVIII w. i jest najstarszą wyruszającą ze stolicy. W 1711 r. Bractwo Pana Jezusa Pięciorańskiego przy paulińskim kościele św. Ducha w Warszawie poprowadziło pielgrzymkę na Jasną Górę w imieniu miasta prosząc o ocalenie przed szalejącą epidemią. Do dziś w częstochowskim Sanktuarium przechowywana jest srebrna tablica - wotum mieszkańców Warszawy, złożone z prośbą o oddalenie zarazy.

Bractwo organizowało i odbywało pielgrzymki aż do połowy XX wieku, nawet w czasach zaborów. W 1792 r. wojska zaborcze na odcinku trasy z Woli Mokrzeskiej do Krasic wymordowali wszystkich uczestników pielgrzymki. Pątnicy do dziś w trakcie wędrówki zatrzymują się przy ich zbiorowej mogile.

Do niedawna panowało przekonanie, że lata okupacji niemieckiej stanowiły przerwę w tradycji pielgrzymkowej sięgającej 1711 r. Wydawało się wprost niepodobieństwem, aby w latach narodowej nocy zdołano utrzymać ciąg pątniczej tradycji.

Okazało się jednak, że było inaczej. Nawet Powstanie Warszawskie nie przerwało tradycji pielgrzymowania. We wszystkich wypowiedziach i przekazach dotyczących tamtego okresu można zaobserwować pewną prawidłowość. Uczestnicy tych pielgrzymek posiadali głęboką świadomość kontynuowania istniejącej od dawna tradycji, poczuwali się do obowiązku podtrzymywania jej mimo niebezpieczeństw, jakie istniały w tamtych czasach. W pisemnym oświadczeniu p. Irena J. zdążająca na Jasną Górę w 1944 r. stwierdza: Szłam tą samą trasą i od ludzi po drodze dowiadywałam się, że pielgrzymka idzie do Częstochowy, lecz w małych grupkach, po kilka osób. Świadectwo to zasługuje na szczególne podkreślenie, gdyż kobieta ta do 1974 r. uczestniczyła w pielgrzymce 50 razy. Nadto jako młoda wtedy osoba zapewniała, że podczas Powstania Warszawskiego nie przerwano pątniczych tradycji. Cennym świadectwem są także wypowiedzi Stanisława Żaboklickiego, który przejął kierownictwo pielgrzymki od 1940 r., a od 1930 r. aż do ostatnich lat brał w tych pielgrzymkach udział. Szedł on także w latach 1940,1941,1942,1943. Według jego relacji podczas okupacji pielgrzymka zawsze wychodziła z kościoła paulińskiego Świętego Ducha i każdorazowo liczyła ok. 60-80 osób.

W 1963 r. władze nie zgodziły się na wyruszenie warszawskich grup, motywując swoją decyzję epidemią ospy, na niektórych obszarach Polski. Mimo to do Częstochowy wyruszyła ,,nielegalna pielgrzymka", którą na Jasnej Górze przywitał Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński.

W czasach komunistycznych pielgrzymka była okazją do manifestacji wiary, przywiązania do Kościoła i narodowych tradycji związanych z Jasną Górą, wyrażała miłość do Kościoła i Ojczyzny. Np. w 1982 r. w proteście wobec trwającego stanu wojennego, uczestnicy pielgrzymki wkraczali na ulice Częstochowy w milczeniu (niektóre grupy odmawiały różaniec). Po zniesieniu stanu wojennego, miesiąc po wizycie papieskiej, na Jasną Górę przybyła rekordowa liczba, 53 tys. pątników, z czego połowę stanowiła młodzież.

CZYTAJ DALEJ

Wniebowzięcie czy Zaśnięcie NMP? [FELIETON: Między Wschodem a Zachodem #2]

2020-08-15 00:53

www.pasat-charter.pl

Cerkiew pw. Zwiastowania NMP wyspy Tinos

Dziś odbędą się uroczystości związane ze świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. I tak jak nam to Święto „od zawsze” kojarzy się z pielgrzymkami na Jasną Górę i świętowaniem kolejnej rocznicy Cudu nad Wisłą, to dzisiaj opiszę, jak to wielkie święto maryjne jest obchodzone w Grecji, w której większość mieszkańców jest wyznania prawosławnego = ortodoksyjnego (nie mylić z kościołem grekokatolickim, który dawniej był nazywany unickim). Niestety, mało kto wie, że i Grecy wiążą swoją najnowszą historię i odzyskanie Niepodległości po 400 (sic!) latach otomańskiej niewoli ze wsparciem z Nieba. Rocznica ich powstania narodowego z 1821 r., które przyniosło im upragnioną niepodległość, jest co roku obchodzona 25 marca, w święto Zwiastowania NMP. Co roku zaś 15 sierpnia cała Grecja kieruje swoją uwagę na uroczystości na wyspie Tinos, którą śmiało możemy nazwać grecką Częstochową.

Poniżej opisuje najbardziej charakterystyczne ciekawostki z obchodów tego Święta. Zanim zacznę, pragnę zaznaczyć, że mój artykuł polega na przedstawieniu m.in. podejścia do kwestii tego maryjnego święta. Kwestie eschatologiczne oraz doktrynalne należy zostawić teologom, którzy mają o wiele większą wiedzę ode mnie.

Zacznę od nazwy święta, ponieważ ona nieco różni się od naszej. W Cerkwi Prawosławnej mówimy bowiem o Zaśnięciu NMP. Nasi wschodni bracia w wierze są zdania, że Maryja nie tyle umarła, lecz zasnęła, potem zmartwychwstała i została zabrana do nieba. Czyli mniej więcej powtórzyła dzieło swojego Syna, a naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Jak możemy też przeczytać na stronie prawoslawie.pl: Matka Boża nie zwyciężyła śmierci własnymi siłami, została zbudzona ze Swego Zaśnięcia przez Chrystusa. Bogurodzica stanowi prawzór zmartwychwstania całego stworzenia. Dalej jest napisane: o zaśnięciu Bogurodzicy Chrystus przybył w chwale otoczony aniołami i Świętymi, by przyjąć Jej duszę. Było to niejako zapowiedzią Jego drugiego Przyjścia na świat – paruzji. Natomiast u nas, zgodnie z konstytucją apostolską Munificentissimus Deus Ojca Świętego Piusa XII wynika, że Bogurodzica zasnęła i została zabrana wraz z ciałem i duszą do nieba. Jednakże w tym dokumencie papieskim nie jest wprost napisane, czy Maryja umarła jako człowiek, czy też zasnęła i została zabrana do wiecznej chwały jako “żywa”. Myślę, że prawdę poznamy dopiero na końcu świata.

Chciałbym teraz przybliżyć Wam jedno miejsce w Grecji, które w sposób szczególny przeżywa uroczystość Wniebowzięcia/Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. Jest nią wyspa Tinos położona na morzu Egejskim w archipelagu Cyklady. Osobiście ją nazywam grecką Częstochową. Dlaczego? Na wyspach cykladzkich mieszkają głównie Grecy wyznania rzymskokatolickiego (jest to wynikiem długiej okupacji Cyklad przez katolicką Wenecję). 15 sierpnia w Grecji jest nazywane Δεκαπενταύγουστος czyli piętnasty sierpnia. Druga nazwa to wspomniane Κοίμηση της Θεωτόκου czyli Zaśnięcie Bogurodzicy. Co ciekawego jest na tej wyspie? Jest to cerkiew i znajdująca się tam ikona Matki Bożej. Legenda mówi, że świątynia została założona po tym, jak jednej z sióstr mieszkających w klasztorze przyśniła się Maryja i wskazała jej miejsce, gdzie jest ukryta ikona. Po jej odnalezieniu, uznano ten sen za objawienie, dlatego świątynia została zbudowana pod wezwaniem Παναγίας Ευάγγελιστριας (wym. Panajias Ewangelistrias) co tłumacząc na język polski znaczy Zwiastowania NMP.

Kolejna legenda głosi, że za pośrednictwem tej ikony miały miejsca liczne cuda. Jeden z nich mówi o załodze statku z ΧΧ. wieku, prawdopodobnie jego początku. Miejscem docelowym statku miała być Hiszpania, jednak, kiedy załoga przebywała niedaleko Tinos, pogoda zaczęła im nie sprzyjać. Mocne wichry, w dodatku statek był ciągle zalewany. Jakby tego brakowało, okazało się, że w statku jest duża dziura. Zrozpaczeni marynarze zanieśli błagania do Matki Bożej o ratunek i wtedy stała się rzecz niesłychana. Wichry ustały, a duża ryba zaklinowała się w dziurze, uniemożliwiając tym samym dalszy wlew wody. Statek spokojnie dotarł do portu. W ramach dziękczynienia obdarowali świątyni mały srebrny stateczek, który widnieje przy wejściu do niej.

Innym znanym cudem jest zatopienie greckiego krążownika „Elli” przez Włochów 15 sierpnia 1940 roku (Włosi jako pierwsi z państw Osi zaatakowali Grecję, za oficjalną datę wybuchu wojny włosko-greckiej uznaje się 28 października 1940 roku). Na pokładzie krążownika oraz na nadbrzeżu było wielu pątników, ale nikt nie ucierpiał!! Ten fakt uznano za kolejny cud i miał on dodać otuchy Grekom w nadchodzącej wojnie, że czuwa nad nimi Matka Boża.

Ponadto, każdego roku odbywa się procesja ikony z portu do cerkwi. Niestety, w tym roku z racji wiadomych, nie dojdzie ona do skutku. Jednakże podczas całej tej procesji, wierni często wyjdą naprzeciw tej ikonie, uklękną i chcą by obraz Maryi przeszedł nad nimi. Wierzą bowiem, że poprzez to uniżenie uproszą od Bogurodzicy wiele łask dla siebie i dla swojej rodziny. Zdarzają się i tacy, którzy całą trasę pokonają na kolanach. To, moim zdaniem, jest przykład pokory i uznania niższości wobec mocy Bożej. A jak głosi jedna z znanych katolickich pieśni: Przed obliczem Pana uniżmy się / Pan sam wywyższy nas.

To tylko kilka z przykładów cudów, które mają miejsce za wstawiennictwem Matki Bożej z Tinos. Oczywiście, do każdego “cudu” należy podchodzić ostrożnie, szczególnie że w historii było już wiele kontrowersyjnych “uzdrowień”, niemniej jednak jest zdania, że na pewno część z tych niewyjaśnionych okoliczności z Tinos jest autentyczna. Pamiętajmy, że chrześcijaństwo opiera się nie tylko na ratio, czyli rozumie, ale również na fides, czyli wierze. Zatem nie bądźmy jak niektórzy, którzy chcieliby mieć wszystko udokumentowane na nagraniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję