Reklama

Aktualności

Kard. Ryłko: papież daje nam zastrzyk nadziei

To była wizyta-przesłanie. Papież pragnął w ten sposób dać świadectwo swojej wiary, że Pan, przez wstawiennictwo Maryi, nie opuszcza nas nawet w chwilach tak trudnych, jak ta. Był to więc jego zastrzyk nadziei - mówi kard. Stanisław Ryłko, archiprezbiter Bazyliki Większej NMP, którą wczoraj w godzinach popołudniowych odwiedził z pielgrzymką papież Franciszek.

[ TEMATY ]

papież

papież Franciszek

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

Kard. Stanisław Ryłko

W rozmowie z włoskim dziennikiem "Avvenire", gospodarz Bazyliki Większej NMP opowiada o tym,w jaki sposób zrodziła się idea papieskiej pielgrzymki do stóp Maryi, czczonej w wizerunku Ocalenia Ludu Rzymskiego. "W czwartekj 12 marca zostałem przyjęty na audiencji prywatnej przez Ojca Świętego. I rozmawialiśmy o ikonie Salus Populi Romani, tak mu drogiej. Wspominaliśmy też, że Rzymianie zawsze uważali ją za tarczę broniącą przed wszelkimi plagami, wojnami i innym złem, które nękało miasto na przestrzeni wieków. I zawsze zwracali się do niej, błagając o ocalenie, jak wskazuje na to Jej wezwanie" - wyjaśnia - "Upłynęły trzy dni i w niedzielę 15 marca rano otrzymałem telefon: Ojciec Święty pragnie przybyć popołudniu, by modlić się przed tą ikoną, powiedziano mi z Watykanu. Oczywiście bardzo się ucieszyłem i byliśmy w gotowości do przyjęcia Ojca Świętego, tak jak w przypadku wszystkich poprzednich 80 wizyty, które złożył w bazylice przed swoimi międzynarodowymi podróżami i po nich, od pierwszego dnia po swoim wyborze, kiedy zawierzył Maryi Salus Populi Romani swój pontyfikat".

Jak podkreśla kard. Ryłko, Ojciec Święty podczas wczorajszej był spokojny. "To Piotr i naprawdę jest człowiekiem wielkiej wiary, który każdym słowem i gestem realizuje swoją misję umacniania braci w wierze" - mówił. Tak, jak zawsze Ojciec Święty przyniósł Maryi kwiaty. Zazwyczaj są one w kolorze flagi kraju, który odwiedza. Wczorajszy bukiet miał białe i żółte barwy Watykanu. Jak wspomina kardynał, papież spędził 20 minut na modlitwie przed wizerunkiem Maryi. "Tak, jak syn przed swoją matką, ponieważ on jest wiernym synem Maryi, kochającej w nadzwyczajny sposób".

Reklama

"Dla Ojca Świętego, to nie jest zwykła bazylika, ale prawdziwe Sanktuarium i on pragnie, aby to miejsce takim pozostało. Widzę jak wzrusza się za każdym razem, kiedy tu przybywa. Mówił mi, że odczuwa tutaj owe 16 wieków miłości, jaką rzymianie darzą Najświętszą Maryję. Także wczoraj zapytał, jak przeżywamy ten czas i dał nam wielką nadzieję" - mówi hierarcha. Przypomniał, że kościół pozostaje otwarty dla wiernych, którzy mogą w nim przystąpić do spowiedzi i przyjąć Komunię Świętą. Zapewnił też, że modlitwa w tej świątyni trwa nieustannie.

2020-03-16 12:43

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kiedy w ekumenizmie brakuje celu, trudno iść naprzód

2020-06-05 16:46

[ TEMATY ]

papież

ekumenizm

papież Franciszek

kard. Kurt Koch

Vatican News

Jednym z największych wyzwań ruchu ekumenicznego jest brak naprawdę solidnego konsensusu w sprawie jego celu. Jest zgoda co do potrzeby jedności, ale nie ma zgody co do formy, jaką ta jedność powinna przybrać – powiedział kard. Kurt Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Dziś przypada 60. rocznica ustanowienia tej watykańskiej dykasterii. Z tej okazji kard. Koch udzielił Radiu Watykańskiemu obszernego wywiadu, w którym podsumowuje dotychczasowe dokonania oraz nakreśla aktualny stan ekumenicznych relacji.

5 czerwca przypada rocznica założenie Sekretariatu ds. Popierania Jedności Chrześcijan, ustanowionego przez świętego Jana XXIII w 1960r., który stał się Papieską Radą w 1988r. Sześćdziesiąt lat temu kontekst ekumeniczny był zupełnie inny. Jak zdefiniować obecną sytuację ekumeniczną i dzisiejsze wyzwania?

W 1960r. ruch ekumeniczny w oficjalnej formie w Kościele katolickim był jeszcze w powijakach. W ciągu ostatnich sześćdziesięciu lat miały miejsce liczne spotkania i dialogi, które przyniosły wiele pozytywnych rezultatów. Jednakże prawdziwy cel ruchu ekumenicznego, a mianowicie przywrócenie jedności Kościoła, wciąż nie został osiągnięty. Obecnie jednym z największych wyzwań jest brak naprawdę solidnego konsensusu w sprawie celu ruchu ekumenicznego. Jest zgoda co do potrzeby jedności, ale nie ma zgody co do formy, jaką ta jedność powinna przybrać. Potrzebna jest wspólna wizja, która jest niezbędna dla jedności Kościoła. W rzeczywistości, kolejne kroki można stawiać dopiero wtedy, gdy mamy jasno wytyczony cel.

Droga ekumeniczna jest często definiowana jako „wymiana darów”. Jak w ciągu sześćdziesięciu lat Kościół katolicki zmienił się dzięki ekumenizmowi? Jakie dary nasz Kościół ofiarował innym chrześcijanom?

Za tą definicją kryje się przekonanie, że każdy Kościół może wnieść własny wkład w dzieło przywracania jedności. Od Kościołów i Wspólnot Kościelnych zrodzonych z Reformacji Kościół katolicki nauczył się przede wszystkim centralnej roli Słowa Bożego w życiu Kościoła, w celebracjach liturgicznych i w myśleniu teologicznym. Ożywiła się w nas świadomość, że wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego i że ewangelia Jezusa Chrystusa musi być w centrum Kościoła. Od Kościołów prawosławnych, jak wielokrotnie podkreślał Papież Franciszek, możemy nauczyć się wiele o synodalności w życiu Kościoła i kolegialności biskupów. Ze swojej strony Kościół katolicki może wnieść jako szczególny dar do dialogu ekumenicznego dowartościowanie powszechności Kościoła. Ponieważ Kościół katolicki żyje w interrelacji pomiędzy jednością Kościoła powszechnego a wielością kościołów lokalnych, może dobrze zilustrować, że jedność i wielość nie są sobie przeciwstawne, lecz przeciwnie wspierają się nawzajem, również w ekumenizmie.

Ekumenizm dąży do pełnej komunii między wszystkimi chrześcijanami. Co konkretnie zostało zrobione?

Wszystkie wysiłki i działania ekumeniczne muszą służyć przywracaniu jedności chrześcijan; od czasu do czasu trzeba się upewnić, że faktycznie zmierzają one do tego celu. Jest to szczególnie ważne dla dialogu miłości, to znaczy stałej troski o pielęgnowanie przyjaznych relacji pomiędzy różnymi Kościołami. Dialog ten pozwolił przezwyciężyć wiele uprzedzeń z przeszłości i pogłębił wzajemne zrozumienie. Równie ważny jest dialog prawdy czyli analiza teologiczna spornych zagadnień, które w historii doprowadziły do podziałów. W dialogach teologicznych wyłoniło się z rosnącą jasnością, że to, co nas jednoczy, jest większe od tego, co nas dzieli. Wreszcie, należy przypomnieć jako aspekt podstawowy ekumenizm duchowy, to znaczy głębokie i konsekwentne przylgnięcie wszystkich wiernych do słów kapłańskiej modlitwy Jezusa, „aby wszyscy byli jedno”. Ta modlitwa podtrzymuje w nas żywą świadomość, że jedność Kościoła odpowiada woli Pana.

W tych dniach obchodzimy również 25. rocznicę encykliki św. Jana Pawła II „Ut unum sint”, opublikowanej 25 maja 1995 r. Czy to ważna encyklika dla ruchu ekumenicznego?

Jej znaczenie leży przede wszystkim w fakcie, że po raz pierwszy w historii Papież napisał encyklikę poświęconą ekumenizmowi. Wraz z nią, trzydzieści lat po zakończeniu Soboru, Jan Paweł II przypomniał, że Kościół katolicki „wszedł nieodwołalnie na drogę ekumenicznych poszukiwań” (UUS 3), i że wszyscy członkowie Kościoła są zobowiązani na mocy wiary do uczestnictwa w ruchu ekumenicznym. Uważam, że na szczególną uwagę zasługuje także inna zaskakująca inicjatywa Papieża. Mając z jednej strony świadomość, że posługa Piotrowa stanowi jedną z największych przeszkód na drodze przywracania jedności, z drugiej zaś strony będąc przekonanym, że posługa biskupa Rzym ma konstytutywne znaczenie dla jedności Kościoła, Papież Jan Paweł II zaprosił całą wspólnotę ekumeniczną do zaangażowania się w „braterski i cierpliwy dialog” na temat prymatu biskupa Rzymu, w celu znalezienia takiej formy jego sprawowania, „która nie odrzucając bynajmniej istotnych elementów tej misji, byłaby otwarta na nową sytuację”, a mianowicie, że „będzie możliwe wypełnianie uznawanej przez jednych i drugich posługi miłości” (UUS 95-96). Moim zdaniem jest to bardzo obiecująca inicjatywa, która została podjęta przy różnych okazjach przez Papieża Benedykta XVI i Papieża Franciszka.

Od momentu powstania Dykasterii kolejni papieże poczynili wielkie wysiłki w kwestii ekumenicznej. Jak w kilku słowach zdefiniować konkretny wkład każdego z nich?

Przede wszystkim powinniśmy być wdzięczni, że wszyscy papieże od Soboru, okazali otwarte serce dla dzieła ekumenizmu oraz że zachowana została między nimi niezmierna ciągłość i spójność. Papież Jan XXIII doskonale zdawał sobie sprawę, że przywrócenie jedności chrześcijan ma fundamentalne znaczenie dla odnowy Kościoła katolickiego. Papież Paweł VI znacząco przyczynił się do przyjęcia przez Sobór dekretu o ekumenizmie „Unitatis redintegratio”. Był Papieżem wielkich gestów ekumenicznych, szczególnie wobec Prawosławia i Wspólnoty Anglikańskiej, i był pierwszym Papieżem, który odwiedził Światową Radę Kościołów. Papież Jan Paweł II był przekonany, że trzecie tysiąclecie będzie musiało stawić czoła wielkiemu zadaniu przywrócenia utraconej jedności, i widział niezmierną pomoc w świadectwie męczenników należących do różnych Kościołów, którzy dzięki darowi własnego życia już doświadczyli jedności. Dla Papieża Benedykta XVI ekumenizm, w swym najgłębszym wymiarze, jest kwestią wiary, a zatem podstawowym obowiązkiem następcy Piotra. Dla Papieża Franciszka istotne jest, aby różne wspólnoty kościelne szły razem drogą jedności, ponieważ jedność rośnie gdy podąża się razem. Także on podkreśla znaczenie ekumenizmu krwi.

Aby uczcić tę podwójną rocznicę, Papieska Rada opublikuje w tym roku Vademecum ekumeniczne dla biskupów. Dlaczego ten nowy dokument?

Posługa powierzona biskupowi jest posługą jedności w jego diecezji oraz jedności między jego Kościołem lokalnym a Kościołem powszechnym. Lecz ma również istotne znaczenie dla ekumenizmu. Posługę duszpasterską biskupa należy rozumieć szerzej niż tylko posługę jedności jego kościoła, tak, aby obejmowała ona również ochrzczonych niekatolików. Dlatego w lokalnych kościołach to biskupi diecezjalni ponoszą główną odpowiedzialność za jedność chrześcijan. Vademecum ma na celu pomóc biskupom lepiej zrozumieć ich odpowiedzialność ekumeniczną i przełożyć ją na praktykę. Vademecum jest tak zaprojektowane, aby przedstawiać nowo mianowanym biskupom ich szczególne obowiązki wynikające z faktu, że mają oni towarzyszyć wszystkim członkom Kościoła w ich zaangażowaniu w ruchu ekumenicznym.

Inną inicjatywą Papieskiej Rady na tę rocznicę jest publikacja magazynu Acta Œcumenica, który stanowi wzbogaconą kontynuację biuletynu Information Service / Service d’Information wydawanego od ponad pięćdziesięciu lat. Jaki jest cel tego czasopisma?

Wielu wiernych ma dziś wrażenie, że ekumenizm utknął w martwym punkcie. W dużej mierze wrażenie to wynika z faktu, że nie posiadają oni wystarczającej wiedzy na temat rozwoju i postępu ekumenizmu. Dlatego ważne są działania mające na celu wdrażanie w życie najważniejszych osiągnięć ekumenicznych. Dotyczy to zwłaszcza dokumentów wypracowywanych i publikowanych przez komisje ekumeniczne. Jak wiadomo, nieczytane dokumenty są mało przydatne. Magazyn Acta Oecumenica ma na celu ułatwienie takiej recepcji, poprzez dostarczanie informacji na temat ekumenicznego zaangażowania Papieża Franciszka oraz działalności Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, a także poprzez prezentowanie głównych dokumentów dialogów ekumenicznych. Czasopismo chce również wspierać formację ekumeniczną, która ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości.

Ekumenizm realizuje się przede wszystkim w spotkaniach i dialogu. Jak obecny kryzys spowodowany pandemią koronawirusa wpływa na codzienną pracę?

Ekumenizm żyje dzięki dialogom oraz bezpośrednim, osobistym kontaktom. Obecnie nie jest to łatwo osiągalne. Z powodu ograniczeń spowodowanych pandemią koronawirusa nie możemy ani przyjmować gości ekumenicznych tutaj w Rzymie ani podróżować w celu spotkania przedstawicieli innych kościołów. Dialogi ekumeniczne napotykają ogromne trudności, gdy są prowadzone zdalnie przy użyciu „biura domowego”. Z drugiej strony, trudna sytuacja tej chwili przyczynia się do zbliżenia pomiędzy Kościołami chrześcijańskimi, które znalazły się w tej samej łodzi. Było to na przykład widoczne, gdy Papież Franciszek zaprosił wszystkie Kościoły chrześcijańskie, aby przyłączyły się do niego w celu wspólnego odmówienia Ojcze Nasz 25 marca, w intencji zakończenia pandemii. Na list, w którym przesłałem zaproszenie Ojca Świętego do głów Kościołów chrześcijańskich, większość odbiorców odpowiedziała bardzo szybko, wyrażając wdzięczność za tę inicjatywę. To pokazało mi, jak głębokimi stały się w międzyczasie stosunki ekumeniczne oraz jak dalece można je pogłębić w bardzo trudnych sytuacjach. Ale oczywiście będziemy bardzo szczęśliwi, gdy znów będziemy mogli spotykać się osobiście z naszymi rozmówcami i prowadzić dialogi.

Również Ksiądz Kardynał wkrótce będziecie obchodzić rocznicę: 1 lipca 2010r. został mianowany przez Papieża Benedykta XVI Przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Jaki jest bilans tych lat?

Przede wszystkim jestem zaskoczony szybkim upływem czasu. Uważam, że ta praca nie zawsze jest łatwa, ale bardzo piękna i ubogacająca. Jestem wdzięczny Papieżowi Benedyktowi XVI za powierzenie mi tej funkcji a Papieżowi Franciszkowi za potwierdzenie mnie na niej. Przez wszystkie te lata mogłem brać udział i wnieść mój wkład w różne wydarzenia i liczne inicjatywy ekumeniczne dwóch Papieży. Wiele się nauczyłem i wielokrotnie doświadczyłem, że w pracy ekumenicznej to, co otrzymujemy, jest większe niż to, co możemy dać. Jestem świadomy, że zasadniczo jest tylko jeden sprawca ekumenizmu, którym jest Duch Święty; my, tak zwani ekumeniści, jesteśmy tylko jego instrumentami, mniej lub bardziej słabymi. Dlatego po dziesięciu latach nie sądzę, że należy do mnie robienie podsumowań. Ta skromna rocznica jest raczej stosowną okazją, aby dziękować Duchowi Świętemu i prosić go, by kontynuował ekumeniczną drogę, umożliwiając nam podejmowanie właściwych kroków, które jeden po drugim, będą nas przybliżać coraz bardziej do jedności Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Polacy hojnie odpowiedzieli na apel papieża Franciszka

2020-06-05 11:50

[ TEMATY ]

Franciszek

katolikwpiera.pl

Papież Franciszek na początku pandemii ustanowił w ramach Papieskich Dzieł Misyjnych specjalny ogólnoświatowy fundusz solidarnościowy, aby pomóc mieszkańcom krajów misyjnych dotkniętych epidemią koronawirusa. Polacy szybko odpowiedzieli na apel Ojca Świętego.

Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce natychmiast uruchomiły specjalną zbiórkę na portalu katolikwspiera.pl. Dzięki wsparciu mediów informacja trafiła do wielu ludzi z wrażliwym sercem.

Papież Franciszek mówił o sytuacji w związku z koronawirusem: „Jedną z rzeczy, której mogliśmy nauczyć się podczas trwania pandemii jest ta, że nikt nie może uratować się sam, o własnych siłach”.

„Te środki zostaną przekazane na bezpośrednią ochronę przed epidemią najbiedniejszych na terenach misyjnych, ale też na wsparcie tych niezamożnych, zazwyczaj bardzo młodych jeszcze struktur misyjnych, instytucji służących duszpastersko i ewangelizacyjnie” – mówi dyrektor krajowy PDM ks. Tomasz Atłas.

„Kościół katolicki w Bangladeszu jest zawsze blisko biednych i najbardziej bezbronnych. Wyrażamy naszą wdzięczność, ponieważ nasza wspólnota w archidiecezji Dhaka mogła skorzystać z funduszu ustanowionego przez papieża w ramach Papieskich Dzieł Misyjnych” – powiedział Agencji Fides ks. Rodon Hadima, krajowy dyrektor PDM w Bangladeszu. Ks. Hadima opisał sytuację: „Z powodu lockdownu narzuconego w całym kraju większość ludzi w Bangladeszu nie ma pracy, pieniędzy na zakup żywności i w konsekwencji cierpi głód. Chrześcijanie i nasze instytucje religijne robią, co mogą, dzieląc się zasobami, aby pomóc rozwiązać tę trudną sytuację, dając cenne świadectwo wiary i dzieląc się miłością”.

Warto podkreślić, że pomimo bardzo trudnej sytuacji wspólnota chrześcijan w tym kraju także chce odpowiedzieć na apel papieża Franciszka. „Jeśli chodzi o specjalny fundusz solidarnościowy ustanowiony przez papieża w ramach PDM, ludność Bangladeszu chce wnieść swój wkład. Wysłaliśmy list z prośbą do wszystkich diecezji i instytucji religijnych, prosząc o ofiary, a wszyscy pozytywnie odpowiadają, przesyłając drobne datki. Mamy nadzieję, że wykonamy naszą misję jako PDM w Bangladeszu. Z drugiej strony chcemy wyrazić naszą wdzięczność, ponieważ nasza społeczność była jednym z beneficjentów tego specjalnego funduszu” – dyrektor krajowy PDM w Bangladeszu.

Jak podaje Agencja Fides, dzięki specjalnemu funduszowi solidarnościowemu PDM z całego świata wsparcie dotarło już do niektórych krajów Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej. Pomoc otrzymały siostry klaryski z klasztoru Matki Bożej z Guadalupe w Casablance (archidiecezja Rabat, Maroko). Pięć klarysek pochodzących z Meksyku już dawniej z trudem utrzymywało się dzięki produkcji hostii oraz wytwarzaniu produktów spożywczych sprzedawanych w sieci restauracji. Pandemia doprowadziła do zawieszenia tych inicjatyw i siostry nie były w stanie dłużej same się utrzymywać.

Wikariat apostolski w Puerto Gaitan w Kolumbii będzie mógł zapewnić utrzymanie kapłanom. Podobnie w Liberii, w diecezji Cape Palmas, wysłane dotacje posłużą do zagwarantowania wsparcia duszpasterzom, którzy przez wirusa nie są w stanie zarobić na utrzymanie. W liberyjskiej diecezji Gbarnga zgłoszono dwie pilne potrzeby duszpasterskie wynikające z kryzysu społeczno-gospodarczego: wsparcie księży i katechetów oraz stworzenie programów radiowych informujących w diecezjalnym radiu o koronawirusie.

W diecezji Francistown w Botswanie, gdzie wspólnoty katolickie są bardzo młode, pandemia ma poważny wpływ na duszpasterstwo wspólnot katolickich, z których prawie żadne nie są samowystarczalne. Wysłane dotacje zostaną zatem wykorzystane m.in. do zapewnienia działalności duszpasterskiej w 6 parafiach na obszarach wiejskich.

W diecezji Umzimkulu w Republice Południowej Afryki pandemia wpłynęła na życie ludności, działalność duszpasterską oraz sytuację ekonomiczną parafii, głównie położonych na obszarach wiejskich. Wsparcie z Funduszu pomoże lokalnym parafiom i wspólnotom religijnym w zaspokojeniu podstawowych potrzeb.

Na apel papieża Franciszka na portalu katolikwspiera.pl, gdzie zebrano 100 tys. zł, odpowiedziały 492 osoby. Część ofiarodawców wpłacała bezpośrednio na konto PDM – w 74 wpłatach przekazało 70 tys. zł. Wpłacały osoby indywidualne różnych stanów, parafie i wspólnoty zakonne. Łączna kwota, jaką dyrekcja krajowa PDM w Polsce przekaże papieżowi, to 170 tys. zł.

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: od dziś kaplica relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki ponownie otwarta

2020-06-06 09:08

[ TEMATY ]

rocznica

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Archiwum

Z okazji 10. rocznicy beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu zostanie dziś zainstalowana gablota z przedmiotami, które miał ze sobą ks. Jerzy w dniu swojej męczeńskiej śmierci. Wydarzenie odbędzie się o godz. 11.00 w kaplicy relikwii, która tego dnia zostanie ponownie otwarta dla wiernych.

W pancernej gablocie zobaczyć będzie można m.in. złoty medalik, który miał na sobie ksiądz Jerzy, honorową legitymację odznaki Akcji „Burza”, wezwanie na przesłuchanie do prokuratury, metalowy obrazek Matki Bożej z Dzieciątkiem pochylającą się nad żołnierzem AK, zapalniczkę z napisem “Solidarność”, czy orzełka.

W pierwszej, wcześniej udostępnionej gablocie, eksponowana jest sutanna, w której zginął ksiądz Popiełuszko, uprowadzony i zabity przez funkcjonariuszy SB 19 października 1984 roku. Legendarny kaznodzieja Mszy w intencji Ojczyzny, które sprawował w latach 80. ub. wieku w kościele św. Stanisława Kostki, przy tej świątyni został też pochowany.

W salach dolnego kościoła, mieści się Muzeum Księdza Jerzego Popiełuszki. Założył je ówczesny proboszcz, ksiądz prałat Teofil Bogucki niedługo po męczeńskiej śmierci kapłana. W 2004 roku, staraniem kolejnego proboszcza, księdza Zygmunta Malackiego, Muzeum otrzymało nowoczesną, multimedialną formę.

W dziewięciu salach muzealnych znajduje się kilka tysięcy eksponatów, w tym przedmioty osobiste księdza Jerzego, przedmioty związane z jego męczeńską śmiercią, zdjęcia, prezentacje filmowe i dźwiękowe.

Autorzy ekspozycji przedstawiają Błogosławionego jako kapłana, który odpowiedział na otrzymane znaki Boga i przez lata dojrzewał do męczeństwa. Pragnął być księdzem w określonych warunkach historycznych, dla ludzi, których Pan Bóg postawił na Jego drodze. Był świadkiem Chrystusa w trudnych czasach i wielu doprowadził do Boga swoim przykładem.

Dwie gabloty umieszczone w kaplicy relikwii ks. Jerzego Popiełuszki przechowują cenne przedmioty związane z Jego męczeńską śmiercią są odporne na wszelkie naruszenia fizyczne, ognioodporne, z regulowaną wilgotnością i temperaturą, podświetlane.Takie zabezpieczenie śladów pozwoli im przetrwać, by dalej świadczyć o męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki i umożliwi ich ekspozycję.

Przedmioty, które są świadkami męczeństwa i śmierci duchownego noszą ślady dramatycznych wydarzeń sprzed blisko 36 lat. Są poszarpane, pobrudzone, pełne błota. Dzięki wsparciu MKiDN, żoliborskiemu muzeum udało się przeprowadzić ich podstawową konserwację, tak, żeby ochronić tkaniny i zachować wszelkie ślady dramatu.

Od 1984 roku do grobu błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, znajdującego się przy kościele św. Stanisława Kostki obok muzeum, przybyły 23 miliony pielgrzymów. Spośród pielgrzymów i turystów z zagranicy najliczniejszą nację stanowią Amerykanie, następnie Francuzi i Hiszpanie – poinformował KAI Paweł Kęska z Muzeum i Ośrodka Dokumentacji Życia i Kultu Księdza Jerzego Popiełuszki.

Kapłan-męczennik wciąż cieszy się niezmiennym kultem. W Polsce jego relikwie są przechowywane w około 990 miejscach, m.in., w kaplicy sejmowej i prezydenckiej oraz w różnych kaplicach więziennych.

Kult kapelana “Solidarności” rozprzestrzenia się także za granicą. Jego relikwie obecne są w 448 kościołach i kaplicach w 61 krajach, m.in. w Wietnamie, Korei Południowej czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Od 1984 roku czyli daty śmierci ks. Popiełuszki, do żoliborskiego ośrodka dokumentacji zgłoszono 570 świadectw, także ze świata, dotyczących łask otrzymanych za wstawiennictwem ks. Jerzego. 20 z nich posiada dokumentację medyczną.

W Polsce są już 52 szkoły którym patronuje kapłan z Żoliborza. Jego imię nosi już 219 ulic, placów, z czego 5 za granicą, m.in. w Nowym Jorku i Budapeszcie.

Paweł Kęska zwraca uwagę, że polski męczennik pozostaje dla ludzi z całego świata postacią wciąż ważną i uniwersalną, a nie kimś z dawno minionej historii Polski. “Przed rokiem oprowadzałem pielgrzymów z Palestyny, którzy przejęci biografią ks. Jerzego powiedzieli: tak, to będzie nasz patron, patron prześladowanych chrześcijan, bardzo takiego potrzebujemy” – wspomina Paweł Kęska.

Zdaniem popularyzatora, osoba ks. Popiełuszki i jego znaczenie jest wciąż do odkrycia, m.in. dlatego, że wiele materiałów nie zostało do tej pory opracowanych, nie przeprowadzono również kwerend w archiwach, które mogą zawierać cenne materiały dotyczące działalności kapłana oraz tego, jak była ona na bieżąco oceniana.

Kęska wskazuje, że można dokonać kwerend w archiwach Solidarności, Radia Wolna Europa, w niektórych archiwach kościelnych czy choćby w regionalnych archiwach IPN. Zadaniem do zrealizowania jest z pewnością kompleksowe, wieloaspektowe opracowanie zagadnienia roli jaką spełniał kapłan w życiu publicznym. Wyraził przy tym nadzieję na rychłe rozpoczęcie prac z wykorzystaniem nieopracowanych i nieznanych dotąd źródeł.

***

Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 r. w wiosce Okopy na Białostocczyźnie, był kapelanem związanym z “Solidarnością” i robotnikami. Podczas Mszy za Ojczyznę sprawowanych w kościele św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu publicznie krytykował nadużycia władzy komunistycznej. Równocześnie – zgodnie z przytaczaną przez siebie ewangeliczną zasadą “zło dobrem zwyciężaj” – przestrzegał przed nienawiścią do funkcjonariuszy systemu.

19 października 1984 r. został porwany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa z IV Departamentu MSW. Po brutalnym pobiciu, oprawcy wrzucili księdza do Wisły na tamie koło Włocławka. Został pochowany na placu przed kościołem św. Stanisława Kostki, gdzie był duszpasterzem. W pogrzebie ks. Popiełuszki uczestniczyły tysiące ludzi.

Ks. Jerzy Popiełuszko został beatyfikowany 6 czerwca 2010 r. podczas Mszy św. na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

Obecnie trwa jego proces kanonizacyjny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję